powiedziec dziewczynie o chorobie?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez dunkan 04 sie 2008, 22:40
jestesmy juz rok ze soba nie wiem jak przyjmie to ze mam NN ... jak bylo w waszym przypadku?
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Krasnooka 04 sie 2008, 22:50
Ja zwlekałam parę miesięcy z powiedzeniem o problemach zdrowotnych.Dłużej bym chyba nie wytrzymała,to było spore obciążenie.W dodatku,że w mojej głowie urosło to niemal do rangi jakiejś straszliwie zakaźnej choroby-wydawało mi się,że to coś nie do zaakceptowania.Wiedziałam,że lepiej powiedzieć wcześniej niż później,że kiedyś trzeba będzie to zrobić.Nie było czego się bać,wręcz pojawiły się pretensje że nie powiedziałam szybciej.Jeśli to normalna i dojrzała dziewczyna,to zrozumie Cię i wesprze.A jeśli nie,to będziesz miał mówiąc brutalnie 'problem z głowy'.Nie warto zwlekać za długo,bo dobrze wiem ile to nerwów kosztuje.
Krasnooka
Offline

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 05 sie 2008, 10:58
Ja Dunkan na Twoim miejscu nic bym nie powiedział...bo jeszcze może nie zrozumieć co to za choroba...a to może świadczyc na Twoją niekorzyść
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez etien 05 sie 2008, 16:10
Dunkan jeśli zależy Ci na tej dziewczynie, jest ona dla Ciebie kimś ważnym to powinieneś jej powiedzieć. Tego nie można w nieskończoność ukrywać. Sama świadomość, że ona wie może Ci pomóc. A zresztą jeśli jej na Tobie zależy to raczej możesz być pewnien, iż będzie starała przyjść Ci z pomocą. Jeśli jej zależy na Tobie to raczej będzie zła z tego powodu, że nie chciałeś jej o tym powiedzieć, poczuje że nie masz do niej zaufania.
Mówiąc jej o chorobie nie musisz przecież dokładnie mówić jakie masz obsesje, natrętne czynności itp. Ale możesz jej ogólnie powiedzieć, że borykasz się z czymś takim jak natręctwa. Czym ona bardziej będzie rozumieć tę chorobę tym bradziej będziesz mógł być otwarty w mówieniu jej o tym co Cię dręczy.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez madzia26 05 sie 2008, 16:53
cześć ja na twoim miejscu nie mówiła bym,zaczekała bym jeszcze jakiś czas...mogła by nie zrozumieć co to za choroba,ktoś kto tego nie przeżył nie przeżywa nie jest w stanie cię zrozumieć znam to z własnego doświadczenia,dla niektórych wystarczy powiedzieć że chodzisz do psychiatry i już robią z ciebie wariata.Dobrze mówić że jeśli kocha to zrozumie ale to w rzeczywistości się nie sprawdza to tylko tani tekst z romansidła....pozdrawiam
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 05 sie 2008, 17:03
Głupota... ja zanim zaczalem chodzic z moją dziewczyną powiedzialem jej... bo nie moglem tak... co by bylo gdyby ona nie chciala chlopaka z nerwica? wytlumaczylem na czym to polega, jakie mam natrectwa i zaakceptowala to... tego wieczoru zaczelismy chodzic ;) jesli jej zalezy na Tobie to MOZE MIEC PRETENSJE ZE JEJ WCZESNIEJ NIE POWIEDZIALES... calkiem sluszne zreszta. Pozdrawiam
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez etien 05 sie 2008, 19:03
