niech mi ktoś to wytłumaczy

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: niech mi ktoś to wytłumaczy

Avatar użytkownika
przez LucidMan 25 kwi 2009, 13:57
Bardzo trafne pytania.

1. Nie rozumiem za bardzo pytania. Jest spora różnica między tym kim starasz się być (oczekiwania innych, maski), a tym kim jesteś na "prawdę". To rozszczepienie jest kompensowane przez natrętne myśli, które są jednym ze objawów (symptomów, znaków), że czas odkryć prawdę o sobie, czas powrócić do "domu". Próbując przejąć kontrolę nad czymś czego nie rozumiesz, automatycznie sam jesteś przez to kontrolowany, a także wzmacniasz to działanie ilekroć z tym walczysz. Potrzeba wglądu w siebie i zrozumienia, bo: to co sobie uświadamiasz, to też kontrolujesz; to co sobie nie uświadamiasz, kontroluje Ciebie.

2. Każdy z nas kreuje nie tyle naszą przyszłość, co teraźniejszość! Naszym zadaniem, tu na ziemi, jest tworzenie, a następnie doświadczanie tego co stworzymy. Akt tworzenia rozpoczyna się od myśli, dalej przechodzi w słowo, a później w czyn. Niestety większość tworzy ból i cierpienie (nieświadome myśli), a później tego doświadcza. Z drugiej jednak strony, jest to znak od naszego wnętrza, że coś jest nie tak jak powinno być i należy się tym zająć.
Nie możesz w to uwierzyć, bo boisz się wziąć odpowiedzialność za dosłownie "wszystko" co się wydarza w Tobie i wokół Ciebie.

3. Jeśli oceniasz coś mianem "absurdalne" musiałeś kiedyś ocenić coś mianem "nie absurdalne". Był to czysto subiektywny osąd. Stał się Twoim przekonaniem, a jego przeciwieństwo wyparłeś (absurd przeszedł w cień). Odnosząc się do prawa rezonansu następuje przyciąganie sytuacji o podobnych wibracjach, które Ty wysyłasz w przestrzeń (patrz pkt2. - myśl jako siła twórcza). Praktycznie zawsze jest tak, że przyciągamy to, czego się boimy, po to, żeby się z tym skonfrontować i zobaczyć, że lęk to iluzja, że go nie ma - nie istnieje. Boisz się absurdu więc doświadczysz absurdu tak długo, aż zobaczysz, że nie ma nic co jest absurdalne (absurd to tylko pojęcie wytworzone w głowie).

4. Podstawy czysto psychiczne wynikłe z wyuczonych reakcji na określone bodźce zewnętrzne. NN tak jak i każdą inną chorobę winno się traktować jako drogowskaz na drodze samopoznania, do "bycia" tym kim na prawdę jesteś.
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: niech mi ktoś to wytłumaczy

Avatar użytkownika
przez linka 25 kwi 2009, 15:58
hampelmani, po pierwsze użyłeś złej liczby zadając te pytania, zamiast dlaczego nie potrafimy powinno być - dlaczego nie potrafię, dlaczego boję się, zamiast dlaczego boimy się. Każdy z nas choruje z innej przyczyny, nie ma złotego środka na chorobę, ani uniwersalnej odpowiedzi na te pytania........
Co do odpowiedzi na nie, to radziłabym udać się do psychologa, a nie oczekiwać wyjaśnień tutaj.... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: niech mi ktoś to wytłumaczy

przez Autodestrukcja 25 kwi 2009, 17:49
Dlaczego nie potrafimy uwierzyć że sami mozemy kształtować przyszłośc?
Może wierzymy...może wiemy, ale boimi się tej odpowiedzialności i często dlatego nie chwytamy steru nawet jeśli go widzimy.
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: niech mi ktoś to wytłumaczy

Avatar użytkownika
przez katie124 25 kwi 2009, 19:35
hampelmani napisał(a):
Dlaczego nie potrafimy uwierzyć że to my sami kształtujemy naszą przyszłosć?

Myślę, że dlatego, że łatwiej nam żyć ze świadomością, iż to los nam coś zsyła, bo tak jest wygodniej dla nas:) Zgadzam się z tym, że chcemy uniknąć w ten sposób odpowiedzialności, bo łatwiej jest obwiniać kogoś innego lub sam "los" za nasze niepowodzenia, niż samych siebie.

[Dodane po edycji:]

LucidMan, zgadzam się, lepiej nie można było tego ująć:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
03 maja 2008, 17:12
Lokalizacja
Poznań

Re: niech mi ktoś to wytłumaczy

Avatar użytkownika
przez mix_plastic 25 kwi 2009, 21:47
już sama świadomość ma właściwości terapeutyczne :)
po prostu albo chcesz wziąć swoje życie w swoje ręce albo chcesz być kierowany z zewnątrz (nie wartościuję który z tych pomysłów jest lepszy - to wybór każdego człowieka z osobna, chodzi tylko o świadomość, że robisz coś, bo chcesz to robić).
'otoczone powszechnym podziwem będzie melancholijnie obnosić po świecie dowód swojego nieistnienia'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 17:06

Re: niech mi ktoś to wytłumaczy

Avatar użytkownika
przez LucidMan 27 kwi 2009, 14:31
Być sobą ?!? ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do