Apogeum Smutków >>

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Apogeum Smutków >>

przez all-around-me 02 sie 2008, 10:52
Mam nerwicę natręctw i nie mam siły już sobie z nią radzić. Wczoraj w nocy miałem apogeum wszystkiego. Tego posta traktuję jako koszmar, który muszę z siebie wyrzucić.

Moje natręctwa to głównie zboczone myśli - kiedyś miałem natręctwa co do homoseksualizmu, pedofilii wcześniej myślałem że jestem opętany, teraz mam coś najgorszego na co tylko mój chory mózg mógł wpaść - czyli jakby to było z moją matką. Porażka. Reszta przy tym wysiada.

To była koszmarna noc, było gorąco i duszno - natręctwo wracało - ja się przed nim broniłem, robiłem wszystko co się tylko da żeby o tym nie myśleć. Potem płakałem, krzyczałem bo tego nie dało się zablokować. Później musiałem się masturbować - ciągłe myślenie o seksie - nawet tak ohydnym, sprawia że trzeba się wyładować - oczywiście wtedy robiłem wszystko żeby tylko nie myśleć o tej zboczonej sytuacji - filmy, gazety - nic. Bo to wraca i wraca, kuje i psuje całą zabawę - zamienia uroki tego sportu w coś co co zamiast być przyjemne staję się torturą psychiczną. Wolę nawet nie myśleć co będzie, kiedy będę z dziewczyną.

Kiedy skończyłem, próbowałem zasnąć. Oczywiście mi się nie udało. Natręctwa zaczęły mi się mieszać w głowie razem z innymi obrazami lasek z świerszczyka. Taki miks - jak czekolada pomieszana z drobno potłuczonym szkłem. To było nie do wytrzymania mój umysł był za słaby - zacząłem się poddawać. Hormony buzowały. Ciało przestało mnie słuchać. Kolejne chore myśli - że to nie jest natręctwo ale moja fantazja erotyczna, zwykła fantazja która minie jak każda inna kiedy się do niej "zwali". Wiedziałem , że to wszystko g*wno prawda. Że potem będzie już tylko gorzej. Ale po pół nocy walki ze samym sobą miałem to gdzieś. Chciałem tylko przestać myśleć o natręctwach. I zrobiłem to. Boże , jakie ja do siebie czułem obrzydzenie. Po orgazmie byłem kompletnie oszołomiony. Czułem ,że złamałem barierę. Że zrobiłem coś z czym nie mogłem się pogodzić. Coś w brew sobie. Potem przez jakieś 20 minut miałem spokój. Nic nie czułem byłem pustą muszlą. Później kolejna masturbacja - znowu spokój. Wtedy zorientowałem się że nie mam już żadnych zahamowań. I opamiętałem się , że nie mogę tak dłużej , że straciłem nad tym wszystkim kontrole. I zacząłem się bać - o siebie - o to co się stanie ze mną w przyszłości. Bałem się o rodzinę, o mamę, o swoje dzieci. Nie wybaczył bym sobie gdybym kiedykolwiek zrobił im krzywdę.

Rano czułem się niczym - zboczonym niczym. Najgorszą z istot. Natręctwa nasilały się przy każdym, przypadkowym spojrzeniu - nie tylko na matkę, ale nawet na jakąś jej rzecz, albo ubranie. To były psychiczne tortury - do tego dołączyło się fizyczne tłumione lękiem podniecenie. Obrzydliwe. Tego ranka chciałem ze sobą skończyć. Ale jak widzicie tego nie zrobiłem. Cały czas mam nadzieję, że z tego da się wyleczyć. Powiedziałem już rodzicom o mojej chorobie. Tyle ile musiałem - że to nerwica i potrzebuje psychologa. Treści swoich natręctw nie zdradzę im nigdy. Mają dosyć zmartwień, to by ich dobiło.

