jesień

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

jesień

przez asiasamotna 15 wrz 2008, 16:49
Jak myślicie czy jesień,zima i samotnośc może nasilać nerwice natręctw?.Szarość za oknem,deszcz,ziąb.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
24 lip 2008, 17:47

Re: jesień

przez madzia26 15 wrz 2008, 17:50
witam ja mam nerwice lękową ale wydaje mi się że może sama pogoda pochmurna wystarczy ze człowiek czuje sie gożej.miałam odstawiać leki ale moja doktor poradziła żebym przeczekała jesień bo moge mieć gorsze samopoczucie,ale jest tez na to rada żeby spędzać jak najwięcej czasu na powietrzu to poprawia nastrój...
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: jesień

przez betty_boo 15 wrz 2008, 18:00
hmmm... kiedys myslałam ze tak. ale teraz tak nie uwazam. po pierwsze, sa jeszcze piękne słoneczne dni albo ich fragmenty, tylko trzeba na nie zapolowac tak aby akurat wtedy byc na dworze, spacerze, ogródku,etc.

po drugie, przez okno czesto wydaje sie zimniej i bardziej ponuro niz w rzeczywistosci. nie ma co kisnąc w domu dla zasady. wiatr i deszcze tez sa ozywcze i daja energie.

po trzecie, byłam przez tydzien w irlandii i to wystarczyło mi aby stwierdzic ze klimat w polsce jest cudowny. gdy tylko przypomne sobie tamtejsza pogode od razu wraca mi humor:)

poza tym: mozna chodzic na solarium, saune, basen, masaz, teznie i rózne inne przyjemnosci dla ciała i wykorzystywac je zamiast słonka.

pozdrawiam
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jesień

przez Dziewczyna_18 15 wrz 2008, 20:57
Przyjęło się twierdzić, że jesień źle wpływa na samopoczucie, ale ja tak nie uważam. We wszystkim można znaleźć piękno- w chłodnych wieczorach, kiedy można siedzieć w ciepłym domku i obserwować wiatr świszczący za oknem, w liściach spadających z drzew, w kroplach deszczu stukających o parapet, w płatkach śniegu przykrywających ziemię... Raczej słota jesienna przynosi wkurzenie, gdy trzeba gdzieś jechać autobusem i w tym zimnie przemierzać miasto :P Ale cóż wtedy jest przyjemniejszego od powrotu do domu, owinięcia się kocem i wypicia ciepłej herbaty z ulubioną książką (ewentualnie podręcznikiem...;) ) Uważa się, że jesień i zima są smutne, bo kojarzą się z końcem wakacji, dni są krótkie, szkoła się zaczyna, zaczynają się zmiany tego, co się dzieje za oknem, często się choruje, następuje zmiana czasu, jest szaro porankami... No fakt, na dłuższą metę to może potęgować smutek, ale sądzę, że można się uodpornić na pogodę ;)
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

Re: jesień

przez Amy Lee 28 wrz 2008, 19:30
Ja uważam, że jest odwrotnie - to nasze samopoczucie wpływa na to jak odbieramy pogodę. Kiedy byłam załamana, bo coś okropnego wydarzyło się w moim życiu, zrobiłam się maksymalnie przewrażliwiona na pogodę, pory dnia, ilość światła. Był to maj, a mnie to że wcześnie robi się jasno, albo że jest raz szaro, raz gorąco doprowadzało mnie do płaczu.

Jesień uwielbiam, kiedy jest ładna pogoda, natomiast kiedy jest paskudnie to owinąć się w szalik i przesiedzieć gdzieś w miłym towarzystwie, albo zaszyć się w domku z książką.

Więc kiedy świat się nam nie wali na głowę (egzaminy, rozstania, problemy rodzinne, choroby), to jesień i zima są całkiem miłe. Ponadto nie wymagają od nas tak jak sezon wiosenno-letni, żeby cały czas świetnie wyglądać, latać z przyklejonym uśmiechem i mieć wakacje :P
Amy Lee
Offline

Re: jesień

Avatar użytkownika
przez inez3 30 wrz 2008, 14:12
tak, wielu lekarzy psychiatrów czy psychologów uwaza, ze jesien i zima to najgorsze pory roku np. na odtsawianie leków.
ja natomiast nie cierpie upalow i wtedy czułam sie gorzej, bo bylo duszno, goraco i mi sie to od razu kojarzylo, ze zemdleje od upalu itd. natomiast kiedy odstawilam lek wlasnie latem, mialam nawrot po pol roku, az w koncu moj psychiatra stwierdzil, ze to bylo za wczesnie i raczej wlasnie powinnam nastepne odstawienie miec jesienia, bo wtedy sie czuje lepiej... :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 16 gości

Przeskocz do