Natręctwa dotyczące Boga

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 04 sie 2008, 10:24
Niedawno wróciły do mnie natręctwa związane z religią. Jest to tak okropne, że słowami trudno byłoby to opisać. Deklaruję sie jako osoba wierząca. Zaczęłam znowu chodzić do Kościoła od kiedy nasiliła się moja choroba. Jeżeli chodzi o moje natręctwa, to do głowy przychodzą mi najgorsze hasła, jakbym była wcielonym diabłem. Dodam że natręctwa seksualne apropos religii, to przy tym pestka. Zaczęłam wygadywać takie rzeczy, że masakra. Myślę juz tylko o piekle, bo do Nieba raczej już nie pójdę, nawet do Czyśca... Chyba nikt takiego czegoś nie ma, bo to są groźby jakieś, skierowane do Boga. Próbuję z tym walczyć, potem o dziwo zaczynam myśleć, że jak chyba naprawdę tak myślę. co za horror, przy tym czuje wielki strach. No i myślę: teraz Bóg mnie nienawidzi. Mam już w głowie totalne szaleństwo!!!! Jeżeli ktoś z was ma natręctwa zwiazane ze sferą duchową, to piszcie. Pozdrawiam :):):):)
PS: Jak tu nie myśleć, że to schizofrenia.
Cassandra
Offline

Re: Natręctwa dotyczące Boga

Avatar użytkownika
przez nanom1 04 sie 2008, 15:45
Nie jesteś sama .Ja mam podobne myśli -na różnym ''tle'' .Dzisiaj jakoś mi dają żyć ,ale jutro (kto wie) może być znowu coś nowego i tak w kółko.Boję się ich (bo są skrajne nie do przyjęcia) ,lecz czasami mam już tego dość i nie przejmuję się nimi, aż tak bardzo (gdy już jestem zmęczony) i wtedy nie przesłaniają mi one ,moja zawężoną do minimum rzeczywistość.To jest uczucie jakby się żyło za przesłoną ,gdzie jesteśmy ''my'' (jako całość) i są one, tworzące tą przesłonę rzeczywistości.

[quote="Kwaśniakowa"] Próbuję z tym walczyć, potem o dziwo zaczynam myśleć, że jak chyba naprawdę tak myślę. co za horror, przy tym czuje wielki strach. quote]
W moim przypadku jest tak ,że mam uczucie iż wszyscy już wiedzą co ja myślę (czytaja mi w myślach). Walczę podobie jak ty z tymi myślami i nie chcem ich (aby odeszły i nie dręczyły mnie już więcej),ale nie zawsze się udaje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lut 2008, 17:42

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 04 sie 2008, 17:07
Wiesz też już miałam takie jazdy... Dlaczego te myśli dotykają tego co jest najważniejsze w życiu. Czy wcześniej czytałeś coś o objawach chorób psychicznych? Uwierz mi na wszystko mozna się nakręcić. Miałam ostatnio taki atak, że groziłam Bogu, chociaż to jakby nie ja,bo potem się tłumaczyłam, że przecież wcale ja tak nie myślę. Zaczynam czuc się lepiej, nagleznowu jakieś przykre natręctwo i znowu do bani. Pozdrawiam :):):):)
Cassandra
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez tomi1234 04 sie 2008, 18:47
Moja nn zaczeła się od natretw dotyczących Boga... rozumiem jak jest to straszne uczucie... lęk związany z myslami, i konsekwencjami tych myśli. Byłem pewieny , że będę potępiony... Do psychologa trfiłem całkowicie wyczerpany, można powiedzieć że byłem w stanie letargu. Mam zasobą terapie która pomogła mi. Obecnie te mysli nie męczą mnie i coraz bardziej znikają. Terapia uświadomiła mi żeby nie ,,walczyć'' z tymi myślami. W dodatku wygadałem się psychologowi, księdzu (trwało to trochę) i mnie to uspokoiło, podniosło i dodało energi. Pozdrawiam
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 maja 2008, 13:17
Lokalizacja
pomorskie

