Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Avatar użytkownika
przez pasjonat26 17 kwi 2010, 15:56
Pedofilia dotyka głównie mężczyzn. Wynika to z tego że mężczyźni są wzrokowcami.

Kontakt seksualny z dzieckiem nie oznacza jeszcze skłonności pedofilskich. W obrazie klinicznym pedofilii osoba taka posiada niezmiennie jeden preferowany typ seksualny do dzieci które nie weszły w okres pokwitania. Wiek ten przyjmuje się do lat 12. Niektóre kraje - nawet Unii Europejskiej zakazują obcowania płciowego z osobami właśnie do lat 12 (zważywszy na teorię) takim krajem jest np UK. Obraz kliniczny pedofilii sprowadza się do zatrzymania rozwoju psychoseksualnego na określonym wieku u danego człowieka. Na wskutek tego taka osoba (już dorosła wiekowo) odczuwa popęd seksualny jedynie jeśli widzi dziecko czy dzieci... Coś takiego jak w pełni dojrzali ludzie odczuwają popęd seksualny do także dorosłej innej osoby, tak pedofil do dziecka. Tak już całkowicie od siebie to nie wiem czy można mówić o skłonnościach w takim przypadku bo jest to jeden i jedyny typ seksualny.
W pedofilii klinicznej raczej nie dochodzi do poczucia że robi się coś źle, funkcjonowanie psychicznie obu osób jest na bardzo podobnym poziomie, i tak jak dziecko nie rozumie co się dzieje i że to złe tak pedofil poprzez to że psychicznie zbliżony jest do dziecka nie jest w stanie tego zrozumieć.

Dużo trudniejszą do zdiagnozowania jest pedofilia wtórna. W tej odmianie pedofilii mówi się o jakimś wprawdzie normalnym typie seksualnym ale pociąg seksualny do dzieci jest jakby rozszerzeniem obecnych preferencji. Stanowi to wyrachowanie seksualne które z kolei wynika zawsze ze słabości seksualnej :mrgreen: Skłonności pedofilskie o których teraz można mówić nie stanowią tak dużego niebezpieczeństwa co w przypadku pedofilii klinicznej. Notuje się wyrzuty sumienia, rozumie się że to złe itp. Różnica między pedofilią kliniczną a wtórną jest tego typu że podczas fantazji seksualnych w pedofilii klinicznej nie ma dorosłych osób, a we wtórnej i są dorosłe osoby i są dzieci.

Klasyfikacja w ICD-10 pedofilii opiera się o następujące czynniki:
-Powtarzające się przez minimum 6 miesięcy nasilenie popędu seksualnego wobec osób ktore nie weszły w okres dojrzewania
-Skłonność do aktywności seksualnej z dzieckiem które nie znalazło się jeszcze w wieku dojrzewania
-Sprawca ma minimum 16 lat przy czym musi być starszy o min. 5 lat od ofiary

Tak właściwie ICD-10 pod względem merytorycznym mówi o tym samych kryteriach diagnostycznych co DSM-IV. Choć teraz już nie potrafię ich dokładnie przytoczyć.
Mówić że ktoś jest pedofilem znaczy mieć na uwadze pedofilię kliniczną. W przypadku pedofilii wtórej dosyć często towarzyszy jej zaburzenie tożsamości płciowej, a sama etiologia tego zjawiska sprowadza się zawsze do zaburzonego życia seksualnego w kontakcie intymnym z dorosłą osobą. W F65.4 remisja może być odnotowana poprzez poprawę funkcjonowania seksualnego ale tendencja do skłonności w takim przypadku zależeć będzie od satysfakcjonującego życia erotycznego.
Moim skromnym zdaniem to o ile są jakieś algorytmy którymi się specjaliści posługują o tyle są one bardzo nieprecyzyjne, a sam człowiek na tyle skomplikowany że nie jest się często w stanie podjąć jednoznacznej oceny czyjejś seksualności. Podczas badania wykonuje się najczęściej test rorschacha, który w praktyce niczego nie mówi bo wynik tego testu zależny jest od interpretacji osoby - z założenia kompetentnej... test na orientację seksualną z kolei opiera się na rysowaniu postaci ludzkiej. Dostaje się obszar i w nim osoba badana musi narysować człowieka, to w jaki sposób tego dokona i jakie rzeczy narysuje świadczyć ma o jego seksualności... Cóż może i skuteczne tego typu testy są podczas badania dziecka, dziecko nie wie jak skłamać a też myślenie abstrakcyjne jest niskie. Gdy bada się osobę dorosła i w dodatku pod kątem seksualności taki człowiek ma bardzo duży wpływ na wynik...
Do subiektywnej oceny każdego z Was.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
10 kwi 2010, 19:38
Lokalizacja
Wieluń

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez aankap 19 kwi 2010, 07:34
Ja nie mialam mysli o pedofilstwie ale o byciu lesbijką i wciąż je mam juz ponad miesiąc. Dręczy mnie to strasznie ponieważ mam chlopaka, ktorego kocham tyle, że te straszne dla mnie mysli mi w ogole przysłaniaja moje prawdziwe uczucia...Poza tym przyjaciele mają do mnie pretensje , że rzadko się z nimi widuje.. zresztą sama też mam o to do siebie pretensje. Czasem uważam ze to wszystko co przechodzi mi przez mysli to prawda a ja bym tylko chciala żeby to była nerwica... te mysli pojewiły sie po przeczytaniu jakiejś tam gazety i reportażu o tym ze dziewczyna zakochła sie w przyjaciółce i ja mam identyczne mysli a co gorsza artykuł tez czytałam ze swoją przyjaciółką którą znam X lat... i najgorsze jest to ze te mysli dotyczą w szczególności jej!! unikam jej jak moge i to jest straszne...juz nie wiem co o tym myslec.......bo gubię sie w prawdzie
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
28 mar 2010, 13:31

