Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez boruc 25 cze 2008, 21:54
Zaczne tak. Czy jest chociaz JEDNA OSOBA wsrod NAS, która ma nerwice natrectw a sie nie masturbuje?
Watpie. Chociaz...kto wie.
Teraz powiem wam co NAPRAWDE DZIALA NA NERWICE NATRECTW.
Sa 2 rzeczy:
1.Wiara
2.Totalne olewanie wszystkiego=srodek upokajajacy np.Nervosol w plynie.

Dlaczego wiara??
Jezus nauczył mnie wierzyc ze bedzie dobrze. I wierzcie mi, BARDZO BARDZO BARDZO POMOGLO!!!!!!! i...udało sie. Ale...znow mam problemy:(

Dlaczego Ś.U.??

Bo po nich totalnie mi wszystko leci, warunek jest jeden: musze duzo wypic tego ok.2 lyzeczki...szkoda, ze dziala top tylko na kilka godzin.

Swoja droga, nie wiem jak sobie poradzic z moja nerwica natrectw. Po prostu nie wiem. Nie mam pojecia. Probowalem nie myslec o tym, nie daje rady, probowalem powtarzac ruchy, jest tego o wiele wiecej, probowalem wszystko oleqwac, wszystko wracalo.

Jezu, Tobie powierzam ducha mego, życie moje, przyszłość moją. Amen

Zparaszam WSZYSTKICH na mój blog, jest o życiu. O zyciu kazdego z nas.
http://szukajacy-szczescia-i-boga.bloog ... caid=66225
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 21:08

