Czy to NN?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czy to NN?

przez obses 28 lut 2009, 11:47
Witam

Mam nadzieję że na podstawie poniższego tekstu i własnych doświadczeń jesteście wstanie powiedzieć czy to jest NN czy może coś innego. Odkąd pamiętam miewałem lęki. Mój ojciec był alkoholikiem, mieszkałem z babcia do 12 roku życia. Wypadki losowe sprawiły że musiałem przeprowadzić się do rodziców. I od tego momentu poczułem co to lęk i niepewność. Strach przed tym co przyniesie jutro. Często prosiłem Boga żeby mnie zabrał, albo żeby zabrał mojego ojca. Parę lat później on zmarł, prawie że na oczach wszystkich domowników. Nigdy mu nie wybaczyłem i otwarcie mówiłem, że go nienawidzę za to kim był. Na jego grobie byłem tylko raz, wpadłem w panikę, płacz, uciekłem. Uzależniłem się od pornografii, wchodziłem na najróżniejsze chaty żeby rozmawiać z KOBIETAMI na temat seksu. Przeszukiwałem internet pod kątem najróżniejszych form masturbacji, robiłem najdziwniejsze rzeczy, z których nie jestem dumny, ale zawsze robiłem to rozmawiając z kobietami albo wyobrażając sobie je. Pewnej nocy, eksplodował we mnie lęk – a jeżeli jesteś homoseksualny? Zacząłem wyobrażać sobie jakieś okropieństwa i zastanawiać się czy mnie to podnieca, wpadłem w panikę. Chciałem krzyczeć że jestem „homo” płakać, uciekać. A przecież zdrowy rozsądek podpowiadał mi że nim nie jestem. Potem – albo w tym samym czasie, już nie pamiętam – pojawił się lęk przed byciem pedofilem. I ten sam schemat, lęk, strach, przerażenie, chciałem krzyczeć, płakać, wyobrażałem sobie różne wstrętne sceny i sprawdzałem czy mnie to naprawdę podnieca. Potem ciężko było mi spoglądać na dzieci i kolegów, często w głowie pojawiały się jakieś wstrętne obrazy, coś co napawało mnie niepokojem i lękiem. Jakieś impulsy np. w stosunku do kolegi, którego nigdy bym nie zrobił bo wydaje mi się to nienaturalne, nie moje. Powtarzałem sobie że wolał bym umrzeć niż okazać się gejem albo pedofilem. Nie mam nic do homoseksualistów, ale dla mnie to byłby wyrok. Pragnę szczęśliwie żyć z ukochaną kobietą, mieć dzieci, ciepły dom. Inaczej bym nie potrafił. Odkąd tylko pamiętam, fantazjowałem na temat kobiet. Koleżanek, nauczycielek. Kilka dziewczyn naprawdę bardzo mi się podobało, zauroczyłem się. W gimnazjum była zawiedzione zauroczenie, które rozpamiętywałem wieeele miesięcy. Potem w liceum pojawiło się jeszcze większe, ślepe zauroczenie. Przez 1.5 roku byłem w depresji. Zacząłem się samookaleczać. W szkole uśmiech, w domu depresja, lęk, modlitwy do Boga, płacz, brak chęci do życia. W końcu pojawiła się ONA. Po paru tygodniach zakochałem się w niej, chociaż depresja nie chciała mnie opuścić. Wahania nastrojów, bezpodstawne eksplozje leków. Ale byłem szczęśliwy, zapomniałem o swojej przeszłości. Szczęśliwy i zakochany, pisałem dla niej wiersze, śpiewałem z radości gdy wracałem od niej do domu. Sielanka trwała 7 miesięcy. W styczniu, pewnego wieczora, siedząc przy komputerze przez myśl przeszło mi „a Jeżeli Bóg sprawi że przestaniesz ją kochać, nie jesteś dobrym człowiekiem, a