zdrada

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

zdrada

przez zrobilamczynie 31 mar 2012, 18:58
hej, u mnie wygląda to identycznie.. boje się wyjść z domu, mam lęki przed wyjściem do szkoły... to jest okropne.. też mam synka, ale ma juz 3,5 roku. staram się zająć myśli czymś innym, ale wystarczy chwila "spokoju" i już do mnie wracają..analizują..czy aby czasem nie cos... to jest okropne. Tydzień temu byłam u psychologa, biorę leki Citabax, czuję się trochę lepiej, ale wiem, ze prędzej czy później znów mnie to dopadnie. srednio jest to raz na rok przez kilka tygodni, ale myśli są codziennie od jakiś 4 lat:(:(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

przez justa9102 27 sie 2012, 10:59
Witajcie!
Cieszę się że znalazlam to forum.
Poczytałam troche, czy mi ulżyło niewiem.
Rownież mam to co wy, po 5 latach od domowki u mnie, zaczełam sobie nagle wkrecać ze może nie pamietam, a z kimś spałam, szukam argumentów itp. Wiem, ze nigdy bym nie zrobiłą tego mojemu partnerowi, jestesmy ze soba prawie 6 lat. Zreszta gdybym takie cos zrobila, nie mogłabym żyć z takim czyms przez tyle lat, sumienie by mnie zjadło. Taka mysl przyszla nagle, siedziałam sobie i zaczełam mysleć a moze nie pamietam, a może ktos mnie wykorzystał, mimo ze była tam moja siostra która mówiła ze spałam z nią w naszym pokoju. Również te mysli doprawadzają do tego, że psychika wmawia mi poczucie winy i gdy chlopak mnie całuje, mysle sobie boze kim ja jestem.. a za chwile mowie sobie przecież to moje wkręty, zawsze cos sobie wkrecasz.. pamiętała bys seks z innym, bo pamietam bardzo dobrze jak szlam spac, kiedy inni sie bawili w pokoju u mamy. skad takie mysli? kocham chłopaka, mamy wspolne plany, on wie ze sobie wkrecam rozne rzeczy, ale o tym wstydze mu sie powiedzieć, jeszcze pomysli, ze coś zrobiłam i staram się kryć to wszystko swoim wkręcaniem. Bywałam na wielu imprezach i nigdy nie przekroczyłam granicy- seks. Więc skad takie okropne mysli, one sprawiają ze czuje się jak śmieć.... czy powinnam isc na terapie? do kogo?
To tylko jeden w moich wkrętów.
Z innym walcze ponad rok..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2012, 10:24

zdrada

przez zrobilamczynie 27 sie 2012, 11:21
Nie ma co się zastanawiać! musisz się leczyć, bo natrętne myśli rujnują zycie! Ja rozstałam się ze swoim narzeczonym.. czasem myślę, ze nie wytrzymał moich urojonych myśli, znalazł sobie inną. Zostałam sama z dzieckiem i teraz muszę, po prostu muszę stawić czoła wszystkich przeciwnościom. Leków nie biorę od miesiąca, chciałam je odstawić na próbę... czuję się ok, ale wiem, że gdy kogoś poznam, te myśli znów powrócą.. to jest chore! trzeba się leczyc! i to jak najszybciej!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

zdrada

przez justa9102 27 sie 2012, 22:52
Chłopak nie wie o tym wkręcie, dzisiaj powiedział nie ufasz mi, nie chcesz mi powiedziec co sie z toba dzieje. A ja sie poprostu wstydze, i boje co on sobie pomysli..
Czy ktos z was ma do polecenia do leczenia kogos we wrocławiu? czy to ma byc psycholog? psychiatra?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2012, 10:24

zdrada

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 27 sie 2012, 23:42
Jasta 9102 ,
nic w psychice nie dzieje się bez przyczyny. To ,ze akurat tak Ci się TO objawia to Twój Cień ,ciemna nieuświadomiona lękiem Strona.
Chyba tylko Psychoterapia plus dobrze dobrane leki. Nie widzę innego rozwiązania.I byle z tym szybko...
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9695
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

