a moze medytacja?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

a moze medytacja?

przez wszystkiegodobrego 22 sty 2009, 02:23
hej

A ja chciałem zaproponowac medytacje jako sposób na dotarcie do ciszy myśli i odnalezienia głebokiego spokoju.
Medytacja tez pomaga zobaczyc ze mysli to nie my i nabrac odpowiedniego dystansu do nich.....
Adresy osrodkow, gdzie mozna zajrzec po blizsze instrukcje i szczegóły - jak sie za to zabrac - znajdziecie na http://www.zazen.pl

Powodzenia w drodze i naprawde głębokiej ciszy Wam zycze.
Posty
2
Dołączył(a)
22 sty 2009, 01:58

Re: a moze medytacja?

Avatar użytkownika
przez suzak29 22 sty 2009, 12:28
wszystkiegodobrego, Witaj na forum..
Ja juz próbowałam wszystkiego,ale nic nie daje nawet medytacja.. :(
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: a moze medytacja?

przez Korba 22 sty 2009, 15:14
Do tego trzeba wielkiego spokoju, na pewno świetna sprawa dla ludzi, co mają jako tako w głowie poukładane i są choć trochę wyciszeni, ja np mam taką gonitwę myśli, że bym 5 min nie wytrzymała bez wiercenia a co dopiero bez myślenia :mrgreen:
Korba
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: a moze medytacja?

przez wszystkiegodobrego 22 sty 2009, 18:14
eee tam - wydaje Ci sie - ja zacząłem swoją przygode z medytacja w mocno zaawansowanej depresji i nerwicy - pierwszy rok kiedy siadalem z grupa zawsze mialem tabletki uspokajajace pod poduszka, na wszelki wypadek - tak bardzo balem sie siebie i tego co podczas medytacji moge spotkac... Ale dałem rade -w każdym ośrodku sa doświadczeni prowadzący mnisi, którzy na pewno pomoga. A nawet ja nie czujesz sie na silach, żeby siadac z grupa to mozna sprobowac na poczatku samemu w domu po kilka minut - jak przychodza mysli to za nimi po prostu nie isc, nie karmic ich, tylko wracac do obserwowania oddechu, i znow sie zamyslisz i znow wracasz.... Z czasem wytwarza sie wielki dystans do mysli - widzisz ze to sie tam samo gada i to ignorujesz, widzisz ze mysli to nie Ty - nie wiadomo skad przychodza, ani dokad ida.... czyli nie sa realne za bardzo.
Ot takie chmury ktore przepływaja po blekitnym niebie - jak lecialas kiedys samolotem to wiesz ze u gory zawsze swieci slonce, tylko chmury je czasami zaslaniaja. Mysli to takie wlasnie chmury :-) a poza nimi zawsze swieci slonce. A Slonce to Ty :-)

Mozna to zauwazyc kiedy robisz wydech i na koncu jest taka mala przerwa przed wdechem - na bank w tym momencie nie bedzie ani jednej mysli :-)
Posty
2
Dołączył(a)
22 sty 2009, 01:58

a moze medytacja?

przez kaatarzynaa 10 sie 2016, 12:47
Moim zdaniem jeżeli interesujemy się medytacją, to przede wszystkim nie powinniśmy się szybko poddawać. Medytacja to rzeczy, której musimy się nauczyć. Nie jest to proste, sama zaczynałam i wiem, jak trudno na początku osiągnąć oczekiwane rezultaty ale warto próbować. Późniejsze wyciszenie, które przychodzi jest naprawdę bezcenne, a w walce z naszymi problemami bardzo pomocne.
Medytacja - stosuję.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 sie 2016, 21:13
Lokalizacja
Katowice

a moze medytacja?

Avatar użytkownika
przez neon 11 sie 2016, 08:53
Medytacja tylko pod okiem fachowca.
świat lubi znieczulić
trzeba żyć nieustannie goniąc sny.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5703
Dołączył(a)
18 lis 2013, 12:05

a moze medytacja?

Avatar użytkownika
przez Natla_Miness 11 sie 2016, 12:06
Osobiście też polecam medytację. Najfajniejsze mi się wydawało, to że można to robić gdziekolwiek się jest. Może jest to trochę nudne, ale jak ktoś ma dość zgiełku, to się odnajdzie.
Wcześniej monk.2000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
28 sty 2016, 21:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do