THC I LEKI ?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez numero_uno 02 sie 2009, 15:28
Zaczalem brac lekarstwa po przerwie - ponad rok. Rezgygnuje z nawet okazyjnego wypicia piwa bo nie wolno ale zdarza mi sie raz na jakis czas zapalic skreta. Czy to sie w jakis szczegolny sposob ze soba kloci?
Optymizm jest prawdziwym kamieniem filozoficznym, który zmienia w złoto wszystko czego się dotknie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
01 lut 2008, 00:09

Re: THC I LEKI ?

przez ewaryst7 02 sie 2009, 16:31
cześć. Nie eksperymentuj. Nie radzę. Byli tu już tacy badacze jak, ty i nie zawsze się to dobrze kończylo.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez carlos 02 sie 2009, 19:01
numero_uno napisał(a): Czy to sie w jakis szczegolny sposob ze soba kloci?


THC działa psychoaktywnie i lekarstwa działają psychoaktywnie. Reakcja takich mieszanek może być naprawdę przeróżna, więc jeśli chcesz, to na własną odpowiedzialność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
568
Dołączył(a)
13 lip 2008, 01:55
Lokalizacja
Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez sadi31 02 sie 2009, 21:59
sory ale jak czytam o idiotach ktorzy biora jakies gówno thc i inne badziewie, kolego , jak masz ochote syfic sie takim szajstwem to daj se spokoj z leczeniem nerwicy , i tak mozg syfisz jakimis sieciami po co sie z tego leczyc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: THC I LEKI ?

przez Lili-ana 02 sie 2009, 22:32
moim zdaniem wypicie piwa od czasu do czasu bądź wypalenie skręta niekoniecznie koliduje z lekami, dopóki się z tymi używkami nie przesadza, nic się nie powinno złego zadziać.
Biorę leki przecidepresyjne i czasem wypiję piwko :smile: Oczywiście nie w dużych ilościach i raz, czy dwa w tygodniu.
Lili-ana
Offline

Re: THC I LEKI ?

przez Ridllic 03 sie 2009, 00:37
numero_uno, eee co do sprzeczności chemicznych to nie .Ale teraz wielkie ALE środki działające na ukad nerwowy potęgują np nerwice lękową nie wiem jak to jest z NN chłopskim tokiem rozumowania na fazie można pewnie sobie coś wkręcić i może to zostać po . Z doświadczenia wiem ze kilka osób trafiło na to forum po użyciu środków psycho-aktywnych To tylko kwestia sprawy jak indywidualnie to odbierasz nie powiem nie pal nie powiem pal mamą Twoją nie jestem ;)
Ridllic
Offline

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez sadi31 03 sie 2009, 13:26
widzę, ze niektórym potrzebna est delikatna porada bo ulegli modzie na debilizm czyli skrety i drugi so trendy.
Otóż - nie są i nigdy nie będą .
THC - THC ma w czystej postaci niewielkie właściwości uzależniające fizycznie. Jednak uzależnienie psychiczne następuje szybciej niż w przypadku alkoholu. Co to znaczy? To znaczy, że kiedy przestajesz palić nie masz głodów ani delirium. Do ponownego sięgnięcia po narkotyk zmusza Cię psychika, a nie ciało.
Po odstawieniu marihuany po długotrwałym paleniu pojawia się specyficzny zespół abstynencyjny: ciągłe rozdrażnienie, senność lub bezsenność, bóle głowy, utrata chęci życia, spadek aktywności życiowej, obniżenie nastroju, zaburzone odczuwanie przyjemności (seks jest mniej atrakcyjny, muzyka mniej fascynuje, filmy są nudniejsze). Trzeźwość staje się nie do zniesienia. W ten sposób uzależniony mózg woła o następną porcję THC.
Ponieważ większość osób popalających nie pali codziennie - argumenty o szkodliwym działaniu na organizm mogą na nich nie robić wrażenia. Bo rzeczywiście - przy jednorazowym poddaniu organizmu działaniu THC żadnych wyraźnych dolegliwości nie dostrzeżemy. Wymienione fizyczne skutki uboczne są też mniej groźne od tych, które towarzyszą piciu alkoholu czy paleniu nikotyny (uzależniony od nikotyny pali znacznie więcej papierosów, niż palacz marihuany - jointów).

Dużo groźniejszy - bo poważniejszy i szybszy w skutkach - jest natomiast niszczący wpływ THC na psychikę. Tym bardziej, że nawet przy okazjonalnym paleniu wpływ ten jest długotrwały. THC odkłada się bowiem w tkance tłuszczowej mózgu, którego komórki składają się w dużej części z lipidów. THC umiejscawia się w okolicy synaps, zaburzając przepływ impulsów nerwowych. Mózg przyzwyczaja się do takiej sytuacji. Systematyczne palenie sprawia, że myślenie bez jointa staje się utrudnione. Stąd pomysły, że marihuana rozjaśnia umysł, otwiera wrota percepcji itp.

