depresja z lękami

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

depresja z lękami

przez aniuta 14 paź 2009, 23:20
Witam...po dzisiejszej wizycie u psychiatry okazało się że powróciła do mnie depresja ze stanami lękowymi:((myślałam że po prawie 2 letniej kuracji będe mogła już funkcjonowac bez leków psychotropowych..ale cóż życie mnie nie rozpieszcza i znowu sie zaczyna od jutra,tylko tym razem lek który mam przyjmowac to ,,Fevarin''Bardzo proszę aby Ktoś, Kto musiał brac ten lek,napisze o swoich doswiadczeniach...bardzo serdecznie pozdrawiam..dodam tylko że jest mi bardzo,bardzo smutno że muszę znowu zaczynac leczenie od nowa:((

[Dodane po edycji:]

dzis bardzo zle sie czuję...lęk za lękiem ...w głowie karuzela....ból żałądka ze stanami wymiotnymi...dramat nie życie....jestem zrospaczona bo wiem że muszę wytrzymac ten stan...bardzo cierpię bo mój 10-cio letni synek widzi jak ciągle płacze...jestem ciekawa czy jest jeszcze szansa że będe normalnie się czuła,,normalnie żyła...bo na razie to tylko wegetacja:((czy tabletka może przywrocic wiarę??sama nie znajduję odpowiedzi...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 paź 2009, 22:43

Re: depresja z lękami

przez Adaś2222 19 lis 2009, 15:49
Nie bój się, i nie nazywaj tego lekami psychotropowymi bo to leki antydepresyjne, dasz radę! Pisz co tam u Ciebie z chęcia Ci pomogę! Masz odemnie pozytywną piosenkę http://www.youtube.com/watch?v=_ZvpByBtoWw
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: depresja z lękami

przez roberta m 22 lis 2009, 21:51
aniuta napisał(a):jestem ciekawa czy jest jeszcze szansa że będe normalnie się czuła,,normalnie żyła...bo na razie to tylko wegetacja:((czy tabletka może przywrocic wiarę??sama nie znajduję odpowiedzi...




tabletka nie przywroci wiary w siebie.
in the arms of the angel
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 lis 2009, 19:08

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: depresja z lękami

przez aniuta 01 gru 2009, 11:05
na prawdę wielki szacunek dla Ciebie za piosenkę...która choc nie w moim stylu to jednak bardzo pomogła...ale przede wszystkim dziekuję Tobie za odpowiedz na mój ból i ciche cierpienie....jestes kochany:)u mnie małe zmiany pewnie pozytywne dla innych bo ja juz nie potrafie się cieszyc:(....daję radę choc wolałbym nie brac ,,uszczęsliwiaczy''jeszcze raz wielkie dzieki...może podam mój nr.gg.6348179...tak na wszelki wypadek jakbys chciał pogadac ze smutną duszyczką....sciskam i pozdrawiam...Ania...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 paź 2009, 22:43

Re: depresja z lękami

przez andziorek 01 gru 2009, 14:22
aniuta ja przechodziłam te samo piekło już trzy razy i wiem ze jest ci ciężko teraz na lekach jestem 4 miesiące i jest już w miarę dobrze najgorsze jest to czekanie na to aby landrynka szczęścia zaczęła działać masakra ale nie poddawaj się badzie jeszcze dni kiedy będziesz się śmiać i cieszyć z życia ,a nie próbowałaś psychoterapii ?? ja się zapisałam na 10 styczeń spróbuje może mi pomoże bo te nawroty depresji są nie normalne :cry: miedzy jedna a drugą nie minął nawet rok przerwy pozdrawiam serdecznie trzymaj się cieplutko :smile:
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
14 lis 2009, 10:15

Re: depresja z lękami

przez aniuta 02 gru 2009, 00:48
andziorek napisał(a):aniuta ja przechodziłam te samo piekło już trzy razy i wiem ze jest ci ciężko teraz na lekach jestem 4 miesiące i jest już w miarę dobrze najgorsze jest to czekanie na to aby landrynka szczęścia zaczęła działać masakra ale nie poddawaj się badzie jeszcze dni kiedy będziesz się śmiać i cieszyć z życia ,a nie próbowałaś psychoterapii ?? ja się zapisałam na 10 styczeń spróbuje może mi pomoże bo te nawroty depresji są nie normalne :cry: miedzy jedna a drugą nie minął nawet rok przerwy pozdrawiam serdecznie trzymaj się cieplutko :smile:


[Dodane po edycji:]

andziorek...oczywiscie próbowalam psychoterapii,która pomagała w danym momencie,a pózniej jakby gdzies zanikła w głowie...sama juz nie wiem co jest dla mnie dobre,,,próbowałam wielu sposobów na wyjscie z dołka ale niestety nie poradzilam sobie do tej pory...nadal nie chce mi sie życ i nie mam ochoty na nic...żyje z dnia na dzien bez sensu życia...bez palnów i marzen...nie potrafie już marzyc bo i tak wiem że nawet jak cos mi się spełni to znowu wszystko się rozwali,,,a najczęsciej ja wszystko rozwalam...jestem po prostu do bani...taka nie potrzeba istota...:(...nawet jak powinnam miec powód do radosci to się nie cieszę...mam wszystko gdzies....ale oczywiscie nie chce tak życ,,,samo nic się nie zmieni...zdaję sobie z tego sprawę...ale nie mam bodzców do życia...to bardzo przykre,ale prawdziwe...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 paź 2009, 22:43

Re: depresja z lękami

Avatar użytkownika
przez *Monika* 02 gru 2009, 01:52
aniuto!!

Tabletka nie wyleczy, ona moze nam czesciowo ulzyc w cierpieniu, najwazniejsza jest terapia. Napisalam o tym w innym miejscu.
Musicie z terapeutka poukladac wszystko, tzn. terapeuta moze naprowadzic Twoje myslenie, bez nakazywania czy radzenia Tobie co powinnas zrobic. sesje.......musisz sie zdecydowac.....leczyc sie.....i nie przerywac terapii. To dziala napewno! To co nosisz gleboko w podswiadomosci.....poprzez terapie uswiadomisz sobie co to jest, ale to wymaga czasu. Musisz sobie dac ten czas. Pomysl, masz dla kogo zyc.
Ja np. nie mam dziecka, mam juz 35 lat, tez od sierpnia mam takie stany jak Ty. Ale przeciez nie moga trwac wiecznie! Kiedys zaswieci slonaeczko dla Nas i Dla Ciebie rowniez !
Monika
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: depresja z lękami

przez aniuta 02 gru 2009, 02:04
dziekuje Monia z całego serduszka....mam nadzieję że usmiechnie się do nas los:),,a słoneczko zaswieci..:).zacznę myslec o dobrej psychoterapii...sciskam i ślę serdeczne pozdrowienia...jak się poprawi moje samopoczocie to na pewno napiszę...buziak..
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 paź 2009, 22:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do