Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez zdesperowany1 28 wrz 2007, 21:06
podobno lepszym ale starszej generacji..oj bralem ze 2 lata chyba w dawce 75 jedna tabletke rano i polowe wieczorem ale odlozylem ten lek bo i tak czulem te "smieszne mrowki" na czole a biorac anafranil to czulem sie jakos tak dziwnie nie potrafilem sie smiac jakis brak mimiki twarzy wogole bezsens...


kayska jak sobie radzisz ze skupieniem uwagi? no bo kurde jakos musze sie na tych studiach uczyc majac na czole te dziwne uczucie....fakt faktem afobam jak wezme to w 80%objawy miajaja ale nie chce zrobic sie jakims lekomanem ...zna ktos moze cos skutecznego wlasnie na ten objaw choroby?




Czemu moj temat zostal przeniesiony tutaj jak poruszylelem nieco inne objawy NN? eh nawet na takim forum nie mozna spokojnie we wlasnym watku pogadac|?
zdesperowany1
Offline

Avatar użytkownika
przez Beatrycze 13 paź 2007, 12:32
Mam ten sam problem z drapaniem, bez przerwy slysze zebym zabrala dłonie od twarzy/rąk/nóg/czegokolwiek innego. Mam całe mnóstwo plam na ciele i nie znoszę ich, bo psują wizerunek wyglądu doskonałego który staram sie stworzyć, ale nie potrafie więc ciągle moje marzenie jest dalekie od realizacji. Pozatym włosy... obcinam kazda rozdwojona koncowke, potrafie siedziec nad tym godzinami. Ostatnio jest tego coraz mniej , bo wlosy wypadaja mi garsciami. Czy ktoś wiec czy moze byc to spowodowane nerwicą? Robiłam sobie badania, chodzilam po lekarzach, biore suplementy diety ale nie widze zadnego rezultatu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 paź 2007, 12:11
Lokalizacja
Zielona Góra

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Wiedźma 02 lip 2008, 01:45
Mam to samo :cry: , dla mnie to jest totalna katastrofa. Napady rozdrapywania twarzy (a także pleców i dekoltu - coraz nowsze i większe krostki powstają od tego, czyli błędne koło :cry: ) pojawiają się po jakichś sytuacjach bardzo stresujących, nie potrafię nad tym zapanować i w rezultacie praktycznie nie wychodzę z domu, wstydzę się swojej zasyfionej obstrupionej twarzy :cry: i nie tylko twarzy z reszta. To zrobiło się naprawdę uciążliwe - najpierw były to maleńkie krostki, na które nikt by nie zwracał uwagi a teraz już powstają ropne czopy :( . Nie wiem co robić, to uniemożliwia mi normalne życie i nie kontroluję tego - same ręce lecą mi bezwiednie do twarzy. Wiem, napiszecie "psychiatra i leki" ale ja nie chcę żadnych leków, nie chcę się truć i znosić skutków ubocznych a i tak nie wiadomo czy lek to wyeliminuje :( .
Mentalny trup, zgnilizna duszy, wielki krater w piersi zamiast serca - i tylko wystawia zęby żeber w ostatniej próbie obrony...
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
11 mar 2008, 13:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Amy Lee 02 lip 2008, 12:40
Beatrycze napisał(a):Mam ten sam problem z drapaniem, bez przerwy slysze zebym zabrala dłonie od twarzy/rąk/nóg/czegokolwiek innego. Mam całe mnóstwo plam na ciele i nie znoszę ich, bo psują wizerunek wyglądu doskonałego który staram sie stworzyć, ale nie potrafie więc ciągle moje marzenie jest dalekie od realizacji.

Ja ostatnio obserwuję dziewczyny, które mają gładką skórę na ramionach. Zastanawiam się jak to w ogóle możliwe.

Beatrycze napisał(a):wlosy wypadaja mi garsciami. Czy ktoś wiec czy moze byc to spowodowane nerwicą? Robiłam sobie badania, chodzilam po lekarzach, biore suplementy diety ale nie widze zadnego rezultatu.

Bierze się cynk i jakieś witaminki, ale może to być oczywiście spowodowane stresem.