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez etien 05 sie 2008, 16:35
Hej kwaśniakowa!
Już kiedyś coś pisałam Tobie w tym temacie.
W każdym razie też przez to przeszłam - bałam się że coś złego powiem na Boga i w myślach przychodziły mi różne bluźnierstwa. Bałam się, że wbrew sobie samej wyrzeknę się Boga i skończę w piekle. Ciągle mi podsuwały się myśli i słowa o wyrzekaniu się. Bałam się, że w myślach zgrzeszę na tyle okropnie, że to będzie koniec mnie i mojego życia. Bałam się, że wszystko co robię jest nie zgodne z wolą Boga i spotka mnie za to straszna konsekwencja. Rozmawiałam o tym zarówno z psychologiem, jak i osobami duchownymi. Te rozmowy uspokajały mnie, ale w rezultacie dawały chwilową ulgę, bo pomimo ich zapewnień że nie muszę się obawać utraty miłości Boga to ja wciąż miałam wątpliwości. Pewnego dnia natręctwa na tle religijnym się zakończyły, ale za to pojawiły się nowe tematy nowych obsesji. Te obsesje zmieniają swoje formy i kształty ale problem się nie kończy. U mnie raz jest lepiej, innym razem gorzej. W każdym razie na pewno dziś jest lepiej niż jakieś trzy lata temu.

Ps. tomi1234 napisałeś, że przestałeś walczyć z tymi myślami. Właśnie to jest najtrudniejsze uświadomić sobie brak koniecznośći walki z tymi myslami. Czasami udaje mi się nie zajmować jakomś durną myślą, ale to wymaga dużej siły woli. Zresztą czym sileniej odczuwa się strach tym silniejsza obsesja.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 05 sie 2008, 17:22
Zastanawia mnie tylko skad się biorą te natręctwa? Czujęjakbym chciała iść do piekła ale to jest jakiś absurd. Niestety masz rację etiene obsesje się zmieniają. Widzę że to nie tylko mój problem. Piszcie jak was znowu najdzie. Pozdrawiam :):):):)
Cassandra
Offline

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 05 sie 2008, 17:26
"W moim przypadku jest tak ,że mam uczucie iż wszyscy już wiedzą co ja myślę (czytaja mi w myślach). Walczę podobie jak ty z tymi myślami i nie chcem ich (aby odeszły i nie dręczyły mnie już więcej),ale nie zawsze się udaje."
Cierpisz może na fobię społeczną nanom1? Czasami też mam coś takiego. Myślę że nikt mnie nie lubi ani nie kocha. Strasznie to niszczy człowieka takie myślenie...
Cassandra
Offline

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 05 sie 2008, 17:30
Jak ksiądz zareagował na twoje słowa tomi1234? Pozdrawiam :):):):)
Cassandra
Offline

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez fish-ka 07 sie 2008, 13:39
Ja też strasznie boję się Boga.
Mam dwupłaszczyznowe myślenie, z jednej strony wiem, że jest dobry i miłosierny, a z drugiej wydaje mi się, że mnie karze i kontroluje. Staram się sobie tłumaczyć, że to tylko moja choroba, ale chyba to wszystko już za daleko zaszło, żebym zrozumiała, że się mylę.
Nie wiem czy faktycznie jestem bardzo wierząca czy jestem aż tak bardzo przestraszona, że wierzę (obsesyjnie).
Mam kłopoty z koncentracją w kościele, podczas modlitwy.
Często na widok obrazków czy jakiś motywów religijnych pojawiają mi się w myślach bluźnierstwa, wyzwiska i nieprzyzwoite myśli.
Ciągle siebie karzę za coś, mimo, iż wiem, że w ten sposób popełniam grzech pychy (brak wiary w miłosierdzie Boże i próba "odkupienia się" samemu, a przecież w Piśmie Świętym jest napisane "Nie ofiary oczekuję, a miłosierdzia").
Karząc się za wszelkie przewinienia i gnębiąc siebie samą dokonuję zamachu na swoją wolną wolę, grzeszę pychą, przyjmuję fałszywy obraz Boga i niszczę samą siebie. Aż tyle grzechów popełniam chcąc uciec przed innymi grzechami. ABSURD & BŁĘDNE KOŁO
W tym miejscu się ironicznie zaśmiję :lol:
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
24 lip 2008, 17:52
Lokalizacja
Kraków

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez tomi1234 07 sie 2008, 21:21
Kwaśniakowa, Ksiądz mi powiedział żebym ,,akcepotował'' te myśli, żebym z nimi nie walczył bo one są zawsze silniejsze i mądrzejsze od człowieka... powiedział, że tą są natręctwa z którymi mają problem też niektórzy księża... mówiłem księdzu jakie mam myśli: myśli bluźniercze, wyobrażenia bluźniercze itp. Najważniejsze było dla mnie, że ksiądz mnie wysłuchał, nie potępił mnie i nie wyrzucił mnie, w dodatku powiedział że mogę dalej przystępować do komuni, chodzić do kościała. Wysłał mnie na badania i wyszło że to nn. Naprawdę ta i jeszcze inne rozmowy z tym księdzem uratowały mi życie...
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
04 maja 2008, 13:17
Lokalizacja
pomorskie

