Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez ladywind 26 cze 2014, 23:40
sadze ze osoba zdrowa raczej poczułaby obrzydzenie ale klamki by dotkneła ;)
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez bei 26 cze 2014, 23:44
ladywind, poważnie?

Kurcze, czyli to nie jest żadne zaburzenie w druga stronę że ktoś tego dotyka :roll: .
Tzn. że "będą chcieli" żebym też dotykała... ;(.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez ladywind 26 cze 2014, 23:46
Poprostu takie zachowanie jest niesmaczne, ale zdrowa osoba bez nerwicy natrectw nie bedzie miała schiz by nie dotknac tej klamki. sama mam nn ale z klamkami nigdy akurat nie miałam problemów, ktos inny z ta choroba moze miec
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez bei 27 cze 2014, 00:34
ladywind, dzięki że tak po prostu odpowiedziałaś, choć ja teraz tego w ogóle nie widzę.
Mnie wszystko co ma jakikolwiek związek z moczem i tymi okolicami potwornie brzydzi.

Np. kiedyś wsiadałam do autobusu z którego wysiadał bezdomny, całe spodnie miał osikane, było dokładnie widać i czuć.
Ja oczywiście myślałam o tym, że dotykam tego czego on dotykał.
Wiem że od tego się nie umiera, że takie bakterie są tak naprawdę wszędzie, bo wystarczy że ktoś nie myje rąk po skorzystaniu z toalety,a to jest dość częste.
Kiedyś np. poszłam do lekarza po coś na ręce, bo od mycia strasznie miałam zniszczone.
Oczywiście zanim weszłam do gabinetu, musiałam znowu je umyć. Z toalety wyszedł ten lekarz i nie mył rąk, wiem że dużo osób nie myje.
Kiedyś też nie było to dla mnie żadnym problemem, kiedyś byłam nieprzeciętnie "bakteriofobioodporna" ;) .
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez katrinka112 18 sie 2014, 14:00
Witam :)

Mam na imię Kasia i podobnie jak inni tutaj na tym forum mam nerwice z od kilku ładnych lat... nawet nie wiem kiedy się to zaczęło.

A więc chyba zaraz po tym jak wkraczałam w wiek dorosłości... wiadomo więcej problemów, więcej zmartwień. No i życie na własną ręke :) Towarzyszyło temu też nieszczęśliwa miłość, choroba bliskiej osoby i jej odejście... Kiedy bardzo się o coś martwie, zastanawiam, denerwuje się czy nawet chociażby oglądam film akcji :D (wiem że to brzmi śmiesznie ale prawdziwie niestety) pojawiają się tiki nerwowe... hmm no i się zaczyna litania :) :zonk: Drapanie twarzy-każdej urojonej krostki i strupów czy skóry, ramion, pleców i nóg(latem wstydze się założyć krótkie ubrania bo to odsłania moje defekty...), do tego dochodzi jeszcze bujanie, intensywne mruganie-zaciskanie powiek, chodzą mi ręce i nogi ciągle i nie moge spać ;p Sporo tego niestety i nie wiem jak sobie z tym radzić. :hide:
Proszę więc KOCHANI o pomoc i dobrą rade w walce z nerwicą :) Jak mogę zmniejszyć intensywność i częstotliwość tików, jak unikać stresu, chciałabym się wreszcie przestać przejmować wszystkim... no i otworzyć się na ludzi :bezradny:

ZACZĄĆ ŻYĆ!!! A więc piszcie śmiało jeżeli macie ochote:) Chętnie podziele się doświadczeniem,wysłucham rad i szczerze porozmawiam

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i życzę miłego dnia i dużo spokoju ducha :) :yeah:

Moje gg: 25472509
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 sie 2014, 13:30