Wiedźma napisał(a):Mam to samo :cry: , dla mnie to jest totalna katastrofa. Napady rozdrapywania twarzy (a także pleców i dekoltu - coraz nowsze i większe krostki powstają od tego, czyli błędne koło :cry: ) pojawiają się po jakichś sytuacjach bardzo stresujących, nie potrafię nad tym zapanować i w rezultacie praktycznie nie wychodzę z domu, wstydzę się swojej zasyfionej obstrupionej twarzy :cry: i nie tylko twarzy z reszta. To zrobiło się naprawdę uciążliwe - najpierw były to maleńkie krostki, na które nikt by nie zwracał uwagi a teraz już powstają ropne czopy :(

Więc tak, od początku:
:arrow: antybiotyk w maści na te spuchnięte zaropiałe
potem hmmm... jakiś kosmetyk i to nie z placu tylko z wyższej półki w drogerii: L'Oreal, Maybelline, Max Factor &c. PODKŁAD i KOREKTOR.
:arrow: ryj cały zamalować, dekolt, ramiona, na to normalny makijaż - oczy, usta - biżuteria, popatrzeć w lustro, dobrze jest, można wyjść
:arrow: poobserwować ludzi (kobiety) - na 100 pewnie jakieś 15 będzie miało potówkę, 5 trądzik, reszta gładką skórę a jedna poskubane ręce z nerwów. Dajmy spokój tej jednej, bo już wiemy, że tak się zdarza, przyjrzyjmy się tym z gładką skórą. Musi być jakiś sposób!
:arrow: w domu kąpiel, piling i posmarowanie kremem/maścią do wrażliwej skóry, ewentualnie jakimś balsamem nawilżającym albo oliwką, żeby skóra była miękka i tłusta (trudno wtedy coś rozdrapać), paznokcie oczywiście na krótko
:arrow: no i pytanie gdzie jest źródło stresu? szkoła, praca, rodzina? przykre obowiązki, od których się chce uciec (no bo lepiej siedzieć w kącie i się skubać). Trzeba niestety robić swoje, ale potem można by zaplanować sobie jakieś przyjemne zajęcie, oczywiście takie, żeby mieć ręce zajęte!
Amy Lee
Offline

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez feel 13 lis 2008, 01:18
Witam was
Potrzebuję pomocy, bo mam już dosyć swoich dłoni
Próbowałam przestać i czasem udawało mi się, ale zawsze na krótki czas, potem nadchodził jakiś stres i wszystko zaczynało się od początku. Ostatnio już od wielu miesięcy moje palce są pełne ranek, mam wiecznie rozdrapane skórki. Leci mi krew, boli mnie, bardzo wstydzę się innych. Pomyślałam, że może skoro nie potrafię sobie z tym poradzić, to jest to coś poważniejszego niż tylko nawyk...
Znalazłam cos takiego w necie jak "compulsive skin picking". No i widzę, że tutaj taki temat też jest, więc się do niego dołączam i pytam: jak sobie z tym poradzić?
Od dwóch lat rozdrapuję sobie strupka na głowie. Głupie, prawda? Muszę zasłaniać łysą plamkę włosami. Nie potrafię przestać.
Czy cos ze mną nie tak?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 paź 2008, 22:20

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez julie 14 lis 2008, 01:00
szczerze to ciężka sprawa z tym wyleczeniem-sama rozdrapuję skórki koło płytki paznokciowej albo jakiegoś strupka na głowie i nie wiem czy chcę się z tego wyleczyć bo wtedy ilekroć przyjdzie mi intensywnie pomyśleć :) albo zestresuję się to pewnie zacznę sięgać po papierosy, bo co innego? homeostaza w ograniźmie musi być:) mi ją zapewniają obgryzione skórki i podrapana główka 8)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez fobia 14 lis 2008, 01:47
ja rowniez rozdrapuje strupki albo inne badziewiaki na glowie, twarzy, plecach i ramionach :!: tylko dotad nie laczylam tego z moja nerwica :!: Masakra :!: :roll: pamietam,ze drapie sie od dawna, jeszcze dluuugo przed choroba, wiec nie jestem do konca przekonana, ze to nerwicowe...sama nie wiem :?
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Anna R. 14 lis 2008, 02:34
Powiem szczerze: skubię, bo lubię :lol:

