zdrada

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: zdrada

przez Szyszaa 16 lis 2010, 13:01
Zgadzam się z wypowiedzią zamieszczoną powyżej.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lis 2009, 16:09

Re: zdrada

przez kara2311 03 sty 2011, 16:56
hej!
dawno nic nowego sie tu nie pojawilo.ciekawa jestem jak sie czujecie ?czy odczuwacie poprawe?mam nadzieje ze chocby niewielka...
u mnie po staremu...raz lepiej raz gorzej,chociaz nie ma dnia bez chorych mysli i zadreczania sie.termin porodu zbliza sie wielkim krokami i strasznie sie boje:( napiszcie co u Was!pozdrawiam goraco buziaki
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 sie 2010, 00:54

Re: zdrada

przez Szyszaa 01 lut 2011, 23:27
Witam Cię Kara! Oj dawno, dawno tu nie zaglądałam, wcześniej zaglądałam ale nikt nic nie pisał, więc nie pojawiałam się. Musiałam zrezygnować z psychoterapii z powodów finansowych i tak mi cięzko było na początku tyle myśli tyle zadręczeń, może przez to ze musiałam się "usamodzielnić" zaczynam powoli dawać jakoś rade, choć niekiedy przejdą mi przez głowe głupie "myśli" czy natręctwa... nie jest 100% dobrze, ale mam ciągle nadzieje że to kiedyś całkowicie przejdzie... jak narazie staram się myśleć o porodzie i o tym co będzie potem tym się zamartwiam narazie, termin mam na 12 lutego więc to już niedługo ehh... a Ty jak tam już po porodzie?:-) Jeżeli tak to jak tam maluszek? ;) I co najważniejsze- jak poród? Bo tak samo jak Ty straszniee się booje... :zonk: Pozdrawiam ciepło!! :papa:
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lis 2009, 16:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zdrada

przez ewelina523 21 lip 2011, 19:07
kara2311 ja mam identycznie tylko do tego dochodzi starch przed tym ze mnie maz zostawi! ja juz nie wiem co mam zrobic ze soba. Jak mozesz to prosze odezwij sie do mnie na gg 12267858

-- 21 lip 2011, 19:09 --

Szyszaa ty tez odezwij sie jak mozesz potrzebuje rozmowy:( bo zwariuje
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lip 2011, 19:01

zdrada

przez zrobilamczynie 19 mar 2012, 13:59
halo, zagląda ktoś tu jeszcze? bardzo sie cieszę, że znalazłam w końcu temat dotyczący również mnie. Osoby, które utworzyły ten wątek, nadal się z tym zmagacie?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

przez kara2311 31 mar 2012, 15:20
hej

miałam nadzieje że jak urodze moje ukochane maleństwo to wszystko minie ...i rzeczywiscie na poczatku tak mi sie wydawało.. mój syneczek ma juz 14 miesiecy a ja jestem niemal wrakiem człowieka,pod wzgledem psychicznym ...walcze sama z soba bo wiem jak takie maluszki doskonale rozpoznaja nastrój i stan mamy...u mnie dodatkowo występuje ogromny lęk przed brudem i wszelkiego rodzaju zarazkami,boje sie ze zarzae czyms moje malenstwo.poza tym kiedy wychodze sama z domu pojawia sie ten głupi strach czy aby nic z nikim nie zrobiłam...po powrocie analizuje dokładnie minuta po minucie mój pobyt poza domem,to mi zatruwa życie...mój synek jest moim największym szczęsciem i dla niego chce byc zdrowa,musze byc zdrowa...jednak ciągle karmie piersia i nie moge przyjmowac leków...we wtorek mam wizyte u psychiatry i chyba zdecyduje sie na odtawienie mojego skarba od piersi,bo to bedzie mniejsze zło (tym bardziej że juz ponad rok pije mije mleczko) niz znerwicowana mama.

napisz prosze w wolnej chwili jak to u Ciebie wygląda...pozdarwiam goraco
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 sie 2010, 00:54

zdrada

przez zrobilamczynie 31 mar 2012, 18:58
hej, u mnie wygląda to identycznie.. boje się wyjść z domu, mam lęki przed wyjściem do szkoły... to jest okropne.. też mam synka, ale ma juz 3,5 roku. staram się zająć myśli czymś innym, ale wystarczy chwila "spokoju" i już do mnie wracają..analizują..czy aby czasem nie cos... to jest okropne. Tydzień temu byłam u psychologa, biorę leki Citabax, czuję się trochę lepiej, ale wiem, ze prędzej czy później znów mnie to dopadnie. srednio jest to raz na rok przez kilka tygodni, ale myśli są codziennie od jakiś 4 lat:(:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

