Zazdrość

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez Róża 16 gru 2006, 17:02
Oj uderzyliscie w mój temat.Ja jak kocham,czy choćby jestem zauroczona,to kocham miłością zaborczą aż do bólu.Chcę mieć tę osobę na swoją wyłączną własność,tylko dla mnie, tylko ze mną,nie ma to tamto.I dziwne,niektórym to się podoba :lol:
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez samotniczka 16 gru 2006, 17:23
Róża, skąd ja to znam... :roll:

"nie ma miłości bez zazdrości, nie ma zazdrości bez miłości..."

zazdrość sama w sobie nie jest aż tak zła, gorzej gdy przejdzie w zawiść, wtedy może byc problem... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez gusia 16 gru 2006, 18:39
No to ja juz faktycznie chyba uczuc nie mam :cry:
Albo poprostu nie miałam nigdy powodów do zazdrości.....jakoś obce mi to uczucie...hmmm????
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ewa125 16 gru 2006, 21:54
bywam zazdrosna rzadko ale jak juz jestem( i widze ze mam powod) to na maxa. robie awantury, obrazam sie gadam glupoty, doprowadzam faceta do szalu a potem zaluje bo mi przechodzi. trzeba pamietac o jednym: czasami w szale zazrosci mozna powiedziec slowa ktorych sie juz nigdy potem nie da cofnac i naprawic, nawet jezeli nie sa prawdziwe i byly wypowiedziane w zlosci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez Plejady 16 gru 2006, 22:03
gusia napisał(a):jakoś obce mi to uczucie

W takim razie Aguś tylko pozazdroscic ^^ !!
Zazdrosc to ludzka rzecz ... wkoncu nie mamy jako ludzie samych zalet. Da sie ja zmiejszyc do minimum i mysle, ze wystarczy sie skupic na niej, pamietac o tym i hamowac sie zanim dopadnie nas zenit zazdrosci. Gdy żal krawiacego serca jest podstawa zazdrosci to trzeba raczej zagoic rane niz walczyc z zazdroscia. Trzeba zapytac sie czy to poprostu nabyta cecha charakteru czy to raczej wszystko z zalu. Nie jestem psychologiem wiec patrzcie na to z przymrozeniem oka ... ale ja tak to widze.
Tez od czasu do czasu przeszkadza mi to uczucie ktorego bym sie z checia pozbyl :(
Pozdrawiam
Plejady
"Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko co piękne"
Mikołaj Kopernik
"Samotność - jakaś Ty przeludniona"
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:41
Lokalizacja
Tychy

przez niezapominajka 17 gru 2006, 15:18
GUSIA, ja sobie nie wyobrażam życia bez zazdrości :/ a co dopiero związku bez zazdrości. Najgorsze jest to, że ostatnio zaczynam się czepiać faceta, że on o mnie w ogóle nie jest zazdrosny. Zrozumieć tu babę, a zwłaszcza taką jak ja :mrgreen:
PS. Czy może istnieć miłość bez zazdrości? czy to się wtedy nazywa miłość? Nie mówię, SAMOTNICZKA o zawiści, bo zawiść w związku, to to już naprawdę przekracza wszelkie granice...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez gusia 17 gru 2006, 16:10
niezapominajko,ja mówiłam o sobie,poprostu, chyba nie czułam nigdy zazdrosci,takiej prawdziwej zazdrości,takiej która boli(bo myslę że zazdrosc potrafi bolec) :? Może to dziwne...no ale naprawdę nie czułam :x

niezapominajka napisał(a):Najgorsze jest to, że ostatnio zaczynam się czepiać faceta, że on o mnie w ogóle nie jest zazdrosny.