jeżeli to nie jest miłość, jeżeli ją okłamujesz, jeżeli okłamujesz sam siebie.” – Ta myśl mnie sparaliżowała, ale starałem się ją zbagatelizować. Nie dało rady, w nocy rozrosła się do takich rozmiarów, że płakałem, krzyczałem sam do siebie żeby te myśli przestały się pojawiać w mojej głowie. Wszystko trwało miesiąc. W zasadzie od razu po uspokojeniu się pojawiła się kolejna fobia, która trwała ok. tygodnia, lęk przed zdradą. Patrzyłem na inne kobiety i czułem się jak zdrajca. Pojawiały się różne obrazy, impulsy, których bym nie zrobił BO JĄ KOCHAM. I teraz kolejna fobia, lęk przed homoseksualizmem. Znów pojawiły się jakieś wstrętne myśli, wyobrażenia, impulsy. Najpierw co do jednego kumpla. Zbagatelizowałem to, ale pojawiły się w stosunku co do drugiego, tylko te był wywołane strachem i tym strasznym zachwianiem emocjonalnym. Potem do trzeciego, czwartego... Straszne. Wiem że nie mógłbym żyć z mężczyzną, nie mógłbym zrobić tego z drugim facetem. Budzę się rano i zaczynam wyobrażać sobie różne sceny homoseksualne i heteroseksualne i sprawdzam, które bardziej mnie podniecają, to straszne mam już tego dość. Teraz znów dochodzą lęki przed tym że mogę być pedofilem. Już sam nie wiem co mnie podnieca a co nie. Wiem, że bardzo pociągały mnie kobiety, zawsze pociągały. Doszedłem do takiego absurdu że dwa razy wszedłem na homoseksualne strony porno i sprawdzałem czy podnieca mnie to co widzę. Czułem jakbym robił coś wbrew sobie. Serce waliło mi jak młotem, kręciło w głowie, czułem się strasznie. Do członka może i napłynęła krew ale nie miałem jako takiego wzwodu. Pojawił się płyn ejakulacyjny. Wiem że nie byłbym wstanie tego zrobić. Zdenerwowanie, strach, musiałem wejść na jakaś stronę porno z kobietami, wtedy dopiero pojawił się normalny wzwód. Od tego czasu miałem 2 sny homoseksualne. Jeden jakbym był zmuszany do tego co robię, trochę wbrew sobie. Drugi, nie uciekałem, nie broniłem się, ale gdy zobaczyłem że to sen od razu się obudziłem, podniecony – miałem wzwód - i przerażony, zacząłem płakać, błagać Boga żeby mi pomógł. Boję się że okaże się homoseksualistą, że okaże się pedofilem, boję się że to stanie na drodze mojej miłości. Pragnę być z obecną dziewczyną, kocham ją nad życie, wyobrażaliśmy sobie wspólną przyszłość. Ale boje się że kiedyś okaże się homoseksualny i zranię ją, skrzywdzę. Zacząłem myśleć o samobójstwie, sam już nie wiem co robić, co myśleć, czuje się strasznie, chociaż wiem że zawsze podniecały mnie i będą podniecać kobiety. Pamiętam że przed tym wszystkim miałem też problemy z niekontrolowanymi myślami podczas zbliżenia z moją ukochaną, w głowie pojawiały się jakieś okropne przekleństwa, wyzwiska, przerażające. Zbagatelizowałem to, minęło. Są też myśli dotyczące Boga, wiary, straszne, bluźnierstwa, przez myśl przechodzą mi takie rzeczy, których nigdy bym nie zrobił, które napawają mnie wstrętem do samego siebie.
Mam nadzieję że to co napisałem nakreśli obraz mojej osoby i mojego problemu, mam wizytę u psychologa w poniedziałek.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lut 2009, 11:36

