Okropne urojenie...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Okropne urojenie...

przez ronaldinho 13 gru 2009, 17:58
Pomimo innych problemów o których na razie nie chcę pisać który za pewne bedzie chwilowy jest dla mnie najwazniejszy. Wczoraj popełniłem grzech masturbacji i podczas tego popełnienia doszła do mnie myśl, że jezeli meka i smierc Chrystusa miały miejsce, to jezeli nie wyspowiadam sie jutro ( tzn. dzis ) to nigdy nie będę już lubiany w klasie przez kolegów i koleżanki, po prostu mnie odrzucą. Wiecie co teraz odczuwam? Okropnie sie czuje, bo jestem pewien ze to sie stanie, a smiec i męka Chrystusa napewno miały miejsce w historii. Miałem isc do tej spowiedzi przez te mysli, no ale nie mogłem dzis z powodow X. Nie wiem prosze was nie wiem co robic? Boje sie ze sie tak stanie. A wierze w cuda , rozne cuda te eucharystyczne itd. Pomozcie! Pozdrawiam!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:45

Re: Okropne urojenie...

przez shadow_no 13 gru 2009, 18:08
Że grzech.. co?
Myślę, że pomyliłeś fora. Lub jest to jakaś prowokacja.
o_O
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: Okropne urojenie...

przez ronaldinho 13 gru 2009, 21:45
nie nie pomyliłem. Ok, po prostu onanizowałem sie i przy tym naszły mnie te mysli, ze jezeli to zrobie to jutro bede musiał isc do spowiedzi ( tzn. dzis ) bo jak nie to na meke i smierc Jezusa Chrystusa, moi koledzy i kolezanki z klasy sie odwroca, nie beda mnie lubiec i mnie odrzuca. Prosze ratujcie! Bardzo sie boje tego, a naprawde wierze w to ze Jezus Chrystus istniał itd. Doradzcie mi cos oby sie to nie stało! Błagam! Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Okropne urojenie...

Avatar użytkownika
przez linka 13 gru 2009, 21:50
Doradzam ci wizytę u psychiaty..............
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Okropne urojenie...

przez ronaldinho 13 gru 2009, 22:54
No ok pojde, ale narazie co mam myśleć? Bać się? Naprawde sie boje ;/ Pozdro
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:45

Re: Okropne urojenie...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 gru 2009, 23:06
A skąd koleżanki i koledzy mięliby wiedzieć ,ze to zrobiłeś?
Myslisz,że Jezus Chrystus sprawiłby taką sytuację, w której Oni by się od Ciebie odwrócili?

Onanizm uważasz za coś okropnego, niewybaczalnego, za grzech.......nie neguję...masz prawo tak myśleć...

A mozesz opowiedzieć coś więcej o sobie?Ile masz lat? Czy pierwszy raz zdarzyło się Tobie cos takiego.......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: Okropne urojenie...

Avatar użytkownika
przez scrat 14 gru 2009, 01:16
Po plamie na spodniach.

Polecam http://forum.wiara.pl/
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Okropne urojenie...

Avatar użytkownika
przez Victorek 14 gru 2009, 01:54
Powiem wam że, jak na dwóch adminów i moderatora bardzo moralne i trafne odpowiedzi do możlwie chłopaka naprawdę cierpiącego na zaburzenia :) Owszem mogą być takie wkrętki psychiczne jak opisujesz ale widząc po tobie i twoim stanie nie jest dobrze.
Nie ma co tutaj czytać czy mówić o wierze bo nie tu leży twój problem, ja miałem jak byłem młodszy jazdy że jeżeli nie pójdę do kościoła to coś się stanie, na szczęście nie było to tak silne że nie dezorganizowało mi życia, ale miewałem różne takie historie. Moim zdaniem to są natręctwa.
Jeżeli sam nie skumasz, że to nie jest możlwie, aby tak się stało, bo pytanie czy ty o tym wiesz, że mimo wszystko, mimo to iż Jezus istnieje a ty popełniłeś grzech, nie jest możliwe aby przez to coś komuś sie stało czy kogoś ktoś przestanie lubić. To nie ma takiego związku. Spowiedź inna sprawa, był grzech trzeba do niej przystąpić.
Ale mówię ci ty masz problem nie w wierze, więc nie bój się takich rzeczy i skumaj że to tylko chore myśli ci tak podpowiadają. Jeżeli nie dasz sobie sam z tym rady to czeka cie wizyta u psychiatry.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Okropne urojenie...

Avatar użytkownika
przez Słowianka 14 gru 2009, 08:52
Mnie się wydaje,że może to mieć związek z nerwicą natręctw.Wiesz,warto byś wybrał się do psychiatry...
I spokojnie,koledzy na pewno Cię nie odrzucą,chociażby dlatego,że się o tym nie dowiedzą ;)
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Okropne urojenie...

przez madame butterfly 14 gru 2009, 13:54
Słowianka napisał(a):Mnie się wydaje,że może to mieć związek z nerwicą natręctw.Wiesz,warto byś wybrał się do psychiatry...
I spokojnie,koledzy na pewno Cię nie odrzucą,chociażby dlatego,że się o tym nie dowiedzą ;)


Zgadzam się!! Musisz sie uspokoic, nic zlego sie nie stanie, koledzy się nie dowiedzą, pan Bóg tez tego nie sprawi by sie odwrócili od Ciebie! Takze spokoj i jeszcze raz spokoj! Domyslam sie ze Ci te mysli nie wychodza z glowy? Mysle ze jest to nerwica natrectw i powinienes zglosic sie do specjalisty jak najszybciej. Ustawi leczenie, psychoterapia i wszystko bedzie ok :smile:
madame butterfly
Offline

Re: Okropne urojenie...

przez etien 14 gru 2009, 14:50
Na początek muszę tu wyraźić swoje poirytowanie. A mianowicie shadow_no napisał:
Że grzech.. co?
Myślę, że pomyliłeś fora. Lub jest to jakaś prowokacja.