Re: Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez Złynasiebie 20 kwi 2010, 23:53
Czy pedofilię wtórną można zrozumieć w ten sposób : Nie układa mi się w życiu z osobą dorosłą, tracę ją i nie potrafię powiedzieć dlaczego, wszystko robiłem jak najlepiej potrafiłem, zaczął się okres depresji i nienawiści do kobiet. Następnie strach przed samotnością i nerwica ?
Czy może obiektywne, wyrachowane szukanie podniety w nieletnich w celu ulżenia sobie napięcia nie mogącego znaleźć ujścia w dorosłym ?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
16 mar 2010, 21:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez Sinner22 04 sie 2013, 09:48
Nerwica eklezjogenna to przez nauczanie dzieci o karzącym Bogu sadyście i przez księży, którzy wpajają, że człowiek i jego potrzeby to jeden wielki grzech. Jedzenie- grzech, seks- grzech itd. Ja sama miałam kiedyś natrętne myśli dotyczące Boga. Przeklinałam Go w myślach choć bardzo nie chciałam. Gdy wchodziłam do kościoła i patrzyłam na Jezusa na krzyżu w samej chuście na biodrach- natrętnie wyobrażałam sobie Go całkiem nagiego.
Jak byłam mała zadawałam rodzicom pytania czy pójdę do piekła i często się tym dołowałam. Pewnie m. in. przez strach przed grzechem ciężkim powstały u mnie myśli dotyczące robienia komuś krzywdy, strach przed tym.
Sinner22
Offline

Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez misiaaaa 06 sie 2013, 21:55
Sinner22 Chodziłaś na terapię? Co Ci pomogło? Mam ten sam problem.
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
11 mar 2010, 17:26

Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Avatar użytkownika
przez monk.2000 06 sie 2013, 22:09
Cześć. Jak ktoś kiedyś miał silną nerwicę na punkcie religii to nawet mogli go mianować jakimś świętym patronem.

Ja radzę sobie w specyficzny sposób, ale to powiązane z moja psychozą, więc nie potrafię go przekazać wam. Znam trzy metody, zmienić myślenie o świecie, wytłumaczyć sobie choć trochę zagadkę śmierci oraz pozwolić sobie na odczuwanie negatywnych myśli zamiast walczenia z nimi. Każdy bardzie doświadczony wam to powie.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

przez Sinner22 17 sie 2013, 12:09
misiaaaa napisał(a):Sinner22 Chodziłaś na terapię? Co Ci pomogło? Mam ten sam problem.


Nie, nie chodziłam na terapię. Te myśli dotyczące religii miałam jak dobrze pamiętam w gimnazjum albo w podstawówce. Jak się pojawiały bluźniercze myśli to zaraz przepraszałam Boga w myślach, albo ale one znowu atakowały. Ale potem jakoś mi to przeszło, może przez to, że jako dziecko szybko znalazłam sobie jakieś inne zajęcie, spotykałam się z koleżankami i moje myśli były zajęte czymś innym i natręctne myśli ustąpiły. A teraz nie mam natręctw związanych z religią, bo mam do niej inny stosunek niż kiedyś, uważam, że mam prawo się z nią nie zgadzać, z jej niektórymi założeniami.
Chyba ksiądz kiedyś powiedział na kazaniu, albo gdzieś przeczytałam coś takiego, że ,,jak zobaczysz jakąś niewiastę i pomyślisz sobie coś z nią związanego z seksem, to już z nią zgrzeszyłeś w myślach''. No bez przesady. Jak zobaczę jakiegoś fajnego faceta to też nieraz sobie coś takiego pomyślę i nie uważam, że mam przez to grzech, albo mam fantazje seksualne np.z jakimiś aktorami i uważam, że to moja sprawa i nikomu nic do tego i nie muszę się z tego spowiadać a jak ktoś uznaje to za grzech to jego problem.
Sinner22
Offline

Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 17 sie 2013, 14:07
Sinner22, tekst który przytoczylas był wypowiedziany przez Jezusa w Nowym Testamencie.
Kilka lat temu gdy jeszcze byłem wierzący, to było u mnie trochę natrectw związanych z religią, ale z bluznierczymi myślami nie miałem do czynienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Obrzydliwe mysli i nerwica eklezjogenna

Avatar użytkownika
przez Itka 10 maja 2016, 08:54
Interesuje mnie problematyka nerwicy eklezjogennej bez obrzydliwych myśli. Nie mam doświadczeń katolickich, bo wychowalam się w rodzinie innowierczej . Myślę, ze moje przeżycia religijne miały i chyba nadal mają przełożenie na moje zdrowie psychiczne i przewlekle utrzymujące się złe samopoczucie.
Gdyby ktoś miał ochotę na rozmowę, najchętniej na PM, zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
24 paź 2011, 20:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do