Natręctwa. Myśli. Odchyły Seksualne. Kazirodztwo.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez myselw 12 paź 2007, 00:31
hehehehe no wiecie kochane kobitki podobno mezczyzni mysla tylko o jednym to tez nn:P?
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
04 sie 2007, 01:17

przez lukassindo 16 paź 2007, 18:29
Hej wszystkim!
wlasnie dokanczam jedzenie tabliczki gorzkiej czekolady bo wyczytalem ze wyzwala serotonine w mozgu a ona potrafi pomoc w depresjach i nerwicach..
pare dni temu znow zaczeluy mnie nawiedzac natretne mysli z ktorymi, myslalem, ze juz sie pozegnalem na zawsze, to dobija jeszcze bardziej kiedy czlowiek zaczyna wierzyc ze to go@#no juz nie wroci
mnie tez nawiedzaja roznego rodzaju agresywne mysli, czesto pojawiaja sie wyobrazenia czyjejs smierci, ataki myslowe na wlasna osobe (np obrazanie siebie w myslach, przeklinanie, dolowanie), wieczne poddawane w watpliwosc poprzednich mysli itp, na poczatku gdy pojawilo to sie po raz pierwszy byl.em totalnie przerazony, myslalem ze zostalem opetany czy cos takiego, pozniej znalazlem podobne do tego forum, ludzi ktorzy cierpia podobnie i zrozumialem ze to tzw natrectwa, poszedlem do lekarza, dostalem tabletki - powoli minelo
i nagle znowu z niewiadomych przyczyn pojawiaja sie znow, jak tu sie nie zalamac?
nigdy nie bylem na psychoterapii ale teraz gdy znowy to sie pojawia chyba sprobuje, bo tak sobie mysle ze to sie musi z czegos brac, moze tlamsze w sobie jakies rzeczy, o ktorych nie wiem, a one mszcza sie pod postacia natrectw? tyle by czlowiek dal zeby po prostu poczuc sie normalnie, osiganac jako taka rownowage wew.
chcialem sie was zapytac czy macie mysli natretne polegajace na tym ze sami siebie atakujecie w glowie np. mysle sobie :pojde poszuakc tej ksiazki to salonu. zaraz po tym pojawia sie natretna niedorzeczna mysl: i tak ci sie nie uda jej znalezc , do tego ochota wyzywania siebie. to straszne to wprowdza od razu lek i poczucie zalamania.
Przeciez jestem normalnym wartosciowym facetem, czemu sam w myslach siebie atakuje!?czemu nie mgoe miec spokoju w glowie tylko ciagla wojne??
poza tym zauwzylem ze gdy nei czuje sie dobrze mam taki dziwny ucisk w oklicy czola, znacie to??
bardzo nie chcial bym brac znow lekow, odczuwalem ze zabijaly one w jakims stopniu moja wrazliwosc. niestety obawiam sie ze jak to nie przejdzie bede do tego zmuszony.
trzymajcie sie wszyscy mocno i pamietajcie ze to tylko wredne chorobsko a nie koniec swiata! jeszcze piekne rzeczy beda sie wydarzac w naszym zyciu!
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 paź 2007, 17:26