Przy długotrwałym używaniu THC może dojść do wywoływania chorób i zaburzeń psychicznych. Kilkakrotnie wzrasta ryzyko zachorowania na schizofrenię (np. Thornicroft, 1990). U osób podatnych THC może też wywołać stany depresyjne, myśli samobójcze, bezsenność, lęki, psychozy, zaburzenia koncentracji, ataki paniki i urojenia prześladowcze. Nawet słynny raport WHO, niezwykle przychylnie traktujący marihuanę, podaje: ''Sugestywne dowody wskazują, że duże dawki THC mogą wywołać ostrą psychozę z przewagą takich objawów, jak splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki, pobudzenie i hipomania [...] Osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co najmniej 50 razy, w wieku 18 lat ponosi 2-3 razy większe ryzyko zachorowania na schizofrenię, niż młody człowiek, który nigdy nie palił konopi''. Jeśli nie wiesz, czym jest schizofrenia - proponuje się zainteresować.

Jak każda używka zmieniająca świadomość - marihuana przyjmowana przez ludzi młodych opóźnia ich rozwój emocjonalny. Palacz nie uczy się radzenia sobie z emocjami ani też konstruktywnego rozwiązywania problemów. Marihuana palona w młodym wieku sprawi, że Twoja osobowość będzie zniekształcona: będziesz mniej odpowiedzialny, będziesz mało odporny na stres i pozbawiony głębszych aspiracji życiowych (cele życiowe po pewnym czasie sprowadzają się do planów przeżycia kolejnej fazy).
o innych narkotykach nie będę sie wypowiadał ale radze zanim zapalicie czy weźmiecie to gówno dobrze się zastanówcie

widziałem na własne oczy:
- kolesie który palił 12 lat trawę teraz jest narkomanem
- kolesia który po zażyciu kwasa zwariował bo w potocznej mowie " psycha mu się zawiesił" i tak mu zostało
- widziałem człowieka który zaczynał od zioła a skończył na cmentarzu - umarł na aids zarażając się igła
- widziałem na imprezie dziewczynę która po zażyciu " piguły" dostała śpiączki i zapaści leżała na podłodze wijąc się w konwulsjach bezwiednie tocząc piane z ust i oddając mocz i kał, nikt do niej nie podszedł - brzydzili się , nawet jej facet który wcześniej podawał jej pigule z języka na język - bo tak bardziej sexi , teraz stal z grymasem obrzydzenia, nie wierzył ze ta oszczana laska na podłodze to jego dziewczyna.
zastanówcie się czy warto - dilerzy nie powiedzą wam o minusach tego szitu bo jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę.
Wyśmieje kazdego prosto w twarz, który powie ze marihuana to nic złego, zbyt wiele widziałem żeby w te brednie uwierzyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez linka 03 sie 2009, 13:57
Ja tam dalej będę tego bronić - dużo łatwiej uzależnić się od alkoholu niż od THC, alkohol gorzej wpływa na nasze ciało i umysł jako całokształt.
Poza tym i jedno i drugie jest dla ludzi - nie każdy kto pije piwo jest alkoholikiem i nie każdy kto zapali skręta jest narkomanem.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: THC I LEKI ?

przez Lili-ana 03 sie 2009, 14:00
ja też nie wierzę, że marihuana to nic złego. Mi w młodym wieku zdarzało się zapalić ale po jakimś czasie przestało mi się to podobać, to straszny zamulacz, po zapaleniu nawet jednego tylko bucha przenosisz się do innej rzeczywistości. Po alkoholu również jak się wypije za dużo to zmienia się percepcja... Najlepiej nic nie zażywać, chyba że robi się to z głową. Ale jedno piwko a jeden skręt czy lufka to kolosalna różnica. Po jednym, czy dwóch piwkach funkcjonuje się w miare normalnie,ma się lepszy nastrój i tyle, a po trzech machach z lufy to jest masakra, zamulenie, polepszony nastrój też ale to zamulenie i spowolnienie jest przytłaczające - czuje się że jest się na "haju",tzn tak jakby w innej rzczywistości, a po 2, 3-ech piwkach nie ma czegoś takiego.
Osobiście nie polecam marihuany ale niestety z tego co obserwuję to sporo młodzieży pali, szczególnie mężczyźni, kobiety nie są takie głupie...
Wiem, że to powoduje stany psychotyczne, lęki itp. Miałam i mam znajomych którzy palą i widzę co się z nimi dzieje, mają zaniki pamięci, czasem ciężko się z nimi dogadać szczególnie jak zapalą. Ale ludzie którzy palą to tego bronią, że to nic złego. Ja uważam inaczej, bo sama popalałam i wiem co to, dlatego przestałam.

