Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez Sian 27 sie 2009, 21:33
Witam.Lecze się na nerwicę natręctw od paru lat.Przez dwa i poł roku brałam Zotral i nie było zadnych nawrotów,wszystko było na tyle dobrze,ze nieco ponad dwa miesiące temu postanowiłam całkowicie odstawić leki bo wydawało mi się że...wyzdrowiałam.Moja nerwica objawia się tylko obsesjami.Kiedys miałam straszne obsesje dotyczące tego,ze zrobie krzywdę mamie.Jednak po tym jak opisałam swoją historię na tym forum,tamta obsesja zupełanie mi przeszła,bo zobaczyłam ile ludzi cierpi na podobne obsesje.
Parę dni temu,leząc w łózku,przyszła mi do głowy mysl jak strasznie byłoby się bać własnej mamy,wmówić sobie ze ona mi cos moze zrobić..I zaczął się koszmar.Nerwica wróciła i odnosze wrazenie ze jest silna jak nigdy dotąd.Wręcz błagałam moją psychiatryczkę zeby mi przepisała cos na uspokojenie bo nie mogłam wyrobić,ale onja powiedziała ze nie bo się uzależnie i ponownie biorę zotral.Wiem ze musi minąć trochę czasu zanim zacznie działać ale ja juz jestem na skraju załamania nerwowego...
Ten nawrót jest jakiś silniejszy,towarzyszy mu również stan maksymalngo przygnębienia..Nie mogę z siebie wykrzesać zadnej pozytywnej mysli,cały czas wydaje mi się ze ten stan w którym teraz trwam,pozostanie mi do konca zycia i to jest wręcz pewnosc ktora odbiera mi chęć walki:(Zdaję sobie sprawę ze sama nakręcam te mysli,ale nie mogę przestać:(:(Czuję się jakbym była swoim własnym największym wrogiem..Kiedys w czasie nawrotów,było cięzko,ale przychodziły też momenty ulgi ,wtedy wiedziałąm ze z tego wyjdę a teraz nic mi nie pomaga:(Juz ledwo to wytzymuję,modlę sie zeby leki zaczęly działać..Czy ktoś z Was miał podobnie?Błagam niech mi ktoś odpisze bo nie wiem ile wytrzymam w talim stanie..
Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować,bo ciągle wkręcam sobie mysli ze boje sie własnej mamy,że ona mi coś zrobi..I przez to wkręcanie chwilami wydaje mi się ze zaczynam w to wierzyc...Czy to jeszcze nerwica?
Jeszcze raz proszę o pomoc:(:(Z góry dziękuję.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

przez Data 29 sie 2009, 10:20
Ten nawrót masz przez to że odstawiłaś leki, twój organizm przyzwyczaił się do większej dawki serotoniny a teraz kiedy jej brakuje masz silniejsze stany przygnębienia i strachu. Dziwi mnie to że lekarka nie chce Ci dać nic przeciwlękowego, przecież gdybyś brała przez dwa czy trzy tygodnie to nie uzależnisz się, a na pewno lepiej byś się czuła.
Ja też mam prawie same obsesje,od dwóch miesięcy biorę Zoloft a w stresujących sytuacjach Afobam i jest dobrze.
Data
Offline

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez Sian 29 sie 2009, 11:13
Pzepisała mi w koncu Xanax.Ale najbardziej boję się,ze przez to ze odstawiłam leki,te rzeczy ktore sobie teraz wkręcam i których się boję,już mi nie przejdą:(:(Mam takie wrazenie ze teraz to juz do konca zycia bede o tym pamiętać i ciągle te mysli analizować:?
Generalnie przeczytałam tu gdzies ze lekow nie mozna odstawiac bo potem jak przyjdzie nawrót to one mogą juz nie pomoc:/

[Dodane po edycji:]

Pzepisała mi w koncu Xanax.Ale najbardziej boję się,ze przez to ze odstawiłam leki,te rzeczy ktore sobie teraz wkręcam i których się boję,już mi nie przejdą:(:(Mam takie wrazenie ze teraz to juz do konca zycia bede o tym pamiętać i ciągle te mysli analizować:?
Generalnie przeczytałam tu gdzies ze lekow nie mozna odstawiac bo potem jak przyjdzie nawrót to one mogą juz nie pomoc:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

przez Data 29 sie 2009, 11:47
Ja nie słyszałam o tym, że leki nie pomagają kiedy się do nich wraca po odstawieniu, mogą przestać działać kiedy organizm się do nich przyzwyczai, no ale wtedy zmienia się lek.
Psychotropy działają z opóźnieniem i długo, zobacz że dopiero po dwóch miesiącach po odstawieniu miałaś nawrót.
Zanim dojdziesz teraz do równowagi musisz poczekać.
Twoje przekonanie że te lęki nie miną to nerwica.
Ja leczenie obsesji zaczęłam Rispoleptem, on znowu hamuje wydzielanie serotoniny no i przeszłam piekło kiedy go brałam. Po odstawieniu go wcale nie było lepiej. Zoloft zaczyna mi pomagać.
Data
Offline

