Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 25 lut 2013, 21:13
black swan, a ja np. widzę u siebie takie wręcz czekanie, żeby ktoś mnie wyciągnął z tego domu. Niby denerwuje, ale... tego chcę. Wtedy czuję się potrzebna komuś.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez black swan 25 lut 2013, 21:29
sleepwalker, jak ktoś mówi do mnie "wyjdź do ludzi" to każe mi gdzieś z kimś iść. A jak ktoś mówi "choć gdzieś ze mną" to chce żebym z tą osobą gdzieś wyszła. Ta druga opcja jest ok, ale ta pierwsza wyzwala we mnie tylko złość. :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 25 lut 2013, 21:35
Możliwe, że już się w tym wszystkim zagubiłam. Bo czasem nawet nie zależało mi na jakimś konkretnym wyjściu, tylko wiedziałam, że o tym, będzie się mówiło, że to coś ważnego i mnie to ominie. I znowu będę gdzieś na uboczu.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Jania 25 lut 2013, 23:40
Hej
Trafiłam tu przypadkiem i trafiłam chyba dobrze :)

Tak jak większość was drapię się cały czas, wyciskam i "dotykam" włosy co skutkuje plackami na głowie. Mam to od dzieciństwa i choć rodzice mi zawsze powtarzali bym tego nie robiła nic to oczywiście nie dało. Teraz mam ponad 30 lat i robię to dalej. Mimo że mam kochanego męża, dom. dobrą pracę i w sumie wszystko jest ok to moje plecy wyglądają jak masakra. Wiem że to nerwowy nawyk co składa się z tego że kultywuję go od 20 lat i ciężko się go pozbyć i jestem troszkę nerwowa czego też ciężko się pozbyć.
Przebiłam się przez forum i mam dwie konkluzje : miło że nie jestem sama, choć nie powinnam się cieszyć że są inni biedacy w dość przewrotny sposób mi to polepsza samopoczucie bo wiem że nie tylko ja tak mam; i druga rzecz: pora to skończyć.

Próbowałam od jakiegoś czasu ale staram się od dziś znacznie mocniej;)
I tak zamierzam zrobić dwie rzeczy proste i jedną trudną: po pierwsze i co najtrudniejsze - powstrzymuję się - najtrudniejsze bo właśnie to jest największy mój problem jak do tej pory - i jak pewnie każdego - by po prostu stojąc przed lustrem dać temu spokój. Oprócz tego będę nawilżać ciało balsamikami - nie robilłam tego za często ale może jak przestanie swędzieć będzie mniej powodów. I trzecią i najważniejszą rzecz - zakładam rękawiczki ( oczywiście jak jestem sama:P) - kupiłam takie zwykłe bawałniene do balsamów - nie mogę się w tym drapać bo się nie da więc przynajmniej częściowo wyeliminowane;) - może jak po jakimś czasie się odzwyczaję zdejmę rękawiczki i wreszcie założę bluzkę z odkrytymi plecami:)

Trzymam za was wszystkich kciuki i za siebie też bo bardzo chciałabym by się udało
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lut 2013, 23:28

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Sinner22 26 lut 2013, 00:04
Ja już odkąd pamiętam obgryzam, męczę skórki wokół palców i skórę nad paznokciami, w miejscu gdzie zginają się końcówki palców. Zwłaszcza kciuki męczę. Potrafię nieraz do krwi obgryzać i rozdrapywać. Mam przez to brzydkie palce, rany, zgrubiałą skórę na palcach, bo przecież skóra musi się jakoś bronić. Często ktoś z rodziny upomina mnie żebym tak nie robiła ale to już silne przyzwyczajenie, nawyk i trudno się od tego odzwyczaić, ale napewno da się z tym walczyć ciężką pracą, tylko najlepiej stwierdzić, że nie chce mi się tak jak w moim przypadku. Ale trzeba próbować, nie możemy mówić że nie damy rady bo to silniejsze od nas, tak nam się tylko wydaje. Jania dobry pomysł z tymi rękawiczkami, na początku będzie trudno, ale nie poddawaj się, uda się, tylko walcz z tym. Ja też będę musiała kupić rękawiczki, założę i nie będę obgryzać.
Sinner22
Offline