Tych natręctw nie da się zaakceptować - każda próba ulegania sprawia tylko, że jest jeszcze gorzej. Pierwsza spowodowała nawrót natręctwa po kilku latach - w dużo silniejszym stadium. Ta jest druga. Nie mam pojęcia co będzie dalej. Na pierwszą wizytę do psychologa idę w środę - to za niecałe dwa tygodnie. Cały czas mam wrażenie , że to mi nic nie pomoże. Że jestem zgubiony.

Mażę o tym żeby mi przeszło - chciałbym żeby było tak jak dawniej. Chciałbym normalnie przytulić się do mamy, bez żadnych chorych skojarzeń. Chciałbym żyć normalnie - w harmonii ze swoim ciałem i zaliczyć swój pierwszy raz bez natręctw - tak żeby go zapamiętać jako coś pięknego a nie jak najgorszy koszmar.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 sie 2008, 09:15

Re: Apogeum Smutków >>

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 02 sie 2008, 11:04
nie wiem za dużo o tej nerwicy, ale najważniejsze ze chcesz z tym walczyć i idziesz do lekarza, będzie dobrze, nie załamuj się!! poza tym pobyt na tym forum bardzo pomaga, tobie też na pewno pomoże:)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Apogeum Smutków >>

przez all-around-me 02 sie 2008, 13:04
Boje się. Jeśli tego w sobie nie zduszę. To nie wiem co zemną będzie. Muszę być zdrowy - inaczej wolę nie myśleć co ze mnie wyrośnie. Czuję się obcy we własnym ciele. Tracę nad nim kontrolę. To mnie przerasta.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 sie 2008, 09:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Apogeum Smutków >>

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 02 sie 2008, 13:16
ejj, strach jest tu zrozumiały, ale nie możesz tego w sobie zdusić, bo zrobi się jeszcze gorzej... musisz wytrzymać do wizyty u psychologa, on na pewno ci pomoże, narazie spróbuj się rozluźnić i nie zamęczaj się myślami, to jest choroba, nad nie każdą chorobą można zapanować!! na pewno dasz rade, to jest długa droga, ale jest wiele osób które sobie poradziło, wiec ty też sobie poradzisz;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Apogeum Smutków >>

przez all-around-me 02 sie 2008, 13:21
Powiedzcie mi chociaż czy psychoterapia może dać w moim przypadku jakiekolwiek efekty. Rodzice, którym powiedziałem że potrzebuję pomocy psychologa mówią, że to tylko wyrzucone pieniądze, że to mnie tylko niepotrzebnie nakręci i zamiast pomóc tylko pogorszy mój stan. Poza tym ta rozmowa na pewno będzie koszmarna. A jak okaże się, że to co mam to nie natręctwa, tylko że jestem jakimś zwyrodniałym zboczeńcem :cry: przeciez ja tego nie chce zrobic ! Dla czego te mysli nie moga zostawic mnie w spokoju !
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 sie 2008, 09:15

Re: Apogeum Smutków >>

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 02 sie 2008, 13:39
psychoterapia z tego co wiem pomaga bardzo dużo, sama też niedługo zapisze się na jakąś terapie... mi też mówią ze nie ma co iśc od psychologa, tylko jakoś sobie samemu poradzić, oczywiście ze chodzi o kase;> ale ja już wole wydać troche kasy i wiedzieć przynajmniej w którym kierunku mam iśc i co moge zrobić, a to właśnie psycholog powienien ci powiedzieć. tylko postaraj się dowiedzieć czy w twoim mieście jest jakiś dobry sprawdzony już przez kogoś psycholog, bo takie łażenie od jednego do drugiego jest bezsensu. powodzenia!!
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Apogeum Smutków >>

przez all-around-me 02 sie 2008, 15:36
Już jestem zapisany do Pani Ani Gulczyńskiej z 'Prohominis'. Z tego co ludzie o niej mówią to dobry psycholog. Może i mi pomoże jakoś z tego wyjść.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 sie 2008, 09:15