Re: Czy to NN?

przez Adaś2222 03 mar 2009, 13:44
To jest typowa nerwica natręctw. Dobrze robisz, że idziesz do psychologa.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Czy to NN?

przez obses 03 mar 2009, 19:11
Suzuki napisał(a):To jest typowa nerwica natręctw. Dobrze robisz, że idziesz do psychologa.


Dziękuje za odpowiedź. Już po pierwszej wizycie. Jak na razie tzw. „zapoznawcza”. Homoseksualne obrazy dalej wyskakują ale o wiele rzadziej, i potrafię nad tym zapanować. Spotkałem się też z moją ukochaną, czułem się cudownie i chyba po raz pierwszy od prawie 2 miesięcy nie czułem się bezbronny wobec własnych myśli. Pani psycholog – bardzo miła – powiedziała że mój problem tkwi w przeszłości i powoli będziemy się „cofać” szukając rozwiązania. Sprawę moich homoseksualnych fobii zamknęliśmy dość szybko, okres dorastania + nerwica + problemy z przeszłością i narastająca fala strachu. Po za tym doszliśmy do wniosku, że nie mogę być innej orientacji skoro tak bardzo zakochałem się w kobiecie. Ogólnie bardzo pozytywnie a wizyta dała mi bardzo dużo pozytywnej siły. Pozdrawiam serdecznie!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 lut 2009, 11:36

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to NN?

przez prozak 10 mar 2009, 00:08
witaj obses, jestem niemal w takiej samej sytuacji jak Ty.... jeżeli chcesz porozmawiać na gadu pisz- 11371146
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 mar 2009, 00:04

Czy to NN?.

przez Matt FX 25 lip 2011, 15:28
Pomocy - nie wiem co mam robić!

Hej

Postanowiłem się podzielić z Wami moim nowym problemem, bo nie wytrzymałem! Jestem teraz w nowym związku z nową dziewczyną. Jest naprawdę super, ale mam straszny problem - nękają mnie uporczywe myśli że jestem gejem. To jest straszne - te myśli są ze mną cały czas. Nie wiem co mam robić. Im bliżej jesteśmy do siebie tym bardziej mnie to wali w łeb. Myśli typu "Ty pedale, znajdź sobie faceta". To jest koszmar dla mnie, naprawdę cierpię z tego powodu, ciągle płaczę i mam myśli samobójcze. Moja terapeutka mówiła że to tylko myśli, nic więcej - żebym je puszczał ale Ja się w nie wkręcam, analizuje całe swoje swoje życie pod tym kątem. Jest mi naprawdę źle! Moja terapeutka wyjechała na 3 tygodniowy urlop a Ja się sypie. Z lęku i depresji boję się spotykać z dziewczyną.

PROSZĘ o pomoc. Jestem naprawdę zrozpaczony.

Dodam że mam zdiagnozowaną tzw. osobowość unikającą. Czy to może mieć jakiś związek z tym?
Ostatnio edytowano 26 lip 2011, 13:26 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono wątki z uwagi na tematykę Twojego postu
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Czy to NN?.

przez Zenonek 25 lip 2011, 15:46
Posluchaj terapeutki i ignoruj te mysli ! To klasyczne objawy NN. Uspokój glowe, Ty wiesz kim jestes a nie nerwica. Skoro wiesz, ze NIE jestes gejem to NIE jestes i juz. Przewalcz to.

Bierzesz dalej jakies leki ?
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Czy to NN?.

przez Matt FX 25 lip 2011, 15:55
Biorę Sertagen 300mg.

Zenonek ale to mi tak miesza w głowie że już sam nie jestem pewien do cholery co się ze mną dzieje :|
Offline
Posty
434
Dołączył(a)
31 mar 2010, 18:34

Czy to NN?.

przez Zenonek 26 lip 2011, 12:37
A to widze, ze bierzesz amerykanska dawke Sertraliny.

I sa jakies efekty leczenia ?


Nie przejmuj sie tymi myslami, to nerwica sprawia Ci psikusy.

Najlepsza metoda na takie rzeczy to wyluzowanie, DAJ NA LUZ, nie jestes gejem.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do