Zresztą aby powiedzieć o natręctwach nie trzeba zaczynać od tekstu, że się chodzi do psychiatry i przykładowo bierze leki. Nie trzeba od razu podkreślać, że jest się psychicznym. Zresztą nie uważam się za psychiczną tylko dlatego, że mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Jest to choroba, w prawdzie nietypowa ale co tam... ;) Kiedyś ktoś kto miał depresje był uznawany za dziwoląga, dzisiaj już nikt tak by nie pomyślał. Jest to kwestia wiedzy, poznania tematu. Jakby nie było z natręctwami jak w przypadku każdej innej choroby zmagają się ludzie bardzo różni niekiedy bardzo mądrzy, inteligentni, wykształceni, którzy pracują i mają swoje sukcesy. Często znajomi nie zdają sobie sprawę ze wśród nich znajduje się ktoś z natręctwami. Tak też sama choroba nie jest powodem aby z kogoś rezygnować. To raczej kwestia poznania tematu. Jak pisałam wcześniej nie trzeba od razu mówić z jakimi myślami, obsesjami się zmagamy bo to co często niepokoi osoby z natręctwami jest nielogiczne samo w sobie i mamy tego świadomość. Jak zaczniemy opowiadać nasze obsesje to może i ktoś nas faktycznie nie zrozumieć. Jednak powiedzieć, że się ma nerwice natręctw i pokrótce wytłumaczyć na czym to polega to zupełnie inna kwestia. Wydaje mi się, że jeśli ona będzie wiedziała o Twoim problemie to łatwiej będzie jej zrozumieć Twoje ogólnie zachowanie. Twoje jakieś ograniczenia, czy obawy. To spowoduje, że Ty będziesz mógł być wobec niej bardziej otwarty. To kwestia zaufania. Jeśli Ci zależy na niej to prędzej czy później ona będzie musiała się dowiedzieć, bo nie da się być ze sobą blisko i mieć jakieś tajemnice w tak ważnych kwestiach. Będąc ze sobą blisko i tak pewne natręctwa zaczną być przez nią zauważane, chyba że całkowicie potrafisz się kontrolować i zawsze się przy niej kontrolujesz.
W każdym razie to Ty sam musisz zdecydować czy w ogóle jej powiesz i kiedy. Zrób to do czego sam masz przekonanie
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez dunkan 05 sie 2008, 19:10
ehh trudna ta decyzja ale chyba wiekszosc z wAS ma racje ze nie mozna tego ukrywac i ze jak jej zalezy to nie "ucieknie" oode mnie, boje sie ze zostanie ze mna ale nie bedzie juz tak jak kiedys...
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Mafju88 05 sie 2008, 20:37
no nie... jakby ne patrzec bedzie lepiej... bo teraz nie jest dobrze skoro ukrywasz cos przed dziewczyną. A tak to bedzie jasność miedzy Wami. Zacznij od tego ze masz NN i powiedz na czym ona polega jak to kolezanka wczesniej doradzila. Bardzo fajne podejscie ;)
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez Filomatka 07 sie 2008, 19:57
Dunkan, mój chłopak wie, że mam nerwicę i zaakceptował mnie z tym. To nie jest wcale straszne. Wie nawet o próbie samobójczej (chociaż to na początku było dla mnie wstydliwe i nie wiedziałam jak to powiedzieć). Jak opowiedziałam, co chciałam zrobić nic się nie zmieniło poza ulgą, którą odczułam. Ukrywanie czegoś takiego strasznie mnie męczyło. Teraz jest lepiej dla mnie, że on o tym wie.
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 lip 2008, 19:14
Lokalizacja
Pod Wrocławiem

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez dunkan 07 sie 2008, 22:03
nie dalem rady dzisiaj jej powiedziec a bardzo chcialem:(
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
17 sty 2008, 23:40

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez tomi1234 07 sie 2008, 22:19
dunkan, Ja jak byłem z dziewczyną to byłem z nią szczery... nerwica jest dla mnie upokorzeniem, facet z problemami... ale powiem Ci że dziewczyna mnie zaakceptowała, nic jej to nie przeszkadzało. Nie tłumaczyłem jej wszystkiego dokładnie, powiedziałem że nie z mojej winy mam nerwicę
pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 maja 2008, 13:17
Lokalizacja
pomorskie

