Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez ronaldinho 15 lis 2009, 14:26
Witam. Mam jakieś dziwne objawy a są to dziwne dotykania z przymusu, jakieś urojenia że jak czegoś nie zrobię to pójdę np. do piekła, albo nie będę grał w klubie itd. Ostatnio miałem że jeżeli popełnie taki grzech i sie nie wyspowiadam to nie będę grał. Wiele tego jest to nie daje mi żyć i jak myslicie co to jest? Przypuszczam że nerwica natrectw. Cały dzien mnie to tyczy, nie wie, co sie ze mna dzieje. Moje zycie to jedno wielkie bagno.Mam jeszcze problemy ze spowiadaniem się ( mam urojone grzechy, też tego wam ciezko opisac ale to moze innym razem ). Jeszcze jedno. Kiedyś byłem bardzo dobrym uczniem. Teraz jakoś te myśli mi sie kumuluja , ze jak to napisze w wypracowaniu to cos tam i naprawde źle mi sie z tym uczy!!! Nie umiem się normalnie uczyc! Ciagle te mysli itd. Teraz odbiło mi się to na ocenach. Miałem swiadectwo z paskiem, a teraz?! Najgorsze jest w robieniu powtorzenia z działu, szukamy czegos, a mi to jakos nie daje no nie wiem naprawde jak to opisac... Doradzcie mi cos i jeszcze jedno jak mozecie to pocieszcie bo ostatnio mam tak słabe oceny z biologii, chemii itd. ze juz nie moge tego wytrzymac. Pozdrawiam!
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:45

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2009, 14:40
ronaldinho, ile masz lat?
Bo to opisujesz wygląda mi na nerwicę natręctw, ale żeby to stwierdzić to już by wypadało przejść się do psychologa i z nim porozmawiać o tym.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez ronaldinho 15 lis 2009, 14:47
Nie powiem ile, ale jestem nastolatkiem. Nie nie pojde bo jak sam? Z rodzicami mam słaby kontakt, a z takiego czegoś by mnie wyśmiali. Mialem rowniez kiedys depresje, jestem tego pewien, ale po roku czasu wyszedłem z tego. Pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

Avatar użytkownika
przez linka 15 lis 2009, 15:09
Nie nie pojde bo jak sam? .........No jak masz takie podejście to ........... :roll:
Gwarantuję ci, ze większość rad jakie tu otrzymasz będą podobne do mojej.....bo nikt cię tu nie wyleczy.
To o czym piszesz to nerwica natręctw, może tylko jej poczatki.
Teraz tak: albo udasz się do psychologa szkolnego i wszystko opowiesz, albo poszukasz przychodni psychologicznej dla dzieci i młodzieży i tam się zarajestrujesz i pójdziesz do psychologa.

Narazie jedyne co mogę ci podopwiedzieć to, żebyś się czymś zajął, czymś co cię interesuje, sport, jakieś hobby, tak żebyś kierował myśli na inny tor...sama nigdy z natręctwami nie miałam problemu więc moje rady mogą być z lekka do d**y............ więc po raz kolejny namawiam do dogadania się z rodzicami i wizytą u psychologa.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez ronaldinho 15 lis 2009, 23:30
Nie wiem ostatnio co się ze mną dzieje... Naprawdę wali mi się w głowie, w życiu. Czuję takjakby zanik uczuć, przekłada to się na naukę. Moja nerwica nartęctw i skurupulatyzm, tak mnie wykonczyły, że nie mam nawet chęci o tym pisać... Nawet do psychologa by mi sie nie chciało by mi mówić o tym wszystkim... Naprawde duzo tego jest. Spowiadac mi sie nie chce ponieważ skrupuły mnie wykonczyły. Nie odrozniam juz grzechów rzeczywistych od prawdziwych... Nie... Czuję również jakis odstręt od Boga... Nie wiem czym jest to spowodowane. Nie chodzi o to że mam do Boga żal, ale np. na krzyź czy wogole zwiazane z tym rzeczy jakos taki odstręt czuje...Nie wiem czy kiedykolwiek wyjde z tego bagna, z tych mysli, niewiem wogole co mi dolega... Prosze pomozcie mi, bo nie wiem co robic!Pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Prosze pomozcie mi! Odpiszcie! pozdrawiam

