Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez Mister94 14 paź 2009, 10:34
Witam
Jestem założycielem tematu prosze-o-pomoc-dosy-pilna-i-m-cz-ca-sprawa-t17364.html
Wczoraj poszedłem pierwszy raz do psychologa i musiałem gadać o swojej nerwicy i paradoksalnie po wyjsciu chciało mi sie ryczeć i czułem napięcie, a myślałem ze przejdzie mi jak tam pójde. ale wiecie co jest najsmieszniejsze? że dzien przed czułem sie jak młody Bóg, potem poszedłem do psychologa i sie pogorszyło dlaczego tak sie stało? czy dla mnie nie ma juz ratunku?????
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 09:56

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez celineczka3 14 paź 2009, 11:29
Masz za bardzo idealistyczne podejscie do psychologii>>''psycholog ma mi sprawic ze poczuje sie lepiej bez wysilku'', a to tak nie wyglada. Czesto droga do dobrego samopoczucia jest okupiona wieloma kryzysami i dolami. Takze nie zalamuj sie tylko cierpliwie chodz na terapie.
celineczka3
Offline

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 14 paź 2009, 12:35
Może gdy opowiedziales psychologowi o sobie i chorobie to zdales sobie sprawe, ze to nie jest takie byle co i, że jesli nie zaczniesz z tym walczyc to samo Ci nie przejdzie i moze wlasnie dlatego po wizycie poczules sie gorzej....?
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

Avatar użytkownika
przez linka 14 paź 2009, 13:05
Mister94, ależ nic w tym dziwnego, szkoda, ze nikt ci wczesniej nie powiedział jak to będzie, terapia ma odgrzebać rany które co jakiś czas się owterają i sączy się z nich jad (nerwica, depresja itp), po to, żeby je oczyścić , zdezynfekować i zaszyć - myślisz, że to przyjemne? Otóż niestety nie, trzeba opowiadać o wszystkim co chowamy bardzo głęboko, czasem sesje są bardzo bardzo trudne, wyzwalają masę negatywnych emocji właśnie po to żeby je z siebie wyrzucić, ból, strach, pogorszenie nastroju - wszystko to prowadzi do powolnego procesu leczenia....nic łatwo nie przyjdzie.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez Joaśka 11 lis 2009, 11:52
Myślę, że to chyba normalne, przynajmniej ja też tak mam... Od ponad miesiąca uczęszczam na psychoterapię indywidualną, mam świetną psychoterapeutkę, a po każdym spotkaniu jestem cała spięta, targają mną emocje, chce mi się krzyczeć, płakać (choć jeszcze nie potrafię). To dlatego, że od wielu wielu lat tłumię i spycham swoje uczucia, emocje głeboko do poświadomości, a poprzez psychoterapię budzą się one i chyba "atakują" ze zdwojoną siłą... Mimo wszystko chcę się z nimi skonfrontować, choć na razie nie mogę sama ze sobą wytrzymać. Żeby było lepiej, musi być najpierw gorzej! Psychoterapia nie pomoże od razu...
Joaśka
Offline

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez eksajter 11 lis 2009, 14:09
MISTER: radzę ci się tym nie przejmowac. Po jakims czasie zauwazysz efekty chodzenia na terapie. Po za tym jesli masz Nerwice natręctw to popros psychologa zeby skierowal cie do psychiatry który zapisze ci odpowiednie leki.

ps. do tego psychologa poszedles prywatnie czy na kase chorych?
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
29 paź 2009, 09:49
Lokalizacja
Neverland

