Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

Avatar użytkownika
przez Donkey 03 cze 2009, 17:06
sadi31 napisał(a):
Donkey napisał(a):Sadi a leczysz sie?

tak
xanax i seroxat
no i zaklepuje psychoterapie
a mam pytanie jak myslisz czy na czas leczenie zamkna sioe w szpitalu czy mozw wyprowadzic z domy albo domownikow???


Powinienes zostac w domu , wsrod bliskich.
Chyba ze juz tak fatalnie sie czujesz..
Ale dla mnie szpital to ostatecznosc!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

Avatar użytkownika
przez sadi31 03 cze 2009, 21:51
tylko ja bardzo sie boje ze cos im zrobie
ze mi odbije
w myslach mam obrazki od ktorych dostaje od razu ataku paniki
a nawt mysli mi dziwnie zaczynaja podpowiadac zeby " to zrobic" zeby zabic skrzywdzic - i zaraz mega strach lek bo nie chce tego zrobic ale boje sie ze cos sie ze mna stanie i ich skrzywdze. Ide dzis driugoi raz na izbe zapytam co z tytm zrobic jesli mnie zamkna - trudno , liczy sie zycie i zdrowie tych ktorych kocham.

[Dodane po edycji:]

byłem
i nic po raz kolejny mi powiedziala ze to tylko mysli
juz myslalem ze bedzie super wieczor w domu dobry humor
ale rano kiedy zostalem sam zaczelo sie
tym razem potworny lęk ze strace ukochana osobe ze umrze, ze zginie ze Bog mi go zabierze za kare za to ze zyjemy razem w zwiazku niezgodnym z moralnymi normami
panicznie boje sie ze go strace ze zostane sam
nienawidze tych mysli czasem chce zerwac ta znajomosci tylko po to aby przeze mnie Bog nie karal jego i nie zabieral go do siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez 1507 04 cze 2009, 11:50
sadi31 napisał(a):tylko ja bardzo sie boje ze cos im zrobie
ze mi odbije
w myslach mam obrazki od ktorych dostaje od razu ataku paniki
a nawt mysli mi dziwnie zaczynaja podpowiadac zeby " to zrobic" zeby zabic skrzywdzic - i zaraz mega strach lek bo nie chce tego zrobic ale boje sie ze cos sie ze mna stanie i ich skrzywdze. Ide dzis driugoi raz na izbe zapytam co z tytm zrobic jesli mnie zamkna - trudno , liczy sie zycie i zdrowie tych ktorych kocham.

[Dodane po edycji:]

byłem
i nic po raz kolejny mi powiedziala ze to tylko mysli
juz myslalem ze bedzie super wieczor w domu dobry humor
ale rano kiedy zostalem sam zaczelo sie
tym razem potworny lęk ze strace ukochana osobe ze umrze, ze zginie ze Bog mi go zabierze za kare za to ze zyjemy razem w zwiazku niezgodnym z moralnymi normami
panicznie boje sie ze go strace ze zostane sam
nienawidze tych mysli czasem chce zerwac ta znajomosci tylko po to aby przeze mnie Bog nie karal jego i nie zabieral go do siebie.


masz zaburzenia lękowe z natretnymi myślami to jest uleczalne sam chodzę w tym celu na terapię z tą różnicą że od 2 m-cy nie biorę leków, w moim przypadku terapia polega na robieniu tabelki i zapisywaniu w nich dla terapeuty bodźca który wywołuje lęk i mysli czli np. nóż, jakie myśli np że zabiję, przymusowe czynności myśłenie, czyli np że jestem zdrowy nie zrobię tego, i rozpraszacz np gazeta , komputer, rozmowa, dalej mam się wystawiać na to umyślnie czyli mam wywoływać umyślnie te myśli doprowadzić się do lęku a dalej bez stosowania przymusowych czynności lęk stopniowo i powoli rozpraszać, jest to tzw ekspozycja, mierzysz się z tym czego się boisz, to pomaga. Muszę o tym opowiadać pisać o tym i czytać to terapeucie na głos. Jest to trudne tym bardziej że muszę sobie wyobrazić nóż w głowie ofiary krew, móżg na ścianie i wszystko co najgotrsze, ale na tym polega terapia. Kiedyś podobnie robiłem gdzy miałem napady paniki i bałem się wychodzić z domu przebyuwać wsród ludzi , w pracy w sklepie i kościele, dziś jestem w 95% uwolniony od tych lękó poruszam siś sam wszędzie nie myśląc o tym co mi się stanie a jak myślę to nie robi to juz wielkiego wrażenia, kino market, kościól nie są już mio straszne jak kiedyś, a tylko dzięki temu że sam wystawiałem się celeowo na działanie lęku i oswajałem go.
1507
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

