Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez Mister94 30 paź 2009, 08:57
Witam
Znów pisze ze swoim problemem :roll: wiem, wiem pewnie myślicie, że jestem upierdliwy i w ogole, no ale nie daje mi to spokoju mianowicie: wczoraj wieczorem znów musiałem sie wyżalić no i mama jak mnie przekonywała że mój problem, że ktoś sobie coś przeze mnie zrobił jest tylko w mojej głowie, to była tego tak niesamowicie pewna jak tego, że jutro będzie dzień (tak mi powiedziała). Jak ona może być tego tak pewna? Przecież sama nie wie co ja tam wypisywałem (ja juz tez nie) No a mnie to dalej nie przekonuje czuje się tak jakbym był przyparty do muru. A co będzie jak przestane o tym myśleć, a ktoś sobie coś zrobił? To tak jabym chciał zapomnieć o swojej zbrodni. Ten problem jest chyba nie dorozwiązania, ponieważ nie moge pogadać ze wszystkimi z którymi kolwiek pisałem, bo to po prostu nie możliwe, a jeśli tego nie zrobie nie przestane myśleć ;/ Ech... jakbym wiedział ze net tak mi zniszczy zycie to wywalilbym modem w dniu w którym go pierwszy raz dostałem. Jedyne co to pojde do spowiedzi wyspowiadam sie i może Bóg mi odpusci
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez wovacuum 30 paź 2009, 09:01
nie wiem za bardzo o co chodzi,nie czytalam twoich postow,ale moze w skrocie napisz skàd takie mysli ze ktos sobie cos przez ciebie zrobil?pozdrawiam
wovacuum
Offline

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

Avatar użytkownika
przez scrat 30 paź 2009, 09:32
Jakby ludzie zabijali się przez to że ktoś im coś w necie napisał albo np. na nich zatrąbił to już dawno byśmy się wytłukli wszyscy. Zresztą Internet jest bardzo specyficznym medium jeżeli chodzi o relacje interpersonalne, a ludzie przeżywają dużo większe upokorzenia - także w życiu realnym, od znajomych, od bliskich, związki się rozpadają, ludzie się zdradzają i jakoś się to wszystko kręci.

Ty byś sobie coś zrobił jakby jakiś anonim którego na oczy nie widziałeś nawyklinał cię na necie?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez Mister94 30 paź 2009, 09:44
scrat napisał(a):Ty byś sobie coś zrobił jakby jakiś anonim którego na oczy nie widziałeś nawyklinał cię na necie?


No właśnie nie, no ale jakoś czuje tak winny i boje sie ze kogoś skrzywdziłem
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

Avatar użytkownika
przez scrat 30 paź 2009, 09:51
Jeżeli to jest problem nie do zniesienia i nie chce sam minąć to raczej bez interwencji psychiatrycznej się nie obejdzie.

Z poczuciem winy da się żyć, gorzej jeżeli to naprawdę natręctwa. Masz świadomość tego że to jest tylko w tobie i to nie jest realna możliwość?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez eksajter 30 paź 2009, 13:58
Kolego weź się w garść i pójdz do psychiatry a nastepnie do psychologa na terapie. Jestes młody wiec im szybciej tym latwiej ci będzie życ w dorosłym życiu. Nie wiem jaką miales przeszlośc, ale zamiast uzalać sie nad sobą...zacznij działać i zaczac sie leczyc! pozdro
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez Mister94 30 paź 2009, 16:09
Właśnie- leczyć, skoro mi tak gadacie to wam pewnie ten moj problem tez sie wydaje kuriozjalny i mija sie z prawda ;P szkoda, że ja tego nie moge zrozumieć
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

Avatar użytkownika
przez scrat 30 paź 2009, 16:24
Nic się nie mija, po prostu takie zaburzenia wymagają interwencji psychiatrycznej. Przez forum nikt cię nie wyleczy stary.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

Avatar użytkownika
przez kotecek 30 paź 2009, 16:25
Twój problem nie jest kurjozalny, tak samo się męczysz, jak pozostałe osoby, którym dokucza nerwica. A Twóje objawy ewidentnie wskazują na nerwicę natręctw. Tak naprawde to nie przyczyniłeś się do żadnej zdrodni tylko nerwica próbuje Ci wmóic że tak sie stało.
Czy byłeś już u psychiatry?
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez Mister94 30 paź 2009, 16:54
kotecek napisał(a):Twój problem nie jest kurjozalny, tak samo się męczysz, jak pozostałe osoby, którym dokucza nerwica. A Twóje objawy ewidentnie wskazują na nerwicę natręctw. Tak naprawde to nie przyczyniłeś się do żadnej zdrodni tylko nerwica próbuje Ci wmóic że tak sie stało.
Czy byłeś już u psychiatry?


Byłem u psychologa 2x i stwierdził, że mój problem nawet na terapie sie nie kwalifikuje, a źródłem tych wszystkich nie miłyh rzeczy jest wg. niej odrzucenie jakie przeżyłem (ojciec mam mnie głeboko w d****)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

Avatar użytkownika
przez kotecek 30 paź 2009, 18:04
W takim razie trafiłeś do złego psychologa. Bo skoro sie męczysz z tymi myslami, to nie jest nic nieistotnego. zmień lekarza, a jęsli te mysli bardzo Cię męczą to musisz się wybrac rózniez do dobrego psychiatry.

[Dodane po edycji:]

W takim razie trafiłeś do złego psychologa. Bo skoro sie męczysz z tymi myslami, to nie jest nic nieistotnego. zmień lekarza, a jęsli te mysli bardzo Cię męczą to musisz się wybrac rózniez do dobrego psychiatry.
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez Mister94 30 paź 2009, 20:31
To nie jest tak, że one mnie męczą i nie dają żyć. Czasem nie jest łatwo, ale są dni kiedy jest całkiem ok. To po prostu takie nie miłe uczucie niepewności. Mam dobry nastrój, spotykam sie z kolegami, realizuje swoje hobby, ogólnie wszystko wygląda w miare ok. Chodź czasem zdarzają ataki paniki. Myśli, że dla mnie nie ma ratunku, że Bóg mnie potępi itd. Czyli radzisz mi jednak pójść do psychologa? Bo ja na obecną chwile planowałem olać i poczekać aż samo przejdzie, bo musze ci powiedzieć, że z tygodnia na tydzien jest jakby lepiej. Np 12.09 to praktycznie cały dzień przeryczałem z potwornym stresem niepewnością i grobowym nastrojem. A ostatnio to mam takie jakby dedukcje, że moj problem jest po prostu śmieszny wtedy czuje sie taki odprezony i zrelaksowany, ale jak pomyśle sobie o tym, że przestaje sie tym martwić, a po śmierci Bóg i tak ześle mnie do piekła, to uczucie luzu przechodzi. Czekam na twoją wypowiedz
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez eksajter 30 paź 2009, 22:33
kolego nie stój w miejscu tylko idz do innego psychologa i do psychiatry. To tyle i nie ma sensu sie wiecej rozpisywac. Zacznij działać i sie leczyc!
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: Ja już siebie sam nie rozumiem ;//

przez wovacuum 30 paź 2009, 23:09
Mister94, no z tym pieklem i bogiem to sobie nie wkrècaj takich bzdur!!!lec do psychiatry innego niz dotychczas,powodzenia i nie zadrèczaj siè tak :D
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do