Lęk przed chorobą psychiczną

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez robson 02 cze 2007, 22:55
Sadna. Mam podobnie jak Ty, z tym ze u mnie to sa mysli gorsze. Naprzyklad musze sobie wmawiac ze nie jestem homoseksualista, albo ze fakty które nie mialy miejsca sa rzeczywiscie urojone. Np taki fakt ze mój brat zawiózł mnie do szpitala samochodem gdy mialem ostre urojenia. To mialo miejsce na poczatku choroby czyli 6 lat temu. Bardzo kocham brata za to co zrobil i jak sie mna zaopiekowal po ustapieniu natrectw (rekonwalescencja). Ale za kazdym razem jak przyjezdza do nas (mieszka z rodzina w innym miescie) przychodzi mi do głowy mysl ze "brat mnie wsadził do szpitala". Mysle ze w mojej głowie tez sa dwie sfery: jedna to swiadomosc, a druga to mysli natretne. Z jednej strony wiem ze to ze brat mnie zawiózł do szpitala bylo koniecznoscia, a z drugiej strony pojawiaja sie mysli ze brat jest moim wrogiem. Cały czas walcze z ta mysla, gdy moj brat jest u nas, ale to ma wplyw na moje podswiadome zachowanie. Jestem jakis "nieswój". Dodam ze mimo choroby w miare normalnie funkcjonuje, studiuje na politechnice. Wiem ze jestem chory, jestem tego w pełni swiadomy. Poza tym nie jestem homoseksualista, mam dziewczyne. Pozdrawiam wszystkich....
Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz, cudne manowce...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
30 maja 2007, 14:37

przez sadna 03 cze 2007, 12:54
To chyba może być derealizacja. Tak lęki były dominujące. Nie wiem już co ze mną...Nie wiem jak to się dzieje, że wykonuję zwykłe czynności. Tak jakby robiła to moja podświadomość, a nie ja. To jest jak jakiś koszmar. Boję się cholernie! Czy ja panuję jeszcze nad sobą?
Byłam już u psychiatry i psychologa. Następna wizyta za 2 tygodnie. Co ja do tej pory pocznę. Jak ja to wytrzymam? Ten Seronil to w ogóle coś daje? Chciałabym spać 24 h na dobę, wtedy czuję się świetnie. Kurczę, nie chcę spieprzyc całego swojego zycia! Mam dopiero 18 lat!! Chociaz z drugiej strony jest już mi wsyzstko jedno. Przyjemnosci z zycia nie odczuwam już wcale. Wszystko wydaje mi sie takie odległe.
Boję się, że już z tego nie wyjdę. Że to już koniec.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
21 maja 2007, 12:59

przez Mahadevi 18 cze 2007, 19:57
Sadna, Michz, Robson i inne kochane istotki.
Ja mam identycznie. Od kilku tygodni prześladują mnie myśli, że albo zwariowałam albo zwariuję. Mam wrażenie jakbym nagle nie była sobą...
Utwierdzam sie w przekonaniu, ze jestem zdrowa to tylko kolejne lęki, natręctwa, ale gdy zaczynam coś mówić, lub wykonywac jakies czynnosci przy innych ludziach ciągle mam wrażenie że robię to inaczej niż zwykle i zdradzam wszystkim swoją chorobe pscyhiczną. To jest jakaś paranoja. Wydaje mi się to śmieszne, aczkolwiek te idiotyczne myśli mnie nachodzą...
Jak jestem zmęczona, czy czymś wyprowadzona z równowagi (wiadomo - proza życia) to boje się że puszczą mi jakies hamulce i zaraz oszaleję, ze ejstem juz tylko o krok. Mnie równiez przeraża towarzystwo ludzi naprawde chorych, np. samotnych starców którzy gadają do siebie w autobusie czy osób z zespołem downa które robią coś dziwnego...
Masakra.
Jestem jednak pewna że to tylko lęki i natręctwa, że sami się nakręcami, ale jednocześnie jak już tu wileu ludzi podkreślało w ten sposób bronimy się przed chorobą - odpędzamy ją.