zdrada

przez zrobilamczynie 28 sie 2012, 11:01
Musisz zapisać się i to psychiatry i do psychologa. nie ma wyjścia, musisz zacząć brać leki, a facetowi nie ma co mówić, bo nie zrozumie tego. Potem będziesz żałowała, że powiedziałas, przyniesie Ci to chwilową ulgę, a potem będziesz miala nowe myśli, znów powiesz o nich, będziesz myślała, ze juz nic innego sobie nie uroisz a za chwilę znów coś.. wiem to po sobie, nowe myśli są zawsze dopóki się nie wyleczyć. I uwierz mi, nic nie zrobiłaś, takie osoby z tą chorobą są jak nadalej od zdrady! wiem to! uwierz!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

Avatar użytkownika
przez tahela 29 sie 2012, 05:30
Mi ostatnio znowu trochę sie wkręcaja natręctwa a było juz dobrze, ale lekii pomagaja u mnnie są to czesto czynnossci bezsensowne i ze jak czegoś ie zrobię to stanie się cos złego
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11095
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

zdrada

przez justa9102 29 sie 2012, 23:07
Rózne dziwaczne mysli zaczeły mi sie w lutym. Obwinianie się o różne nie miłe sprawy. Teraz nagle takie coś. W związku zdarzyło mi sie tylko raz niewinnie pocałować z moim dobrym kolegą(pocałunek trwał 2 sekundy), chłopak o tym wie, nigdy nie miałam przed nim tajemnic. Również powiedziałam mu o tych myslach, zapytał: tylko czy to aby na pewno wkręty czy rozważasz ze mogło coś sie wydarzyc" powiedziałam mu, ze wiedziałam, ze tak pomyśli. Troche mnie to zraziło. Jedna połowa mnie, wie, ze nigdy nie przekroczyłabym tej duzej granicy, i ze nigdy nic się nie wydarzyło. Zreszta nie mogłabym żyć z taka myslą przez tyle lat. Jednak inna połowa, wmawia mi, to co już wam pisałam..
Dziękuje wam za rady!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 sie 2012, 10:24

zdrada

przez dziewczyna23 30 sie 2012, 20:22
Czesć. Jestem nową osobą na forum. Mam podobny problem. Ja tez miałam myśli tylko ze ja uroiłam sobie ze moj facet mnie zdradzil co doprowadziło mnie do tego ze sama go zdradziłam z mysla zemsty. Czasami jak sobie o tym mysle czuje obrzydzenie do samej siebie :( prosze odpiszcie cos... pomóżcie mi:

-- 31 sie 2012, 20:18 --

Czesć. Jestem nową osobą na forum. Mam podobny problem. Ja tez miałam myśli tylko ze ja uroiłam sobie ze moj facet mnie zdradzil co doprowadziło mnie do tego ze sama go zdradziłam z mysla zemsty. Czasami jak sobie o tym mysle czuje obrzydzenie do samej siebie :( prosze odpiszcie cos... pomóżcie mi:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 sie 2012, 20:00