przez dina 20 paź 2007, 21:26
Co do tematu posta:
:cry: znam to, to bardzo bolesne i bardzo przykre. gdy natręctwa dotyczą najdelikatniejszym sfer życia... u mnie zdarzają się takie o jakich tu piszecie; najbardziej obrzydliwe, kiedy "sama" o tym pomyślę, to aż się kulę tak mnie to boli. A inna "tematyka" takich myśli to kolejna sprawa bardzo ważna dla mnie.. natręctwa dotyczące Boga... :cry:
Ah.. najważniejsze to spokojnie do tego podchodzić...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:28 pm ]
lukassindo poczytaj trochę forum :smile:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:30 pm ]
Terapia się skończyła, a myśli sprzed wielu lat wróciły... ale miną :mrgreen: muszą minąć :D
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ane23 08 gru 2007, 18:48
Beato ja mam dokładnie takie same myśli, o gwałtach o pedofilii.
Wkleję swój post który założyłam w nowym wątku - tamtej już skasowałam.
To są jedne z moich gorszych myśli: że może kimś jestem, ale o tym nie wiem, np. jak myślałam że jestem lesbijką to szukałam u siebie wszystkich cech i objawów. Zastanawiałam się czy czuję pociąg do kobiet (no bo przecież te w filmach mnie podniecają), jak to się dzieje że kobieta ma męża, a potem się z nim rozwodzi i staje się homo? Może ze mną będzie tak samo, przecież świadomość seksualna kształtuje się podobno całe życie? A jak odkryję to nagle, mając już męża i dzieci? I już myślę że oszukuję siebie, męża i bliskich. To jest jak jakiś obłęd, ciągle obserwuję swoje zachowanie, jak tylko wykonam sympatyczniejszy gest wobec koleżanki od razu wydaje mi się że jestem homo, tak samo jak koleżanka uśmiechnie się do mnie, czy nachyli się by coś mi powiedzieć to zastanawiam się czy może mnie ona podnieca, czy nie chciałabym jej pocałować. To jest jak jakiś koszmar. I za każdy razem gdy sobie myślę że mogłabym być homo (czy którąkolwiek z innych postaci z moich myśli) chce mi się płakać, robi mi się niedobrze, mam ataki paniki, czuję że gdyby się to okazało na prawdę to zawiodłabym wszystkich moich bliskich, że musiałabym umrzeć, to jest tak jakbym bała się być kimś takim, mimo że akurat do homoseksualistów nic nie mam, choć gdybym pewnie jakiegoś znała ciągle bym się zastanawiała czy nie mam może wewnętrznego pragnienia by stworzyć nią związek.
Oprócz lesbijki wydawało mi się że mogę być różnymi innymi osobami, np. facetem w ciele kobiety, pedofilem, zoofilem, dewotką, seksoholoczką, schizofreniczką, czasem śmieję się, że niedługo będzie mi się zdawało że jestem murzynką
Niemniej to dość męczące, tym bardziej że zawsze jak pojawia się taka myśl, to szukam u siebie zachowań i objawów bycia jakąś z tych postaci, zaczynam siebie obserwować, sprawdzam co mnie ekscytuje, podnieca, analizuję każdy swój ruch, słowo, spojrzenie, znajduję dziwne wytłumacznie na swoje zachowanie, oczywiście wytłumaczenia podchodzące pod zachowania tych osób które wyżej wymieniłam.
Zastanawiam się skąd to się bierze, czy walczyć z tym, czy bać się że naprawdę mogę być kimś innym niż jestem?

Tak samo jak kinga stałam się też drażliwa, jakby bez uczuć, boję się okazać uczucia, zaczynam się wogóle zastanawiać czy kocham moją rodzinę :( Wszystko wzbudza moją agresję, ciągle jestem poddenerwowana.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

przez dina 08 gru 2007, 22:57
To żadne pocieszenie ale mi lepiej jak czytam wasze posty.
Wtedy bardziej utwierdzam się w przekonaniu że moje lęki przed tym że są we mnie wszelkie zboczenia seksualne (takie jak pisze Ane23)- to tylko lęki i nie będę się ich bać, to nerwicowe. Ataki paniki też miewałam. Obecnie nie są nasilone ale czasem wracają. Co do tych kobiet w filmach to ja też tak mam :cry: kiedyś moja psychoterapeutka powiedziała, że ciało kobiece pobudza. Jak sobie to przypominam to czuje się normalniejsza ;)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

przez ane23 09 gru 2007, 12:36
dina napisał(a):To żadne pocieszenie ale mi lepiej jak czytam wasze posty.
Wtedy bardziej utwierdzam się w przekonaniu że moje lęki przed tym że są we mnie wszelkie zboczenia seksualne (takie jak pisze Ane23)- to tylko lęki i nie będę się ich bać, to nerwicowe. Ataki paniki też miewałam. Obecnie nie są nasilone ale czasem wracają. Co do tych kobiet w filmach to ja też tak mam :cry: kiedyś moja psychoterapeutka powiedziała, że ciało kobiece pobudza. Jak sobie to przypominam to czuje się normalniejsza ;)

dla mnie to też pocieszenie że nie jestem z tym sama, czuję się jakby raźniej, bo myślałam już że jakąś dewiantką jestem. Ja się np. brzydziłam siebie bo pobudzają mnie nie dość że kobitki, to i bywa że transwestyci, a nawet zwierzęta w czasie kopulacji i myślę że wiele innych tego typu dziwactw, może nawet dwóch facetów choć gdy o tym myśle to raczej odbieram to negatywnie - oczywiście nie wyszukuję na siłę tych obrazów. Dowiedziałam sie ze u mnie prawdopodobnie ma to skojarzenie z aktem seksualnym, te ruchy, sam widok nagiego ciała, i że nie ma w tym nic złego, że jest to normalne, i wielu ludzi to ma, tylko nie wyolbrzymia tego problemu.
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