Sorki shadow_no ale jesteś tu administratorem więc wydaje się, iż powinieneś być bardziej zorientowany.
Z tego co pisze ronaldinho, to wynika że bardzo wierzy on w Boga, a w dodatku jest katolikiem. Bardzo dużo chrześcijanów uważa, iż onanizm jest grzechem. Czy uważa się tak słusznie, czy nie? W to już nie wnikam.
W każdym razie u osób bardzo wierzących bardzo często nerwica natręctw rozpoczyna się właśnie od obsesji na tle religijnym.

U mnie nerwica natręctw też pojawiła się od natręctw na tle religijnym. Owszem dotyczyły akurat innych kwestii niż w przypadku ronaldinho, ale miały miejsce.
Ja cały czas bałam się, że starcę miłość Boga. Jako chrześcijanka wiem, że nie jest łatwo stracić miłość Boga, chyba że się go samemu, świadomie, zgodnie z własną wolą wyrzeknie. Oczywiście ja się nie wyrzekam, tylko wręcz odwrotnie mówię Bogu TAK. Jednak w tym temacie miałam jeszcze pare lat temu straszne jazdy. Wydawało mi się, że jestem strasznie grzeszna, że ogólnie mam przerąbane itp. Ale to tylko nerwica, nie wiara.

ronaldinho możesz ufać Jezusowi. On właśnie umarł na krzyżu i zmartwych wstał właśnie po to aby żaden grzech nie mógł Cię od niego oddzielić. Zrobił to też po to abyś miał dobre, szczęśliwe życie. Bóg na pewno nie chce aby Twoi przyjaciele z klasy się od Ciebie odwrócili. Nie musisz też zawsze iść do konfesjonału, aby się wyspowiadać. Jeśli naprawdę Cię to dręczy to zwyczajnie przeproś Boga i nie pozostawaj w potępieniu. To co sobie wymyśliłeś jest totalnie nielogiczne i nie ma za wiele wspólnego z wiarą w Boga. Pamiętaj też, że Jezus nie jest Zeusem - tak więc żadne czary Cię nie dopadną. Bóg jest dobry i tak nie działa.

Ogólnie to co Cię dręczy jak tu już ktoś napisał nie dotyczy tak naprwdę wiary. Są to niestety obsesje nerwicowe. Jeśli takich myśli masz więcej może warto by było udać się do psychiatry!!!
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Okropne urojenie...

przez Amy Lee 18 gru 2009, 22:06
Admin jest niewierzący, więc forum oferuje tylko rozwiązania dla niewierzących :twisted:

Amon_Rah napisał(a):W ogóle nie widzę tu żadnego powiązania przyczynowego...? Co ma wspólnego jedno z drugim i trzecim?

Oczywiście, że nie ma. Ale chyba zauważyłeś, że osoby z zaburzeniami nie kierują się logiką tylko natrętną myślą.

Ronaldinho, na pewno musisz iść do lekarza psychiatry. Spowiedź jest wartościowa, ale ksiądz tak samo jak my zorientuje się, że masz jakiś problem/zaburzenie i nawet on może cię wysłać do lekarza!
Bóg na pewno się od ciebie nie odwróci, znajomi nie mają powodu, żeby źle o tobie myśleć. Chociaż myślisz tylko o tym jednym grzechu, pewnie masz jakieś inne problemy, które musi ci pomóc rozwiązać profesjonalista. My tylko możemy zapewnić, że z takich myśli i stanów da się wyjść. Na prawdę :smile:
Amy Lee
Offline

Re: Okropne urojenie...

przez okularnica 25 gru 2009, 22:58
Witajcie. Też mam nerwicę natręctw( miałam ją kilka lat temu, została niby wyleczona ale co jakiś czas natręctwa wracają, choć w mniejszym stopniu). Zazwyczaj są one na tle religijnym. Czasami boję się, że jak popełnię jakiś grzech( konkretny) to coś złego się stanie. Ostatnio złapało mnie kilka dni temu. Mam sny, które zazwyczaj się sprawdzają;/ i przyśniło mi się coś złego związanego z pewną rzeczą i jeszcze do tego przez przypadek rozbiłam to z czym jest to związane. Moim natręctwem jest teraz to, że nie powinnam zrobić tego, co chcę, bo nie dość, że mi się przyśniło to to jeszcze się to rozbiło i że coś złego się stanie jak to zrobię.
Jak myślicie czy to jest logiczne;)?
Offline
Posty
315
Dołączył(a)
31 paź 2009, 16:54

Re: Okropne urojenie...

przez madame butterfly 25 gru 2009, 23:24
Nie, to nie jest logiczne tak jak nie jest logiczna ta choroba:) A mogłabyś coś więcej napisac?
madame butterfly
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do