Czy ja jestem nienormalny?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Hrabia 23 maja 2009, 15:02
Tak mówi teologia ale to tylko teologia . Według mnie nie ma piekła.
Rozumowo to każdy chce do nieba. Ale według teologii eschatologicznej niektórzy ludzie tak nienawidzą ,gardzą , mają żal i tak nie akceptują Boga w głębi serca że widząc Boga nie chcą z nim przebywać w wieczności więc Bóg ich do niczego nie zmusza.
Ale to jest teologia oparta na Bibli i Tradycji a nikt tak naprawdę nie wie co jest po drugiej stronie życia.
Piekło to jest takie zacięcie żeby Bogu zrobić na złość, cierpienie i zło dla samego zła i cierpienia, chociaż ten człowiek odnajduje w tym radość więc dobro jest tam mimo wszystko. To na tej zasadzie jak " na złość babci przemroże sobie uszy".
A w jakim stopniu ruszały Cię te wyobrażenia zoofilskie, co czułeś i myślałeś o sobie i swojej godności i męskości kiedy ich doświadczałeś.
Postaraj się napisać coś więcej a nie tylko jedno zdanie. Licze na Ciebie.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 sty 2009, 02:48

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Marcho 23 maja 2009, 22:58
Te wyobrażenia ruszały mnie oczywiście w dużym stopniu. Nie wiem czemu skupiłeś się akurat na tym. Po prostu czułem się załamany, że te myśli się pojawiają. Co do mojej męskości to się nie zastanawiałem, ponieważ o tym to bym się mógł zastanawiać jakbym był faktycznie zoofilem. Co do mojej godności to byłem załamany, skąd te myśli się biorą, wbrew mojej woli, to był właściwie początek nerwicy.
Co do przyczyny nerwicy to dalej nie mogę tego jasno określić. To, że jacyś koledzy obrażali moją rodzinę, to nie widzę w tym powodu pojawienia się nerwicy. Może to wszystko dzieje się już podświadomie chociaż dla mnie to jest nielogiczne.
Marcho
Offline

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Hrabia 24 maja 2009, 13:27
Nerwice biorą się z powodk złego traktowania przez innych, traumatycznych doświadczeń, z powodu stresu i długotrwałego prześladowania i gnębienia przez innych.
Rodzą się też z poczucia bezradności, bezsilności i niemocy i poczucia bycia gorszym, słabszym i głupszym, nieporadnym lub nieumiejętności powstrzymania przemocy fiz. I psych. Ze strony innych.
Musisz przeanalizować co Cie złego spotkało lub jakie traumatyczne wydarzenie/wydarzenia było przyczyną NN.
A może zbyt poważnie podchodzisz do wiary , moralności, zasad i konwenasów kulturowych. I to Cię strasznie stresuje.
Może masz zbyt dużo problemów których nie potrafisz rozwiązać i czujesz się z tego powodu gorszy od innych, zły, głupi, nieporadny, niezaradny, nieumiejętny, wściekły i samotny.
A może oglądałeś parę zboczonych filmów i przejołeś się że to grzech i chciałeś się ukarać wyobrażając sobie to i owo.
Przyczym może być tysiące, idź do psychologa to on Ci pomoże ustalić jaka jest przyczyna i skąd to się wzieło.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 sty 2009, 02:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Marcho 24 maja 2009, 14:37
Dobra, dzięki. A tak z ciekawości, ty też masz ten sam rodzaj nerwicy natręctw co ja ?
Marcho
Offline

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Hrabia 24 maja 2009, 20:13
Tak ale mam wyobrażenia o troche innej tematyce i inne przejawy NN np. : powtarzanie jednego wyrazu lub kilku, kilka lub kilkanaście razy.
Albo ostatniej lub pierwszej litery wyrazu kilka lub kilkanaście razy.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 sty 2009, 02:48

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Marcho 25 maja 2009, 15:39
No to twoja nerwica jest the best w porównaniu do mojej. Ja na twoim miejscu bym się tym nie przejmował w ogóle. Musisz przyznać, że moja nerwica jest najgorsza ze wszystkich :(
Marcho
Offline