seksulane wulgaryzmy i natretne mysli

przez lusy 09 gru 2007, 23:55
...cieszy i mnie fakt,ze czytam o Waszych seksualnych myslach,czy jak to tam nazwać.Mnie też kręcą na swoj sposob kopulujące sie zwierzeta.Ale to chyba zakrawa na zboczenie.Albo mam jakas obsesje na punkcie gazet dla gejów.Im wiecej pieprznych fotek tym lepiej.A najdziwniejsze jest to,ze w jakis dziwny sposob podniecaja mnie starsze panie,im grubsze tym lepiej.Ale w rzeczywistosci mialabym awersje do w/w akcji.Chociaz nie moge tego stwierdzic w 100%,bo jeszcze nie probowalam.
Kiedys tez myslalam,ze jestem lesbijka,ale wiem,ze nie...,bo po ostatnich ekscesach z kobietami wyleczylam sie chyba na dobre.
GDY BÓG DRZWI ZAMYKA,TO OTWIERA OKNO
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
09 gru 2007, 23:21

przez ane23 10 gru 2007, 08:55
"...cieszy i mnie fakt,ze czytam o Waszych seksualnych myslach,czy jak to tam nazwać.Mnie też kręcą na swoj sposob kopulujące sie zwierzeta"

wiesz ale mnie nie kręcą, po prostu moje cialo reaguje tak a nie inaczej na takie obrazy. Myślę że takie próbowanie o jakim piszesz nie ma sensu, bo i tak nic ci to nie da, jak sobie coś wmówisz to nawet to że spróbujesz nie udowodni ci że jest inaczej niż myślisz. Pozostaną tylko wyrzuty sumienia.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:10 pm ]
dziś od bliskiej osoby dowiedziałam się że z powodu moich myśli nie powinnam mieć dzieci, zwierząt, partnera ani nawet koleżanek, bo jeszcze kiedyś zechcę wcielić myśli w życie. niezwykle to pocieszające i budujące, po praz pierwszy miałam myśl że chyba jednak mogłabym popełnić samobójstwo :cry:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Równiez jestem przekonany ze jest to nerwica.

Avatar użytkownika
przez dlugi 18 gru 2007, 02:41
Takie sny doprowadzają do szału.Wynikają często z leku przed czymś lub przed kimś.Proponuje również psychoterapie bo samemu sobie nie poradzisz.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:56 am ]
Wydaje mi się że w ogóle tzw. zboczone fantazje sexsualne wynikają z nerwicy natręctw.Takie fantazje świadczą o ukrytym lęku a nie o zboczeniu.Często służą do wywołania lęku ja to nazywam 'dawaniem pożywki' w celu wywoływania stanu lękowego. Z tego powodu powstają wyzuty sumienia że niby jest się zboczeńcem albo maniakiem sexsualnym.Po prostu organizm dąży do wywołania lęku poprzez ciekawość i strach, dotyka się wtedy spraw zakazanych np. seksu zwierząt.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Re: Równiez jestem przekonany ze jest to nerwica.

przez ane23 18 gru 2007, 18:20
dlugi napisał(a):Takie sny doprowadzają do szału.Wynikają często z leku przed czymś lub przed kimś.Proponuje również psychoterapie bo samemu sobie nie poradzisz.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:56 am ]
Wydaje mi się że w ogóle tzw. zboczone fantazje sexsualne wynikają z nerwicy natręctw.Takie fantazje świadczą o ukrytym lęku a nie o zboczeniu.Często służą do wywołania lęku ja to nazywam 'dawaniem pożywki' w celu wywoływania stanu lękowego. Z tego powodu powstają wyzuty sumienia że niby jest się zboczeńcem albo maniakiem sexsualnym.Po prostu organizm dąży do wywołania lęku poprzez ciekawość i strach, dotyka się wtedy spraw zakazanych np. seksu zwierząt.