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez Sian 30 sie 2009, 14:16
Dzięki za Wasze odpowiedzi:)Od dwoch dni jest trochę lepiej,ale zeby było "normalnie" musi minąć jeszcze sporo czasu:/ Ale czy ktoś miał moze podobne objawy nerwicy?Mam na mysli wkręcanie sobie strachu przed bliskimi??
Martwi mnie jeszcze jedna rzecz.Jak juz wczesniej pisałam, czasami mam takie natrętne mysli ze patrzę na otaczającą mnie rzeczywistość,na ludzi w pewien metafizyczny sposób.nie wiem jak to wyjasnic słowami..Po prostu patrzę na człowieka i w pewien sposób zaczyna mnie przerażac ale nie wiem co nie przeraza,po prostu taki stan pojawia sie sam.Boję sie ze to objaw jakiejs choroby psychicznej bo takie "metafizyczne" odbieranie rzeczywistości występuje przy schizofrenii;/;/;/ Bardzo proszę o Wasze odpowiedzi,naprawdę duzo mi to daje.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez sadi31 02 wrz 2009, 08:04
moi drodzy leki wychwytu zwrotnego serotoniny nie sa lekami psychotropowymi , nie uzalezniaja i organizm sie do nich nie przyzwyczaja - tak mi wczoraj powiedzial lekarz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

przez Babooshka 02 wrz 2009, 12:54
Oj didol ...czego to ja sobie nie wkręcałam....chyba mnie nie zaskoczysz
Twój nawrót jest dowodem na to że nie nerwica jest nie wyleczona - czy chodzisz na terapię? Ja miałam momenty, że myślałam że z moment oszaleję ale nic sie nie działo cały czas nie byłam szalona i było jeszcze gorzej i że to nie minie nigdy - nie wiem jak to wyjaśnić ale bylo to straszne!!! Mnie pomaga Bóg, leki, psychoterapia - najlepsza mieszanka!!!:)
Droga jest ciężka ale bywaja momenty że jest fajnie. Generalnie staram się nie poddawać hoc mam tez wpadki ... ale jakos dzieki Bogu mam w sobie jakąś dziwna upartość i "ślepą" wiarę że będzie dobrze.

Pozdrawiam
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez Sian 02 wrz 2009, 15:36
Najgorsze jest to ze ostatnio przeczytałam w internecie o czymś takim jak nerwicowe objawy schizofrenii:/Czasem nawet lekarz nie rozpozna ze to własnie schizofrenia,bo objawy są niemalze takie same,jedyna roznica moze polegać na tym ze chory czuje się obco
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

przez Babooshka 10 wrz 2009, 10:51
Skoro Ty słyszałaś o takich nerwicowych objawach schizofrenii to lekarze tym bardziej. Wiesz co zauważyłam, że duzo ludzi, którzy boją się chorób psychicznych ciągle buszuje po necie i zaczytuje się w ich objawach- no po czymś takim to każdy by zwariował :) Przestańcie to czytac i zdajcie się na lekarzy a nie samodiagnozy. Unikajcie tego co robi wam źle.

Powodzenia
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: Silny nawrót nerwicy:(Proszę o pomoc

Avatar użytkownika
przez bliksa 10 wrz 2009, 11:14
też tak myslę, buszowałam po necie i wkręcalam sobie ze mam wszystkie choroby swiata, bo na to wskazywaly moje objawy. w sumie ja mam nerwicę lękową i fobie społeczną ale kilka natręctw tez sie znajdzie np: strach, ze moim bliskim sie cos stanie, gdy tylko o tym pomysle muszę splunąć, niewazne gdzie, niewazne, ze to zatłoczony autobus czy hipermarket, czasem to musi smiesznie wyglądac ;) poza tym przesadne mycie rąk, przed zasnieciem 5 rundek po całym domu zeby sie upewnic, ze okna i drzwi pozamykane, w dodatku ze mieszkam na parterze i ciągle sobie wkręcam ze sie ktos włamie. :roll:
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do