Jestem studentem medycyny

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jestem studentem medycyny

przez jupix2 06 lip 2009, 21:05
Zdiagnozowałem u siebie nerwicę natręctw. Wiem ze leczy sie ja lekami,ale boje sie ze jak pojde do psychiatry i przyznam sie do choroby, to nie bede dopuszczony do zawodu lekarza. Czy moje obawy są słuszne. Co mam robic . Pomozcie.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 lip 2009, 19:37

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez linka 06 lip 2009, 22:37
jupix2, niesłusznie obawiasz się czegoś tak bzdurnego..........nawet jeśłi jesteś chory to raczej nie wyklucza cię z kontynuacji nauki.
Radzę szybciutko isć od psychologa i psychiatry, a najpierw gruntownie się przebadać.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez isj 06 lip 2009, 23:16
Student medycyny, a wiem coś o tym, nie może zdiagnozować u siebie choroby, może jedynie mieć sugestię, a i tak porusza się na granicy konfabulacji. Od diagnozowania jest specjalista. Powinieneś podjąć jak najszybszą decyzję o leczeniu. Nerwica natręctw jest chorobą wykluczającą z praktyki lekarskiej, a już na pewno z pracy specjalistycznej i hospitalizacyjnej. Kontynuuj naukę, bo medycyna to wspaniała rzecz, ale lecz się jak najszybciej i nie zwlekaj.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

chodzi o to...

przez jupix2 06 lip 2009, 23:54
Wyobrażcie sobie że przychodzę do psychiatry. Zaczynam opowiadać o moich dolegliwościach... Psychiatra zaznacza na karcie, że jestem chory.. I koniec. Mam wpisane do karty, ze jestem chory. I zostaje dyskwlifikowany do zawodu lekarza.

Albo cierpie, nikomu nic nie mowie. Nikt nie wie ze mam nn. I moge byc lekarzem.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 lip 2009, 19:37

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez isj 06 lip 2009, 23:58
Jeśli chcesz mieć nn i być lekarzem to daj sobie lepiej spokój z leczeniem kogokolwiek. Nerwica natręctw jest wyleczalna, albo postawisz sobie sprawę jasno i powiesz "jestem chory, potrzebuję pomocy specjalisty", albo na nic Ci Twoje studia się nie zdadzą. Nie będziesz w stanie pomóc sobie sam, nie pomożesz nikomu innemu.

Powtarzam jeszcze raz: ludzie z nieleczoną nerwicą natręctw nie powinnni być dopuszczani do praktyki lekarskiej.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez Milutki 09 lip 2009, 14:06
Zgadzam się z przedmówcą, że lekarz sam nie powinien mieć NN, przy czym może trzeba by wziąć pod uwagę skalę trudności związanych z natręctwami i czego dotyczą. Jupix, niestety nie napisałeś nic konkretnego.
Ale generalnie uważam, że dla tak odpowiedzialnego zawodu, jakim jest lekarz, ta choroba nie może mieć miejsca. Od lekarza wymaga się spokoju, opanowania i pewności co do podejmowanych przez niego działań i decyzji. Kto zagwarantuje, że NN u lekarza na pewno nie będzie dotyczyć wypisywanych lekarstw, udzielanych porad, wykonywanych operacji itp. ?
Sorry, Jupix, ja u takiego lekarza nie chciałbym się leczyć.
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 lip 2009, 15:19
Jupix niestety koledzy i koleżanki mają racje...lekarz z nerwicą natręctw-niestety lekarz nie powinien chorować na nerwice...
Kto Ci zagwarantuje,że natrectwa nie bedądotyczyć operacji,wypisywanych lekarstw itp...dla własnego dobra jak najszybciej zacznij się leczyc u specjalisty przez duże S.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Jestem studentem medycyny

przez Gosikmag 09 lip 2009, 20:59
jupix, rozumiem co czujesz...
tak sobie pomyślałam, że skoro nie chcesz przyklejać sobie naklejki "chory na NN" to może skorzystaj z porady prywatnego psychologa/psychiatry???
powinieneś się leczyć szczególnie dla swojego dobra, ponieważ nie wyobrażam sobie męczarni jakie mógłbyś przychodzić, zastanawiając się ciągle czy wypisałeś pacjentowi odpowiedni lek...prędzej czy później nieleczona nerwica dotknęłaby Twojego życia zawodowego...
Pozdrawiam i głowa do góry :D
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
17 cze 2008, 18:41