Ale miałam też okresy w moim życiu, kiedy natręctwa (trzeba nazywać rzeczy po imieniu) całkowicie przestały mnie nękać. Był to czas, kiedy zażywałam leki przeciw depresji i nerwicy, raz Seronil i raz Anafranil. Samej było mi trudno uwierzyć, ale potrzeba obsesyjnego zajmowania się swoim ciałem zniknęła bez śladu. Mogłam dwie godziny oglądać tv, a niezajęte niczym ręce leżały sobie tak spokojnie, jakby w ogóle nie były moją własnością ;)

Dla mnie NN nie jest związana ze stresem, to po prostu choroba jak każda inna i trzeba się leczyć, zamiast stosować półśrodki. Nie ma innego wyjścia. Bywałam absolutnie szczęśliwa i spokojna, a od skubania i tak nie mogłam się powstrzymać. Tak to już jest.

Walczę z tym od 30 lat, więc mam troszkę doświadczenia. Wizyta u psychiatry i leki przede wszystkim, a poza tym:

- na czopy ropne i rany Tribiotic

- na ramiona, plecy i dekolt Atrederm 0,025%

Idzie zima, więc będzie jak znalazł. Można dostać receptę od dermatologa, można też wyprosić w aptece. Po minimum dwóch miesiącach regularnego stosowania zapomnicie o krostkach, wągrach i wypryskach. Ponieważ ma działanie złuszczające, rozjaśni też i wygładzi blizny.
Dla wszystkich zainteresowanych link:
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?threadid=130856
Można sobie poczytać i zastosować. Nie jest to środek najłatwiejszy w użyciu, trzeba pamiętać o nawilżaniu i filtrach, ale przy umiejętnym stosowaniu daje naprawdę znakomite rezultaty. Czteromiesięczna, jesienno- zimowa kuracja owocuje u mnie piękną skórą przez cały rok. Atredermem można również smarować twarz ( ma bardzo duże działanie przeciwzmarszczkowe!)

- przy skubaniu skórek bardzo ważne jest smarowanie rąk rano i wieczorem dobrym kremem. Osobiście polecam Regenerujący krem z alantoiną do rąk zniszczonych Garnier (seria czerwona:intensywna pielęgnacja bardzo suchej skóry)
Potraktowane tak skórki zmiękną, nie będą się zadzierać i prowokować do skubania lub obgryzania. Po prostu nie będzie czego ;)

- osobom robiącym strupki lub "łysinki" we włosach namawiam do ich zapuszczenia i ciasnego wiązania w kucyk lub koczek. Naprawdę ciężko cokolwiek wtedy wydrapać.

Dobrze też mieć dużo zajęć domowych, prac w rodzaju sprzątania, gotowania, prasowania itp oraz mało wolnego czasu. W czasie słuchania muzyki lub oglądania tv zamiast drapania polecam do zabawy folię z bąbelkami powietrza (fajnie się je pęka :D ) lub pogryzanie czegoś nietuczącego np. pokrojonych w słupki marchewek lub ogórków. Dla osób nie muszących dbać o linię- pestki dyni, słonecznika i wszelkiego rodzaju orzeszki.
Bardzo dobrze robi też uprawiany regularnie sport- można skutecznie odreagować stres i napięcie.

To wszystko oczywiście środki pomocnicze. Nic nie zastąpi właściwie dobranego przez psychiatrę leku oraz ewentualnie psychoterapii. Tyle osób boi się tu efektów ubocznych środków farmakologicznych, ale leków naprawdę na rynku jest mnóstwo i każdy na pewno z czasem znajdzie taki, który zlikwiduje objawy nerwicy i będzie dobrze tolerowany przez organizm. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Po latach walki z chorobą nareszcie mogę normalnie żyć. Żałuję tylko jednego: że nie zdecydowałam sie na leczenie wcześniej. Zaoszczędziłabym sobie niepotrzebnego cierpienia i defektów urody, z którymi muszę się teraz zmagać.
Zacznijcie się leczyć. Naprawdę warto!
Heimat ist kein Ort, Heimat ist ein Gefühl
Herbert Grönemeyer

