Już nie mam siły pomóżcie!!!

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Już nie mam siły pomóżcie!!!

przez Mister94 26 paź 2009, 09:13
Witam
Od przedwczoraj czuje sie jeszcze gorzej, czuje jeszcze większy stres, nic mi sie nie chce, boje sie przyszłości, że będę o tym wszystkim myślał, aż do śmierci i że bede sie jarał w piekle gdy umre. Wiem, że nic dobrego mnie już chyba nie spotka. Czuje sie po prostu podle, a mimo wszystko mam chęć do życia. Czy ja już oszalałem do granic możliwości?
Boje się również tego, że jak tak dalej pójdzie to padne na zawał, bo już w ten chwili boli mnie w mostku. Już po prostu nie ogarniam. Dobrze, że ide do szkoły to chociaż tam na chwile zapomne o tym wszystkim pośród kolegów i cięzkiej pracy
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Już nie mam siły pomóżcie!!!

przez zdesperowany1 26 paź 2009, 10:50
Witam

Nie oszalałes .W moim przypadku jest podobnie,mam chwile w których chciałbym wszystko zakończyć i nie męczyć się dłużej ze sobą i ze swoimi problemami a mimo jest jakaś siła która pcha mnie do przodu.Mam 21 lat od małego walczę z nerwica natręctw a od 5 lat biorę leki.Myśle se czasem co osiągne,czy będe mógl normalnie pracowac i czy choroba nie zdominuje mojego życia totalnie.Musiałem ostatnio rozstać się z dziewczyną bo zrobiłem sie po prostu niemożliwy:).Pomimo tego chcę jeszcze zyć a choćby po to żeby zobaczyć rzeczy których moje oczy nie miały jeszcze okazjii zobaczyć.Nie poddawaj się i zawsze myśl pozytywnie a najlepiej jakbyś zacząl robić coś co nada Twojemu życiu sens (w moim przypadku jest to siłownia).Każdy ma powinnośc do bycia szczęsliwym i do realizacji własnych planów a przyszłośc której sie boisz nie jest napewno taka zła:)) Jeżeli bedziesz wierzył ze wszystko uda się i codziennie powtarzał to sobie to z pewnościa osiagniesz co tylko bedzięsz chciał:).Ja w liceum bałem sie ze przez chorobę nie zdam matury i przyjdzie mi do końca życia siedzięc w domu.Obecnie jestem na 3 roku medycyny i chociaż jest mi cięzko to wiem ze te 2 lata studiów mam już zaliczone 8) i czy teraz czy kiedy indziej to i tak je zalicze.Znajdz jakiś punkt oparcia w życiu i trzymaj się go.W przyszłosci nie ma nic czego powinienes bać sie;) a jeżeli juz naprawde nie dasz już rady to głowa do góry,idz do lekarza i dostaniesz leki ktore pomoga Tobie .Jak widzisz pomoc zawsze jest ,trzeba tylko chcieć sobie pomóc:)

Wierzę w Ciebie ,3 maj się ;)
zdesperowany1
Offline

Re: Już nie mam siły pomóżcie!!!

przez Rumun 31 paź 2009, 03:20
Ja mam 16 lat i zmagam się z problemem od 3 lat. Ponoć jak byłem mały też miałem.
Od jakiegoś czasu zmieniłem podejście na optymistyczne. Powiem że to bardzo pomaga.
Też myśle tak jak ty że jak siedze w szkole to mogę się na chwile oderwać.
Chociaż też nie do końca :D
Naprawde uświadom se że ogrom ludzi ma o wiele gorzej.
Jesteś zdrowy , myslisz normalnie , możesz chodzić na siłownie ;D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
31 paź 2009, 02:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Już nie mam siły pomóżcie!!!

Avatar użytkownika
przez Piorun 03 lis 2009, 20:14
Piszesz, że od przedwczoraj czujesz się gorzej. Czasem tak jest w tej chorobie, że nagle jest pogorszenie, a po nim jest lepiej niż było przed nim. Przeczekaj ten wyż choroby, a po nim powinien być niż większy, niż do tej pory.

U mnie tak było, że miałem cykliczne nawroty silniejszych objawów. Raz w miesiącu był mega wyż choroby, 2x w tygodniu mniejszy wyż itd. A potem te wyże były coraz rzadsze i słabsze. No i oczywiście codzienne objawy osłabiały się po każdym mega wyżu :-)

Nie wiem, czy u każdego tak to wygląda. Ale u mnie tak wyglądało. Lekarka z resztą mi mówiła, że to normalne przy tej chorobie. Że po nagłym pogorszeniu, zaczyna się lepszy okres. To trochę jak gorączka - wypala z Ciebie chorobę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
02 lis 2009, 02:47

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do