Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Kiya 20 mar 2012, 18:01
sadunia85, podobno może pomóc terapia. Ja nie wiem, nie byłam. Może później zajrzy tu ktoś, kto wie więcej i Ci odpisze :) A co do powodu - sama znasz go najlepiej. Jak zajrzysz wgłąb siebie (byle nie dosłownie, poprzez skubanie ;) ), to odpowiedź tam jest. Czemu zaczęłaś, czemu to utrwaliłaś. Możesz dojść do tego sama, a może pomóc Ci w tym terapeuta.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez pisanka 20 mar 2012, 21:13
wiem o co chodzi, bo ja tak mam ze skórkami. kiedyś czasami skubałam, ale rzadko, a od ostatnich kilku miesięcy to się tak nasiliło i ciągle leci mi krew palców, skubię bez opamiętania. nie mogę przestać. mój mężczyzna też się na mnie wkurza i sam powtarza, że od listopada nie przestaję tego robić, wcześniej to się nie rzucało w oczy a teraz nie wie co się ze mnie dzieje. jakieś natręctwo, nawyk, czy nerwica...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sadunia85 20 mar 2012, 22:56
Kiya napisał(a):sadunia85, podobno może pomóc terapia. Ja nie wiem, nie byłam. Może później zajrzy tu ktoś, kto wie więcej i Ci odpisze :) A co do powodu - sama znasz go najlepiej. Jak zajrzysz wgłąb siebie (byle nie dosłownie, poprzez skubanie ;) ), to odpowiedź tam jest. Czemu zaczęłaś, czemu to utrwaliłaś. Możesz dojść do tego sama, a może pomóc Ci w tym terapeuta.


Właśnie próbowałam dojść do tego sama, ale nie znam odpowiedzi na wszystkie moje pytania. Nie mam pojęcia czemu zaczęłam - bo tego nie pamiętam. Wiem, że byłam jeszcze mała..i dalej kompletna dziura. Nie wiem w jakich sytuacjach wtedy to robiłam, czemu akurat tak, skąd mi się to wzięło itd. Może faktycznie sama nie jestem w stanie sobie pomóc.
Teraz po prostu chciałabym zaliczyć to co robię do jakiejś "kategorii" żeby łatwiej było mi szukać pomocy. Nie wiem właśnie czy to zwykłe odreagowywanie, czy nerwica, czy jeszcze jakieś inne cholerstwo.

-- 20 mar 2012, 21:58 --

pisanka napisał(a):wiem o co chodzi, bo ja tak mam ze skórkami. kiedyś czasami skubałam, ale rzadko, a od ostatnich kilku miesięcy to się tak nasiliło i ciągle leci mi krew palców, skubię bez opamiętania. nie mogę przestać. mój mężczyzna też się na mnie wkurza i sam powtarza, że od listopada nie przestaję tego robić, wcześniej to się nie rzucało w oczy a teraz nie wie co się ze mnie dzieje. jakieś natręctwo, nawyk, czy nerwica...


