Zazdrość

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Jak pomóc..? nie mam już siły... :cry:

przez kill 09 paź 2007, 10:49
Witam jestem na tym forum po raz pierwszy. Wcześniej czytałam dużo na temat NN jednak dalej nie wiem jak pomóc drugiej osobie. U mojego chłopaka lekarz psychiatra stwierdził NN przepisał mu jakieś tabletki po których był jak by "naćpany", nic do niego nie dochodziło, wypowiadał sie chaotycznie chyba tak naprawdę nie wiedział co sie wokół niego dzieje. Po jakimś czasie przerwał wizyty u lekarza bo myslal ze juz mu przeszło i odłożył tabletki ( nie ukrywam ze byłam zadowolona bo w końcu mogłam z nim normalnie porozmawiać). Sama nie wiem czy lekarz czasem sie nie pomylił bo tak naprawdę nie wiem czy te obiawy to choroba czy poprostu jego charakter. Czytałam ze ta choroba może mieć początek od jakis przezyc z dzieciństwa, jemu zmarła mama jak chodził do podstawówki, później kłopoty z ojcem. Mianowicie jest on bardzo zaborczy i zazdrosny o wszystko. Nie mogę mieć wpisanych nr tel w komórce, które on uważa za nie potrzebne albo wręcz krzyczy na mnie ze mam jakiegoś "kolegę" którego on nie lubi. Każe mi zerwać kontakt ze wszystkimi prawie znajomymi, nie mogę wyjść z koleżanka bo on wyobraża sobie jakieś dziwne rzeczy. Praktycznie to ogranicza mi wszystko a jak chcę mu wytłumaczyc, że ja nic zlego nie robie zaczyna sie kłótnia i to czasem bardzo ostra. Wypowiada wtedy słowa, którymi mnie rani a później mówi ze tego żałuje ale to jest silniejsze od niego i nie może sie od tego powstrzymać. Wiem, że nieraz jego myśli nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Tłumaczył mi nie raz ze to jest silniejsze od niego, że nieraz sam nie wie dlaczego patrzy sie w okno i kiwa głową jak by komuś przytakiwał. Powiedział mi ze też muszę sie starać o to żeby nie prowokować zadnych sytuacji po których on bedzie zły. Teraz nawet boje sie wyjść na spacer z nim bo obawiam sie ze ktoś mi powie cześć i znowu będzie awantura. Najgorsze jest to ze on potrafi być zły o wszystko i pewnie jak by sie dowiedział ze pisze na tym forum tez był by zły.Nieraz obawiam sie jego zachowania chcę mu bardzo pomóc i kazałam mu iść do lekarza ale innego. Zgodził sie bo powiedział ze bardzo mu na mnie zależy, że on szuka wsparcia we mnie i mam nadzieję, że będzie lepiej. Nie wiem czy dalej wytrzymam taka sytuacje. Kocham go bardzo i chce mu pomagać ale nie mogę przeciez całkiem zrezygnowac ze swojego życia. Proszę pomóżcie mi... nie wiem czy takie zachowanie przy tej chorobie jest normalne... nie mam już siły... :( :( :cry: :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 paź 2007, 23:07

przez apsik84 09 paź 2007, 18:24
Ciężko stwierdzić oczywiście po Twojej wypowiedzi, czy to NN, dlatego że mało w tym wszystkim szczegółów. Nie wiem czy zaborczość i zachowanie Twojego chłopaka to raczej charakter, a nie choroba... a jeśli choroba to nie wiem dlaczego NN? Ponoć ludzie chorujący na nn nigdy swoich najgorszych myśli nie potrafią "wykonać" tzn. wyobraźnia podpowiada im np. zabójstwo kogoś, kradzież itd., ale chorzy na nn nie potrafią tego zrobić, tylko mają okropne wyrzuty sumienia, że o tym pomyśleli. Jeśli chodzi o kompulsję to są przeróżne, ale nie wiem czy krzywdzenie innych to też kompulsja... W związku z tym, nie wiem na jakiej podstawie u Twojego chłopaka stwierdzono tę chorobę. Jakie ma myśli? Jakie kompulsje? (to że się z Tobą kłóci? to że chorobliwie zazdrości?). Bardzo dobrze, że zaproponowałaś innego lekarza.
Moim zdaniem takie zachowanie nie jest nerwicą natręctw, ale może jest na forum ktoś, kto zna takie przypadki? Bo ja nie i sama byłam (jestem) raczej z tych cichych, cierpiących w sobie perfekcjonistów. Ale oczywiście mówię tylko z własnego doświadczenia, a lekarzem nie jestem :), więc moje zdanie raczej niewiele jest warte:)

