Nerwica natrectw zboczonych mysli

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez China 25 lis 2009, 17:35
Witam :)

Czy ktoś z Was jest w stanie wytłumaczyć mi skąd biorą się myśli dotyczące wszelkich dewiacji seksualnych ? Pytam w szczególności osoby, które ze swoim problemem zgłosiły się po pomoc do specjalisty - w jaki sposób tłumaczą Wam to psycholodzy/psychiatrzy ? Nie mogę zrozumieć dlaczego powstają takie myśli, jakie mają one znaczenie.

Takie pytanie zadala jedna forumowiczka w temacie innego mojego postu. Niestety nikt tam nie udzielil odpowiedzi pozniej dyskusja zeszla na inny temat. Pomyslalam wiec ze moze dobrze byloby przypomniec o tym moze znajdzie sie ktos kto cos na ten temat wie. Piszcie!

Pozdrawiam
China
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez Rafal89 25 lis 2009, 18:25
Moje osobiste przemyślenia i wnioski na ten temat, do których częściowo doszedłem, podczas moich spotkań z psychologiem.
Myśli dewiacyjne (należy dodać, że każdy pod tym pojęciem rozumie inne myśli na inne tematy).
mogą być:
- obroną przed pewnym lękiem, którego nie możemy, nie umiemy opanować
- sposobem na poradzenie sobie z niezaspokojonym popędem seksualnym
- w złym humorze ucieczką na tematy które sprawiają przyjemność :-)
- manifestacją ukrytych pragnień, które w sobie tłumimy

W sferze seksu i seksualności bardzo często ( z uwagi na: kulturę, religię, towarzystwo, zwyczaje, osobiste zahamowania, niedowartościowanie ) występują różnorakie konflikty wewnętrzne. Właśnie te konflikty mogą się ujawniać jako myśli często o charakterze bardzo "hard", ale myśli niepożądane.

To co napisałem powyżej dotyczy mojego przypadku. W każdym razie radziłbym Ci skontaktować się z psychologiem, być może będzie to dla ciebie bardzo trudne, ale to najlepsza droga do zrozumienia siebie i swoich myśli. Pozdro.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2008, 23:43

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lis 2009, 02:03
Ojj zbocury z Was i to duże :lol:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez madame butterfly 14 gru 2009, 14:32
człowiek nerwica napisał(a):Ojj zbocury z Was i to duże :lol:


Bez komentarza! To jest choroba, ze mamy takie myśli a nie zboczenie. I ta choroba wcale nie jest przyjemna, uwierz mi...

[Dodane po edycji:]

A tak wogóle, dlaczego nikt juz nie pisze na forum naszej kochanej Chiny? Czy nikogo juz nie ma z takimi problemami? Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami, mieliscie takie mysli, np. o tym ze jestescie pedofilami albo jakimis dewiantami seksualnymi? chcialabym sie dowiedziec czy nie jestem sama w tym wzgledzie oraz jak sobie radzicie, jakie leki stosujecie:) Piszcie!
madame butterfly
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez China 14 gru 2009, 20:34
Madame butterfly super, ze sie tu odezwalas moze to troche odkurzy te posty bo chyba popadly w zapomnienie a temat jest faktycznie warty poruszenia bo wiem, ze osobom ktore mialy takie mysli jest strasznie ciezko. Jesli sa osoby, ktore wiedza z czego moga sie brac tego typu schizy i jak sobie poradzic bo moze same z tego wyszly niech sie odzywaja bo to na prawde moze pomoc.
China
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez magdalenabmw 14 gru 2009, 20:52
A dlaczego nie spełniacie swoich pragnień? Wiecie, dopóki nikogo się nie krzywdzi to jest okej wszystko. Próbowaliście kiedyś jakąś swoją ostrą fantazję wprowadzić w życie? Może te mysli by sie uspokoiły?
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez madame butterfly 14 gru 2009, 21:21
magdalenabmw napisał(a):A dlaczego nie spełniacie swoich pragnień? Wiecie, dopóki nikogo się nie krzywdzi to jest okej wszystko. Próbowaliście kiedyś jakąś swoją ostrą fantazję wprowadzić w życie?