Avatar użytkownika
przez sadi31 04 cze 2009, 12:49
dzieki za info
ale powiedz mi dlaczego rano dopadla mnie taka mysl o ktorej pisalem o tym ze Bog zabierze mi kogos kogo kocham za kare ze nie jest to zgodne z zasadami moralnymi przeciez kocham go szczerze czy to zle ???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
363
Dołączył(a)
25 maja 2009, 19:29
Lokalizacja
Warszawa

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez 1507 04 cze 2009, 21:22
sadi31 napisał(a):dzieki za info
ale powiedz mi dlaczego rano dopadla mnie taka mysl o ktorej pisalem o tym ze Bog zabierze mi kogos kogo kocham za kare ze nie jest to zgodne z zasadami moralnymi przeciez kocham go szczerze czy to zle ???

nie wiem nie jestem psychologiem, i nie znam cię ale w moim przypadku gdzy miałem natręty religijne pani psycholog powiedziała mi że tkwi głęboko zakorzenione we mnie myślenie, przekonanie że jestem grzesznym człowiekiem zasługującym na karę za moje grzechy, może ciebie dotyka to samo, to co napisał w swoim poście jest bardzo ogólne, czy twoje natręctwa dotyczą różnych tematów czy tylko jednego , czy może skaczą tak z jednych na inne
1507
Offline

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez wiola_jaw 16 cze 2009, 21:45
sadi31, mam tak samo, a poza tym mam cholerne wyrzuty sumienia, że kocham się z narzeczonym mimo że nie mamy ślubu...i oczywiście włączaja się obsesje, że za kare cos mnie opęta, że będę krzywdzić innych, że zabiję kogoś kogo bardzo mocno kocham, a najbardziej z tym opetaniem...wiem, że to obłędne ale nie umiem się tego pozbyć...i też jest tak, że ciągle przeskakują te lęki z jednych na drugie w kółko...ostatnio było trochę lepiej ale znowu wróciło
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez 1507 16 cze 2009, 23:35
wiola_jaw napisał(a):sadi31, mam tak samo, a poza tym mam cholerne wyrzuty sumienia, że kocham się z narzeczonym mimo że nie mamy ślubu...i oczywiście włączaja się obsesje, że za kare cos mnie opęta, że będę krzywdzić innych, że zabiję kogoś kogo bardzo mocno kocham, a najbardziej z tym opetaniem...wiem, że to obłędne ale nie umiem się tego pozbyć...i też jest tak, że ciągle przeskakują te lęki z jednych na drugie w kółko...ostatnio było trochę lepiej ale znowu wróciło


to po co to robisz z narzeczonym skoro masz wyrzuty sumienia, przecież widzisz że to cię dręczy sama się w to pakujesz, żyjesz w niezgodzie z samą sobą i ze swoim sumieniem, z tąd obsesje szczególnie religijne spowodowne wyrzutami sumienia. Przerzywałem też bardzo kiedyś że przed śłubem z żoną :P... i też się bałem kary. Po ślubie się wyciszyło na jakieś 12 lat :? Natręctwa religije dotyczą szczególnie znerwicowanych osób które usilnie starają się żyć w "zgodzie z Panem Bogiem" ale im to jakoś nie wychodzi. Jest na to rada. Tyle że ty sama musisz dokonać wyboru i obrać właściwą drogę lub lęki będą znikać i się pojawiać do czasu aż pewnego dnia przestaną znikać.