Re: Apogeum Smutków >>

przez Capsel 02 sie 2008, 16:39
all-around-me napisał(a):Już jestem zapisany do Pani Ani Gulczyńskiej z 'Prohominis'. Z tego co ludzie o niej mówią to dobry psycholog. Może i mi pomoże jakoś z tego wyjść.


mam nadzieje ze w/w psycholog skieruje cie do psychiatry.Jak nie gon tam czym predzej nim beda twoje kawalki zbierali z ulicy policjanci walczacy z pedofilia albo z innymi zboczeniami. Z tego co przeczytalem nie jestes pedofilem czy tez innym filem na ktorego TWOJA uwage probuje skierowac TWOJA podswiadomosc ale mozesz byc.I to nie dlugo. W przeciwienstwie do 99% zniewiescialych facetow bedacych na tym forum ty masz duzy ukryty problem ktorego nie rozwiazesz bez pomocy dobrej terapii.Walcz o siebie, mysl to tylko mysl i mozesz ja zmienic.Wszyscy ludzie maja mysli, wiekszosc podobnych, chodzi o to co jest pod obrazem ktory serwuje ci podswiadomosc. Do tego potrzebny ci psychiatra, dobry psychiatra i terapia.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 lip 2008, 19:41

Re: Apogeum Smutków >>

przez all-around-me 02 sie 2008, 23:13
Ale co to do cholery może być ?! Nigdy w życiu nikogo nie zgwałciłem, nikt nigdy mnie nie molestował. Wychowuje się w rodzinie, która mnie kocha i w której mam oparcie. W życiu nie spotkało mnie nic złego, nie istnieje ukryty problem ! Bo jaki problem?

To wszystko zaczęło się jakieś 2,5 tygodnia na wakacjach ze starymi, po przeczytaniu artykułu o kazirodztwie. I zaczęło się moje myślenie. To nie było coś w rodzaju: "Hmm, ale to musi być fajne i w ogóle" tylko "To jest ohydne, zboczone - nigdy w życiu bym tego nie zrobił i na pewno jest ze mną ostro nie tak skoro w ogóle wpadło mi to do głowy" i nie mogłem opanować potoku myśli - wiedziałem , że to nie jest ok - moja moralna strona nigdy nie pozwoliła by mi tego zrobić, ale i tak o tym myślałem - chociaż robiłem wszystko by o tym zapomnieć - im bardziej chciałem zapomnieć tym częściej do tego wracałem. I w końcu sobie ubzdurałem , że to tylko moja chora fantazja która przejdzie mi gdy tylko ulżę sobie ręcznie. TO BYŁA NAJTRUDNIEJSZA RZECZ POD SŁOŃCEM - ZROBIŁEM TO TYLKO PO TO ABY PRZESTAĆ SIĘ ZADRĘCZAĆ - A NIE DLATEGO ŻE TO MNIE KRĘCI. Miało pomóc, myślałem że na następny dzień zapomnę o całej tej sytuacji. Ale gdzie tam. Wtedy to się dopiero rozpętało w mojej głowie piekło. Czułem się jakbym się sam zgwałcił. Sam zafundowałem sobie traumę do końca życia. Popełniłem najgorszą rzecz w moim życiu. Nie chce mi się do tego wracać - przewiń sobie to w górę - tam masz próbkę mojego nastroju.

