Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez k_asiek 02 lis 2009, 02:47
Czy ktoś może zetknął się już z podobnym problemem??
Objawia się to tym, że stoi się całymi dniami przed lustrem i bez przerwy odczuwa sie przymus sprawdzania czy włosy z każdej strony sa równo obcięte.... nawet gdy juz sa idealnie równo to po odejsciu od lustra po chwili znowu sie wraca i wykonuje tę samą czynność i tak bez końca w nieskończoność...
obcina sie wtedy włosek po włosku dosłownie i wtedy znów zaczyna sie wydawać że teraz to dopiero jest krzywo w porównianiu z tym co było wcześniej. To jest strasznie męczące może trwać od 2 do 7 dni nawet bez ustanku. towarzyszy temu starszny brak pewności co do swojego wyglądu, stres, lęki różne że ciągle jest krzywo, z myślami samobójczymi łacznie. To jest straszna gehenna...

Zaczęło się to u mnie po nieudanym związku z chłopakiem i trwa już od ok. 8 lat, a może nawet dłużej.
Ktoś kto tego nie ma, nie może sobie nawet tego wyobrazić.
Czy jest ktoś kogo dotknęło to samo i jak z tym walczyć ? :cry:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lis 2009, 02:32

Re: Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez Babooshka 03 lis 2009, 11:45
Jedyne co mogę doradzić to jak najszybciej wybierz się do psychiatry. Domyślam się, że jak ktos napisze, że ma podobne problemy to może przynieść chwilowa ulgę ale najważniejsze to iść do lekarza i zacząć się leczyć. JA osobiście nie mam takich objawów jednak mam lub po leczeniu miałam wiele innych, które doprowadzały mnie do rozpaczy i niemożności normalnego funkcjonowania. Najlepiej udaj się do psychiatry jak najszybciej, takie kłopoty są bardziej powszechne niż nam się czasem wydaje i trzeba je traktować jak każdą inną chorobę tj. iść do lekarza i rozprawić się z tym. Takie dolegliwości są wyleczalne, nie ma co zaczytywać się w "jęczarni" innych i bez sęsu nakręcać negatywnie - nie chcę oczywiście nikogo urazić, ale lepiej nie zaczytywać się zbyt w negatywnych opiniach bo mogą niepotrzebnie zaszkodzić.
Ja mam nerwice natręctw i doszło niestety do ciężkiego "rzutu" zanim zdecydowałam się iść do lekarza. Od tamtej pory tj. już ponad rok się leczę i jest coraz lepiej.

Pozdrawiam,
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez k_asiek 09 lis 2009, 01:33
...no tak Babooshka oczywiście,że masz rację, rozważam to samo wyjście, tyle że jak sama powiedziałaś akurat nie masz tego natręctwa tylko inne. Wiesz czasem wolała bym mieć jakieś inne niż stanąć w drzwiach gabinetu psych. i oznajmić- "panie doktorze obcinam sobie włosy i nie mogę przestać" - jak to brzmi Twoim zdaniem...?

Czuję się przez to taka upokorzona i naprawdę ciężko mi z tym żyć, a jak jeszcze pomyślę że ktoś mógłby to nieumyślnie nawet podsumowac jakimś uśmieszkiem to chyba wolała bym już się zabić... naprawdę nei jest łatwo przyznać się obcej osobie do czegoś tak "głupiego". Tutaj póki co można być incognito, w realu wygląda to nieco inaczej.

Pozd.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lis 2009, 02:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Avatar użytkownika
przez Rev 09 lis 2009, 02:37
k_asiek napisał(a):...no tak Babooshka oczywiście,że masz rację, rozważam to samo wyjście, tyle że jak sama powiedziałaś akurat nie masz tego natręctwa tylko inne. Wiesz czasem wolała bym mieć jakieś inne niż stanąć w drzwiach gabinetu psych. i oznajmić- "panie doktorze obcinam sobie włosy i nie mogę przestać" - jak to brzmi Twoim zdaniem...?

Czuję się przez to taka upokorzona i naprawdę ciężko mi z tym żyć, a jak jeszcze pomyślę że ktoś mógłby to nieumyślnie nawet podsumowac jakimś uśmieszkiem to chyba wolała bym już się zabić... naprawdę nei jest łatwo przyznać się obcej osobie do czegoś tak "głupiego". Tutaj póki co można być incognito, w realu wygląda to nieco inaczej.

Pozd.


Wierz mi, że psychologowie i psychiatrzy słyszą dużo bardziej pokręcone rzeczy codziennie od rana do wieczora. Powstrzymujesz się teraz przed pójściem do specjalisty z powodu wstydu kiedy on będzie myślał "o na reszcie jakaś w miarę normalna".
We'll ride the spiral to the end and may just go where no one's been
Avatar użytkownika
Rev
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 lis 2009, 21:59
Lokalizacja
Śląsk

Re: Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez Babooshka 13 lis 2009, 11:01
Dokładnie zgadzam się z przedmówcą co do tego że dla psychologa to normalka. Poza tym w nerwicy właśnie o to chodzi że dopada cie w tym najczulszym obszarze: dla Ciebie to obcinanie włosów, dla innych że są skrytymi mordercami dla jeszcze innych co innego. Jednym słowem nie widzę nic dziwnego w Twoim problemie.

Główka do góry!!!
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez k_asiek 16 lis 2009, 01:10
Dzieki za wsparcie. Tylko proszę nie porównujmy tego do skrytych zabójców- to tylko włosy :p
A poza tym przemyślałam to i przeszło.... Nie chce już do tego wracać. Chyba nawet to nie było zadne natrectwo tylko jeden z objawów nerwicy. Po prostu miałam doła. Czasem jak komus nerwy puszczą to szuka byle powodu zeby sie jeszcze bardziej udreczyć. Chyba to jest taki mechanizm działania.

Pozdrawiam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 lis 2009, 02:32

Re: Natrętne obcinanie włosów !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

przez zuzik44 16 lis 2009, 19:32
ja mam tez natrectwo zwiazane z wlosami, ale chodzi o obcinanie koncowek. jak widze wlosa z rozdwojona koncowka, to musze natychmiast go obciac. I tak przegladam wlosek po wlosku w wyszukiwaniu polamanych wlosow albo rozdwojonych. Jak znajde i utne, to sie uspokajam. W sumie to nawet to mnie jakos uszczesliwia, bo czuje , ze te kilka wlosow jest przez to zdrowszych. Wszystko byyloby fajnie, pieknie, ale ja tak moge siedziec kilka godzin nad tymi wlosami i zawsze sie znajdzie jakas koncowka do podciecia.Uspakajam sie przy tej czynnosci, ale tez zla jestem na siebie,ze marnuje swoj czas i ze nie moge sie od tego uwolnnic :(
150mg effexor + 10mg lexapro
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
11 kwi 2009, 13:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do