Witam!!! Opiszę tu trochę o sobie :(

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Witam!!! Opiszę tu trochę o sobie :(

przez Messi36 06 cze 2009, 23:02
Witam. Nazywam się Grzesiek. Opiszę tutaj troszkę o mojej nerwicy natręctw i może coś więcej. Miłego czytania!

Zaczęło się to może w V klasie... Nigdy nie miałem z tym styczności... Zawsze byłem normalnym, lubianym dzieckiem. Gdy przyszła V klasa szkoły podstawowej, zacząłem dotykać różnych rzeczy ( spoczątku rzadko ale zdarzało się ) Potem doszły takie zakłady : że jak nie dotknę tego to umrę itd. Albo miałem coś zaplanowanego ( miłego ) to to się nasuwało i wogóle. Powiem, także, że w 4 klasie miałem depresję ( podejrzewam ) nic mnie nie cieszyło i wogóle, ale minęlo pół roku i przeszło. Ok. doszliśmy do 5 klasy. I tak o to było, koledzy również to zauwazali, i mowili mi o tym a ja mówie, a ze o tak sie bawie w takie zakłady :) Teraz jest 6 klasa. Moim zdaniem, te dotykania już minęły ( NAPRAWDE!!! JUZ TAK NIE DOTYKAM I WOGOLE!!! ) doszło natomiast, spr czy zgasiłem swiatło itd. Doszły również te myśli... Jakieś chore urojenia... Doszły myśli, że jak np. popełnie jakis tam ciezki grzech tyle razy to umrę itd. Teraz jestem w bardzo słabej kondycji psychicznej... Wyobraźcie sobie, że jestem grzecznym dzieckiem ( miałem chwilowe problemy z masturbacją, ale już tego nie robię bo wiem że to grzech itd. ( zrobiłem to moze z 10 razy ) itd. Chciałem naprawde z tym skonczyc!!! A żeby skonczyć ( zrobiłem to kiedys i postanowiłem sobie tak ) że od maja do sierpnia moge to zrobic tylko 5 razy, mysle ( po 10 razach i juz byłem uzalezniony wiec chciałęm z tym skonczyc) bo nie bede grał w pewnym klubie piłkarskim. A bardzo tam chce grac itd. tak jakby postanowiłem Bogu.
Wiec tak, pewnego razu jakoś sobie uroiłem, że popełniłem ten grzech ( no nie mogłem, mam takie mysli musze go powiedziec no bo komunia świetokradzka chociaz wiem ze go nie popełniłęm ) ok. raz to nie szkodzi ( tam powiem ks na spowiedzi ) ale mysle tylko 4 razy moge jeszcze, i tak szlo, potem jakies cholerne mysli, znow sobie uroiłem ze to zrobiłęm i było 2, potem doszedł jakis sen, sniły mi sie takie głupie sny i znów to zrobiłęm to było 3,4,potem bezsilny zrobiłem to naprawde ( czego bardzo zaluje ), i dzisiaj jakoś mnie naszło że 6( takie mysli gdzies nie wiem co to jest!!!!) Mysle, tak przeciez to nie prawda, ale znowu nie powiem na spowiedzi to bedzie ze zatajam! I takie mam problemy!! Musze, gdizes jechac na jakąs pielgrzymke, albo co zeby sie wyspowiadac nie tylko u nas w parafii ( mam ks ktorego bardzo znam i bym sie wstydził ) i widzicie do czego to prowadzi ( ja nie wiem z tymi urojonymi grzechami to mysle ze schizofrenia czy co ;( ) do czego ( przypuszczalnie, ale wiem zze sie na tym znacie :) schizofrenia prowadzi??? Nerwica natrectw wg mnie to skarb w porównaniu z tymi myslmi ( nie moge tego pojac co sie dzieje ze mna :( Przepraszam jak najbardziej moderatorów tego forum, ze tak zakładam ciagle tematy, ale uwierzcie mi mam takie problemy! Jestem fajnym, normalnym, grzecznym chłopakiem, a tu takie urojenia, te dotykania, i psuje ze w spowiedzi musze takie rzeczy mówic! Pozdrawiam, i jest teraz ( 23:02 ) mysle ze jeszcze odpiszecie! mam czas do 23:30 i ide spac! Pozdro
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
21 paź 2008, 21:38

Re: Witam!!! Opiszę tu trochę o sobie :(

Avatar użytkownika
przez scrat 06 cze 2009, 23:10
To nie schizofrenia, to po prostu natręctwa.