Re: Jestem studentem medycyny

przez vanderlei 10 lip 2009, 07:04
troche w formie żartu ;) nie daj boże bys został psychiatrą i pacjent by do ciebie przyszedł z nn i twierdzi że musi myc rece co chwile a ty bys mu powiedział że nie ma wykonywac tych czynnosci a sam w czasie rozmowy 10 biegł do łazienki :D , wydaje mi sie ze nn nie skresla cie odrazu,powinienes najpierw to wyleczyc(na ile sie da) i sobie studiowac w miedzy czasie,pozdro
vanderlei
Offline

Re: Jestem studentem medycyny

przez jupix2 21 lip 2009, 21:16
Znaczy powiem ze naucylem sie sobie radzic ze swoimi natrectwami. Mysle ze gdybym bral leki na psyche zupelnie bylbym zaleczony. Moim zdaniem tylko ciezka nieleczona nn wyklucza z praktyki lekarskiej. W przypadku lekkiej, zaleczonej nn nie mozna tego zrobic. Poza tym mysle ze gdybym sie wyleczyl z nn to jako psychiatra pomogl bym wieku ludziom>

[Dodane po edycji:]

Gosikmag napisał(a):jupix, rozumiem co czujesz...
tak sobie pomyślałam, że skoro nie chcesz przyklejać sobie naklejki "chory na NN" to może skorzystaj z porady prywatnego psychologa/psychiatry???
powinieneś się leczyć szczególnie dla swojego dobra, ponieważ nie wyobrażam sobie męczarni jakie mógłbyś przychodzić, zastanawiając się ciągle czy wypisałeś pacjentowi odpowiedni lek...prędzej czy później nieleczona nerwica dotknęłaby Twojego życia zawodowego...
Pozdrawiam i głowa do góry :D



Gosikmag, Jestes cudowna osoba>>
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 lip 2009, 19:37

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez eligojot 21 lip 2009, 21:52
Ja studiuję stomatologię i też mam zaburzenia psychicznie. Gdy było bardzo źle rodzice wywieźli mnie do prywatnej kliniki psychiatrycznej dość daleko od mojego miasta i tam postawili mnie na nogi.
Nie leczyłem się na klinice swego uniwersytetu, bo wtedy byłaby możliwość, że to wszystko się rozniesie z szybkością błyskawicy.

A kto by chciał się leczyć u szalonego dentysty???

I nie mówcie, że jupix2 sam się diagnozuje, bo psychiatria to seminarium na ostatnim semestrze 6 roku.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Re: Jestem studentem medycyny

przez jupix2 22 lip 2009, 19:13
a na co chorowałes?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 lip 2009, 19:37

Re: Jestem studentem medycyny

Avatar użytkownika
przez curly-joey 22 lip 2009, 22:33
dobra,wiem,że to 'zabawne' ,ale sama mam nn i chciałabym zostać psychiatrą :mrgreen:
nie chcę,zeby moje natrectwa pozbawiały mnie moich planów na przyszłość i chyba zgłoszę się w końcu do psychiatry prywatnie,zeby zrobić z tym porządek. Naczytałam się już tyle książek o tym i o leczeniu,że zmotywowało mnie to do przełamania wstydu. Mam dosyć obszerną listę obsesyjnych zachowań i myśli,wiem,ze sama sobie z nimi nie poradzę.
Jest to trochę frustrujące.Zastanawiam się,czy w ogóle powinnam przymierzać się do bycia psychiatrą,skoro sama mam problemy i nie wiem,czy jeśli podejmę leczenie,będę miała pewność,ze nie utrudni mi to pracy w przyszości. :-|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
18 lip 2009, 17:07

Re: Jestem studentem medycyny

przez jupix2 23 lip 2009, 16:30
Sproboj to zaleczyc.

Najlepiej zrozumie czlowieka w problemie ten kto sam ten problem przezyl.
curly-joey - studiujesz juz czy jeszcze nie.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 lip 2009, 19:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], pawel12345 i 19 gości

Przeskocz do