Natręctwo dotykania przedmiotów

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwo dotykania przedmiotów

przez Simba 30 kwi 2006, 20:07
Hej, nowy jestem. Jeszcze wcale się nie udzielałem...ale chyba czas zacząć.

Ale nie wiem, od czego za...a, juz wiem...

Mam nerwicę. To chyba nie nowość na tym forum heh, ale u mnie dochodzą jeszcze tiki nerwowe, np. ech, to głupie i się wstydzę...jak np. myję zęby i trzymam w łapce szczoteczkę (do zębów), to zataczam ręką jakieś dziwne kółka, i dotykam np. kranu :], albo umywalki, muszę dotknąć mydła...to jest chore...
Co jeszcze? Od niedawna, jak mam zamknięte usta, to przygryzam wargi, ale tak mocno, że chwilami czuję, jakbym sobie odgryzał kawalek mięsa...:( I to boli, czasami i bardzo, krew się też często leje po takim odgryzaniu...błech, wiem, że obrzydliwe...
Mówię do siebie. To normalne? Np. jak gadam na gg, zamin coś napiszę, to muszę to powiedzieć...czasami zanim wyjdę na dwór, to wyglądam przez okno, czy np. ludzie chodzą po dworzu. (nie przepadam za ich towarzystwem) Cóz, jestem zmuszony (tramwaj, autobus, sklepy), więc ze strachem przed ludźmi nadal sobie jakoś radzę. Czasami jestem aż za bardzo pewny siebie i potrafię zaczepić i zagadać z zupełnie obcą osobą...

Muszę jeszcze wychodzić z psem...:/ Ja się...boję wyjść z psiakiem...:/ To się może wydawać śmieszne, ale...dla mnie to trudne. Tak się boję, że prawie się nie popłakałem, jak myślałem, że muszę to zrobić. No ale kobieta mnie poprosiła. W życiu psa nie miałem. Nigdy nie chciałem mieć. W dzieciństwie jeden mnie o mało nie zagryzł...na szczęści skoczny byłem i na bramę wskoczyłem, straciłem tylko trampka (chyba lewy). Ale wspomnienia pozostały. :( Do dziś, jak widzę jakieś samotnie błakające się większe psy, to się boję, serce mi wali jak młotem. Ale psy chyba to wyczuwają...qmple mi mówią, czego Ty się boisz, uspokój się...łatwo powiedzieć - trudniej wykonać. Też tak ktoś ma, że proste czynności jest tak trudno wykonać, a nawet jest się obojętnym na to, co może być skutkiem np. nie wyjścia z psem...(chyba każdy wie...) ale ...czasami mnie to wcale nie obchodzi. jestem obojętny na tyle rzeczy. nawet, gdyby ktoś wpadł pod pociąg, a ja bym to widział, to nic bym sobie z tego nie zrobił...:(((

Jestem wrażliwym chłopakiem, ale boję się, że kiedyś ta obojętność na otaczający świat mnie zabije...

Da się coś z tym zrobić? chociaż z tą obojętnością? Jak Wy sobie z tym radzicie? Przecież chyba nie jestem sam...:(

[ Dodano: Pon Maj 01, 2006 11:15 am ]
Hej, a czy może ktoś z Was boi się ślimaków? Jak jakiegoś widzę to tak mi serducho wali, że głowa mała. :) A jak stoi na mojej trodze, to biorę rozpęd i przeskakuję go, bo boję się, że mnie zaatakuje. :/

Jest taka fobia?
Żyję w tempie 180BPM.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 mar 2006, 22:11
Lokalizacja
Maków Mazowiecki

Avatar użytkownika
przez dalilah 01 maja 2006, 14:56
witaj! Twoje nerwice natrectw w lazience (z tym mydlem i myciem zebow bardzo przypominaja moje), psow tez panicznie sie boje i zawracam z drogi jak tylko jakiegos widze, natomiast slimaki nie robia na mnie wiekszego znaczenia. Za to nalogowo musze dotykac przedmiotow na mojej drodze (jakie to wkurzajace). Juz chyba wolalabym bac sie slimakow (przynajmniej rzadko je mozna spotkac). Witaj w klubie "osobliwosci" :-)
Secret Garden "Nocturne" - opowiesc o mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
164
Dołączył(a)
27 lut 2006, 14:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie

