powiedziec dziewczynie o chorobie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez cadarxx 08 sie 2008, 20:14
etien napisał(a):cadraxx nie zgadzam się z tym co napisałaś, ponieważ jeśli ich dziewczyny miałyby być niezadowolone to po co by niby z nimi były? To chyba absurd być z kimś z kogo się nie jest zadowolony. Jeżeli nn było by czymś czego one nie mogłyby zaakceptować to zwyczajnie podziękowały by swoim panom i od nich odeszły. A one są przy swoich partnerach bo tego chcą, a nie dla tego, że są wspaniałomyślne i aby nie robić im przykrości to się poświęcą. Absurd!


Spodziewałem się podobnej wypowiedzi, już wyjaśniam o co chodzi.
Zrezygnowałabyś z faceta który Ci się podoba, który Ci odpowiada jakbyś się dowiedziała, że ma małego penisa lub depresję lub nienormalnych rodziców lub jakiś inny defekt? Pewnie nie, bo jedna wada to jeszcze nie tragedia. Ale co byś zrobiła, jakby takich wad było wiele? Pewnie byś z niego zrezygnowała. Tak samo jest zapewne z ich dziewczynami. Jedną wadę zaakceptują, ale jak się ich namnoży, to zamienią ich na nowych facetów.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 09 sie 2008, 00:27
cadarxx napisał(a):
etien napisał(a):cadraxx nie zgadzam się z tym co napisałaś, ponieważ jeśli ich dziewczyny miałyby być niezadowolone to po co by niby z nimi były? To chyba absurd być z kimś z kogo się nie jest zadowolony. Jeżeli nn było by czymś czego one nie mogłyby zaakceptować to zwyczajnie podziękowały by swoim panom i od nich odeszły. A one są przy swoich partnerach bo tego chcą, a nie dla tego, że są wspaniałomyślne i aby nie robić im przykrości to się poświęcą. Absurd!


Spodziewałem się podobnej wypowiedzi, już wyjaśniam o co chodzi.
Zrezygnowałabyś z faceta który Ci się podoba, który Ci odpowiada jakbyś się dowiedziała, że ma małego penisa lub depresję lub nienormalnych rodziców lub jakiś inny defekt? Pewnie nie, bo jedna wada to jeszcze nie tragedia. Ale co byś zrobiła, jakby takich wad było wiele? Pewnie byś z niego zrezygnowała. Tak samo jest zapewne z ich dziewczynami. Jedną wadę zaakceptują, ale jak się ich namnoży, to zamienią ich na nowych facetów.


No to jak ktos gustuje w takich kobietach to pewnie i zrezygnuja... ale to albo puste panienki albo poprostu niedojrzale dziewczyny... nie rozumiem jak mozna z kogos rezygnowac przez to ze ma chorobe... a wrecz przeciwnie... moja dziewczyna patrzy na chorobe... ale tak ze chce mi pomoc, zaakceptowac to i wspierac mnie na duchu. I zawsze mi mowi ze jestem wartosciowy itd... Jak mozna wogole oklamywac partnera? no i co z tego ze moze Nas opuscic? i to jest dziewczyna? ktora jak sie dowie o chorobie to zostawia? rozumiem ze dunkan moze sie obawiac ale skoro to ukrywa... to poprostu oklamuje. Oczywiscie nie specjalnie tutaj mozna go zrozumiec... ale lepiej chyba zeby bylo wszystko jasne i na prawdzie budowac zwiazek. Bo i tak zawsze predzej czy pozniej to wyjdzie... i co wtedy?
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 sie 2008, 00:49
No to jak ktos gustuje w takich kobietach to pewnie i zrezygnuja... ale to albo puste panienki albo poprostu niedojrzale dziewczyny

