Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Kazuko 10 kwi 2015, 09:48
Po kilku latach drapania, wyciskania i skubania po raz kolejny spojrzałam na swoje plecy, czego nie robię na codzień, oglądam je na prawdę od święta i poczułam wstręt do samej siebie. Jak mogłam do czegoś takiego doprowadzić. Nie lubię patrzeć u innych na takie rzeczy, jestem zdecydowanie estetką i lubię tak zwanych ładnych ludzi, czyli zadbanych i bez widocznych defektów. Natomiast sama siebie kaleczę. Twarz jeszcze udaje mi się opanować, bo jak się maluje, to widzę te prześwitujące przez podkład blizny i żadna ilośc korektoru ich w 100% nie zakrywa i mówię sobie, że muszę wyleczyć twarz, bo nie chcę się ciągle wstydzić blizn. Jednak plecy, raniona i dekolt są w okropnnym stanie, skubię wszytsko co się pojawi, nie potrafię się opanować mimo świadomości, że tylko pogarszam sprawę. Robiąc coś nie zajmującego rąk one same wędrują na plecy, bezwiednie zaczynają proces drapania. Nawet teraz kilka razy ręce powędrowały mi to na twarz to na plecy. Chciałabym wyleczyć swoją skórę, bo wygląda to okropnie. Chłopak karze mi iść do dermatologa, ale ja wiem, że póki nie przestanę się drapać żadne leki nic nie dadzą, bo ja ciągle się drapię. Potrafie wytrzymac dzień lub dwa, ale na trzeci dzień juz znowu ręce idą do pryszczyków i strupków. Ech... Szczerze mówiąc nie myślałam, że to dośc powszechny problem, myślałam że to tylko mój nawyk :P Zaczynam walkę z drapaniem, po raz kolejny... Chcę jakoś wyglądać :/
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 kwi 2015, 09:29

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Progressive 12 kwi 2015, 11:23
Cześć,

jakiś rok temu kolejny raz mnie ścieło tak, że nie mogłem za nic sie zabrać, została u mnie zdiagnozowana depresja, przez rok brałem wenlafaksyne i teraz przestałem, nie wiem czy to skutki uboczne, ale nie moge sie opedzic od natretnych mysli, czy to moze byc powod blednej diagnozy czy efekty odstawienia leku?

Odnosnie tematu watku, to odkad pamietam obgryzam paznokcie, skubie rece az do krwi, podobnie z glowa, nie bylo to dla mnie specjalnie uciazliwe nigdy, ale czy to mozliwe ze to tez sa objawy nerwicy natrectw?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
06 maja 2014, 16:46
Lokalizacja
Kraków

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez kahaha 03 wrz 2015, 17:45
Mam to samo. Całymi dniami błądzę palcami po twarzy w poszukiwaniu nawet najmniejszego zgrubienia pod skórą. Drapię do krwi. Każdy jeden strupek nie zdąży się nawet leciutko zawiązać, a już znów zostaje zdrapany. Nie potrzebuję już nawet lustra tak jak kiedyś, żeby coś znależć. Szukam i drapię na oślep. Też słyszę ciągle : "Przestań się już drapać !", "Weź te ręce z twarzy !", "Co żeś znowu nadrapała ?" Nie mam problemów z cerą. Sama robię sobie masakrę z twarzy. Chciałabym przestać, ale to silniejsze ode mnie. Do wszystkiego dochodzi drapanie głowy, ale też nie tak często jak twarz... Skórki przy paznokciach odchodziły kiedyś. Teraz zdarza mi się, ale bardzo rzadko. Znalazłam w końcu cudowne zastępstwo.... Do tego spierzchnięte usta obgryzam z upartością maniaka - również do krwi. Mam nadzieję, że w raz z poprawą mojej (w tej chwili zmasakrowanej) psychiki wszystko się poprawi. Kiedyś tego przecież nie robiłam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 03 wrz 2015, 19:56
Ja już nie wierzę, że można z tym wygrać.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez kahaha 04 wrz 2015, 08:17
@abstrakcyjna Ja jeszcze wierzę. Nadzieja umiera ostatnia. Ile czasu się skrobiesz ? Ja w sumie nawet nie umiem sobie dokładnie przypomnieć kiedy i od czego to się zaczęło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 04 wrz 2015, 08:28
kahaha, długo, nie wiem dokładnie. Z 10 lat pewnie.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez kahaha 04 wrz 2015, 22:54
Ja wytrzymywałam jakiś czas, ale znów zaczynałam jak tylko pojawiło się coś większego, albo kiedy miałam większy niż zwykle stres.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez koszykova 05 wrz 2015, 02:22
podbijam, mam to samo. Nie mogę się tego pozbyć. W sumie nie zależy mi na ładnym wyglądzie, ale na jakimkolwiek wyglądzie! Żeby chociaż czuć się normalnie wśród ludzi, a nie denerwować się gdy widzę jak ich oczy śledzą każdy defekt na twarzy, dłoniach. :( :cry:
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez s92 05 wrz 2015, 14:11
Witam.
Mam bardzo podobnie. Jestem mężczyzną z co prawda niestwierdzoną, bo nie widywałem się z lekarzem, nerwicą natręctw. Jakiś czas temu, około rok, zacząłem się skubać po twarzy. Objawia się to tak, że gdy mam zarost, pojedyncze włoski na policzkach są tak drażniące!, że skubię je palcami... Policzki są czerwone, włoski wrastają, porobiły mi się blizny i nie mogę się od tego odzwyczaić. Zwłaszcza jak nie mam co zrobić z rękoma (oglądam film, czytam książkę), od razu dłonie wędrują ku twarzy w poszukiwaniu włosa samotnika. Najgorsze jest to, że jak już zacznę skubać te pojedyncze włoski, to potem nie mam umiaru i lecę dalej! Co gorsza, robię to nawet w towarzystwie gdy się widuje ze znajomymi, bądź na uczelni. Całkowicie przejęło to nade mną kontrolę. A to niestety tylko jeden z objawów mojej nerwicy, z którą zmagam się od wielu lat, ale chyba najgorszy, bo pozostawia widoczne ślady.
Pozdrawiam.
s92
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 14:06