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez rikuhod 18 sie 2014, 21:14
katrinka112, hej wiesz jak większośc osób na forum terapia na pewno może pomóc : )

jeśli mogę coś ci polecić to znam taką metode
Cytuj:
połóż się na łóżku albo usiądź gdzieś, teraz staraj się wyciszyć
jakiekolwiek myśli przychodzą natrętne czy pozytywne ignoruj je i dawaj im przechodzić
wszelkie myśli niech przechodzą i płyną
w pewnym momencie poczujesz takie uspokojenie i wyluzujesz się
(najważniejsze bądź cierpliwy im bardziej cierpliwy będziesz tym szybciej się uspokoisz, podejdź tak że możesz nawet godzinami tak leżeć, wtedy szybciej sie uspokoić)


nerwica czy depresje coś wywołuje coś cię trapi coś co wywołuje te myśli(tak naprawde te myśli to tylko stres spowodowany tym co cię trapi, nie boisz sie wogóle treści tych myśli tylko dręczy cię sam stres)
nagromadzenie stresu jest tak duże że musisz chwile uspokoić umysł aby poznać co cię trapi

tak samo może pomóc spacer :3

najważniejsze w nerwicy to zmiana nastawienie, pamiętaj wszystko zależy od tego jak myślimy: koncentracja, skupienie, radość z życia. Jeśli wierzymy że jesteśmy weseli i potrafimy cieszyć się życiem, że mamy mocną koncentracje i prace łatwo możemy zrobić to tak będziemy robić. Lecz jeśli nastroimy się negatywnie że jest strasznie, że chorujemy to będziemy tak się czuć.

Dlatego jeśli coś cię zmusza, do zadrapania skóry olej to, ignoruj to. Przez to mniej będzie męczyć. Staraj się też przełamać jeśli coś cię zmusza do drapania staraj się powstrzymać ignorując przy tym myśli co cię do tego zmuszają.

Tak jak sama mówisz zacznij żyć : ) nerwica rodzi się ze stresu i braku szanowania własnego szczęście, dlatego rozwijaj pasje, spotykaj się z znajomymi rób coś co tobie daje radość, nie powstrzymuj się przed czymś jeśli tego chcesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez bei 18 sie 2014, 21:38
rikuhod napisał(a):najważniejsze w nerwicy to zmiana nastawienie, pamiętaj wszystko zależy od tego jak myślimy: koncentracja, skupienie, radość z życia. Jeśli wierzymy że jesteśmy weseli i potrafimy cieszyć się życiem, że mamy mocną koncentracje i prace łatwo możemy zrobić to tak będziemy robić. Lecz jeśli nastroimy się negatywnie że jest strasznie, że chorujemy to będziemy tak się czuć.


Naprawdę? A co z obawami?
Poza tym często nasze myślenie "jest chore", dlatego nie wiem czy sama wiara, że jest się wesołym wystarczy gdy naprawdę się nie jest.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez rikuhod 18 sie 2014, 22:40
bei, wiesz, z jednego posta to trudno wszystko do konca opisać więc troche zbyt to skruciłem sry : (
nie chodzi mi ciągle tłumaczenie i mówienie sobie jestem wesoły, jestem zdrowy to wywoła jeszcze więcej natręctw,
tylko najpierw o zignorowanie natręctw, tak abyśmy wogóle nie zwracali na nie uwage aż wkońcu osłabną, wtedy nastawienie się pozytywnie, najlepiej to poprostu uśmiechnąć się od czasu do czasu

ogólnie mnie w zwalczeniu nerwicy najlepiej pomogło wyciszenie co opisałem wyżej, oczywiście psychiatra też pomoże
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez bei 19 sie 2014, 22:31
rikuhod, ja leczę się jakieś 5 miesięcy (tak więc niezbyt długo), terapie dopiero zaczynam, ale wiem jedno- "nigdy" (a choruję już lata) nie rozumiałam jak mogę ignorować natręctwa :?: . Przecież na tym polega ta choroba, że ma się natręctwa które męczą, nie pozwalają przejść do porządku dziennego, bez roztrząsania ich itd.
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Cony 22 sie 2014, 22:40
Cześć. Moim problemem jest wyciskanie wszystkich krostek na moim ciele. Najbardziej cierpi na tym twarz. Chcę się od tego uwolnić, ale wstydzę się iść do psychologa.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sie 2014, 22:23
Lokalizacja
Tychy