Wierzysz,że jedne kobiety odrzucaja kogoś bo są pustymi panienkami?...albo są niedojrzałe?Moim zdaniem nie ma takiego podziału.Każda kobieta przy wyborze faceta kieruje się a)pociągiem seksualnym<inaczej pięknem partnera...wyglądem mówiąc brutalnie>,b)charakterem,c)jakimiś innymi uczuciami...
I tak mowiąc...jeżeli powiemy kobiecie,że przykładowo....jesteśmy chorzy na nn....to obniża się pewien poziom hmmmm "podobalności" faceta ale nie musi to prowadzic do rozpadu związku<może ale nie musi>.....natomiast jeżeli nałoży się to na jeszcze kilka innych wad to wtedy może być już gorzej.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez cadarxx 09 sie 2008, 01:08
cn dokładnie tak jest i dotyczy to kobiet wszelkiego rodzaju.
Mafju88 a jakie to według Ciebie są puste panienki? Skąd wiesz, że Twoja taka nie jest, bo nie ubiera się zdzirowato? Bo przy Tobie zachowuje się dobrze? Skąd wiesz co ona robi, jak nie ma Cię przy niej? Ja już wielokrotnie się przekonałem, że z pozoru inteligentne, uczuciowe kobiety często bywają gorsze od tych z pozoru nieporządnych. Powiedzenia, że pod latarnią jest najciemniej lub cicha woda brzegi rwie są jak najbardziej trafne.
Powiedz jej jeszcze o kilku swoich innych wadach, a prędzej czy później zostawi Cię dla kogoś lepszego.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 10 sie 2008, 12:57
cadarxx napisał(a):cn dokładnie tak jest i dotyczy to kobiet wszelkiego rodzaju.
Mafju88 a jakie to według Ciebie są puste panienki? Skąd wiesz, że Twoja taka nie jest, bo nie ubiera się zdzirowato? Bo przy Tobie zachowuje się dobrze? Skąd wiesz co ona robi, jak nie ma Cię przy niej? Ja już wielokrotnie się przekonałem, że z pozoru inteligentne, uczuciowe kobiety często bywają gorsze od tych z pozoru nieporządnych. Powiedzenia, że pod latarnią jest najciemniej lub cicha woda brzegi rwie są jak najbardziej trafne.
Powiedz jej jeszcze o kilku swoich innych wadach, a prędzej czy później zostawi Cię dla kogoś lepszego.


hehe nono ;) mialem kiedys jedna taka co mnie zostawila przez chorobe fakt... zgadza sie byla mądra i nie byla pusta... ale byla niedojrzala emocjonalnie jezeli chodzi o facetow, i jesli tylko wyskakiwal jakis klopot to najlepiej bylo zerwac... ale teraz mam inna dziewczyne... powiedzialem jej o moich wadach... o chorobie i nie zrezygnowala... wspiera mnie zawsze i wybacz ale to ja lepiej wiem czego sie spodziewac po mojej dziewczynie ;) raczej znawcow charakterow nie bede sluchac wybaczcie ;) Pozdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez cadarxx 10 sie 2008, 18:44
Mafju88 napisał(a):
wybacz ale to ja lepiej wiem czego sie spodziewac po mojej dziewczynie ;)


