Psycholog twierdzi, że jego pomoc nie jest mi już potrzebna

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Psycholog twierdzi, że jego pomoc nie jest mi już potrzebna

przez Mister94 22 paź 2009, 15:53
Witam
Jestem założycielem tematu prosze-o-pomoc-dosy-pilna-i-m-cz-ca-sprawa-t17364.html
Wczoraj drugi raz byłem w psychologa no i Pani wyjaśniła mi dużo rzeczy poznaliśmy źródło moich wszystkich obsesji (brak ojca) jednak nie czuje sie jakoś specjalnie lepiej. Ona twierdzi, ze jestem na ''etapie dorastania refleksyjnego'' i wg niej mój problem do którego podałem linka to jakby ''zastępstwo'' tego, że nie mam taty. Ona mówi, ze tym jakby wypełniam pustke po nim, a wszystkie te moje obsesje prędzej czy później ustąpiom(ą?) gdy przejde na inny poziom życia. Ogólnie z testów wyszło mi, że boje sie odrzucenie jednak mam wielką chęć przwebywania z ludźmi, Pani powiedziała mi jeszcze wiele innych rzeczy o których ja nie wiedziałem, (np. że imponuje jej to, że nie martwie sie tylko o siebie, ale i o innych co jest prawdziwą rzadkością) powiedziała też, że terapia nie jest mi potrzebna bo jestem ze swoją mamą blisko wiec predzej wszystko opowiem mamie niz obcej kobiecie. No ok rozumiem, mama wspiera pociesza, ja jej mowie o wszystkim, a psycholog twierdzi, że jego rola już sie skończyła. A ja nadal czuje sie dość kiepsko, Fakt jest 10000% lepiej niz np 12.09 (ten dzień zapamiętam chyba do konca zycia) kiedy az mi sie zyc odechciewało, ale nie jest tak żebym powiedział, że jestem szczęsliwym i uspokojonym człowiekiem. Co ja mam teraz robic?????? Czekać czy co? Pomóżcie, a może spotkać sie z ojcem?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Psycholog twierdzi, że jego pomoc nie jest mi już potrzebna

przez bunny_wrrr 25 paź 2009, 16:32
a powiedziales to wszystko swojej psycholog?
jak dla mnie 2 wizyty to malo a poza tym to psycholog powinien byc dla pacjenta a nie pacjent dla psychologa
matki owszem bywaja dobrymi powiernicami ale to zawsze osoba z wewnatrz a do obektywnego spojrzenia na siebie i swoje problemy potrzebny jest ktos 'obcy' ktos komu nie czujemy sie winni wzajemnosci i ktos kto przede wszystkim posiada odpowiednia wiedze i umiejetnosci
to tak jakby do specjalistow mieli chodzic tylko ci ktorym brakuje bliskiej osoby do wygadania :roll:
jesli czujesz ze nadal potrzebujesz pomocy zwroc sie do tej pani jeszcze raz albo poszukaj jakiegos innego
samo wskazanie zrodel problemow jeszcze do niczego nie prowadzi a nawet powiedzialabym ze jest najmniej wazne
istotne jest wypracowanie strategii radzenia sobie z nimi a w tym ma pomoc psycholog
gdy ja bylam pierwszy raz u psycho i nie bardzo wiedzialam co mi jest i co chce przez te wizyty osiagnac zaoferowano mi nawet 10 spotkan na samo zidentyfikowanie problemów tj niejako badanie mnie
no i zeby chodzic do psychologa nie trzeba miec jakichs super zaburzen rozmowa z nim moze byc dorazna pomoca w trudnych chwilach codziennego zycia a juz zwlaszcza gdy czujesz ze nadal cos jest nie tak
co do ojca to nie wiem czy spotkanie to dobry pomysl bo to najpewniej zalezy od okolicznosci ale skoro nie masz z nim kontaktu to zastanow sie dobrze abys nie pogorszyl swojej sytuacji np jakims rozczarowaniem itp
moze najpierw swojego rodzaju wewnetrzne rozliczenie z ojcem np sprobuj napisac do niego list pozwalajac na wszystkie uczucia jakies sie pojawiaja wzgledem niego bez obwiniania sie itd
you can't get rid of your fears...but you can learn to live with them
Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi.
Offline
ExModerator
Posty
416
Dołączył(a)
01 gru 2008, 19:15

Re: Psycholog twierdzi, że jego pomoc nie jest mi już potrzebna

przez eksajter 29 paź 2009, 20:30
opisz jakie masz dolegliwosci? w czym problem?
napisz wiek?

ps. jak twierdzisz ze psycholog Ci nie pomogl to zawsze mozesz go zmienic na innego.
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Psycholog twierdzi, że jego pomoc nie jest mi już potrzebna

przez Adaś2222 01 lis 2009, 19:40
Zmień psychologa, to od pacjenta zależy czy jest mu potrzebna pomoc.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do