[Dodane po edycji:]

Prosze pomozcie mi! Odpiszcie! pozdrawiam
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 lis 2009, 19:45

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez chillchasm 20 lut 2010, 21:51
Nie martw się, wyjdziesz z tego, jak twierdzisz "Bagna". Musisz brać pod uwagę to, że jesteś nastolatkiem. Każda osoba przechodziła przez niepewność dorastania. Jedni to znosili lepiej, jedni gorzej, moim zdaniem powinieneś zbagatelizować swój problem
chillchasm
Offline

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez Edi1000 22 lut 2010, 00:49
A fajnego macie psychologa w szkole?jak nie to idź do jakiejś poradni psychologicznej.3maj sie:)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
12 gru 2009, 13:09

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez etien 22 lut 2010, 02:16
ronaldinho to o czym piszesz to nerwica natręctw. Powinieneś pójść jak najszybciej do psychiatry, psychologa. Możesz wpierw pójść do psychologa szkolengo jeśłi tak byłoby Ci najłatwiej.
Pisałeś tu, że się obawiasz, że nie wiesz jak masz to załatwić oraz to, że nie będziesz mieć siły aby opowiadać ze szczegółami o tym psychologowi itp. Według mnie robisz wszytsko aby nic nie zrobić i odwlekać to w nieskończoność. My tu na forum Cię nie uleczymy, nic się nie zmieni od pisania postów. Co najwyżej może przebywanie na forum przyniesie Ci chwilową ulgę ale nie rozwiąze Twojego problemu. A jak sam zauważyłeś nerwica coraz bardziej utrudnia Ci normalne funkcjonowanie. Szukasz ulgi, czy chcesz być zdrowy? Oczywiscie to forum podtrzymuje na duchu i bywa bardzo pomocne, nie twierdze że miałbyś z tego zrezygnować, ale pamiętaj, iż pomimo dobrych chęci nie załatwimy za Ciebie tego co sam musisz. Ronaldinho do psychologa jak najszybciej!!! :)

Widzę też, iż dla Ciebie granie w klubie jest niesamowicie ważne. I pewnie właśnie dlatego nerwica głównie Cię tu atakuje. Najwyraźniej z jakiś powdów boisz się, że mógłbyś stracić coś co jest dla ciebie naprawdę ważne, na czym ci zależy. Tak jakbyś uważał, że na wszytsko musisz zasłużyć. Masz też problem z grzechami, które się mnożą w nieskończoność i sam już nie wiesz, które są prawdziwe, a które sobie zmyśliłeś. Jesteś strasznym perfekcjonistą, mam wrażenie jakbyś chciał być niemalże doskonały, stąd to ciągłe przypisywanie sobie grzechów. Boisz się że nie będziesz doskonały i z tego powodu spotka cię kara? Mam wrazęnie jakbyś postrzegał Boga jak jakiegoś tyrana, który rząda ofiar, poświęcenia. Dasz mu albo wszysko albo on odbierze Ci to co dał. Jednak Bóg taki nie jest. Pomyliłeś Boga z Zeusem. Bóg Cię kocha i pomyśl, że za każdym razem kiedy upadasz on przychodzi po to aby znów Cię podnieść. Czujesz rozdrażnienie do Boga? Nie, według mnie czujesz rozdrażnienie do natręctw. Bo to wszytsko co jest teraz w Twojej głowie to natręctwa na tle religijnym, a nie prawdziwy Bóg, czy też Twoje prawdziiwe myśli o Bogu. Pamiętaj, że Bóg Cię kocha. Bóg jest dobry i On chce abyś był szcęśłiwy, a nie zadręczał się wymyślonymi grzechami.

Powinieneś z kimś o tym porozmawiać. Może z jednym z rodziców? Na pewno wizyta u lekarza. ronaldinho bardzo przydałaby Ci się też terapia.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Ohydne życie i jeszcze problemy z nauka...

przez emidepeaster 08 kwi 2010, 01:54
Mam takie wrażenie, ze mnie te posty dosyć dobrze określają, chyba aż za dobrze, no zupełnie nie wiem co mam powiedzieć,
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
15 sty 2010, 20:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do