Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez cookiemonster 18 wrz 2009, 10:21
Tak szczerze to jedyna droga jest wybaczenie... pogodzenie sie z tym losem i zaakceptowanie siebie... wiem wiem łatwo sie mowi ale Ty przynajmniej zmierzyłas sie z tymi lękami , Ja nie potrafie nawet tego zrobic , na sama mysl o tym mnie mdli :| nie chce tego przezywac ;( nie chce znow sie czuc tak beznadziejnie , wtedy mam wrazenie ,ze wszyscy dookola sa ode mnie o 100 razy lepsi , bystrzejsi czy nawet ladniejsi , a ja to tylko takie dziecko z choroba sieroca , opuszczone i niekochane. Jedynym plusem tej choroby jest to ,ze wreszcie mozna zobaczyc świat w prawdziwych barwach , zupelnie inaczej , odnosze nawet wrazenie ,ze poznam kto jest tak naprawde moim prawdziwym przyjacielem , a kto nie , bo dopoki ja sie sie smieje , ciesze to wszyscy sa ze mna , ciekawe co bedzie jak wyzdrowije i kto ze mna zostanie...
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 17:57

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez InMyMemory 18 wrz 2009, 17:44
cookiemonster, ale ja próbowałam wybaczyć. Nie mogę. Czuję się, jak totalny psychol i walnięta terrorystka, bo przez swoją emocjonalną ranę krzywdzę domowników. Nie wiem co mam zrobić, żeby się zagoiła. Żebym zapomniała, wybaczyła i wreszcie mogła odetchnąć. Nie wiem i to mnie boli jeszcze bardziej, niż moja rana..
DanceWithTheWind
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 sie 2009, 19:11

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez cookiemonster 18 wrz 2009, 18:07
wydaje mi sie ,ze przebaczysz z czasem , narazie widocznie jest to zaswieze. Dopoki nie wybaczymy i dopoki nie zaakceptujemy tego , ze swiat nie jest naszym wrogiem to chyba nigdy nie bedziemy szczesliwi...
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 17:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 20 wrz 2009, 20:12
Może wyjdźmy od tego punktu, że żaden człowiek nie działa celowo źle. Każdy ma uzasadnione i zakodowane w przeszłości motywy działania. Ja nie wierzę w to że ktoś krzywdząc drugiego człowieka wie że to robi, po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy, jest zbyt mało doświadczony żeby widzieć że swoim postępowaniem kogoś niszczy. Jest tylko słabym ułomnym człowiekiem jakim my jesteśmy,ma swoje wady, kompleksy, blokady i mechanizmy reagowania. Rodzice którzy krzywdzą dzieci nie są złymi ludźmi ale słabymi i zagubionymi. Wybaczenie im to jedyna droga do uzdrowienia siebie. W nienawiści nie da się żyć, bez miłości też nie.
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez Sorrow 21 wrz 2009, 00:11
Data napisał(a):Może wyjdźmy od tego punktu, że żaden człowiek nie działa celowo źle. Każdy ma uzasadnione i zakodowane w przeszłości motywy działania. Ja nie wierzę w to że ktoś krzywdząc drugiego człowieka wie że to robi, po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy, jest zbyt mało doświadczony żeby widzieć że swoim postępowaniem kogoś niszczy.

:lol:
Dobre :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 23 wrz 2009, 14:56
Sorrow napisał(a):
Data napisał(a):Może wyjdźmy od tego punktu, że żaden człowiek nie działa celowo źle. Każdy ma uzasadnione i zakodowane w przeszłości motywy działania. Ja nie wierzę w to że ktoś krzywdząc drugiego człowieka wie że to robi, po prostu nie zdaje sobie z tego sprawy, jest zbyt mało doświadczony żeby widzieć że swoim postępowaniem kogoś niszczy.

:lol:
Dobre :lol:

jesteś złym człowiekiem lolu?
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 wrz 2009, 04:09
Byłem :D .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 25 wrz 2009, 16:44
Ano widzisz :lol: Ja tam wierzę w potencjał dobra każdego człowieka, tylko za dużo jest komplikacji w życiu, niezrozumienia czy zwykłej głupoty żeby ludzie zachowywali się idealnie, ale kiedy to zrozumieją to zmieniają to zachowanie. Oczywiście upraszczam, bo trudno jest usprawiedliwić pedofilów, gwałcicieli , czy Hitlera, ale moim zdaniem to chorzy ludzie.
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez InMyMemory 26 wrz 2009, 19:30
Chyba niemal wszystko wreszcie zrozumialam. Poczułam to. Czymkolwiek jest Ja prawdziwe, a Ja neurotyczne. JA właśnie zrozumiałam kim jestem naprawdę. Córka bardzo poważnie chorej neurotyczki, robiącej wszystko, by spełnić jej wygórowane wymagania. Ona zawsze podawała się za owy ideał, dlatego robiłam wiele, by się do niej upodobnić [nieświadomie]. Przejęłam po niej tak wiele przykrych cech, aż się w głowie nie mieści. A wszystko po to, by mnie wreszcie zaakceptowała. Pesymistyczne nastawienie, skrywanie uczuć, bojowe nastawienie do ludzi. Nawet skłonność do bezsenności oraz wszczynanie awantur bez powodu!

Teraz rozumiem co oznacza świadomość. Jest piękna, a zarazem tak przerażająca...

Wiem, że to nie jestem Ja prawdziwa, tylko Ja stworzone na potrzeby otrzymania zrozumienia. Teraz to rozumiem i chcę odzyskać swoją tożsamość.. Już nie chcę jej przypominać, muszę się ratować.
DanceWithTheWind
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 sie 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do