Re: Natręctwa dotyczące Boga

Avatar użytkownika
przez jaaa 07 sie 2008, 23:47
hmm ja nie mam i raczej nie mialam nn zwiaznych z religia ale to pewnie dlatto ze ja nie walcze juz z myslami pojawia sie to sie jej nie boje traktuje to jako i czastek choroby ani nie mnie
moglabym napisac tu setki bzdur i brzydkich slow na boga i nie zrobiloby to na mnie wrazenei bo wiem ze to tylko slowa chore
a rzeczysttosc jest innai jesli Bog jest to on o tym wie;)
poza tym to chyba Bog nas stworzyl z NN?

wyluzujcie i nie walczie z myslami akceptujcie je w pleni to odejda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 10 sie 2008, 19:40
........... napisał(a):Tak to już jest, że nerwica natręctw dotyczy rzeczy absurdalnych i nieistniejących. Nie inaczej jest w tych przypadkach. :)

Słuchajcie księży dalej zamiast samemu myśleć, oni was wyprowadzą na ludzi... ale bezwzględnie im posłusznych.

Raczej nie bo księża to tez są zwykli ludzie. Jestesmy pokoleniem ktore raczej ksiezy nie slucha bo czesto to sa ludzie gorsi niz my. Zdarzaja sie tez duchowni z ktorymi mozna po ludzku pogadac na przyklado takiej nerwicy. Pozdrawiam :):):):)
Ostatnio edytowano 10 wrz 2010, 00:46 przez GreenEye, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięcie nicku z cytowanego postu na prośbę użytkownika.
Cassandra
Offline

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Cassandra 10 sie 2008, 19:44
fish-ka napisał(a):Ja też strasznie boję się Boga.
Mam dwupłaszczyznowe myślenie, z jednej strony wiem, że jest dobry i miłosierny, a z drugiej wydaje mi się, że mnie karze i kontroluje. Staram się sobie tłumaczyć, że to tylko moja choroba, ale chyba to wszystko już za daleko zaszło, żebym zrozumiała, że się mylę.
Nie wiem czy faktycznie jestem bardzo wierząca czy jestem aż tak bardzo przestraszona, że wierzę (obsesyjnie).
Mam kłopoty z koncentracją w kościele, podczas modlitwy.
Często na widok obrazków czy jakiś motywów religijnych pojawiają mi się w myślach bluźnierstwa, wyzwiska i nieprzyzwoite myśli.
Ciągle siebie karzę za coś, mimo, iż wiem, że w ten sposób popełniam grzech pychy (brak wiary w miłosierdzie Boże i próba "odkupienia się" samemu, a przecież w Piśmie Świętym jest napisane "Nie ofiary oczekuję, a miłosierdzia").
Karząc się za wszelkie przewinienia i gnębiąc siebie samą dokonuję zamachu na swoją wolną wolę, grzeszę pychą, przyjmuję fałszywy obraz Boga i niszczę samą siebie. Aż tyle grzechów popełniam chcąc uciec przed innymi grzechami. ABSURD & BŁĘDNE KOŁO
W tym miejscu się ironicznie zaśmiję :lol:

Rozumiem cię aż za dobrze. Mysle nawet ze kiedys ze wstydu uciekne z Kościoła. Może robimy to po to zeby sie bezkonca przejmowac? Pozdrawiam:):):):)
Cassandra
Offline

Re: Natręctwa dotyczące Boga

przez Kisiu 21 wrz 2008, 15:33
W moim przypadku jest tak ,że mam uczucie iż wszyscy już wiedzą co ja myślę (czytaja mi w myślach). Walczę podobie jak ty z tymi myślami i nie chcem ich (aby odeszły i nie dręczyły mnie już więcej),ale nie zawsze się udaje...

To okropne uczucie musi byc jesli myslisz ze wszyscy wiedza co myslisz(czytaj ci w myslach) ja znow uwazam ze glosno mysle (wiec tez wiedza wszyscy co mysle) to straszne i nawet czsem zdawalo misie kiedys teraz bardzo zadko ze ja czytam ludziom i odziwo mam ogromne wrazenie ze to jest prawda. nawet pisac mi o tym glupio a przeciez na codzien w to wierze pozdroi dla wszystkich .

---- EDIT ----

OD poczatku do trzech kropek CYTOWALEM
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
11 wrz 2008, 11:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do