Witam i proszę o pomoc :(

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Witam i proszę o pomoc :(

przez coolbe 21 gru 2008, 11:36
Witam Wszystkich Forumowiczów. W skrócie przytoczę mój "problem".
Wydawałoby się, że jestem osobą szczęśliwą mam wszystko co potrzeba, a jednak mimo tego wszystkiego całe życie towarzyszy mi pośpiech i nerwy.
Pierwszy przykład - samochód. Obiecałem sobie, że NIE BĘDĘ reagował na różne dziwne sytuacje :
- zajeżdzanie drogi
- nie wrzucanie kierunkowskazu itp itp itp

Wczoraj niestety po raz kolejny kogoś strąbiłem a nawet wyszedłem z auta, żeby powiedzieć mu co o tym myślę (w miarę kulturalnie). Czasem przeobraża się to w pyskówkę. Po takim zdarzeniu z 2 dni analizuje co mogłem powiedzieć, kto miał racje (szukam poparcia u innych , w internecie itp). Takie zdarzenia pamiętam całe życie i na każde zawołanie moge o wszystkich opowiedzieć.Odrazu po takim czymś czuje się winny, zastanawiam sie czy ta druga osoba nie miała racji, jest mi głupio i wstydzę się swojego zachowania. Jestem już starym koniem(30) , nie mam postury sportowca ani umięjętności bicia się - więc wcześniej czy później może to dla mnie się źle skończyć z własnej tylko głupoty.
Dodam, że np wczoraj nigdzie sie nie spieszyłem.

Wyjeżdzając z osiedla już myślę o tym, że jak wrócę to nie będę miał gdzie zaparkować. Wracając do domu zastanawiam się czy sąsiedzi z góry już wrócili (maja 2 dzieci) - biegają często i całe mieszkanie trzęsie się. Przemogłem się i porozmawiałem z nimi jest lepiej - ale i tak o tym myślę. Moja żona nie słyszy tych hałasów tak jak ja...
Ja wyłączam się - słyszę tylko tupanie mimo tv, komputera i rozmowy. Za chwile nie wiem o czym mowilem, psuje mi sie humor..-tak tak przez taka glupotę- TUPANIE.

Jadąc wysłać paczkę przed pracą spieszę się chociaż mam godzinę czasu - mysle, ze bedzie duza kolejka, biegne zeby wziasc numerek , wyglądam juz idac czy jest duzo ludzi. Później nerwowo stoje i czekam i analizuje kto ile ma paczek i ile sie zejdzie. To samo w sklepie....
Pozniej jade do pracy i podswiadomie spiesze sie- czesto źle oddycham, tak jakby rzadziej.
Jadac gdzies dalej zakładam, ze będą korki. Kupujac bilet na autobus (jak jade do pubu np) mysle, ze bedzie kolejka do biletow i nie zdążę.
Słyszę imprezę o 20:00 na osiedlu - już myślę, że będzie do rana ze sie nie wyśpię itp itp w oczach juz mam nastepny dzien - niewyspany, wkurzony itp.
Czesto mam takie zdarzenia - wychodze z psem i widze, ze ktos strzela np z petard - małolaci - juz zastanaiwam sie czy nie rzucą we mnie , co ja wtedy zrobię, że wykręce rękę i wezwie ktoś policje i bedzie moja wina , pozniej ze przeicez ja tu mieszkam i nikt nie bedzie mną pomiatał, co bedzie jak ja bede mial dzieci itp?? Miliony mysli, miliony scenariuszy oczywiscie tych czarnych (czesto z wyprzedzeniem na pare lat :))) ).

Smieje sie z tego - jednak prześladuje mnie to. Ciężko mi sie z tym żyje, przejmuje sie tym, ze ktos mi cos powiedział. Po prostu mam zepsuty humor caly dzien, rano jak wstane troche lepiej kolejny dzien zapominam.

Nie chce brac jakis lekow bo nie tędy droga - myslalem o terapi itp. Prosilbym o jakies rady co mi dolega do jakiego lekarza mam sie udac, ewentualnie jakich "sztuczek" najpierw spróbowac? Poczytac jakies książki itp...
Myslalem zeby zwiekszyc sobie ilosc zajec - jeszcze gorzej bylo, bo bardziej sie spieszylem :(

Prosze o pomoc mam po prostu wrazenie, ze zawsze znajde sobie problem , martwie sie nim chociaz go jeszcze nie ma...i wyolbrzymiam wszystko:(

Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 gru 2008, 11:20

Re: Witam i proszę o pomoc :(

Avatar użytkownika
przez suzak29 21 gru 2008, 13:38
coolbe, Witaj u mnie jest podobnie hehhe,a nawet jakbym czytala o sobie :mrgreen:
Z tym że jak wychodze z psem boje sie że pies sie wytraszy petardy (teraz wszyscy strzelaja),a nie Ja:)
Ja to tak się spiesze,że sie cala trzese zeby wszystko załatwic :D
Nie ma lekarstaw na to byłam na terapi i biore leki,trzeba sie nauczyc z tym życ :P
A najlepiej nie myśleć o tym :lol:
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Witam i proszę o pomoc :(

przez coolbe 21 gru 2008, 14:23
Dzieki za odpowiedz. Proszę opisz jaka to była terapia na czym polegała jakie są koszta i co z lekami?
Pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 gru 2008, 11:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam i proszę o pomoc :(

Avatar użytkownika
przez suzak29 21 gru 2008, 17:19
Ja sie lecze za granica i mam za darmo terapie i leki :D
Terapia polegała tylko na rozmowach
Nie musze być idealna,wystarczy,że jestem wyjątkowa:)XD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
588
Dołączył(a)
22 paź 2008, 17:57
Lokalizacja
Nadrenia Północna-Westfalia

Re: Witam i proszę o pomoc :(

przez paktofonikaz 22 gru 2008, 01:20
ja osobiscie Ci polecam troche wiary w lepsze jutro... zadam pyatnie" po co az tak sie spieszysz... ? tak jk wg jednej piosenki - moze trzeba troche wolniej.. ? ;) a jezeli zdajesz sobie sprawe a widze ze zdajesz... to poprostu ignoruj te mysli - one nie sa Twoje ( bo jesli wynikaja z nn to tak jest, bo sa przyczyna choroby ktora wywolje u ludzi dziwne zachowania, i natretne mysli ) wiec nawet jesli beda to staraj sie nimi nie przejmowac! poprostu je ignoruj ;) pzdr
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
05 sty 2008, 13:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do