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Hrabia 28 maja 2009, 11:19
1.Moja nerwica nie jest the best. Ponieważ mnie strasznie męczy fizycznie(mam straszne pieczenie w głowie, w mózgu i mięśniach ręki, nogi a takrze z prawej strony jamy brzusznej i w ogóle w całej jamie brzusznej, nawet w zwieraczach i w odbycie a także zwieracze mnie się ściskają i odbytnica i jelita co powoduje zaparcia , zatwardzenia, niemożność i trudność wypróżnienia się co jest upakarzające, upadlające, smutne i wkurzające bo mam duży brzuch a ogólnie jestem szczupły.
Czy będąc w mojej sytuacji też czułbyś się upokorzony i upodlony z powodu ściśnięcia i silnego pieczenia odbytnicy, zwieraczy i jelit oraz niemożności, trudności, rzadkiemu(co 4 dni ) oraz na raty wypróżnianiu się.
2.Czasem bywało i bywa tak że stolec wychodzi do połowy i dalej nie chce iść więc kiedyś wydłubywałem kał palcem przez papier z odbytu , czułem się jak cwel- czy takie zachowanie kwalifikuje się jako bycie cwelem, ciotą i pedałem?
3.Teraz tylko strzącham tą wiszącą część stolca podsząsając, ruszając, kiwając biodrami i tyłkiem a reszte balasa niestety wciągam z powrotem( to jest bardzo nieprzyjemne , upakarzające , upadlające dla mnie jako człowieka i faceta dlatego że nie mogę się pozbyć tego syfu i gówna z siebie( a przy okazji negatywnych wrażen, emocji, doświadczeń i wspomnień poczynając od stresu którz towarzyszył jedzeniu posilku i jedzenia składającego się na ten stolec, a potem kolejno na połykanie , zaleganie w ściśniętym żołądku treści pokarmowej, trawienia, pasażu jelitowego tej danej parti posiłku i stolca aż do wydalenia i nareszcie koniec mam to za sobą, z głowy, udało mi się tó wyrzucić wraz z całym stolcem i udało mnie się przetrwać i przeżyć w tak ciężkich warunkach w jakich mnie przyszło żyć przez 5 przeklętych ostatnich lat u piekielnego wujka) a potem zurzywam pół rolki papieru i więcej żeby się podetrzeć ponieważ kupa się strasznie rozmazuje na pośladki i okolice wokół zwieraczy podczas gdy wstaje z sedesu i moje pośladki ściskają się ze sobą.
Czy na moim miejscu czułbyś się upokorzony i upodlony z powodu tego palca i problemów z wydalaniem. Jeżeli nie to dlaczego.
4.Czasem mam i miałem tak że wstrzymuje rozwolnienie, biegunkę, zwykły stolec lub wymioty bo boje się że strace pieniądze które wydałem na jedzenie na które to pieniądze ciężko pracowałem lub chorowałem w przypadku renty i obawiam się krytyki matki że nie potrafię wydać somodzielnie ciężko zdobytych pieniędzy które przeznaczam na Mcdonalda lub inne kiepskie jedzenie, lub nie potrafie kupować porządnych rzeczy tak jak ona i nie odróżniam badziewia od dobrego towaru według matki. Poza tym boje się stracić tego pokarmu w postaci żygowin i kału żadkiego lub twardego żeby nie stracić na wadze i nie musieć iść do szpitala na odział ostry.
Rozwolnieniu i biegunce towarzyszy duża utrata płynów, soli mineralnych, witamin, związków odżywczych a zatrzymując ten płynną żadką kupe , płyn jelitowy, szczczątki kału i nieprzetrawionych resztek i kawałków ostatniego posiłku mogę z tego wszystkiego co zatrzymam w jelitach i odbytnicy pobrać wartości, substancje, składniki odrzywcze. To bardzo upakarzające,upadlające obrzydliwe ,wstrętne,wstydliwe, i śmieszne w oczach innych ludzi odżywiać się kałem za pośrednictwem jelit. Czy Ciebie to śmieszy czy mi współczujesz z uwagi na fakt że to efekt nerwicy i lęków, napisz szczerze.
5.Czuje jakbym się żywił gównem z biegunki i rozwolnienia, oraz twardego stolca i żygowinami to jest dla mnie obrzydliwe wstrętne i upakarzające , upadlające, dla mojej godności ludzkiej i męskiej, czuje się gorszy jako facet z powodu że taki bojący jestem czy słusznie według Ciebie?
Czy będąc na moim miejscu miałbyś takie same odczucia , jeżeli nie to dlaczego.

6.Prosiłbym Cię żebyś każdy punkt odpowiedział osobno i krótko uzasadnił swoją odpowiedź. Liczę na Ciebie.
7.Powiem Ci jeszcze raz nikogo nie obrażasz tymi wyobrażeniami i myślami ( w tym Boga) z uwagi że to nerwica i to nie jest grzech.
Ja przykładowo miałem wyobrażenie że posuwam od tyłu Matkę Bożą na Twoim miejscu musiałbym się chyba zastrzelić albo powiesić tego samego dnia.
8.No i zapamiętaj chorób ani cierpienia raczej się nie porównuje tylko mówi się że moja nerwica Cię bardzo dotyka i bardzo cierpisz i mam ochote się zabić przykładowo.
Gdy Ty mówisz że Twoja nerwica jest najgorsza ja mogę czuć się urażony, mieć poczucie lekceważenia i bagatelizowania mojego cierpienia które jest dla mnie dotkliwe. Gorszy, głupszy, nieporadny kiedy Ty mówisz że na moim miejscu byś się nie przejmował tym wcale. Także uważaj co mówisz i do kogo i staraj się szanować uczucia drugiej osoby.
8.Najgorsze jest to że ja powstrzymuje i kontroluje moje słowa i zachowania natrętne ponieważ obawiam się ich wykonywać przy mamie. Kdybym tak ostro poświrował przez dwa tygodnie to by mi przeszło.
Wkurza mnie to i boli i czuje się gorszy że powstrzymuje i kontroluje moje natręctwa a nie ide na całość. Mam wrażenie że inni na NN tak sie nie kontrolują i niepowstrzymują ze swoimi natręctwami przy innych.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 sty 2009, 02:48