Pedalstwo, pedofilia, opętanie to wszystko to jest pryszcz, kiedyś miałem te natręctwa, teraz są dla mnie śmiesznie małe, o to się nie boję. BO 10000 RAZY WOLAŁBYM BYĆ GEJEM ALBO PEDOFILEM NIŻ DMUCHNĄĆ WŁASNĄ MATKĘ! SAMO MYŚLENIE O TYM JEST NIE DO WYTRZYMANIA . TO JEST MORALNIE I PSYCHICZNIE NIE WYKONALNE. Masz rację człowieku - potrzebuje pomocy , bo nie jest ze mną dobrze. To bez wątpienia najgorszy okres w moim życiu. A sama świadomość, że mogę stać się kimś kogo tak potępiam to marna opcja na przyszłość.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 sie 2008, 09:15

Re: Apogeum Smutków >>

przez Mafju88 03 sie 2008, 00:24
Capsel napisał(a):Z tego co przeczytalem nie jestes pedofilem czy tez innym filem na ktorego TWOJA uwage probuje skierowac TWOJA podswiadomosc ale mozesz byc.I to nie dlugo.


Czysta GŁU PO TA.
Najpierw pomysl kilka razy zanim cos napiszesz i jezeli wogole wiesz na jakiej zasadzie zboczenia dzialaja....



Do autora postu... sluchaj nie przejmuj sie tym co mowia natrectwa bo one takie beda ze w tym momencie bedziesz sie ich bac i jak nie tego ze dmuchniesz nie wiem kogo tam... to ze zrobisz cos komus. Chodzi o to ze cos zawsze musisz miec zeby sie martwic i moj pschiatra mi mowil, ze TEMATYKA NATRECTW NIE JEST WAZNA Z MEDYCZNEGO PUNKTU WIDZENIA, bo to nieprawda. Chodzi o naprawde zaburzonej osobowosci i rozwiazanie konfliktow. I nauczenia Cie radzenia sobie z klopotami codziennosci tak, zeby Ci juz natrectwa nie byly potrzebne... bo natrectwa cos zaslaniaja... jakis klopot podswiadomy....

A co do tych zboczen to pedofile nie wiedza ze sa dewiantami bo nie moze to do nich dotrzec, ze to co robia jest nienormalne i na ogol ciezko sie ich leczy... bo ciezko zmienic im ich tok myslenia wlasnie z tego powodu, ze on to uznaje za normalne.

3maj sie
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Apogeum Smutków >>

przez tomal 03 sie 2008, 10:35
Mi się wydaję, że to działa jakoś na zasadzie:
1. Pojawia się myśl, która jest dla nas nie do przyjęcia.
2. Pojawaią się też lęk, strach, że o tym w ogóle pomysleliśmy.
3. Próbujemy odgonić tą myśl, niemyśleć o niej.
4. Uczucie lęku, strachu jednak nie daje nam o tym zapomnieć.
5. Skutkiem czego myślimy o tym ciągle, z tego wynika, że z nami jest coś źle i boimy się.

Koło się zamyka. Nie jestem lekarzem, więc nie pisze tego z jakiegoś medycznego punktu widzenia, tylko ze swojego. Wiem, że to trudne opanowac się, ale to tylko myśli...

3mam kciuki i nie daj sie :)
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
13 lip 2006, 07:35

Re: Apogeum Smutków >>

przez Capsel 03 sie 2008, 19:49
all-around-me napisał(a):Ale co to do cholery może być ?! Nigdy w życiu nikogo nie zgwałciłem, nikt nigdy mnie nie molestował. Wychowuje się w rodzinie, która mnie kocha i w której mam oparcie. W życiu nie spotkało mnie nic złego, nie istnieje ukryty problem ! Bo jaki problem?

mi gdy tylko ulżę sobie ręcznie. TO BYŁA NAJTRUDNIEJSZA RZECZ POD SŁOŃCEM - ZROBIŁEM TO TYLKO PO TO ABY PRZESTAĆ SIĘ ZADRĘCZAĆ - A NIE DLATEGO ŻE TO MNIE KRĘCI. Miało pomóc, myślałem że na następny dzień zapomnę o całej tej sytuacji. Ale gdzie tam. Wtedy to się dopiero rozpętało w mojej głowie piekło. Czułem się jakbym się sam zgwałcił. S