Ale ja tam widzę do czego prowadzi religia :(
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Witam!!! Opiszę tu trochę o sobie :(

przez betty_boo 07 cze 2009, 11:13
to nerwica natrectw. w spowiedzi tez ci to powinien ksiądz powiedziec a jesli tego nie mówi to znaczy ze albo cie w ogóle nie słucha albo nie jest odpowiednio przygotowany do swojej pracy. także tym sie nie przejmuj.

idz do psychologa i w miare mozliwosci poinformuj rodziców.

pozdrawiam
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam!!! Opiszę tu trochę o sobie :(

przez Babooshka 10 cze 2009, 14:06
Religia nie ma tu nic do rzeczy. Najłatwiej powiedzieć, że religia jest beee tyle że to nic nie zmienia. Jeśli chłopak ma nn to będzie miał natręctwa w tej czy innej dziedzinie. Póki nie rozwiąże o co chodzi u sedna sprawy natręctwwa będą się pojawiały w tej czy innej dziedzinie życia. Poza tym rady w stylu "zosatw religię" w stosunku do osoby wierzącej są bezsensu bo to tak jakby radzić zakochanemu odkochaj sie będziesz miał spokój.
Moja droga do wyleczenia zaczęła się np od konfesjonału więc "co ta religia robi z ludźmi" jest nie trafna. Problem polega na tym że ludzie z nn błędnie odczytują i traktują religijność dlatego się męczą.

[Dodane po edycji:]

Messi jeśli pochodzisz z warszawy to polecam Kościół św Anny a jak nie to poszukaj jakiegoś duszpasterstwa akademickiego - tam większa szansa spotkać dobrego spowiedznika. Poza tym zawsze możesz się pomodlić o pomoc w znalezieniu dobrego spowiednika. Twoje problemy wyglądają na nerwicę natręctw.
Offline
Posty
121
Dołączył(a)
25 lut 2009, 16:21

Re: Witam!!! Opiszę tu trochę o sobie :(

przez Adaś2222 11 cze 2009, 09:04
Babooshka napisał(a):Religia nie ma tu nic do rzeczy. Najłatwiej powiedzieć, że religia jest beee tyle że to nic nie zmienia. Jeśli chłopak ma nn to będzie miał natręctwa w tej czy innej dziedzinie. Póki nie rozwiąże o co chodzi u sedna sprawy natręctwwa będą się pojawiały w tej czy innej dziedzinie życia. Poza tym rady w stylu "zosatw religię" w stosunku do osoby wierzącej są bezsensu bo to tak jakby radzić zakochanemu odkochaj sie będziesz miał spokój.
Moja droga do wyleczenia zaczęła się np od konfesjonału więc "co ta religia robi z ludźmi" jest nie trafna. Problem polega na tym że ludzie z nn błędnie odczytują i traktują religijność dlatego się męczą.

[Dodane po edycji:]

Messi jeśli pochodzisz z warszawy to polecam Kościół św Anny a jak nie to poszukaj jakiegoś duszpasterstwa akademickiego - tam większa szansa spotkać dobrego spowiedznika. Poza tym zawsze możesz się pomodlić o pomoc w znalezieniu dobrego spowiednika. Twoje problemy wyglądają na nerwicę natręctw.


Zgadzam się w 100%. Tak samo jak ktoś musi myć ręce 1000x to można by zrzucić na to, że ma dostęp do wody albo mydła. Tak samo to, że teraz tu piszę i się męczę bo nie pasują mi słowa których chce użyć itd. to nie jest problem słów czy forum tylko mnie samego a właściwie tego, że cierpię na nerwicę natręctw.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do