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Marcho 30 maja 2009, 00:35
Ad.1
Na wstępie, nie wiedziałem że nerwica ma jakiś wpływ na ciało fizyczne. Co do upokorzenia, nie przejmuj się tym, ponieważ nikogo nie obrażasz, tak więc jest to tylko twoja sprawa i możesz zachować to dla siebie.

Ad.2

Cwele i cioty to moi koledzy z klasy
pedał to osoba homoseksualna

Wiesz, mogło by być to upokarzające, ale jakby ktoś o tym wiedział. Ale wiesz o tym tylko ty sam, postaraj się tym nie przejmować, uznaj to za bardziej śmieszne niż upokarzające. Nie widzę tu żadnego powodu do smutku, ponieważ moim zdaniem powinieneś się z tego śmiać a nie przejmować się tym :)

Ad.3

Myślę że nie czułbym się tym upokorzony, ponieważ, moim zdaniem, nie jest to jakaś skomplikowana sprawa, którą mógłbyś sobie zawracać głowę. Po prostu, olej to. Ja bym na takie coś nawet nie zwracał uwagi. No ale widzisz, ja się moją nerwicą przejmuję bardzo, a ty twoją bardzo, ja twoją w ogóle bym się nie przejmował, ty moją też. Różnimy się :D.

Ad.4

Myślę że powinieneś do tego podchodzić bardziej luźno. Nie przejmuj się tak każdą sytuacją, ponieważ to tylko gorzej wpływa na organizm. Jeździj do Mc'Donalda, tak jak ja. Ja po mc też często nie dojeżdżam do domu, ponieważ po drodze żygam, nie przejmuję się tym w ogóle, ty też się nie przejmuj choćbyś nie wiem w jaki sposób ten pokarm wydalał :D

Ad.5

To już nerwica natręctw moim zdaniem. Gadaliśmy o tym 2 strony. Jednak ja mam powód do przejmowania się, tutaj za bardzo go moim zdaniem nie ma.

Ad.7

Dzięki, pomogłeś mi. Dziękuję że w ogóle chciałeś do mnie napisać. Pewnie bym się przejmował tym cały czas teraz, wszystkim. Teraz jest już o wiele lepiej, już się tak nie przejmuję, to wszystko dzięki Tobie, doprowadziłeś mnie do porządku. Bardzo Ci dziękuję.

Ad.8

Wiesz, ja moją nerwicę kontroluję od początku. Dlatego moja myśl nie trwa często ani sekundy, ponieważ "już ją z siebie wyrzucam". Dobrze robisz.
Marcho
Offline

Re: Czy ja jestem nienormalny?

przez Hrabia 30 maja 2009, 19:08
Nie ma sprawy Marcho, ważne że moja wiedza Ci pomogła.
Jakbyś miał jeszcze jakiś problem to wal śmiało.
Ksieża nie są bez grzechu ani święci(święty nie znaczy bez grzechu, Jan Paweł II spowiadał się co tydzień), także to są tacy sami ludzie jak my. Tyle że mają sakrament kapłaństwa i mogą sprawować sakramenty i głosić Słowo Boże(to zadanie ich zobowiązuje do lepszego prowadzenia się niż przeciętny człowiek, i żeby nie siać zgorszenia, budować autorytet u ludzi, wzbudzać szacunek i zaufanie, tworzyć dobrą opinie o kapłanach, dawać wzór i świdectwo, wykazywać jedność poglądów i czynów, nie zniechęcać swoją negatywną postawą do Kościoła i Ewangeli co nie zawsze wszystkim kapłaną wychodzi) którego głownym przesłaniem jest że Bóg Cie kocha takiego jakim jesteś a nie to że wyśle Cie do piekła.
A nie chce żebyś grzeszył dlatego że to szkodzi Tobie a nie Jemu.

Wkrótce jeszcze napisze do Ciebie z moimi problemami może i Tobie uda mnie się pomóc.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
28 sty 2009, 02:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do