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez freak x2 15 maja 2009, 23:09
Nooo.. ja ot jakos bylam zawsze przekonana ze to jest jakies nie tak (masturbowanie sie;p) i za czasow kiedy mialam jeszcze powazna depresje czasem mi sie zdazylo;p.. ale ot bylo dla nie raczej wstydliwe i wlasciwie nie czulam sie po tym za dorbe.. ;p ale poxniej jak jzu wychdozilam z depresji, jak sie konkretnie zmienialam, psychicznie, fizycznie, mentalnie bylo ze mna coraz lpeiej i wtedy zdarzalo mis ie to coraz czesciej, nie wiem jak to moje przekonanie sie wyksztalcilo, przez jakis wplyw z otoczenia na pewno;p ale uwarzalam to za zupelnie normalne:p i przede wszystkim czulam sie z tmy dobrze, czulam sie dorbze ze swoim cialem.. anie tak jak wczenisje ze jakies wyrzuty sumienia itp.. ;p Tylko ze teraz mam taki beznadziejny glupi problem.. i moj mozg normalnie wariuje.. Bo nie dosc ze ostatnio jestem jakas zwieszona..;| jezcze neiawno mialam tyle energi ( no a moja powazna depresja to juz w ogole historia:D ale teraz juz nie bede o tym pisac) No i niby teraz juz jestem pogodna cieszaca sie zyciem dziewczyna.. no ale ostatnio z roznych powodow poddalam sie troche roznym stresom.. jakos tak zaczelam zwalowac za abrdzo..;/ xle wykorzystalam energie.. az sie sama dziwie ze tak jakos sie stalo.. bo mialam tyle rzeczy robic.. a dopadlo nie zniechecenie i jakos tak az sie sama przestrasyzlam ze nei robie tego co powinnam tlyko jakies rzeczy wbrew sobie.. i ak jzu tka za abrdzo sie zaczelam rpzejmowac to nie moglam przestac.. i sie zaczelam bac...:( (no ale to lugo by pisac, tak psize ogolnikami..) ale w kazdym razie jeszcze doszla taka sytuacja.. ze jak zwykle wstawalam sobie poxno bo ostatnio jestem len;O ;p a pracuje i tka na wieczory;] i tak szczerze to nei hce mi sie wstawac bym spala i spala;O no ale jakos sie gramolilam..;p ale to co zorbilam to normalnie nie moge pozbyc ie teog zmojego umyslu.. niewazne co sobie ktos pomysli ale msuze sie wypisac chciaz nie wiem czy nawet to mi pomoze !!!! :| no i lezalam sobie w tym lozku.. lozko mam zaraz przy oknie.. odslonilam sobie noga zaslone;p ale za chwile pomyslalam ze lepiej przyslonie bo lepiej niech nikt ni ewidzi jesli chce .. hmm ze tka powiem bawic sie ze soba:P ale nie przyslonilam tych zaslon do konca ltyko troszke byly jescze odsloniete..;| a nei mam zadnych firanek tlyko zaslone..:| i przyslonilam sobie tak noga i poprawilam jezzce reka chyba nie pamietam ale t musialo wygladac glupio bo dalej sie onanizowalam !.. pod kolderka oczywiscie.. ;p ale zaraz sobie pomyslalam co ja robie :| no masakra i nie moge sie odpedzic od tej sytuacji.. a jestem teraz w Angli.. miezkam akurat tak ze naprzeciwko sa okna , znaczy ja miezkam tak jakby w dole... jeszcze jakby za takim murkiem.. i nie iwem moze i nikt nie widzial.. ale moze ktos mogl widziec.. i to jest po prostu dl amnie nienormalne!!! to w ogole nie ejtem ja.. czuje etraz tkai strach.. ze ktos moze sobie pomyslec ze ja jakas nienormalna jestem.. ze odslaniam okno i dalej "cos" robie i po co??? zeby mnie bylo widac?? to jest zupelnie nienormalne. Co wy byscie sobie pomysleli??? Ja normalnie nie moge... ja bylam jzu tak ladnie poukadana, spokojna, w sgodzie z sama soba:);p.. a ostantio jakies stresy.. i jakis przytlumiony umysl.. i wlasnie sobie rozmyslalam co zrobilam xle i jak z tego wyjsc.. zazyc jakiegos sportu;p jakos sie odzwierzyc.. i nei zdazylam jeszcze wyjsc z tego marnego stanu.. a tu takie cos... normalnie chore.. to w ogle nie ejstem ja.. ;| ja tak nei robie...;| to jest takie dziwne!! Ja potrafilam sobie wytlumaczyc roxne rzeczy, jak zrobilam jakas pomylke czy cos zaraz dochodzilam do siebie, smialam sie sama z siebie:) czulam ze mnei nic nei moze zatrzymac:) ale etraz tkaie cos i normalnie wysiadam.. a ja jestem wrazliwa.. i jak jzu cos czuje to czuje mocno, wtapiam sie w sytuacje z latwoscia.. nie wiem moze moj umysl jakos wyolbrzymia sobie ta sytuacje.. jeszcze zwlaszcza przez ostatni stan jakis mialam( i mam andal a przez to sie ejszcze poglebia..) ale nie moge z tego wyjsc to mnie meczy i mysle sobie ze nikt by tak nie zrobil..;/;/ ze z tym sama jestem i ze o tym nigdy nei zapomne... Niech mi ktos napsize ze mial tak samo!!!!! Hehe... Pliiissss I ze to normalne.. abo nie wiem anpsizcie prawde co byscie pomysleli jakbyscie zoabczyli ze ktos taki robi.. ;|;| Masakra normalnie.. To nei ja to sie kluci z moimi myslami.. :(:(:(:( nie umiem sie zrelaksowac tylko mi mozg buzuje.. Jak sie cos tkaiego robi to sie zaslania zaslony na maxa!!! Ja sie nawet ne oprzejmowalam tym co mysla inni.. ale bo robilam wszsytko w zgodzie ze osba i bylam spokojna.. a tego nei moge zrozumiec co ja wtedy myslalam.. 'ojj nie bede jzu zaslaniac tego okna jak je odslonilam.. ' nie wiem.. moj mozg wtedy w ogle ne pracowal chyba... nawet juz nie pamietam dokladnie jak to bylo i mnei to dobija ze nie umiem tego wytluamczyc... bezsens... O matko wiem ze napisalam takie wypracowanie ze masakra... ale niech mi ktos odpisze... :(:(:(:(:(:(
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:25

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez freak x2 16 maja 2009, 20:25
hehe wiem ze referat... ;|
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:25

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

Avatar użytkownika
przez Matilde 30 maja 2009, 19:10
chyba naprawdę wyolbrzymiasz sytuację. Nie ma się czym przejmować, chyba nie do końca się z tym dobrze czujesz jeśl tak to przeżywasz
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

Avatar użytkownika
przez silny6 02 cze 2009, 18:09
Nic w tym złego po prostu miałaś potrzebę rozładować stres i to zrobiłaś.Jeżeli jest się singlem takie rzeczy zdarzają się.Nie ma co z tego robić jakiegoś wielkiego Halo!.To normalne jest.Im prędzej to zaakceptujesz tym lepiej.Kiedyś miałem podobnie,również myślałem,że coś niedobrego się ze mną dzieje.Musisz sobie to tylko uświadomić.Będzie dobrze.Głowa do góry!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
26 maja 2009, 23:52