Chyba nie za bardzo rozumiesz istoty tej choroby. Problem nie dotyczy natretnych fantazji seksualnych, które mozna zrealizowac lub nie. Sa to obrzydliwe mysli, które same wciskaja sie do głowy i których nie mozemy sie pozbyc a dotycza okropnych rzeczy. Ja mialam m. in. natretne mysli o tym ze jestem pedofilem, przez co panicznie balam sie zblizac do dzieci( niby paradoksalne a jednak)i nienawidzilam siebie, pojawiały się myśli o tym, że jak zobaczyłam scene erotyczna w filmie to znaczy ze jestem zboczencem itp. Nienawidzilam siebie do tego stopnia, ze chcialam popelnic samobojstwo i wyladowalam w szpitalu...
madame butterfly
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez magdalenabmw 14 gru 2009, 21:49
Nigdy do końca nie zrozumiem, tak jak ktoś kto nie ma nerwicy lękowej nigdy do końca nie zrozumie mnie. To w takim razie jedynie dobra terapia, innego wyjścia nie ma. I dobre rady chyba niewiele zdziałają w tym temacie, bo jak widać sprawa indywidualna i terapeuta powinien ją rozwiązać. pozdrawiam
magdalenabmw
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez madame butterfly 23 gru 2009, 20:08
magdalenabmw napisał(a):Nigdy do końca nie zrozumiem, tak jak ktoś kto nie ma nerwicy lękowej nigdy do końca nie zrozumie mnie.

Faktycznie, masz rację. Nie powinnam pisać tak jak napisałam, bo niby skąd masz wiedziec jak to jest w nn. Ja tez nie wiem jak to jest miec nl ale domyślam się, że też jest to cholernie nieprzyjemne. Paradoksalnie to nas właśnie wszystkich tu łączy- wspólne cierpienie...
madame butterfly
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 20:24
A ja Wam powiem, ze wbrew temu co obie stwierdzacie to rozumiecie sie calkiem niezle, bo zadna nie odrzuca tego co mowi druga. Najtrudniej jest tlumaczyc cos ludziom spoza wszelkich zaburzen, dla nich to tylko dziwactwa i niedojrzale fanaberie.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez madame butterfly 23 gru 2009, 20:31
Podejrzewam że jakbym komuś ze znajomych ujawniła swoje myśli to by właśnie stwierdzili że jestem jakaś zboczona i powinnam się leczyć( z tym ostatnim to akurat mieliby racje;)) Jeny, w życiu nikomu nie wyjawie wprost o co dokładnie chodzi w mojej chorobie! Wiedzą tylko niektórzy i to tylko że mam depreche a nic o natretnych myslach.
madame butterfly
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 20:35
Deprecha myslisz jest lepsza, bezpieczniejsza? Ja ze swoja deprecha tez wolalem sie kryc. Ale jak juz wyladowalem w szpitalu to dalsze ukrywanie nie mialo sensu. No i tak oto wlasnie wyszedlem na wariata :D
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez madame butterfly 24 gru 2009, 00:37
Deprecha może nie tak wstydliwa... :oops: Chociaż też nie wszyscy o niej wiedzą- tylko "zaufani" ;) A nie mówię ani o chorobie ani o pobycie w szpitalu żeby nie wyjść na wariatkę :P Niestety nasze społeczeństwo szufladkuje ludzi którzy mają za sobą taki pobyt: był w szpitalu=świr!
madame butterfly
Offline

Re: Nerwica natrectw zboczonych mysli

przez toksyczna 04 sty 2010, 16:50
Szkoda, że temat nie rozwinął się jakoś konkretnie. Odnoszę wrażenie, że większość z nas, która męczy się z różnymi myślami trzyma je dla siebie i czeka .. Muszę przyznać, że mi osobiście przeczekanie pomogło, ale natrętne myśli trwały u mnie mniej-więcej miesiąc i tak naprawdę nigdy w nie nie uwierzyłam. Niepokoiły mnie strasznie, dręczyły, przeszło mi przez myśl, by sprawdzić czy są prawdziwe. Przetrwałam, zniknęły. Wciąż są rzeczy, na które gdy spojrzę, myśli powracają. Znikają jednak bardzo szybko. Boję się jednak o przyszłość. Wiem, że następny raz będzie i obawiam się, że może taki stan trwać dłużej, a myśli będą bardziej nasilone.
Nie mogę znaleźć naprawdę rzetelnych informacji dotyczących tej choroby, ma ktoś może coś godnego przeczytania ? Myślałam, że będzie tu znacznie więcej osób, które mają za sobą leczenie lub są w trakcie terapii. Zaczynam się zastanawiać, ilu nerwicowców poddaje się prawdziwemu leczeniu, a ilu trzyma wszystko dla siebie, czekając aż "samo przejdzie" ..
W każdym razie, jeśli macie jakieś informacje, będę naprawdę wdzięczna za udostępnienie ich.

Pozdrawiam serdecznie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
27 paź 2009, 18:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do