Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez cookiemonster 19 cze 2009, 10:12
u mnie tez dominuje podzial na mnie dobra i na mnie zla , ciagle musze byc idealna "nie jola nie mozesz sie tak zachowywac" powiem ci ,ze tez doszlo do tego ,ze zaczelam sie zastanawiac nad swoja egzystencja ale ludzie jedynym sposobem jest zaakceptowanie tego wszystkiego , niech te mysli sobie plyna a wy skupiajcie sie na tu i teraz , my nie mamy wycwiczonego kontaktu z rzeczywistoscia , jak myjecie rece to patrzcie na to i niech wam plyna jakies tam mysli a nie skupiajcie sie ciagle nad soba , po pewnym czasie dojda do tego emocje , jak drugi raz pojdziecie myc rece to automatycznie przypomni sie wam ostatnie mycie i wtedy poczujecie juz jakby taki maly konatkt ze swoim ja i dalej go sluchajcie , tego co mowi wam... nie wiem czy mnie ktos tu zrozumial troche chaotycznie...
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 17:57

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 19 cze 2009, 15:55
Emocje, hm, ja dotychczas miałam i mam jedną emocję: strach oraz walkę z nim a kiedy się nie boję to pojawia się pustka a potem strach przed tą pustką, ewentualnie obsesyjnie analizuję swoje zachowanie.
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez Sorrow 19 cze 2009, 16:40
A tak właściwie, to jakie właściwości ma to "prawdziwe Ja"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 19 cze 2009, 21:43
Prawdziwe ja ma nieznośną lekkość bytu.
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez LucidMan 20 cze 2009, 00:57
Data napisał(a):Prawdziwe ja ma nieznośną lekkość bytu.
Czyżby? Na odwrót.. Prawdziwe ja potrafi się bardzo głęboko zaangażować uczuciowo i przeżywać nawet najdrobniejsze uczucia w pełni autentycznie. Dr Tomasz doświadczył tego "pod koniec" .. ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 20 cze 2009, 11:52
Hm, no tak, właściwie to teoretyzuję odczuwanie prawdziwego ja i być może tylko wydaje mi się że jest lekkie, ale bardziej chodziło mi o to że myśli i emocje w prawdziwym ja przepływają w naturalny sposób bez samokontroli.... Mnie osobiście kontrolowanie każdego słowa i gestu bardzo ciąży i chciałabym chociaż raz przeżyć coś bez tej analizy co ja w tej chwili robię i myślę. Czasem zdarza mi się popłynąć z jakimś wydarzeniem, na parę sekund i wtedy jest właśnie tak lekko.
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez LucidMan 20 cze 2009, 13:04
Jeśli lekko w sensie swobodnie, naturalnie to jak najbardziej.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez milka 20 cze 2009, 13:40
Data napisał(a):Ja też rozumiem i też niestety. Nie wiem jak mam udźwignąć tę konfrontację ze swoim prawdziwym lękiem.

[Dodane po edycji:]

Mnie się wydaje że taki mam charakter ze skłonnościami do samoudręczania, ale czasem myślę, że żyje na pół gwizdka jakbym jednak nie była sobą. Zwariować można ;)



No właśnie na wczorajszej wizycie, na moje pytanie czemu to wszystko tak długo u mnie trwa (leczę się od ponad 20 lat) mój psychiatra odpowiedział mi, że taki mam charakter, że taka już jestem...
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 20 cze 2009, 14:01
milka napisał(a):
Data napisał(a):Ja też rozumiem i też niestety. Nie wiem jak mam udźwignąć tę konfrontację ze swoim prawdziwym lękiem.

[Dodane po edycji:]

Mnie się wydaje że taki mam charakter ze skłonnościami do samoudręczania, ale czasem myślę, że żyje na pół gwizdka jakbym jednak nie była sobą. Zwariować można ;)



No właśnie na wczorajszej wizycie, na moje pytanie czemu to wszystko tak długo u mnie trwa (leczę się od ponad 20 lat) mój psychiatra odpowiedział mi, że taki mam charakter, że taka już jestem...

Może to jednak nie charakter ale bardzo głęboko zakotwiczone reakcje, do których trzeba dotrzeć i zmienić je. Ja jednak wierzę w wyzdrowienie. A nerwice lepiej leczyć u psychoterapeuty niż u psychiatry, to są w końcu zupełnie inne metody leczenia.
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez Donkey 20 cze 2009, 14:57
20 LAT???
O boże!
Szczerze wspólczuje!
ja 3 miesice choruje i juz mam dosc!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez cookiemonster 26 cze 2009, 17:37
hej , jak tam u was idzie? u mnie do tego stopnia zle ,ze moj mozg chyba zaczyna wierzyc w to kim nie jestem... ciagle uciekam , nie mam w ogole odwagi...
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 kwi 2008, 17:57

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 27 cze 2009, 11:07
Cookiemonster, w tym stawaniu się sobą jest jedna istotna rzecz: trzeba przestać się przejmować opinią innych ludzi, jesteś jaka jesteś i nic nikomu do tego. U mnie chyba coś drgnęło w dobrą stronę, lżej mi ze sobą :smile:
Data
Offline

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

Avatar użytkownika
przez Lena88 27 cze 2009, 17:55
Przy okazji dzisiejszego farbowania włosów cos mi przyszło do głowy. Otóż farbuję się praktycznie co miesiąć na inny kolor, bo wydaje mi się, że kiedy zmieniam wygląd to też zmienia się "coś we mnie", tzn. staje się jakby kims innym, lepszym. Często mam nadzieję, że może dzięki temu ludzie mnie nie rozpoznają, może zavczną patrzeć, jak na kogoś innego, lepszego niż jestem. Wszyscy na mnie krzyczą, że jestem pokręcona i niedługo będę łysa przez to świrowanie, ale ja na prawdę ciągle liczę na to, że coś się zmieni, że ja się zmienię. No, ale to chyba mało pozytywne, bo często patrzę w lsutro i już nie wiem, kogo ja tam widzę - blondynka, brunetka, ruda, zielona, fioletowa - zakręcona po prostu. I chyba zagubiona strasznie.
Just listen to the music of the traffic in the city
Linger on the sidewalk where the neon signs are pretty
How can you lose?

http://www.youtube.com/watch?v=JyW1smKgJF8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
300
Dołączył(a)
16 cze 2009, 18:37

Re: Nerwica a nasze prawdziwe Ja

przez Data 28 cze 2009, 11:05
No właśnie to ciągłe zmienianie się, ciągle szukanie ideału, sposobu na siebie, a po krótkim czasie po kolejnej zmianie, okazuje się że znowu coś jest nie tak i znowu odczuwam potrzebę żebym była inna niż dotychczas. Ja zmieniam "osobowości" raz jestem wesoła, raz smutna, raz przebojowa, raz wycofana, ekstrawertyczka, introwertyczka, lubiąca sport, lubiąca sztukę, miałam już tyle wcieleń a wszystko to nie byłam ja. Ale ostatnio poczułam coś jakby na kształt miłości do siebie bez przejmowania się tym co ludzie powiedzą :smile:
Data
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do