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez rikuhod 23 sie 2014, 21:30
Cony, nie wstydź, ale na serio wiesz masa osób cierpi na depresje/nerwice, zawsze jak byłem u psychiatry zawsze duża kolejka była,
wiele osób cierpi na depresje, nie iść do psychiatry to tak jak być ciężko chorym i się nie leczyć, masa osób na te choroby cierpi
Avatar użytkownika
Offline
Posty
441
Dołączył(a)
24 gru 2012, 00:25

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez bei 23 sie 2014, 22:13
rikuhod napisał(a):Cony, nie wstydź, ale na serio wiesz masa osób cierpi na depresje/nerwice, zawsze jak byłem u psychiatry zawsze duża kolejka była,
wiele osób cierpi na depresje, nie iść do psychiatry to tak jak być ciężko chorym i się nie leczyć, masa osób na te choroby cierpi


Masa ludzi też nie wie o tym, że cierpi na te choroby... .
(...)
Jak do ładu z sobą dojść
Kiedy siebie mam już dość
(...)
Jak nadzieję w sercu mieć
Kiedy wszystko wali się
(...)

A. Szewczyk,


Wierzę w Boga
Żyj i pozwól żyć innym
Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
Jan Paweł II
Avatar użytkownika
bei
Offline
Posty
990
Dołączył(a)
14 lut 2014, 01:01
Lokalizacja
Podkarpacie

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Po prostu maciek 24 sie 2014, 12:37
też to mam czasem :evil:
Jest na to jakaś metoda?
Rok 2015 będzie niewątpliwie inny.
Wraz ze zniknięciem Jej z mojego życia umarła połowa mnie. Natomiast druga połowa, która pozostała nienawidzi mnie jeszcze bardziej niż Ona.
Posty
2016
Dołączył(a)
17 lis 2013, 18:47

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez katrinka112 24 sie 2014, 14:59
Moim skromnym zdaniem nie ma sensu wdawać się w zbędne dyskusje na temat tego kto zdaje sobie sprawe z choroby a kto nie... bo niestety trzeba to potraktować to jako chorobe.
Problem w tym że niektórzy wiedzą o swoim "problemie" ale nic z tym nie robią, lekceważą to i wmawiają sobie że to ich nie dotyczy... Nie chcą zaliczać się do powszechnie znanego określenia "osoba psychicznie chora" bojąc się odrzucenia i izolacji. Dla mnie był to poważny problem, bo pomimo ingerencji rodziny, znajomych ja nadal wierzyłam że sobie poradze co tak na prawde tylko pogorszyło sprawe. Najważniejsze jest podjęcie działania i przyjęcie pomocy od innych. Jeżeli nie jesteśmy w stanie sobie sami z tym poradzić warto udać się do psychologa i rozpocząć terapie jeżeli jest konieczna :)
U mnie wizyta w środę i niestety bardzo się boje... ale jakoś będzie ;)
A jak było u was? Jak wygląda pierwsza wizyta u psychologa? :)

-- 24 sie 2014, 15:09 --

Cony napisał(a):Cześć. Moim problemem jest wyciskanie wszystkich krostek na moim ciele. Najbardziej cierpi na tym twarz. Chcę się od tego uwolnić, ale wstydzę się iść do psychologa.