[Dodane po edycji:]

linka656 napisał(a):Poza tym i jedno i drugie jest dla ludzi - nie każdy kto pije piwo jest alkoholikiem i nie każdy kto zapali skręta jest narkomanem.

Dokładnie. Jeśli ktoś umie pić i lubi czasem zapalić tak dla przyjemności to jest OK, gorzej jak taka osoba ma skłonność do uzależnień, to wpadnie w nałóg. Marihuana uzależnia silnie psychicznie, mój bliski znajomy jest uzalezniony od tego.
Lili-ana
Offline

Re: THC I LEKI ?

przez hackthebrain 05 sie 2009, 09:43
sadi31 napisał(a):Wyśmieje kazdego prosto w twarz, który powie ze marihuana to nic złego, zbyt wiele widziałem żeby w te brednie uwierzyć


sory kolego ale niemasz zielonego pojecia o Tym co piszesz.To ze widziales kogos cos gdzies albo , ze ktos ci cos powiedzial od strony cioci wojka kolegi z bloku....
mieszasz ze soba fakty oraz dragi...

a ja znam tak

kolesia ktory wypil herbate majac lat 12 i wieku lat 18 mial chorobe psychiczna
znajoma ktora pila kawe przez pare lat co dziennie w pracy po 4 latach w pracy zostala zwolniona za zbyt wolne "myslenie"

widzisz analogie ?

Nie wypowiadaj sie na sprawy o ktorych nie masz zielonego pojecia, proponuje poczytaj, poogladaj filmy dokumentalne, i jeszcze raz poczytaj................ ale ze zrozumieniem, zapoznaj sie z prawdziwa dokumentacja lekarska i farmaceutyczna i dopiero potem ocen napisz itp.

no kurde nie wytrzymalem i musialem odreagowac ehhhhhhhhhhhhh....... a teraz wracam do pracy
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez sadi31 05 sie 2009, 11:31
nie , nie widzę żadnej analogii w tym co napisałeś, jakakolwiek próba obrony narkotyków jest śmieszna i żałosna, nie pouczaj mnie żebym coś poczytał skoro nie masz zielonego pojęcia kim jestem i gdzie to co opisałem widziałem bo może sie okazać ze walnąłeś gafę.
Wiecej konkretów podaj jako kontrargument a nie puste slowotoctwo uprawiasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez linka 05 sie 2009, 16:30
sadi31, już raz napisałam - THC to takie samo zuo jak alkohol - jak ktoś rozsądnie tego używa to jest bezpieczny i tyle........
Ja uważam, że łatwiej uzaleznić się od hazardu na własne oczy widziałam w jaki stan potrafią wpaść ludzie przegrywając domy, auta, pożyczki z prowidentów ......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez namiestnik 05 sie 2009, 16:44
Każde substancje psychoaktywne są... właśnie psychoaktywne. To co jednemu pomoże innemu zaszkodzi, etc. I to bez względu czy to są popularne i legalne używki, czy też leki albo narkotyki.

Każdy miesza na własną odpowiedzialność.

Tak samo można mówić, że benzodiazepiny są złe. Jednak wielu osobom przynoszą więcej korzyści niż negatywów.

Albo kawa. Alb narkotyki. Tak... niektórymi można leczyć. Nie każda substancja jest zła. Ale ta dla jednego dobra nie musi być dobra dla innego.

Przykładowo ktoś kto ma niskie ciśnienie po czymś co je podwyższa i nic więcej nie robi powie, że czuje się super. A ktoś inny mający wysokie zachęcony, że po tej substancji jest lepiej też ją weźmie i poczuje się źle. A niektórzy nawet dostaną wylewu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: THC I LEKI ?

Avatar użytkownika
przez sadi31 07 sie 2009, 17:52
oczywiscie ze nie kazdy kto wypije jest alkoholikiem i nie kazdy kto przyjara jest narkomanem , ale jest to niebezpieczne splaszczanie tematu.
Alkohol - to trucizna mowi o tym definicja encyklopedyczna
narkotyki - nie zostaly stworzone do sprawiania ludziom przyjemnosci tylko jako medykamenty potrzebne w leczeniu,
nikotyna - to tez bardzo niebezpieczna trujaca substancja i wcale nie potrzeba jej az tak wiele zeby sie zabic
konopie - zawieraja tetrahydrokannabinol - a co to jest poczytajcie sobie
substancje chemiczne psychoaktywne imprezowe - tu juz nawet nie ma co za bardzo tlumaczyc .
Tak wiec wszystko co wyzej wymienilem jest niebezpieczne.
Gdyz co prawda po jednym razie nie uzalezni sie czlowiek ale, ilu narkomanow i alkoholikow wlasnie tak mowilo
" przeciez od jednego skreta, kieliszka nic sie nie stanie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do