Natręctwa. Myśli. Odchyły Seksualne. Kazirodztwo.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Pstryk 10 cze 2007, 19:44
Depresja - kochanie. Do lekarza!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 19:48
TAK! wszyscy mi mówią , że jestem jak z kamienia i oczywiscie podstawowy tekst "jestem wyplukana z uczuc", nie daję się dotknąć, wsciekam się i nie umiem ukazywac najblizszym milości.

Kinga87a za niedługo wyjezdzam na stałe.:)
pewne na 100%
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez kinga87 10 cze 2007, 20:19
1.do Bethi: moja droga,ja nie mam ubezpieczenia,więc nie moge pójsc do lekarza,kilka razy bylam w urzędzie pracy,ale zawsze tej babie brakowalo jakiegos dokumentu,więc nie mogla mnie zarejestrowac,wk.......łam się lekko mowiąc i juz przestalam tam chodzic,ale teraz znowu musze sie wybrac,depresje podejrzewalam od dawna,ale mam tez chyba nerwice natręctw,tzn nie jestem lekarzem,ale czytałam tu o objawach i podciągam to pod siebie,bo mi wiele symptomów pasuje
2. do Samanty:jako nastolatka moim największym marzeniem bylo zamieszkac w S.D. :D czy to będzie zbyt osobiste jeśli zapytam jak Ci się udało?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 20:30
O a czemu akurat San Diego?
powiem Ci, ze się uparłam i tyle. Od 3 lat chcę wyjechać tam. Zbieram kase na wyjazd, juz nie wiele zostało, pozalatwiac sprawy z wizą, a potem tam zostane.Aczkolwiek bedę musiała poczekać do matury ;/. No a potem wiadomo - obywatelstwo kalifornijskie i witaj nowe zycie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez Pstryk 10 cze 2007, 20:41
No Kinga, to masz niezłe doświadczenie z biurokracją, więc tym razem nie daj się spławić! Będzie dobrze.
A ja zawsze marzyłam o Brazylii - połódniowo-wschodnie wybrzeże Atlantyku - Rio de Janeiro!
Ale mieszkać tam bym na stałe nie chciała, bo za dużo jest pięknych miejsc na świecie :D Kwa, kiedyś mi się uda!

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:41 pm ]
Oj, wulgaryzm :roll:
Pstryk
Offline

przez kinga87 10 cze 2007, 20:43
ja sie jakos uparłam na San Diego,bo wydawało mi się,że tam się inaczej żyje,a w przeciwieństwie do np.: Los Angeles,nie ma tam takiego rozbestwienia i pustoty,no a poza tym interesowała mnie ta różnica między bogatym a dostojnym centrum i ubogimi przedmiesciami,szczególnie przy granicy z Meksykiem,widzialam tez kilka reportazy z tego miasta,bardzo mi sie spodobalo,w kazdym razie wszystkiego najlepszego w osiągnięciu celu i w walce z nerwami ;)
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 20:48
Dziękuje i tobie tego z całego serca również życzę:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez kinga87 10 cze 2007, 20:49
Bethi,ja to mialam ochote strzelic sobie w łeb,ale tym razem nie mam wyjscia,bo zamierzam (mam nadzieje,ze sie uda) pójsc w tym roku na studia i potrzebuję odpowiednich papierków. No a jak juz gadamy o geografii ,to powiem,że maaaaarzy mi się Skandynawia,najbardziej Finlandia,Norwegia,bardziej od obrzezy niz centrum,również Islandia no i Australia oczywiście,konkretnie Outback :D

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:49 pm ]
dzięki,Kochana,bardzo mi sie przyda :*
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 20:57
Nie ma za co:*
Mi się marzy dużo pięknych miejsc..chciałabym zwiedzić chociaż kawałek tego świata;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez kinga87 10 cze 2007, 21:13
no wlasnie ja chcialabym dostac sie na anglistyke,ewentualnie na romanistyke,zeby nauczyć się perfekcyjnie języka,bo zamierzam (jesli sie da) związac swoją przyszlosc z podrózowaniem
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

przez MadLuki 08 paź 2007, 23:10
dziewczyny ..juz was kocham :twisted:

A tak na poważnie.

Jeżeli coś sie dobija do nas drzwiami a my je zamykamy, to wiadomo ze zapuka w okienko... zabij okno deskami a wciśnie sie przez komin !

Nie walcz z czymś co jest częścią ciebie... zrozum...zamień na co innego... "przepracuj to...daj upust :twisted:

Pozdrawiam
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
06 sie 2007, 12:48
Lokalizacja
Wrocław

przez Herk 09 paź 2007, 23:49
Ja także proponuje psychoterapię i to jak najszybciej....psycholog...Polecam w Lublinie (dla Kingi87) wspaniałą psycholog Krystyna Kotowa. Poszukaj...a dla Beaty Murczek polecam takze jak najszybciej terapie i nie ma sie co bać... Nic a nic!...naprawdę...ps. Sam mam myśli o tle seksualnym i kontrastowie i duzo innych...

Będzie dobrze...zobaczycie...tylko spokojnie...i cierpliwie..
Herk
Offline

Avatar użytkownika
przez jevii 10 paź 2007, 20:06
kurde, ostatnimi czasy u mnie też widać powrót natrętnych
myśli. Włącza mi się wówczas niepokój. Łażę z konta w kąt
zatopiona w "mieleniu" tych sytuacji, które z reguły wywoływały
te przykre emocje...

....to pływanie we własnym sosie albo jak jazda autem przez miasto,
które pozbawiono znaków drogowych.

Spoko - staram się ćwiczyć swoją silna wolę. Tylko
czasem nie wychodzi.

Behi - jeżeli chodzi o samo rzucanie "mięchem", spróbuj sobie
wymyśleć słowo zastępcze - lżejsze. Np. Zamiast "qrwa" mówisz "kurde".
Brzmi już zawsze lepiej. :smile:

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Avatar użytkownika
przez alusia 11 paź 2007, 19:02
Witam Was kobietki :)
Ufff widzę że nie jestem sama ale do tego mam masę natręctw a przede wszystkim (mam nadzieję że to natręctwo) że sobie coś zrobię.... Jak widzę nóż mam jazdy nieziemski a nie wspomnę jak usłyszę że ktoś chciał lub popełnił samobójstwo mam całkowity wymięk :(:(:( tak bardzo się boję wtedy o siebie :( ciągle bym tylko ryczała. Najgorsze jest to że utożsamiam się z tą osobą :( Chodzę na psychoterapie i jest wporządku ale do kńca boję się otworzyć choć chodzę już rok ale postanowiłam to zmienić-ważne jest aby mówić wszystko co się czuje, myśli bo w ten sposób druga osoba będzie chciała Ci pomóc pod tym kątem ale jeżeli tego nie mówimy to ona przcież nie wyczyta w naszych myślach co nam jest. Od roku walczę z takimi myślami i wydaje mi się że to są tylko natręty bo jesli chciałabym sobie coś zrobić to już dawno bym to zrobiła a ja nie chcę!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja się tego boję. Wiecie ja mam tak że po jakimś silnym przeżyciu lęki powracają i znów od nowa cholera jak to oswoić bo walczyć nie warto bo to na nic!
Dopóki walczysz-jesteś zwycięzcą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
225
Dołączył(a)
28 lis 2006, 18:19

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do