Pedalstwo, pedofilia, opętanie to wszystko to jest pryszcz, kiedyś miałem te natręctwa, teraz są dla mnie śmiesznie małe, o to się nie boję. BO 10000 RAZY WOLAŁBYM BYĆ GEJEM ALBO PEDOFILEM NIŻ DMUCHNĄĆ WŁASNĄ MATKĘ! SAMO MYŚLENIE O TYM JEST NIE DO WYTRZYMANIA . - potrzebuje pomocy , bo nie jest ze mną dobrze. To bez wątpienia najgorszy okres w moim życiu. A sama świadomość, że mogę stać się kimś kogo tak potępiam to marna opcja na przyszłość.


nie sluchaj bzdur powyzej. Idz do psychiatry jezeli chcesz byc zdrowy. Najlepiej wez z soba wycinki swoich wypowiedzi z tego forum sporo czasu,zdrowia, kasy zaoszczedzisz. Co do tej idealnej rodziny to tatko psychiatrii mimo dziesiatek lat badan jakos jej nie znalazl. A po polsku, psychika to delikatna materia.Moim zdaniem twoja psychika odwraca uwage.Podobnie ma miliony ludzi na swiecie.Tylko nie osmiel sie tym tekstem olewajac sprawe, bo psychika bardzo szybko sie uczy.Szczegolnie dobrze przyswaja emocje strachu, a ty sie boisz ze jestes , mozesz byc itd. pedofilem, wiec predzej czy pozniej....sam sobie dopowiedz. Psychiatra to zadanie dla ciebie na najblizszy tydzien, chyba ze masz cos wazniejszego w zyciu od zdrowego zycia. To tyle jezeli chodzi o ciebie. Twoj wybor.Myslisz trzezwo szukasz pomocy, oznacza ze nie jestes (jeszcze pedofilem a psychika kazdego czlowieka zawiera zboczenia - udowodnione naukowo) tyle ze albo wybierzesz rozwiazanie (rozmowa ze specjalista) albo uciekniesz w chorobe = zboczenie,problemy,


Mafju88 napisał(a):
Capsel napisał(a):Z tego co przeczytalem nie jestes pedofilem czy tez innym filem na ktorego TWOJA uwage probuje skierowac TWOJA podswiadomosc ale mozesz byc.I to nie dlugo.


Czysta GŁU PO TA.
Najpierw pomysl kilka razy zanim cos napiszesz i jezeli wogole wiesz na jakiej zasadzie zboczenia dzialaja....



Chodzi o naprawde zaburzonej osobowosci i rozwiazanie konfliktow. I nauczenia Cie radzenia sobie z klopotami codziennosci tak, zeby Ci juz natrectwa nie byly potrzebne... bo natrectwa cos zaslaniaja... jakis klopot podswiadomy....

A co do tych zboczen to pedofile nie wiedza ze sa dewiantami bo nie moze to do nich dotrzec, ze to co robia jest nienormalne i na ogol ciezko sie ich leczy... bo ciezko zmienic im ich tok myslenia wlasnie z tego powodu, ze on to uznaje za normalne.

3maj sie


jestes idiota,

mozesz miec tez problemy z czytaniem ze zrozumieniem ale jestes idiota.

Ponizej napisales to co ja napisalem (odrobine innymi slowami)tyle ze wczesniej temu zaprzeczylesc. Zacznij od nuczenia sie czytania ze zrozumieniem
a poza tym popracuj nad tym co pisalem o 99% facetow na tym forum.Jestes zdrowy tylko za dlugo siedzisz mamusi pod suknia. Jakbys zaczol naprawe chorowac na prawdziwa nerwice skonczylbys z soba szybciej niz naskrobiesz kolejnego durego posta pod moim nie przemyslac nawet swojej chorego myslenia.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
13 lip 2008, 19:41

Re: Apogeum Smutków >>

przez Mafju88 04 sie 2008, 16:12
Capsel napisał(a):
jestes idiota,

mozesz miec tez problemy z czytaniem ze zrozumieniem ale jestes idiota.