Każdy idealizuje jak może swoją partnerkę czy partnera, uczucie często przesłania wady tej drugiej osoby, także logiczne wnioski wyciągane przez osoby trzecie mogą być bardzo przydatne. O wadach drugiej osoby ludzie często przypominają sobie dopiero po zakończeniu związku, gdy już nie mają klapek na oczach.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 10 sie 2008, 19:22
No skoro Wy tak stawiacie sprawe to Wasza sprawa... a co do mojej dziewczyny to prosze sobie darowac komentarze skoro nawet jej nie znacie... ok?
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez cadarxx 10 sie 2008, 19:35
Tak wiem, Twoja dziewczyna jest wyjątkowa, inne nie sięgają jej do pięt, zapewne istny z niej anioł. Twoja poprzednia która Cię porzuciła jak śmiecia zapewne też była przez Ciebie uważana za ideał, ale jak widać pomyliłeś się. Powinieneś więc wyciągnąć wnioski z tamtej znajomości i mieć zawsze choć cień podejrzenia, że ta aktualna też może się okazać być mniej idealna niż Ci się wydaje.
Zresztą chłopie rób jak uważasz. Nie będziesz czujny, to znowu możesz się sparzyć, w każdym razie to nie moja sprawa.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez etien 11 sie 2008, 19:15
cadarxx lepiej przystopój! Nie wiem po co się czepiasz dziewczyny Mafju88 tym, bardziej iż w ogóle nie wiesz kim jest. To że sam masz złe doświadczenia i zakładasz, że każdy jest prędzej skłonny zrobić jakieś świństwo niż coś dobrego, to nie znaczy że tak jest naprawdę. Mafju88 ma prawo ufać swojej dziewczynie i tylko on ma prawo wypowiadać się na jej temat. Dojrzała miłość to nie tylko motylki w brzuchu, ale umiejętność wspólnie przechodzenia przez różne sytuacje, także i te trudne. Doszukiwanie się dziury w całym to w prawdzie typowe dla ludzi z nn ale sobie odpóźć.
Bycie dwóch osób ze sobą to przede wszystkim zaufanie. Nikt nie jest wstanie wszystkiego przewidzieć, zaplanować, skontrolować jedyne co pozostaje to wierzyć w swój związek i ufać partnerowi, wierzyć w niego, wierzyć w dobrą przyszłość. Najwięcej traci ten kto nie umie zaufać. Kto się boi nigdy do niczego nie dochodzi. Zazwyczaj ze strachu przed odrzuceniem ludzie są samotni.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 11 sie 2008, 20:33
cadarxx napisał(a):Tak wiem, Twoja dziewczyna jest wyjątkowa, inne nie sięgają jej do pięt, zapewne istny z niej anioł. Twoja poprzednia która Cię porzuciła jak śmiecia zapewne też była przez Ciebie uważana za ideał, ale jak widać pomyliłeś się. Powinieneś więc wyciągnąć wnioski z tamtej znajomości i mieć zawsze choć cień podejrzenia, że ta aktualna też może się okazać być mniej idealna niż Ci się wydaje.
Zresztą chłopie rób jak uważasz. Nie będziesz czujny, to znowu możesz się sparzyć, w każdym razie to nie moja sprawa.


Radzilbym sie zamknac po tej wypowiedzi... ze u Ciebie tak sie dzieje to nie znaczy sie ze u mnie.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez dunkan 11 sie 2008, 21:24
nooo spokojnie , juz chyba nie dostane jednoznacznej odpowiedzi...jedno jest pewne jak jej powiem i mnie odrzuci tzn ze nie jest mnie warta...tylko czy dam rade jej powiedziec ;/
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 11 sie 2008, 22:45
jesli Ci zalezy na niej... sam sobie odpowiedz ;) a pozatym chcialbys zeby Twoja dziewczyna to przed Toba ukrywala?:> postaw sie na jej miejscu troche

Pamietaj tym ze jej nie powiedziales do tej pory nie zrobiles nic zlego i jesli powiesz to tym bardziej nie zrobisz bo bedziesz szczery... ale kiedys wiesz ze musisz powiedziec.. tylko po co to przekladac?
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez tentypmariusz 13 sie 2008, 23:35
luz. musialem sie jej spytac, bo ja pytam tylko najblizszych czy to normalne ze rozmawiajac z kumplem widze jego penisa, albo mam jakies dziwne mysli.
jak ona wie to mi lepiej umie pocieszyc;)
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
25 lip 2008, 23:31

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 14 sie 2008, 15:57
tez nie wiem czy powiedziec. jestem z nia jakis tydzien. chyba za wczesnie na takie zwierzenia nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do