Ślimaki...:)

przez Simba 01 maja 2006, 15:21
Rzadko? Teraz ciągle pada! Jest mokro...a ich pewnie są setki. :] przeciwko mnie...:) Co do dotykania tych przedmiotów...to faktycznie głupie...zwłaszcza, jak to ktoś zobaczy i zacznie komentować...
Żyję w tempie 180BPM.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 mar 2006, 22:11
Lokalizacja
Maków Mazowiecki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Virginia 01 maja 2006, 18:47
Simba, a nie mozesz starac sie walczyc z tym rozumowo?

Przeciez jak slimak moglby Cie zaatakowac. To jest przeciez nie mozliwe. Slimak nie jest w stanie nawet cie ukasic.

Nigdy nie slyszalam o takiej fobi. Ciekawe skad Ci sie to wzielo. Moze myslisz strach z obrzydzeniem?

Postaraj sie myslec o slimakach jako malych nie groznych zwierzatkach, ktorymi w istocie sa!

A myslalam, ze mnie juz nic nie zdziwi....
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

Slimakowania ciąg dalszy...:)

przez Simba 01 maja 2006, 19:44
Hehe. No wiem, że mnie nie zaatakuje...ale...co mnie obrzydza...kształt spirali...takiej przestrzennej...i ogólnie mięczaków się boję...są obrzydliwe...:/
Ostatnio edytowano 16 maja 2006, 06:42 przez Simba, łącznie edytowano 2 razy
Żyję w tempie 180BPM.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 mar 2006, 22:11
Lokalizacja
Maków Mazowiecki

Re: Slimakowania ciąg dalszy...:)

Avatar użytkownika
przez Virginia 01 maja 2006, 23:23
Simba napisał(a):Hehe. No wiem, że mnie nie zaatakuje...ale...co mnie obrzydza...kształt spirali...takiej przestrzennej...i ogólnie mięczaków się boję...są obrzydliwe...:/


troche tego nie rozumiem, boisz sie,choc wiesz, ze nic Ci nie moga zrobic, czy boisz sie, bo one po prostu w twoim pojeciu sa obrzydliwe?

Poczucie obrzydzenia a strach to dwie zupelnie rozne rzeczy...
Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
509
Dołączył(a)
28 mar 2006, 21:00
Lokalizacja
...z daleka

...

przez Simba 14 maja 2006, 12:09
Boję się, bo są obrzydliwe...:/ Ale nie skupiajmy się tylko na ślimakach...

Skupmy się np. na innym dręczącym mnie problemie...jak mogę sobie poradziić z przygryzaniem, a czasami wręcz odgryzaniem wewn. strony wargi, jak jestem w stresującej sytuacji...bądź nawet jak idę przez miasto...
Żyję w tempie 180BPM.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 mar 2006, 22:11
Lokalizacja
Maków Mazowiecki

Avatar użytkownika
przez emily 14 maja 2006, 22:20
tez obgryzam wargi.
czasem tak mocno, że jedzenie i picie
sprawia mi ogromny ból..

pozatym to strasznie denerwujące, bo
b.często nie moge sie od tego powstrzymac
nawet gdy jestem w szkole czy w autobusie,
a ludzie sie wtedy dziwnie na mnie gapią :/

sama nie potrafie z tym sobie poradzić
wiec nie wiem jak ci pomóc :(
moze chociaż myśl że nie jesteś
sam z tym problemem podniesie
cie na duchu.

3maj sie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 maja 2006, 22:22

przez Simba 16 maja 2006, 03:29
Ciężko jest się od tego powstrzymać...:/

Czy umówienie się na wizytę u psychiatry pomoże?

Jestem z Tobą, emily. :)

Ja staram się przygryzać częściej, ale z mniejszą siłą...i myślę, że w końcu przestanę, jestem dobrej myśli...:)
Chcieć, to móc...
Żyję w tempie 180BPM.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
13 mar 2006, 22:11
Lokalizacja
Maków Mazowiecki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości

Przeskocz do