Z pare miesięcy temu miałam podobny problem :) Ale zaczęło mnie już denerwować drapanie i wyciskanie więc zaczęłam działać. Żeby to w miare ograniczyć ( żeby dało się wyjść do ludzi ;) ) jak siedzę w domu to smaruję sobie krostki maścią cynkową np bo wtedy przy drapaniu brudze sobie bardzo ręce :) albo smaruje czymś tłustym buzię np oliwką dla dzieci ;) wtedy trudno jest cokolwiek zrobić na buzi bo jest śliska i mięka. Kiedy strasznie mnie korci oglądałam sobie w miare przestrogi zdjęcia osób ze znacznie gorszymi krostami, wiedząc że jak będe je meachnicznie usuwać to będe miała ich jeszcze więcej i niestety będą większe :) Pomaga też bardzo krótkie obcinanie paznokci, czy poprostu zajęcie czymś rąk np piłką, czy gniotką :D Ewentualnie możesz w domu nosić rękawiczki co też utrudnia "zabiegi" ;p
Teraz mam góra kilka krostek bo chce poprawić cere i wiem że po mojej ingerencji będzie o wiele gorzej

Pozdrawiam :)

-- 24 sie 2014, 15:22 --

rikuhod napisał(a):katrinka112, hej wiesz jak większośc osób na forum terapia na pewno może pomóc : )

jeśli mogę coś ci polecić to znam taką metode
Cytuj:
połóż się na łóżku albo usiądź gdzieś, teraz staraj się wyciszyć
jakiekolwiek myśli przychodzą natrętne czy pozytywne ignoruj je i dawaj im przechodzić
wszelkie myśli niech przechodzą i płyną
w pewnym momencie poczujesz takie uspokojenie i wyluzujesz się
(najważniejsze bądź cierpliwy im bardziej cierpliwy będziesz tym szybciej się uspokoisz, podejdź tak że możesz nawet godzinami tak leżeć, wtedy szybciej sie uspokoić)


nerwica czy depresje coś wywołuje coś cię trapi coś co wywołuje te myśli(tak naprawde te myśli to tylko stres spowodowany tym co cię trapi, nie boisz sie wogóle treści tych myśli tylko dręczy cię sam stres)
nagromadzenie stresu jest tak duże że musisz chwile uspokoić umysł aby poznać co cię trapi

tak samo może pomóc spacer :3

najważniejsze w nerwicy to zmiana nastawienie, pamiętaj wszystko zależy od tego jak myślimy: koncentracja, skupienie, radość z życia. Jeśli wierzymy że jesteśmy weseli i potrafimy cieszyć się życiem, że mamy mocną koncentracje i prace łatwo możemy zrobić to tak będziemy robić. Lecz jeśli nastroimy się negatywnie że jest strasznie, że chorujemy to będziemy tak się czuć.

Dlatego jeśli coś cię zmusza, do zadrapania skóry olej to, ignoruj to. Przez to mniej będzie męczyć. Staraj się też przełamać jeśli coś cię zmusza do drapania staraj się powstrzymać ignorując przy tym myśli co cię do tego zmuszają.

Tak jak sama mówisz zacznij żyć : ) nerwica rodzi się ze stresu i braku szanowania własnego szczęście, dlatego rozwijaj pasje, spotykaj się z znajomymi rób coś co tobie daje radość, nie powstrzymuj się przed czymś jeśli tego chcesz.



Bardzo dziękuje Ci za cenne rady :) Niestety u mnie ignorowanie działa przez bardzo krótki czas i nie jestem w stanie o tym zapanować ;p U mnie nie da się ignorować myśli, a kiedy leżę bezczynnie to jeszcze intensywniej zaczynam wszystko analizować, zamartwiać się i stwarzam sobie coraz to gorsze problemy. Dlatego wole raczej aktywnie reagować i tu się zgodze spacer jak najbardziej u mnie działa, a nurtujące myśli zagłusza ulubiona muzyka :D Masz racje czas zacząć korzystać z życia i dobrze by było poświęcić swój czas na pasje :) Jeszcze raz wielkie dzięki ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 sie 2014, 13:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do