Pozdrawiam i życzę dużo sił i powodzenia w walce z nerwicą/wadami/inną chorobą/itp.
Trzymam kciuki!

ps. Choć w sumie niektórzy chorzy na nn mają syndrom ukrytej agresji... coś o tym słyszałam, więc może to coś dot. własnie Twojego chłopaka?
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
26 sty 2007, 01:29

Avatar użytkownika
przez Jovita 16 paź 2007, 11:08
ja jestem chorobliwe zazdrosna o swojego chlopaka , wszystko kontroluje o wszystko pytam , dochodzi miedzy nami przez to do straszliwych awantur, wszystko przeze mnie, nie pozwalam mu sie patrzec na inne kobiety , bo zaraz porownuje je do siebie i stwierdzam ze z inna byloby mu lepiej .. najgorsze jest to ze mam przez to natrectwa .. to znaczy chcialabym kontrolowac nawet jego mysli , jestem tak ciekawska co mysli patrzac na inne kobiety ze az mnie w srodku skreca ze nie moge wiedziec wiec zawsze go o to pytam , no i kolejna awantura przez to gotowa , nie pozwalam mu ogladac zdjec z nagimi kobietami ani filmow erotycznych !!!!!!!!!!!!!!!!!!! gdy raz mu sie to zdarzylo to od tamtej pory jestem inna , wpadlam w depreche i nn , no i przez to nie moge juz normalnie zyc.
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zazdrość

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 17 gru 2012, 15:03
Ile razy ja byłam zazdrosna. :roll: Ale nie tylko o ludzi, w których byłam zakochana, czasem byli to ludzie, na których mi bez podtekstów zależało. W ogóle, często bywam zazdrosna. Idąc śladami Lilith, która ostatnio zapoczęła na forum dużo ciekawych tematów, odwołując się do różnorakich artykułów psychologicznych, polecam lekturę tego artykułu: http://www.psychospace.pl/strefa-wiedzy/artykul/398 . Proponuję ożywić ten wątek i rozpocząć rozmowę o tym, jak przeżywamy zazdrość, w jaki sposób ona na nas oddziałuje, stymuluje nasze zachowania, jak sobie z nią radzimy. :)
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2084
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Zazdrość

przez WendyJ 03 sty 2014, 20:51
Nie wiem, czy fajnie tak wracać na czyjąś łaskę..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:24

Zazdrość

Avatar użytkownika
przez Conessa 12 sty 2014, 18:32
Zazdrość to chyba największy mój problem. Chodzi głównie o mężczyzn. Nawet jak jakiś mój kolega z kimś się wiąże to odczuwam zazdrość choć wcale być z nim przecież nie chcę.
O swojego partnera byłam bardzo zazdrosna. Sprawdzałam mejle, telefon, ciągle o coś wypytywałam.
Na dodatek mam natrętne myśli, że on mnie zdradzał. Teraz nie jestem z nim a ciągle męczę się myślą, że uprawia seks z kimś innym. Gdy wiedziałam np z kim się spotyka miałam ogromny przymus zniszczenia ich obojga. Tak jest zawsze jak się wiążę i mi na kimś zaczyna zależeć.
Nie chcę tego robić, próbowałam panować nad sobą, mówiłam, że będę inna, zmienię się. Furia, której dostaję jest jednak silniejsza. Gdy jestem sama jest względny spokój.
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do