Ponizej napisales to co ja napisalem (odrobine innymi slowami)tyle ze wczesniej temu zaprzeczylesc. Zacznij od nuczenia sie czytania ze zrozumieniem
a poza tym popracuj nad tym co pisalem o 99% facetow na tym forum.Jestes zdrowy tylko za dlugo siedzisz mamusi pod suknia. Jakbys zaczol naprawe chorowac na prawdziwa nerwice skonczylbys z soba szybciej niz naskrobiesz kolejnego durego posta pod moim nie przemyslac nawet swojej chorego myslenia.


Zaczne od poczatku. Jestes skonczonym kretynem ktory sam nie wie co pisze i pozniej pieprzy glupoty ze ktos nie przeczytal ze zrozumieniem. OD NATRECTW NIE TWORZA SIE ZBOCZENIA i nie tworz tutaj rewelacji i tym bardziej nie strasz nikogo. Co do mojej nerwicy to ją mam baranie skonczony juz od malego, rozmawialem z lekarzami na temat wlasnej choroby i wiem co to jest wiec zamknij sie znawco pieprzony. I nie bedzie mi tu jakis gosc po jednym poscie diagnozy stawial. A to ze temu chlopakowi psychika pokazuje to co najgorsze dla niego to juz choroba. Mowisz o wyborze... czy cos w tym rodzaju... przeciez w kazdym natrectwie jest mysl i od czlowieka zalezy czy to zrobi czy nie i wiadome ze kazdy sie przed tym broni bo to takie klocenie sie z samym soba "zrobie to... nie zrobie tego... " i wyobraz sobie ze nikt z natrectwami jeszcze tego nie zrobil. Pozatym pisz jasniej bo Twoje wypowiedzi to groch z kapusta i pozniej nie ma sie co dziwic ze ktos odpisuje z paniką albo nie rozumie do konca postu... a Ty jeszcze wymagasz zrozumienia ;] phi...
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Apogeum Smutków >>

przez Cassandra 04 sie 2008, 17:30
Capsel napisał(a):
all-around-me napisał(a):Ale co to do cholery może być ?! Nigdy w życiu nikogo nie zgwałciłem, nikt nigdy mnie nie molestował. Wychowuje się w rodzinie, która mnie kocha i w której mam oparcie. W życiu nie spotkało mnie nic złego, nie istnieje ukryty problem ! Bo jaki problem?

mi gdy tylko ulżę sobie ręcznie. TO BYŁA NAJTRUDNIEJSZA RZECZ POD SŁOŃCEM - ZROBIŁEM TO TYLKO PO TO ABY PRZESTAĆ SIĘ ZADRĘCZAĆ - A NIE DLATEGO ŻE TO MNIE KRĘCI. Miało pomóc, myślałem że na następny dzień zapomnę o całej tej sytuacji. Ale gdzie tam. Wtedy to się dopiero rozpętało w mojej głowie piekło. Czułem się jakbym się sam zgwałcił. S

Pedalstwo, pedofilia, opętanie to wszystko to jest pryszcz, kiedyś miałem te natręctwa, teraz są dla mnie śmiesznie małe, o to się nie boję. BO 10000 RAZY WOLAŁBYM BYĆ GEJEM ALBO PEDOFILEM NIŻ DMUCHNĄĆ WŁASNĄ MATKĘ! SAMO MYŚLENIE O TYM JEST NIE DO WYTRZYMANIA . - potrzebuje pomocy , bo nie jest ze mną dobrze. To bez wątpienia najgorszy okres w moim życiu. A sama świadomość, że mogę stać się kimś kogo tak potępiam to marna opcja na przyszłość.