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

Avatar użytkownika
przez Słowianka 16 lis 2009, 09:20
Wiesz co mi powiedziała psychiatra?Że jestem jak alkoholiczka,tylko,że zamiast wódki mam lęki i tak jak z nałogu alkoholik wychodzi powoli,z bólem,tak moje leczenie będzie trudne,często bolesne...
Jak dla mnie trafiła w sedno
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez Adaś2222 19 lis 2009, 15:20
Dlatego ja nie chodze na psychoterapie, psycholog dla jednych jest dobry dla innych nie. DLa mnie nie 8)
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez celineczka3 19 lis 2009, 19:32
Słowianka napisał(a):Wiesz co mi powiedziała psychiatra?Że jestem jak alkoholiczka,tylko,że zamiast wódki mam lęki i tak jak z nałogu alkoholik wychodzi powoli,z bólem,tak moje leczenie będzie trudne,często bolesne...
Jak dla mnie trafiła w sedno

Ciekawe podejscie:''Nerwica jako uzaleznienie'', cos w tym jest, przeciez lęki chronia nas przed rzeczami nieprzyjemnymi tak jak alkohol odcina od problemów.pomyslowy lekarz:)
celineczka3
Offline

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

Avatar użytkownika
przez Słowianka 21 lis 2009, 10:45
Wieloletnia pracownica Instytutu Psychiatrii i Neurologii,wg.mnie bardzo dobry lekarz,moja psychoterapeutka wyslała mnie do niej na konsultację.Generalnie uważam,że na prawdę świetny specjalista,wiedziała o czym mówi,mówiła konkretnie i opierała to na przykładach bym mogła zrozumieć.Uważam,że trafnie podsumowała nn.Brutalnie,ale dało mi to do myślenia :smile:
A co do psychologow to dobry psycholog,a szczególnie psychoterapeutka(nie każdy psycholog jest psychoterapeutą)może bardzo pomóc,ale tak jak mówi moja psychoterapeutka ktoś niekompetentny może bardzo zaszkodzić...
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez Gringo 21 lis 2009, 14:20
Ciekawe podejscie:''Nerwica jako uzaleznienie'', cos w tym jest, przeciez lęki chronia nas przed rzeczami nieprzyjemnymi tak jak alkohol odcina od problemów.pomyslowy lekarz:)

Ja bym sie nie sklanial do takiej interpretacji, moim zdaniem jest nieprawdziwa.
Gringo
Offline

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

Avatar użytkownika
przez Słowianka 21 lis 2009, 16:28
Gringo w moim odczuciu dobrze określiła to co się dzieje.Może inaczej to rozumiem,a może inaczej na to patrzymy.
"Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."
Roman Dmowski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
303
Dołączył(a)
22 paź 2009, 07:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez roberta m 22 lis 2009, 21:43
dla każdego jest ratunek. zycie jest pelne kluczy jak wiesz który po co, nerwicowych reakcji nie ma. szukaj, próbuj. nie ma osoby którą ominela metoda prob i bledow - życie.
in the arms of the angel
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
22 lis 2009, 19:08

Re: Moja nerwica pogroszyła sie po wizycie u psychologa

przez mysia12 09 kwi 2010, 10:53
celineczka3 napisał(a):
Słowianka napisał(a):Wiesz co mi powiedziała psychiatra?Że jestem jak alkoholiczka,tylko,że zamiast wódki mam lęki i tak jak z nałogu alkoholik wychodzi powoli,z bólem,tak moje leczenie będzie trudne,często bolesne...
Jak dla mnie trafiła w sedno

Ciekawe podejscie:''Nerwica jako uzaleznienie'', cos w tym jest, przeciez lęki chronia nas przed rzeczami nieprzyjemnymi tak jak alkohol odcina od problemów.pomyslowy lekarz:)


Ja też kiedyś tak o tym pomyślałam i tak sobie z tym radziłam, jak alkoholik, po minucie, po jednym dniu "na odwyku" od natrętnych myśli...
http://www.nerwica.com/nn-moja-historia-walka-i-wygrana-t20382.html

... żeby poznać smak
szczęścia, łez i klęsk
i nie pytać wciąż
jaki to ma sens.
(...)
niech nie kraczą nam
że się kończy świat
kiedy chce się żyć
i to jeszcze jak!


http://w128.wrzuta.pl/film/3lTBxDmu4fl/seweryn_krajewski-nasz_codzienny_psalm
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
08 kwi 2010, 10:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do