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez koszykova 05 wrz 2015, 14:32
póki co najlepsze efekty przyniosło mi noszenie bawełnianych rękawiczek, zaklejanie paznokci tak żebym nie mogła się skubać i zaklejanie ran...
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez s92 05 wrz 2015, 15:01
koszykova napisał(a):póki co najlepsze efekty przyniosło mi noszenie bawełnianych rękawiczek, zaklejanie paznokci tak żebym nie mogła się skubać i zaklejanie ran...


Ja myślałem o zajęciu rąk piłeczkami do ściskania, ale jeszcze nie wypróbowałem :D
s92
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 14:06

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez missEscapist 05 wrz 2015, 16:52
U mnie to się nasila pod wpływem nerwów, szczególnie jak robię coś mało angażującego, na czym się nie mogę skoncentrować... raczej w domu. Wśród ludzi jak zaczynam się stresować, chyba wynika to z tego, że w jakiś sposób chcę zakryć ręką twarz, a ta ręka chce się tam czymś zająć... najgorsze, że wystarczy godzina słabości dziennie i nazajutrz wyglądam jak potwór...
missEscapist
Offline

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez s92 05 wrz 2015, 19:10
missEscapist napisał(a):U mnie to się nasila pod wpływem nerwów, szczególnie jak robię coś mało angażującego, na czym się nie mogę skoncentrować... raczej w domu. Wśród ludzi jak zaczynam się stresować, chyba wynika to z tego, że w jakiś sposób chcę zakryć ręką twarz, a ta ręka chce się tam czymś zająć... najgorsze, że wystarczy godzina słabości dziennie i nazajutrz wyglądam jak potwór...


Dokładnie tak, stres, lub mało angażujące czynności przyczyniają się do sięgania ku twarzy. Mam tak samo.
Jak wyżej napisałem, ja skubię te włoski, które potem wrastają, policzki mam całe w "kropkach" i wrastających włoskach. Nie wygląda to estetycznie, a mimo wszystko nie potrafię przestać.
s92
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 14:06

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez kahaha 08 wrz 2015, 08:12
Okropnie ciężko się przed tym powstrzymać. Jak nie mam na twarzy czegoś "nowego" i nie jestem w stanie doszukać się czegoś nowego, to staram się ograniczać przynajmniej zdrapywanie strupków. Od 2 dni drapałam się może ze 3 razy... Każda stresująca sytuacja ciągnie moje ręce tam, gdzie nie powinna. Kiedy jest wszystko o.k, to jakoś nie drapię się nałogowo. Tylko niestety uniknąć sytuacji stresujących to jakaś MISSION IMPOSSIBLE !!! I koło się zamyka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do