nie sluchaj bzdur powyzej. Idz do psychiatry jezeli chcesz byc zdrowy. Najlepiej wez z soba wycinki swoich wypowiedzi z tego forum sporo czasu,zdrowia, kasy zaoszczedzisz. Co do tej idealnej rodziny to tatko psychiatrii mimo dziesiatek lat badan jakos jej nie znalazl. A po polsku, psychika to delikatna materia.Moim zdaniem twoja psychika odwraca uwage.Podobnie ma miliony ludzi na swiecie.Tylko nie osmiel sie tym tekstem olewajac sprawe, bo psychika bardzo szybko sie uczy.Szczegolnie dobrze przyswaja emocje strachu, a ty sie boisz ze jestes , mozesz byc itd. pedofilem, wiec predzej czy pozniej....sam sobie dopowiedz. Psychiatra to zadanie dla ciebie na najblizszy tydzien, chyba ze masz cos wazniejszego w zyciu od zdrowego zycia. To tyle jezeli chodzi o ciebie. Twoj wybor.Myslisz trzezwo szukasz pomocy, oznacza ze nie jestes (jeszcze pedofilem a psychika kazdego czlowieka zawiera zboczenia - udowodnione naukowo) tyle ze albo wybierzesz rozwiazanie (rozmowa ze specjalista) albo uciekniesz w chorobe = zboczenie,problemy,


Mafju88 napisał(a):
Capsel napisał(a):Z tego co przeczytalem nie jestes pedofilem czy tez innym filem na ktorego TWOJA uwage probuje skierowac TWOJA podswiadomosc ale mozesz byc.I to nie dlugo.


Czysta GŁU PO TA.
Najpierw pomysl kilka razy zanim cos napiszesz i jezeli wogole wiesz na jakiej zasadzie zboczenia dzialaja....



Chodzi o naprawde zaburzonej osobowosci i rozwiazanie konfliktow. I nauczenia Cie radzenia sobie z klopotami codziennosci tak, zeby Ci juz natrectwa nie byly potrzebne... bo natrectwa cos zaslaniaja... jakis klopot podswiadomy....

A co do tych zboczen to pedofile nie wiedza ze sa dewiantami bo nie moze to do nich dotrzec, ze to co robia jest nienormalne i na ogol ciezko sie ich leczy... bo ciezko zmienic im ich tok myslenia wlasnie z tego powodu, ze on to uznaje za normalne.

3maj sie


jestes idiota,

mozesz miec tez problemy z czytaniem ze zrozumieniem ale jestes idiota.

Ponizej napisales to co ja napisalem (odrobine innymi slowami)tyle ze wczesniej temu zaprzeczylesc. Zacznij od nuczenia sie czytania ze zrozumieniem
a poza tym popracuj nad tym co pisalem o 99% facetow na tym forum.Jestes zdrowy tylko za dlugo siedzisz mamusi pod suknia. Jakbys zaczol naprawe chorowac na prawdziwa nerwice skonczylbys z soba szybciej niz naskrobiesz kolejnego durego posta pod moim nie przemyslac nawet swojej chorego myslenia.

Capsel posłuchaj mnie,nie wiem na czym polega twój problem, ale dołowanie człowieka chorego na nerwicę, to się nazywa pseudopsychologia. Twoje argumenty są nie do przyjęcia przez większość ludzi na forum. Wiedziałeś może o tym, że natręctwa dotyczą ludzi nadzwyczaj wrazliwych na świat, tylko od zdrowych ludzi odróżnia ich to że boja się tego, że nagle staną się źli. Przestań pisać takie pierdoły. Jestem z przedmówcami bo maja rację, nerwicę wywołuje strach. Ten chłopak nigdy nie będzie zboczeńcem, bo by się tego nie bał. Wyobraź sobie taką sytuację,że kupiłeś sobie coś o czym zawsze marzyłeś, myślisz potem jakby to było jakby ci się to zniszczyło, nerwicowiec zaraz pomyśli że sam to rozwali, potem się boi, bo mysli że jest zły ale po co miałby to robić, przecież zawsze chciał to mieć. Rozumiesz?
Cassandra
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do