NATRĘCTWA a TERAPIA

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

NATRĘCTWA a TERAPIA

przez etien 08 sie 2008, 17:24
hej!

Wiele osób tu na forum pisze o tym, że aby wyleczyć się z natręctw to jest potrzebna terapia? I ja właśnie chciałam się zapytać o tą całą terapię. A mianowicie w jakiego rodzaju terapiach uczestniczyliście? Czy te terapie polegają na tym, że psycholog podaje sposoby na radzenie sobie z natrętnymi myślami? Czy psycholog/terapeuta daje do wykonania jakieś zadanka, które pomagałyby zrozumieć bezcelowość obsesyjnych myśli, wykonywania kompulsji itp.?
Ja z krótką przerwą do psychologa chodzę już od około 1,5 roku. Miałam dwóch psychologów, z jednym z nich spotykam się obecnie regularnie od 4 miesięcy. To co się dzieje na takich spotkaniach to głównie ja opowiadam o swoich obsesjach, natręctwach. Opisuje je dokładnie, bo tylko tam mam odwagę głośno powiedzieć jakie dziwaczności przychodzą mi do głowy. Tam mam odwagę powiedzieć głośno o tych sprawach, które mnie w tych natręctwach przerażają. Dużo też tam mówię o samej sobie, swojej przeszłości, czasie obecnym.
Po tych rozmowach, analizowaniu mnie teraz już dokładnie wiem, co w mojej przeszłości było nie do końca tak jak być powinno, co mnie wtedy przerażało, jak to co się działo wpłynęło na moje dzisiejsze postrzeganie rzeczywistości. W zasadzie zanm swoje lęki, wiem jakie jest źródło tych lęków. Wiem jakie nawyki myślowe wypracowały się we mnie poprzez doświadczenia z dzeciństwa itp.
Jednak pomimo tego, że to wiem wcale nie czuje się lepiej. Natręctwa jak były tak są. Owszem są okresy kiedy czuję się zdecydowanie lepiej, ale i są okresy nawrotu gdzie intensywność natręctw staje się nie do zniesienia. Całe to ględzenie z psychologiem wydaje mi się być niezasadne. Wizyty te sprawiają, że chwilowo czuję się lepiej, kiedy mogę się wygadać o tym co mnie właśnie dręczy. Jednak nie tego oczekuję. Nie chce chwilowej ulgi na jeden dzień, a przez kolejne dni tygodnia się męczyć, tylko jakiś efektów długotrwałych. Mam wrażenie, że nawet gdyby dokładnie psycholog powiedział mi jakie robie błędy w swoim myśleniu oraz co u mnie jest przyczyną powstania nn to i tak nie zmienia to faktu, że jestem chora. Czasami jak analizuję z psychologiem jakieś aspekty mojego życia to te całe rozważania później też niekiedy przyczyniają się do powstawania nowych obsesji. I wszystko zamyka się w kółko. Dodam jeszcze, że brałam też leki przez pół roku, ale one pomogły częściowo tzn. wyłączyły w jakimś tam stopniu natręctwa, ale i też wyłączyły cała mnie. Ciągle spałam i nic mnie nie obchodziło, totalnie byłam zobojętniała. Po tym doświadczeniu nie mam za bardzo przekonania do leków. Zresztą jak brałam te leki to ciągle miałam obawy, że będę mieć wszystkie opisane w ulotce efekty uboczne itp.
Chciałabym się dowiedzieć, czy Wasze terapie też polegają na ględzeniu, czy jednak czegoś się tam uczycie, zdobywacie techniki radzenia sobie z nn, czy pomagają? Z jakiego typu terapii korzystaliście i gdzie warto się zgłosić?
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: NATRĘCTWA a TERAPIA

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 sie 2008, 23:18
ja chodze na terapie behawioralna pznawcza
nie gadam o obsesjach nie pyta mnie o natretne mysli mowie co chce

dlatego rezygnuje z tej tearpaii i kazdej innej

mam NN i umre z NN dzieki lekom mam je w minimalnym stopniu i jest dobrze wole kase trzymac na podroze a nie na wyrzucaniu tego z siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do