taa skąd ja to znam. Mój mąż walczy jak może żebym przestała hehe. Prośbą i groźbą ;) Tylko chyba do końca tego nie rozumie. Tzn nie łapie chyba, że ja MUSZĘ i że nie mogę tego kontrolować, tak jak jemu się wydaje.
a zauważyłaś z jakiego powodu nagle skubiesz więcej ? czy coś szczególnego się wydarzyło?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
20 mar 2012, 16:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez pisanka 20 mar 2012, 23:38
wiesz co wydaje mi się, że ma to związek albo z jakimiś podświadomymi lękami, albo stresem, albo z nawykiem po rzuceniu palenia (chociaż nie palę 10 miesięcy, więc nie wiem czy jeszcze te nawyki by zostały). Chodzi o to, że muszę coś robić z rękami cały czas, albo "strzelam" palcami (w sensie kośćmi tak, że chrupią), albo właśnie zrywam skórki, albo odciągam skórki od paznokcia w dół. Też nie wiem czemu to mi się dzieje, chociaż ja od dziecka byłam bardzo nerwowa, rozdrażniona itd. więc może to jakoś tak dla odreagowania stresów, albo to jakaś mania, czy coś?
mój narzeczony walczy z tym ze mną, ale ja walczę z nim, bo on gryzie ręce. i też robi to od dawna. ma strasznie poranione i pogryzione. Też nie wie czemu tak robi, ale powiedział, że zaczęło się od ssania kciuka po urodzeniu i tak mu zostało do teraz. walczy i powstrzymuje się, ale czasami robi to nieświadomie, czasami przez sen słyszę jak gryzie palce i mu je zabieram, żeby nie robił tego. jednak jak porównuje jego gryzienie i moje drapanie to wygląda mi to na zupełnie dwie różne rzeczy. U niego jakiś ukryty nawyk, albo lęki, czy coś, bo on tego nie kontroluje, on często nie wie, ze to robi, a ja chyba ze stresu, czy z tego, że nie wiem co zrobić z rękoma. ale to też się od czegoś bierze? sama już nie wiem :/ jak w końcu wrócę na jakieś leczenie to się może dowiem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Kiya 20 mar 2012, 23:40
sadunia85, u mnie to było tak, że po latach wróciłam do obgryzania paznokci i skórek (wcześniej tylko w podstawówce - jak wiele dzieci w tym wieku), gdy mi się wszystkie dziedziny życia posypały w tym samym czasie. Tzn. to działo się stopniowo, ale w którymś momencie doszło do etapu, w którym nie mam już nic i bach - w jedną noc obgryzłam wszystkie paznokcie do zera i obgryzam do tej pory (już chyba ponad dwa lata).

Inna sprawa to natomiast rozdrapywanie, to mam od zawsze :roll:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sadunia85 21 mar 2012, 11:23
a w takim razie robicie coś z tym ? tzn poza tym, że staracie się tego nie robić ;)
chodzi mi o to, czy chodzicie na jakaś terapię, do psychologa, psychiatry...no nie wiem..gdziekolwiek ;) ?
myślicie, że terapia może pomóc w tym żeby się tego pozbyć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
20 mar 2012, 16:59

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Słoniątko34 21 mar 2012, 12:54
Witam. sadunia85 Kiya problem "wyżerania" i wydrapywania (pomimo,że mnie to nie swędzi) sobie kawałów skóry do krwi z kciuków mnie też dotyczy,po tym co napisała Kiya dotarło do mnie,że to jest chyba jak z paleniem papierosów-już się zaczyna człowiek cieszyć,że rzucił palenie a jakiś większy stres i żegnaj spokoju-sięga po fajkę a my rzucamy się na "nie winne" paznokcie i skórki...
sadunia85 Co do Twojego pytania - ja chodzę do obu z wymienionych przez Ciebie lekarzy ale problem pozostaje we mnie -to ja muszę mieć silna wolę i nie żreć "paluchów"...z leków to biorę Fluxemed 20mg. Pozdrawiam!
...idz obok mnie i bądz moim Przyjacielem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 lut 2012, 16:58
Lokalizacja
Góra

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez sadunia85 21 mar 2012, 14:03
Słoniątko34 napisał(a):sadunia85 Co do Twojego pytania - ja chodzę do obu z wymienionych przez Ciebie lekarzy ale problem pozostaje we mnie -to ja muszę mieć silna wolę i nie żreć "paluchów"...z leków to biorę Fluxemed 20mg. Pozdrawiam!


a czy mogę zapytać na jaką terapię uczęszczasz? tzn chodzi mi o to w jakim nurcie, psychodynamicznym, poznawczo-behawioralnym ? itd..
jak długo chodzisz? czujesz żeby to Ci coś dawało? ja zastanawiam się nad terapią, ale baaardzo się tego obawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
20 mar 2012, 16:59