Pozdro dla wszystkich innych wystraszonych ludków :-)

Jak ja Was lubię :-))))))))))))
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ryba13 19 cze 2007, 10:04
shadow_no napisał(a):Też miałem taki okres w życiu, że bałem się - mówišc najproœciej - że zwariuję.
Lęki minęły... Wytłumaczyłem sobie, że nie możliwe jest, aby od nerwicy lękowej oszaleć

potwierdzam wszystkop minie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
18 sty 2007, 14:09

przez michz 13 lip 2007, 11:33
Witam.
Dochodzę powoli do siebie. Jestem totalnie wyczerpany i na lekach (seroxat, wcześniej effectin, lerivon, afobam) Mialem/mam silną depresję ale powoli odzyskuję ochotę do powrotu do normalności. Schizofrenia to nie jest ale mój stan jest fatalny. Na razie jeszcze psychoterapia nie wchodzi w grę ale i tak jest o niebo lepiej.

Pozdrawiam
michz
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 maja 2007, 10:21

Avatar użytkownika
przez jowita 13 lip 2007, 18:14
tez sie boje ze kiedys zwarjuje ze mi poprostu odbije :roll:
Może zawsze trzeba najpierw przejsc przez piekło......by zrozumiec czym naprawde szczeście jest.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
24 maja 2006, 09:35
Lokalizacja
Gdańsk

przez scream 21 lip 2007, 17:40
witam wszystkich jestem dopiero tu pierwszy raz też mam problemy z odczuciem rzeczywistości jak by moje życie było snem i przez ten stan najcześciej mam leki mam mysli że nie wiem co sie ze mna dzieje albo ze nie poznaje siebie że nie wiem kim jestem nie mogę siebie odnaleści cągle towarzyszy mi nie pokój do tego jeszcze mysli że oszaleje, lub że zrobie krywde bliskim jest to takie rzeczywiste że czuje sie jak jakis kryminalista ,wariat ,psychopata itd najczesciej wystepuja one w nocy wtedy jest fatalnie nie spie i mysle i popadam w taki stan jakbym miała by mi palma zaraz odpic. Do tego mam ciągle rozbiegane mysli zagubiony jestem nie wiem co mi jest i coraz bardziej sie poddaje mysle że juz mi nikt nie pomoże a chce życ chce spełniać swoje marzenia ale ta choroba przekresla wszystko. Nie wiem co już mam robić. jeżeli ktoś ma podobne objawy to prosiłbym o kontakt.
in this river
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lip 2007, 17:00
Lokalizacja
Hajnówka

Avatar użytkownika
przez rolingstone 23 lip 2007, 11:19
Prawdopodobnie masz po prostu nerwicę natręctw z objawiami derealizacji i depersonalizacji.
Na pewno nie zwariujesz. Nie martw się. Ale polecam kontakt z psychiatrą i w miarę szybkie leczenie. Nie oszalejesz, ale będziesz się niepotrzebnie męczył.

Pozdro
Nerwicę można pokonać :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
304
Dołączył(a)
04 kwi 2006, 12:52
Lokalizacja
Wawa

Lęk przed chorobą psychiczną

Avatar użytkownika
przez Jovita 23 lip 2007, 13:02
Hej, jestem tu nowa, ale czytając wasze wypowiedzi na temat nerwicy powiem wam że mam tak samo. Najgorzej jest w nocy, potrafie się budzić kilka razy i nie moge zasnąć,także czuje że oooszaleje, ale jakoś musze nauczyć się z tym żyć :? Powiem wam że oprócz tych lęków które mam od niedawna bo od jakiegoś miesiąca, choruje jeszcze na depresje i wypadanie płatka zastawki mitralnej. Tak więc oprócz tych okropnych lęków zmagam się z wieloma dolegliwościami które są baaaaaardzo dokuczliwe i załamujące. Więc trzymajcie się.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

żYCIE STRACIłO BARWY :(

Avatar użytkownika
przez From_NewYork 15 wrz 2007, 16:13
Ja co dzien mysle ze zwarjuje najgorzej jest gdy zblizam sie wodługo mnie do granicy miedzy zdrowym rozsądkiem a chorobą psychiczną.Bardzo sie boje shizofrni mysle o tym czały czas ze mam ją ze ta choroba sie rozwija bylem juz chyba u 5 lekarzy psychiatrów i kazdy z nich mowi mi ze mam NN,ale ja nadal swoje. :( Nie wiem ostatnio uciekam sie do alkocholu chodz biore leki wiem ze to nie rowwiazanie ale tylko pogorszenie sprawy.wydaje mi sie ze rowniez mam depreche nic mi sie nie chce robic mało zeczy mnie cieszy ostatnio to nic!Nie wiem czy przegrałem swoje zycie.....
Szlachetne zdrowie nikt sie nie dowie jako smakujesz aż sie zepsujesz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
04 sty 2007, 16:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do