Moze poprostu tego nie okazuje.
Radziłabym jednak by o to nie prosic...
Niewiesz chyba, jak głupia, a do tego nieuzasadniona zazdrośc potrafi ranic.
Jest z Tobą ,kocha Cię napewno,....ech...NIE BłAGAJ O ZAZDROSC!!!
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez niezapominajka 17 gru 2006, 17:30
Jasne, ze nie bede blagac o zazdrosc! Jesli jest tak, jak mówisz, że tego nie okazuje, to powinnam od niego się uczyć. Trudno, że boli, ale starać się zabijać w sobie te uczucia, nie pokazywać, a w końcu zacznie się chyba "po ludzku" podchodzić do związku. Ech... tak powinnam, ale gdyby to proste było...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Re: zazdrość

Avatar użytkownika
przez nerim 17 gru 2006, 17:38
[quote="bibi"]nie daje rady :(
:arrow: Scary Movie 4
obejrzyj sobie i o******** to :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
16 gru 2006, 20:27

Avatar użytkownika
przez bibi 18 gru 2006, 22:36
nerim dziękuję :) obejżę napewno :)
co do mojego postu to już nieaktualny. od paru miesięcy mam nowego mężczyznę i jak narazie to nie mam powodów do zazdrości :)
i mam nadzieje że nie będę miała bo to uczucie jest okropne!!
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Obsesja zazdrości, błagam pomóżcie

przez Ina 30 sty 2007, 19:55
Czuję że wpadłam w obsesję, zazdrość o męża stała się już nie do zniesienia, ani dla niego ani dla mnie. Robię rzeczy ktorych się wstydzę(przeszukiwanie kieszeni to pikuś)i nie panuję nad tym. Czasem wierzę, że będzie lepiej ale za chwilę znów wpadam w ten koszmar.Najgorsze są te mysli, że on znów może mieć kogoś na boku. Boję się, że mogę jej zrobić krzywdę, jestem nieobliczalnym nerwusem. I niby zaczynam wierzyć w swoją wartość, ale wystarczy głupia myśl i wszystko, cała wiara w siebie się sypie.Jest miły - aha czyli coś ma na sumieniu, kupuje sukienkę- aha chce mnie kupić,szok......... Dzisiejszy dzień to tragedia, znów ją przypadkiem widziałam i wszystko wróciło. Jak zapanować na myślami??? Jak sprawdzić czy on to naprawdę skończył (ktoś mi powiedział, że chyba nie)? Jak zaufać? Jak normalnie żyć????????????
Ina
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 22:30

Avatar użytkownika
przez n-monika 31 sty 2007, 21:09
niestety nic madrego Ci nie napisze.ale jesli Spotkałas sie kiedys z tym ze maz Cie zdradzil, to mysle ze Twoj brak zaufania jest uzasadniony.zaufanie to taka"rzecz" ze jak sie ja straci to ciezko juz ja odbudowac.a co do gadania ludzi to powiem Ci ze ludzie sa wiele w stanie powiedziec(a nawet zmyslic) zeby tylko zobaczyc ze ktos jest nieszczesliwy.pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Chorobliwa zazdrość o męża

Avatar użytkownika
przez pink 15 lut 2007, 10:49
Wpadłam w jakiś obłęd. Mąż stał się moją obsesją. Sprawdzam go na każdym kroku - grzebię w jego komputerze w poszukiwaniu.... No właśnie ... czego? On ma dość, ja mam dość. Podjęłam decyzję o leczeniu - lekarz zapisał mi jakieś tabletki "żebym mogła się wyciszyć". Nic to nie daje. Najchętniej już dziś zostawiłabym go, żeby się już dłuzej ze mną nie męczył. Ale to nie takie proste, bo tak bardzo go kocham. Aż za bardzo. Nie wiem już czy ja popełniam tyle błędów, czy może on, bo nie poświęca mi czasu. A może odezwał sie mój dramat z dzieciństwa, mój tata umarł na moich oczach..... Może to rana po zdradzie z poprzedniego związku? Brak mi już sił by z tym wszystkim walczyć. Życie, oddychanie sprawia mi potworny ból. Tracę nadzieję na to, że jeszcze kiedyś będzie lepiej. Najbardziej się boję, że on tego nie wytrzyma i odejdzie ode mnie. Co ja wtedy zrobię?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
08 lut 2007, 17:14
Lokalizacja
kraków

przez nitka 16 mar 2007, 00:43
no coz...wszystko zalezy od sytuacji...ja wróciłam do byłego po ciężkich przejściach. było bardzo ciężko przez dłuuuugi czas. ale teraz jest wspaniale i nie żałuję ;)
"To jest szczęśliwy dzień. Bo otworzyłam oczy, poruszyłam ręką, bo mam coś do zrobienia i mogę mówić..."
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
13 sty 2007, 11:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do