no ale w jakim celu organizm to robi? Może jakby zlikwidować przyczynę to by przestał?
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez dlugi 18 gru 2007, 23:40
Właśnie chodzi o zlikwidowanie przyczyny lęku, która pochodzi z dzieciństwa.Kiedy zacząłem likwidować lęk przestałem mieć dziwne fantazje sexsualne.Człowiek wyobraża sobie że jest opętany przez diabła nie znając prostej przyczyny powstawania tego rodzaju fantazji.Myśli o popełnieniu samobójstwa spowodowany jest prawdopodobnie wstydem ze jest sie nienormalnym ale tak nie jest.Po prostu organizm domaga się dawki lęku bo jest do niego przyzwyczajony.Nic tak tego dobrze nie zapewnia jak obrazy sexsualne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez ane23 19 gru 2007, 23:13
dlugi napisał(a):Właśnie chodzi o zlikwidowanie przyczyny lęku, która pochodzi z dzieciństwa.Kiedy zacząłem likwidować lęk przestałem mieć dziwne fantazje sexsualne.Człowiek wyobraża sobie że jest opętany przez diabła nie znając prostej przyczyny powstawania tego rodzaju fantazji.Myśli o popełnieniu samobójstwa spowodowany jest prawdopodobnie wstydem ze jest sie nienormalnym ale tak nie jest.Po prostu organizm domaga się dawki lęku bo jest do niego przyzwyczajony.Nic tak tego dobrze nie zapewnia jak obrazy sexsualne.


no ale jak powiązać myśli o zoofilii czy pedofilii z lękami z dzieciństwa ? Może jakiś film? Może coś zasłyszanego w TV? Ja zawsze bardzo przeżywałam takie informacje np. w wiadomościach, od razu miałam taki obraz przed oczami i długo nad tym myślałam, ale jako myśli nerwicowe zaczęło to przychodzić stosunkowo niedawno. Może to kwestia wrażliwości? Już sama nie wiem jak to zlikwidować, no bo przecież nie przez wykonywanie tych myśli. Odczuwam ogromny lęk przed samą sobą, że mogłabym te myśli kiedyś zrealizować :roll:
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez dlugi 20 gru 2007, 00:25
Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć ale chodzi m i o to że obrazy pedofili czy zoofili nie są po to by je zrealizować tylko po to by wywołać lęk.Potrzebna jest dawka lęku jak potrzebny jest narkotyk bez niego nie możesz się obejść.Dawka lęku jest potrzebna jak dawka narkotyku.Jeżeli lęk jest składnikiem twojego życia to potrzebujesz kolejnej 'działki ' żeby nadal funkcjonować. Podniecenie ty wywołane jest jak narkotyk dopóki go nie wyładujesz to będzie cię męczyć. Potem przychodzi poczucie winy że jest się zboczonym.Spróbuj zwalczyć lęk jako taki a zobaczysz że nie będziesz potrzebowała żadnych obrazów które go wywołują.Nie jest to zboczenie oglądanie takich scen ani nie jest to choroba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

przez ane23 24 gru 2007, 11:54
dlugi napisał(a):Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć ale chodzi m i o to że obrazy pedofili czy zoofili nie są po to by je zrealizować tylko po to by wywołać lęk.Potrzebna jest dawka lęku jak potrzebny jest narkotyk bez niego nie możesz się obejść.Dawka lęku jest potrzebna jak dawka narkotyku.Jeżeli lęk jest składnikiem twojego życia to potrzebujesz kolejnej 'działki ' żeby nadal funkcjonować. Podniecenie ty wywołane jest jak narkotyk dopóki go nie wyładujesz to będzie cię męczyć. Potem przychodzi poczucie winy że jest się zboczonym.Spróbuj zwalczyć lęk jako taki a zobaczysz że nie będziesz potrzebowała żadnych obrazów które go wywołują.Nie jest to zboczenie oglądanie takich scen ani nie jest to choroba.


jest dokładnie jak piszesz, jak pojawia się myśl, to staram się ją odgonić, ale ona sie znów pojawia, potem pojawiają się obrazy i kolejne myśli 'pokrewne'. Czuję się nienormalna, dziwna, zastanawiam sie skąd to mi się wzięło, czemu tak myśle, czasem wpadam w taką panikę że boję się że zaraz zwariuję, zacznę krzyczeć czy coś. Wiesz mam też skojarzenia, ide do znajomych którzy mają dziecko i wszystko jest OK, dopóki nie przypomne sobie swoich myśli, wtedy zaczynam być zdenerwowana, myśle co czuje, czy jestem zła, czy chce dziecko skrzywdzić. Odpycham więc dziecko, nie dotykam go i nie patrzę na nie. Tak samo jest ze wszystkim i to jest okropne, zaczynam unikać, dzieci, zwierząt, koleżanek, kolegów - wciąż boje sie że wrócą myśli, albo zrobie coś niekontrolowanego. Kompletnie nie umiem sie tego pozbyc, bo nawet jak już jest wszystko w porządku, i zapomne o tym, i np, ide do kina, to nagle w kinie przypomini mi sie jaka jestem zła i koniec oglądania, znów zaczynam myśleć :(
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
06 gru 2007, 00:32
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do