[Dodane po edycji:]

sadi31 napisał(a):te leki i mysli sa okropne
ja mam tak ze kiedy widze potencjlnie nebezpieczne narzedzie to od razu w glowie pojawia sie mysl ze zaraz zostane psychopata i skrzywdze kochana osobe - i od razy placz paniczny lek bicie serca prawie ze panika boze jak ja chcialbym te mysli wykasowac skojarzenia i obrazy w glowie sa czasami naprawde przerazajace , boje sie wlasnych mysli bardzo mi to przeszkadza.


sadi31 tez miałem te mysli i przeszły po odstawieniu dropsów i rozmowach z terapeutą, przez cały czas brania leków miałem takie mysli że jasny gwint, jak zacząłem zmniejszać dawkę to okzało się że ustepują, ustąpiły również po wejściu w leki, potem wróciły, w porozumieniu z terapeutą odstawiłem leki i myśli zaczeły ustępować nie wiem czy to przypadek czy rozmowy o tym mi pomogły, jest tylko mały minus odstawienia dropsów wróciły pierwotne napięcia, poczucie wyobcowania,niestabilność emocionalna, problemy z cisnieniem. W moim przypadku leki likwidują somatyczne sprawy i łagodzą lęki które się z tym wiązą, ale za cenę natretnych myśli które tworzą nowe lęki i inne zanurzenia i tak od 5 lat
1507
Offline

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez wiola_jaw 17 cze 2009, 21:52
no robię to bo mi to sprawia przyjemność i ciężko jet bez tego wytrzymać niestety...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez 1507 17 cze 2009, 22:01
wiola_jaw napisał(a):no robię to bo mi to sprawia przyjemność i ciężko jet bez tego wytrzymać niestety...


i to wszystko?
1507
Offline

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez wiola_jaw 17 cze 2009, 22:16
nie wiem co masz na myśli...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez 1507 17 cze 2009, 22:21
wiola_jaw napisał(a):nie wiem co masz na myśli...


tylko to stoi na przeszkodzie by spróbować zyć w zgodzie z samą sobą?
1507
Offline

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez wiola_jaw 17 cze 2009, 22:27
wiem, że to banalne, ale wychodzi an to, że tak...poza tym bardzo kocham mojego narzeczonego i robienie tego z nim daje mi wielką satysfakcję...wiesz ile ja razy już próbowałam z tym walczyć, ale to okazuje się momentami silniejsze...wiem wiem strasznie to bezsensowne...
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez 1507 17 cze 2009, 22:34
wiola_jaw napisał(a):wiem, że to banalne, ale wychodzi an to, że tak...poza tym bardzo kocham mojego narzeczonego i robienie tego z nim daje mi wielką satysfakcję...wiesz ile ja razy już próbowałam z tym walczyć, ale to okazuje się momentami silniejsze...wiem wiem strasznie to bezsensowne...


a dla czego z tym walczysz, jak będziesz z tym walczyć to napewno będzie gorzej, rozmawiałaś z narzeczonym? to ma być wspólna decyzja a nie tylko twoja druga połowa powinna cię zrozumieć i dla twojego dobra ci pomóc, kto inicjuje to i owo u was?
1507
Offline

Re: Boję się własnych myśli, które są przeciwienstwiem mnie

przez wiola_jaw 17 cze 2009, 22:41
właśnie jest tak, że on jest bardzo wyrozumiały i wiele razy o tym rozmawialiśmy i podejmowaliśmy decyzję, której potem i tak nie udało nam sie zrealizować...a jak to określiłeś to i owo zazwyczaj inicjuję ja...on naprawdę mnie w tym wszystkim wspiera i nigdy nie zdarzyło się żeby mnie namawiał czy coś, właśnie raczej czeka na gest z mojej strony bo wtedy wie, że ja tego chcę
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
19 gru 2008, 22:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do