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez petra 22 mar 2012, 12:14
wrrr.. bede gryzc :evil: wrzeszczec i rzucac wszystkim co mi wpadnie w rece!!
nie dosc ze zgryzłam wszystkie wyhodowane w bolach pazury to jeszcze tak sobie zmasakrowałam ryj przed chwila ze do konca zycia mi sie nie zagpoji, co gorsze ciagle jeszcze cos tak doprawiam...
jestem p.i.er.dolnieta
petra
Offline

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Słoniątko34 22 mar 2012, 14:32
sadunia85 w moim mieście nie ma grupy terapeutycznej dla nn, ale moja psychoterapeutka od początku (około 1,5 roku temu) zaczęła ze mną terapię poznawczo-behawioralną -jestem Jej za to wdzięczna bo np:mogłam nauczyć się patrzeć na swoje natręctwa i na siebie z dystansem. Ale nawet najlepsza psychoterapia jest "skuteczna" w połączeniu z lekami...
...idz obok mnie i bądz moim Przyjacielem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 lut 2012, 16:58
Lokalizacja
Góra

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez ladywind 22 mar 2012, 14:43
Słoniątko34, długo już chodzisz na psychoterapię? to masz z nfz czy prywatnie?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Słoniątko34 22 mar 2012, 15:14
Ja chodzę na nfz bo nie byłoby mnie stać na prywatne leczenie; leczę się od około 1,5 roku.
...idz obok mnie i bądz moim Przyjacielem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
15 lut 2012, 16:58
Lokalizacja
Góra

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

przez asta9126 20 kwi 2012, 11:23
Witam wszystkich, właśnie się zarejestrowałam, by napisać w tym temacie.

Ja ostatnio często się drapię, ale nie jakoś mocno, czuję ciągle gdzieś swędzenie, niezbyt mocne, takie łaskotanie, non stop poprawiam włosy, bo łaskoczą w twarz. Związuję je dość ciasno, ale i tak jakiś krótszy włos wyjdzie i drażni. Pracuję sporej grupie ludzi, dodatkowo mam właściwie zajęte ręce cały czas i to jest strasznie problematyczne, czuję jak inni się na mnie patrzą, że ciągle to robię. To jeszcze pogłębia stres.

Paznokcie mam strasznie i coraz straszniej obgryzione, skórki też, to znowu dodatkowy wstyd i stres :(

To jeszcze nie koniec, mam przewlekły katar (od blisko dwóch lat), ciągle wyciągam chusteczkę, zaczęło się od przeziębienia, strasznie dużo smarkałam i czekałam aż przejdzie, brałam kropelki przez krótki czas, no ale jest ciągle, czy zimno czy ciepło, czy stoję czy leżę. Boję, że wyjdę z domu bez paczki chusteczek. Może nijak to się ma do problemów psychicznych, jak się może wydawać, ale to mnie już załamuje :( szukam przyczyny, jakiś problem z zatokami? albo alergia? czasem mam na skórze (nadgarstki, pod kolanami - tam gdzie skóra jest wrażliwsza) bąble? Poszłabym do lekarza ale w przychodni nic sensownego mi nie poradzi bo już kiedyś byłam, a na prywatną wizytę trzeba kasę, poza tym boję się że i tak to nic nie da. To samo z resztą z psychoterapią, brakuje pieniędzy. Spędziłam w ośrodku psychoterapeutycznym (Zameczek) kilka miesięcy, ale niewiele mi to dało, chyba nie byłam na to gotowa, by umieć mówić o sobie.

Dziś to już w ogóle wpadłam w taki okropny nastrój ;( niby nic a czuję się załamana i nie-wiadomo-jak-chora.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 kwi 2012, 10:55

Drapanie, rozdrapywanie, swędzenie i skubanie :((

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 kwi 2012, 23:36
asta9126, co do tego kataru, to najprędzej jest to alergia - zrób sobie padania pod tym kątem (nie powinno być z tym większego problemu w darmowej przychodni), a póki co przejrzyj tabele pylenia, może sama zauważysz jakąś prawidłowość w tym, kiedy czujesz się lepiej, a kiedy gorzej.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do