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez madame butterfly 27 gru 2009, 17:59
freak x2, nie przejmuj się! Mogę Ci napisać, że miałam tak samo, tzn. może nie dokładnie taką samą sytuację ale też różne rzeczy odwalałam(związane z masturbacją)i również sama siebie nie mogłam zrozumieć jakim cudem ja coś takiego mogłam zrobić! To było okropne uczucie, bez przerwy o tym myślałam, bez przerwy miałam wyrzuty sumienia i bez przerwy uważałam siebie za jakąś zboczoną, bo inni na pewno tak nie robią! A tu guzik prawda- robią tak!! Myślę,że człowiek taki jest, że lubi to co "zakazane", głupia ciekawość prowadzi nas do robienia różnych rzeczy i nie możemy siebie obwiniać, bo tacy już jesteśmy. Albo czasem zrobimy coś, a później zastanawiamy się dlaczego to zrobiliśmy i nie znajdujemy odpowiedzi... Moim zdaniem nie zrobiłaś nic strasznego, nie zrobiłaś nikomu krzywdy, sobie też nie wiec wszystko jest ok:) A w to że ktoś Cię widział szczerze wątpię, zwłaszcza, że jak sama mówiłaś byłaś przykryta kołderką;)) Także głowa do góry!!!:)))
madame butterfly
Offline

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

Avatar użytkownika
przez serek87 31 gru 2009, 10:32
eh zauwazylam ze wiara w boga przysparza nam chorym mase problemow.no ale pomyslcie sami-czy gdyby ten wasz bog byl czy bylibysmy chorzy?a moze zaczniemy gadac jak w sredniowieczu?ze te natrectwa podszeptuje nam szatan?ludzie opanujcie sie!fanatyzm jest tak samo zly jaak morderstwo bo zabija was samych!
"Wiem,że nigdy nie będę szczesliwa-mogę być jednak wesoła"-Marilyn Monroe przy okazji swoich 35 urodzin...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
28 gru 2009, 01:12
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez Rafal89 11 sty 2010, 00:42
Powiem tak, jakby nie było w naszym życiu natręctw religijnych, to nerwica przeniosła by się na inną sferę życia.
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
04 sty 2008, 23:43

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

Avatar użytkownika
przez kotecek 11 sty 2010, 10:53
Rafal89 napisał(a):Powiem tak, jakby nie było w naszym życiu natręctw religijnych, to nerwica przeniosła by się na inną sferę życia.


Dokładnie, treść natręctw zmienia się jak w kalejdoskopie, każdego meczy co innego i meczy w takim samym stopniu.
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez gwenie 12 sty 2010, 18:05
Takie sytuacje, że później zdaje się nam, że wtedy nie mysleliśmy, chyba po prostu się zdarzają. Ja tak miałam ostatnio- mama się zakrztusiła i nie dawała rady odkaszlnąć dość długo. A ja, w swoim światku siedziałam na kanapie i ..i nie wiem co myślałam. Moja siostra poszła sprawdzić co z nią, a to przecież ja powinnam być przy mamie. Czułam się później bardzo winna.
Też jestem bardzo wrażliwa i też zauważyłam to że łatwo przyswajam czyś sposób myślenia, łatwo wtapiam się w sytuacje
"- Ten śnieg i to i owo na mojej łączce, nie mówiąc już o soplach lodu, wszystko to nie sprawia, aby o trzeciej nad ranem było tam tak Ciepło, jak to się niektórym zdaje. Słowem, niech-to-zostanie-miedzy-nami-i-ni e-mów-o-tym-nikomu: tam jest Zimno.'
A.A.Milne
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
15 gru 2009, 14:53

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez irbis20 11 paź 2010, 13:14
No takich co mają nerwice i depresje a nie biją Lorda to ze świecą szukać.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
08 paź 2010, 16:23

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez kris1966 11 paź 2010, 13:44
Chłopie,kurna,masz ewidentnie problem.Wyszukujesz stare tematy,widać że przenosisz(projektujesz) na świat zewnętrzny,czyli ludzi tutaj,swoje własne problemy.Zainteresuj się raczej tymi mechanizmami psychicznymi w sobie,bo ich nie rozpoznajesz.
A tak poza tym,to idż może pod jakiś seks shop i tam szarp się z ludżmi którzy tam wchodzą,to dopiero będzie adrenalina,co?
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Nerwica natręctw, masturbacja i ciagłe życie w stresie.

przez arturaw1 11 paź 2010, 13:53
Ja zaczołem chyżo od książki. Zrozumiałem wszystko a potem wszystko się rozsypało. Nie wiem dlaczego. Może to była odpowiedź kogoś wielkiego, nie z naszego świata. Może to w obronie przed, ale przestańmy się bronić zacznijmy cieszyć. Trochę się na tym łapię.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
02 mar 2010, 05:12
Lokalizacja
Gryfino

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do