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez cadarxx 07 sie 2008, 22:32
człowiek nerwica napisał(a):Ja Dunkan na Twoim miejscu nic bym nie powiedział...bo jeszcze może nie zrozumieć co to za choroba...a to może świadczyc na Twoją niekorzyść


Popieram to co napisał cn, tylko jeszcze dodam coś od siebie. Oprócz faktu niezrozumienia dochodzą jeszcze gorsze zagrożenia. Najgorsze jest takie, że staniesz się po prostu mniej atrakcyjny dla dziewczyny, bo prawie każda(choć tak jak we wszystkim są wyjątki) dziewczyna chce zdrowego, silnego, dobrze prezentującego się faceta. Im więcej ujawnisz swoich minusów, tym będzie gorzej.

Mafju88, tomi1234, wasze dziewczyny to zaakceptowały, ale zapewne nie są zadowolone z tego faktu. To, że nic złego nie powiedziały to wynik tego, że nie chciały wam robić przykrości.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: powiedziec dziewczynie o chorobie?

przez etien 08 sie 2008, 13:39
cadraxx nie zgadzam się z tym co napisałaś, ponieważ jeśli ich dziewczyny miałyby być niezadowolone to po co by niby z nimi były? To chyba absurd być z kimś z kogo się nie jest zadowolony. Jeżeli nn było by czymś czego one nie mogłyby zaakceptować to zwyczajnie podziękowały by swoim panom i od nich odeszły. A one są przy swoich partnerach bo tego chcą, a nie dla tego, że są wspaniałomyślne i aby nie robić im przykrości to się poświęcą. Absurd!
Jeżeli ktoś nie wiedząc o chorobie swojego partnera umie się z nim dogadać, czuje się z tym kimś dobrze i szczęśliwie to dlaczego miałoby się to zmnienić jeśli się dowie prawdy? To czy takie osoby nadal będą razem bardziej zależy od ich wzajemnego podejścia do siebie, szczerości, uczucia itp. Tym bardziej, że nn nie jest niezbezpieczna dla otoczenia, nie jest to choroba która by wykluczała nawiązywanie silnych, zdrowych więzi, relacji z innymi ludźmi. Brak znajomości tematu owszem może początkowo przestraszyć, ale ten przestrach jest jednynie brakiem wiedzy, zrozumienia czym naprawdę jest nn. To bardzo indywidualna kwestia jak ta druga osoba zareaguje na informację, że jego dziewczyna/chłopak ma nn. Stwierdzenie, że ktoś kto ma nn na pewno wyda się być mniej atrakcyjnym partnerem dla swojego chłopapa/dziewczyny jest daleko przesadzone i nie jest żadnym pewnikiem. Zresztą nie każdy zapada na nn, co oznacza że są ludzie kórzy mają ku temu skłonności, a inni nie. Często źdódła tej choroby doszukuje się w jakiś trudnych przeżyciach, które miały miejsce we wczesnym dzieciństwie. I jak to jest, że dwie osoby mające tak samo ciężkie przeżycia (dokładnie takie same przeżycia) reagują na nie inaczej i też inaczej mogą sobie z nimi radzić. Np. jedna z tych osób będzie całkowicie zdrowa, a ta druga np. będzie borykać się właśnie z nn. Myślę, że jest to kewstia jakiejś indywidualnej wrażliwości. Wydaje mi się, że ludzie wrażliwi, bardzo emocjonalni, często o osobowości melancholicznej mają większą skłonność aby zachorować na nn. I może ta dziewczyna/chłopak zainteresowali się kimś z nn, bo ta ich wrażliwość wydała się im być bardzo atrakcyjna.
Nie jestem specjalistą, to są tylko moje przemyślenia! ;) (Jeśi zaś chodzi o przyczyny zapadania na tę chorobę to są różne teorie na ten temat, chyba nawet psychiatra nie jest w stanie jednoznacznie wskazać przyczyn) W każdym razie uważam, iż choroba NN nie musi wcale uczynić kogoś mniej atrakcyjnym w oczach swojego partnera.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do