przez justa9102 27 sie 2012, 10:59
Witajcie!
Cieszę się że znalazlam to forum.
Poczytałam troche, czy mi ulżyło niewiem.
Rownież mam to co wy, po 5 latach od domowki u mnie, zaczełam sobie nagle wkrecać ze może nie pamietam, a z kimś spałam, szukam argumentów itp. Wiem, ze nigdy bym nie zrobiłą tego mojemu partnerowi, jestesmy ze soba prawie 6 lat. Zreszta gdybym takie cos zrobila, nie mogłabym żyć z takim czyms przez tyle lat, sumienie by mnie zjadło. Taka mysl przyszla nagle, siedziałam sobie i zaczełam mysleć a moze nie pamietam, a może ktos mnie wykorzystał, mimo ze była tam moja siostra która mówiła ze spałam z nią w naszym pokoju. Również te mysli doprawadzają do tego, że psychika wmawia mi poczucie winy i gdy chlopak mnie całuje, mysle sobie boze kim ja jestem.. a za chwile mowie sobie przecież to moje wkręty, zawsze cos sobie wkrecasz.. pamiętała bys seks z innym, bo pamietam bardzo dobrze jak szlam spac, kiedy inni sie bawili w pokoju u mamy. skad takie mysli? kocham chłopaka, mamy wspolne plany, on wie ze sobie wkrecam rozne rzeczy, ale o tym wstydze mu sie powiedzieć, jeszcze pomysli, ze coś zrobiłam i staram się kryć to wszystko swoim wkręcaniem. Bywałam na wielu imprezach i nigdy nie przekroczyłam granicy- seks. Więc skad takie okropne mysli, one sprawiają ze czuje się jak śmieć.... czy powinnam isc na terapie? do kogo?
To tylko jeden w moich wkrętów.
Z innym walcze ponad rok..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2012, 10:24

zdrada

przez zrobilamczynie 27 sie 2012, 11:21
Nie ma co się zastanawiać! musisz się leczyć, bo natrętne myśli rujnują zycie! Ja rozstałam się ze swoim narzeczonym.. czasem myślę, ze nie wytrzymał moich urojonych myśli, znalazł sobie inną. Zostałam sama z dzieckiem i teraz muszę, po prostu muszę stawić czoła wszystkich przeciwnościom. Leków nie biorę od miesiąca, chciałam je odstawić na próbę... czuję się ok, ale wiem, że gdy kogoś poznam, te myśli znów powrócą.. to jest chore! trzeba się leczyc! i to jak najszybciej!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

przez justa9102 27 sie 2012, 22:52
Chłopak nie wie o tym wkręcie, dzisiaj powiedział nie ufasz mi, nie chcesz mi powiedziec co sie z toba dzieje. A ja sie poprostu wstydze, i boje co on sobie pomysli..
Czy ktos z was ma do polecenia do leczenia kogos we wrocławiu? czy to ma byc psycholog? psychiatra?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2012, 10:24

zdrada

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 sie 2012, 23:42
Jasta 9102 ,
nic w psychice nie dzieje się bez przyczyny. To ,ze akurat tak Ci się TO objawia to Twój Cień ,ciemna nieuświadomiona lękiem Strona.
Chyba tylko Psychoterapia plus dobrze dobrane leki. Nie widzę innego rozwiązania.I byle z tym szybko...
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9009
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

zdrada

przez zrobilamczynie 28 sie 2012, 11:01
Musisz zapisać się i to psychiatry i do psychologa. nie ma wyjścia, musisz zacząć brać leki, a facetowi nie ma co mówić, bo nie zrozumie tego. Potem będziesz żałowała, że powiedziałas, przyniesie Ci to chwilową ulgę, a potem będziesz miala nowe myśli, znów powiesz o nich, będziesz myślała, ze juz nic innego sobie nie uroisz a za chwilę znów coś.. wiem to po sobie, nowe myśli są zawsze dopóki się nie wyleczyć. I uwierz mi, nic nie zrobiłaś, takie osoby z tą chorobą są jak nadalej od zdrady! wiem to! uwierz!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

Avatar użytkownika
przez tahela 29 sie 2012, 05:30
Mi ostatnio znowu trochę sie wkręcaja natręctwa a było juz dobrze, ale lekii pomagaja u mnnie są to czesto czynnossci bezsensowne i ze jak czegoś ie zrobię to stanie się cos złego
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

zdrada

przez justa9102 29 sie 2012, 23:07
Rózne dziwaczne mysli zaczeły mi sie w lutym. Obwinianie się o różne nie miłe sprawy. Teraz nagle takie coś. W związku zdarzyło mi sie tylko raz niewinnie pocałować z moim dobrym kolegą(pocałunek trwał 2 sekundy), chłopak o tym wie, nigdy nie miałam przed nim tajemnic. Również powiedziałam mu o tych myslach, zapytał: tylko czy to aby na pewno wkręty czy rozważasz ze mogło coś sie wydarzyc" powiedziałam mu, ze wiedziałam, ze tak pomyśli. Troche mnie to zraziło. Jedna połowa mnie, wie, ze nigdy nie przekroczyłabym tej duzej granicy, i ze nigdy nic się nie wydarzyło. Zreszta nie mogłabym żyć z taka myslą przez tyle lat. Jednak inna połowa, wmawia mi, to co już wam pisałam..
Dziękuje wam za rady!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2012, 10:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do