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez Jania 26 lut 2013, 19:04
Jeden dzień bez drapania:) Sinner22 ja też męczę paznokcie więc wiem jak to jest ale przede wszystkim dzięki za dobre słowa - walczę:) jeśli mi się uda może to dobry pomysł dla wszystkich by zakupić rekawiczki i spróbować ( na allegro kosztuję z 2 zł) czyli niewielki koszt by zacząć przestawać;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 lut 2013, 23:28

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 26 lut 2013, 20:11
Jania, dokładnie ten sam problem. Eh... na razie cokolwiek postanowię to i tak robię swoje.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Figlid 05 mar 2013, 14:18
Paznokcia na prawym kciuku już nie mam, cały został przeze mnie zdrapany i zerwany, ale macierz chyba nie jest uszkodzona. Odrasta jako-tako, a teraz drapię i skubię wszystko na twarzy, każdego strupka. Ciągle robią się w tych samych miejscach, bo nie daję im się zagoić.
F84.5
A "wyjdź do ludzi" to strasznie tępa i bezużyteczna rada. Dla kogoś kto nigdy nie był osobą towarzyską jest to stwierdzenie równie jasne i proste co budowa czołgu T-34.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 maja 2012, 16:45

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 09 mar 2013, 21:42
Figlid napisał(a):Paznokcia na prawym kciuku już nie mam, cały został przeze mnie zdrapany i zerwany
Aż się wzdrygnęłam. Chyba mam jakąś "paznokciofobię".
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Mihau 12 mar 2013, 12:34
Powinienem być całodobowo zakuty w kajdanki, bo cały czas sie drapie :PP
Avatar użytkownika
Offline
Posty
264
Dołączył(a)
04 lis 2012, 14:59

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez black swan 13 mar 2013, 01:03
Wczoraj zrobiłam sobie masakrę na twarzy, porozdrapywałam najmniejsze pseudosyfy (które tak naprawdę syfami nie były) i wyglądam jakbym miała ospę wietrzną.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Ina86 13 mar 2013, 12:11
Że też ja dopiero teraz odkryłam ten wątek... Skubanie, drapanie, wyciskanie i inne masakrowanie ciała jest u mnie na porządku dziennym. Każdy, nawet najmniejszy syfek jest zdrapany. Twarz, ręce, nogi, plecy mam w okropnym stanie. W ruch idą także igły, którymi łatwiej coś małego wyskubać i oczywiście penseta. A najgorsze jest to, że lubieę także innych podskubywać. Mój narzeczony ma już tego serdecznie dość. Nie wiem czy kiedyś uda mi się przestać. Chociaż u mnie występują takie napady na jakąś część ciała. Jak "odkryłam", że po depilacji depilatorem robią się stany zapalne z krostami i rosną włoski później pod skórą to specjalnie często się depilowałam na nogach, żeby było co wyskubywać. zdrapywanie strupków i skubanie skórek przy paznokciach też uwielbiam. I wkurza mnie ten paradoks, że wiem, że to obrzydliwe i nieestetyczne, a sprawia taką cholerną przyjemność.
Cital 30mg
Miansec 30mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
10 lis 2012, 21:25
Lokalizacja
Warszawa

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez black swan 13 mar 2013, 23:03
A najgorsze jest to, że lubieę także innych podskubywać.

Jak widziałam kiedyś jakiś syfek na moim facecie, to też nie mogłam się powstrzymać, teraz już na szczęście tego nie robię.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sleepwalker 19 mar 2013, 21:11
Ostatnio robiłam sobie test z warsztatów - na to czy jest się słuchowcem, wzrokowcem czy kinestetykiem. I wyszło mi to ostatnie, a to jednak wiąże się z takim drapaniem, miętoszeniem czegoś czy chociażby chodzeniem po pokoju.
Saying all I know is I gotta get away from me.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
896
Dołączył(a)
27 sie 2012, 22:13
Lokalizacja
How did I end up here?

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do