_____________________________________________
sertralina 25 mg, lamotrygina 25 mg, olanzapina 5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1415
Dołączył(a)
29 paź 2008, 15:39

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez de-nervi 04 mar 2009, 20:51
hej jak wiekszość osob tu na forum ja rowniez mam nerwice, czego miedzy innymi objawami jest drapanie wszystkiego co mi wpadnie pod rece. najgorsze jest rozdrapywanie strupów na głowie. Niczego nie świadoma drapałam jedno miejsce przy czubku głowy bardzo długi czas, kiedy tylko zdołało się podgoić, rozdrapywałam je ponownie zahaczając o miejsca zdrowe. W efekcie.. mam 2 cm, okrągłe, łyse miejsce na głowie.. jestem załamana, odkryłam to kilka dni temu i nie moge przestac o tym myśleć, jak można oszpecać się na własne życzenie. urosło to do stanu pewnej paranoi, po kilka razy dziennie chodze do lustra zeby zmierzyć się z tym swoim strachem, patrze na to miejsce i popadam w ogromny dół... boję się a nawet jestem pewna, że zrobiłam sobie bliznę do końca życia, a włosy nigdy mi juz tam nie odrsną. Czy ktoś miał może podobną historię? czy wiecie, czy jest szansa zby te włosy odrosły? na szczeście nie widac tego miejsca na codzień, bo udaje mi sie to ukryć fryzurą, ale i tak czuję się okropnie z myśla, że mam taki defekt...
Z góry dzięki za odpowiedzi
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 mar 2009, 13:38

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez soja 07 mar 2009, 23:25
Ja pomimo, że jestem cały czas na lekach, które jako tako doprowadziły mnie do stanu nazwijmy to normalności :-| , dostałam ostatnimi czasy obsesji dłubania w nosie :? Aż mi głupio o tym pisać :oops: Robiłam to właściwie bez przerwy. Teraz już nie mogę, bo mam spuchnięty i pokryty w środku strupami nos. Ale i tak zdrapuje te strupy. To silniejsze odemnie. Ból jest niemiłosierny nawet jak dotkne samego czubka nosa, ale to mnie nie powstrzymuje od wydrapywania. Czuję się jakbym dostała od kogos z pieści prosto w nochal :-| Chyba zaniedługo dokopię się do mózgu :lol:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez de-nervi 08 mar 2009, 14:32
podobno to co nas dotknelo, to przejaw autoagresji ;/ co mnie zaskoczylo jak sie otym dowiedzialam ze mam masochistyczne sklonnosci, ktore przejawiaja sie w taki sposob. Czyli nasza agresja znajduje w ten sposob ujscie..
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
04 mar 2009, 13:38

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez laguna 08 mar 2009, 20:09
soja, tez nie moge sie oprzec tej okropnej pokusie hehehe ;p tzn nie robie tego publicznie, ale sama to o Boze, caly czas. jeszcze mam jedna paskudna wade od dziecka babki wycieram gdzies pod siebie, w krzeslo od spodu itp. :P tragedia.

i sie drapie po twarzy szczegolnie swedzi mnie wszystko
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez soja 08 mar 2009, 23:56
Hej laguna :) Ja robię dokładnie to samo z wycieraniem :oops: To obrzydliwe :lol: A co do robienia tego w miejscach publicznych to czasem nawet wtedy nie mogę się powstrzymać i dłubie ukradkiem 8) To okropne, ale nie moge się od tego uwolnić. Jestem gorzej niż kret :lol: Bez przerwy mi się wydaje, że mam pełny nos glutków, nawet jak jest zdrapany do krwi. Teraz kiedy to piszę to oczywiście dłubie w nosie jedną ręką :lol:
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
19 sie 2006, 15:12

Re: Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez laguna 09 mar 2009, 09:30
jeszcze jako dziecko zawsze tak robilam i zawsze sobie wyobrazalam ze jak tak bede robic to za kilka lat caly dom bedzie oblepiony gilami. fuj obrzydliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
312
Dołączył(a)
17 lut 2009, 13:03
Lokalizacja
brak

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do