zdrada

przez ona123 18 wrz 2012, 07:43
Witam,

Od roku męczą mnie myśli dotyczące tego, że mogłam zdradzić swojego chłopaka... nie moge już sobie z nimi poradzić, tak bardzo go kocham, wiem, że raczej nie mogłabym niczego takiego zrobić, pisze ,,raczej", ponieważ sama już przez te myśli w to zwątpiłam. Otóż wszystko zaczęło się od pewnej imprezy, gdzie wmówiłam sobie że coś zaszło między mną a moim kolegą, ponieważ zawołał mnie do pokoju, żebym zobaczyła bo coś mi zrzucił z półki i się potłukło...byłam pijana, więc na drugi dzień wmówiłam sobie że może wtedy do czegoś doszło... na tej imprezie był również mój chłopak, później próbowałam kolegi się podpytać...oczywiście nie wprost bo nie wierzyłam w to, że do czegoś mogło dojść, a nie chciałam zrobić z siebie wariatki... nic mi nie powiedział oprócz tego że chciał mi wtedy tylko powiedzieć że ta półka spadła, a też był pijany i nie pamiętał tej sytuacji dopóki mu nie przypomniałam... następnie zaczęłam sobie wkręcać taką myśl co do innej sytuacji z innym kolegą, gdy byliśmy razem na wakacjach...razem z moim chłopakiem, a ja trochę wypiłam, położyłam się z chłopakiem spać, potem na chwile wstalam sie przebrac i nie kojarze momentu jak poszłam drugi raz spać...dlatego też wmówiłam sobie że na pewno wtedy coś z tym drugim kolegą mogło być... bardzo mnie męczą te myśli, nie mogę dać sobie z nimi rady... mało tego...odkąd zaczęłam czytać fora dot. nerwicy natręctw...zaczęłam sobie wkręcać że może coś było z kimś kogo mijam na ulicy... gdy ide do toalety w pracy to kilka razy sprawdzam czy na pewno jestem w niej sama, patrze na godzine zanim do niej wyjde i jak wróce... ponadto duzo wczesniej zanim to wszystko sie zaczelo ciagle sprawdzalam czy wylaczylam prostownice itd, panicznie balam sie ciazy... i tak mam do tej pory... strasznie dbam o czystosc, czesto myje rece, bo inaczej czuje sie brudna... powiedzcie mi czy to natrętne myśli, czy na prawde mogłam zdradzic swojego chłopaka i tego nie pamietac?? te mysli nie daja mi spokoju....mam potworne wyrzuty sumienia....
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
17 wrz 2012, 18:47

zdrada

przez niusia0602 09 sty 2013, 14:57
Witam! Jestem tutaj nowa i mam ten sam problem co Wy:( Zagląda tutaj ktoś jeszcze z kim można by się podzielić tymi okropnymi natręctwami?:(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
09 sty 2013, 14:35

zdrada

przez zrobilamczynie 21 sty 2013, 00:10
jestem, jestem :)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 mar 2012, 13:55

zdrada

przez nniinnaa0 05 lut 2014, 00:08
Witam.Mam identycznie to samo Nie mogę sobie już poradzić z moimi natrętnymi myślami. Mam już dosyć.Zacznę od początku,bo u mnie zaczęło się od tego.W 2013 roku pod koniec maja wydarzyło się coś co zmieniło moje życie.W moim domu odbyła się impreza. Rodzice też byli i zaprosili swoich znajomych. Mam 21 lat. Byłam wtedy bardzo zmęczona i alkohol zwalił mnie z nóg jak nigdy.Urwał mi się film.Odzyskałam świadomość kiedy 50 letni znajomy rodziców obmacywał mnie.Po tym wszystkim uciekłam i położyłam się spać. Wiem ,że mnie nie zgwałcił , bo bym to pamiętała tym bardziej ,że byłam dziewica ,ale nadal jednak jest ta myśl ,że może jednak. Od 6 miesięcy mam chłopaka.On o niczym nie wie.Ale w wakacje byłam u kuzyna w domu i popiliśmy trochę , była jego znajoma, jego mama (mojaa ciocia) i jej partner. Pamiętam wszystko ,ale przez tamto wydarzenie nie mam zaufania do facetów i miewam natrętne myśli ,że może on mnie wykorzystał mimo tego ,że pamiętam wszystko i wiem ,że do niczego nie doszło.Druga sytuacja w sylwestra.Spędziłam je z chłopakiem u mojej cioci w domu. Był jej partner , mojej cioci koleżanka i jej mężczyzna. I znowu sytuacja się powtarza,że tej koleżanki facet mógł mnie wykorzystać ,choć wiem ,że nic takiego nie miało miejsca. I ta myśl ,że mogłam zdradzić chłopaka , którego bardzo kocham i nie wyobrażam sobie życia bez niego.Tak ciężko mi żyć z tymi myślami.Jest jeden sposób ,który pomaga mi o tym nie myśleć.Nie mieszkam razem z chłopakiem,ale kiedy on do mnie przyjeżdża na weekend jest koło mnie nie myślę wtedy o tych natrętnych myślach.Kiedy żegnam się z nim ,czekam tylko aż nadejdzie znowu weekend ,aż go zobaczę i nie będę o tym wszystkim myśleć. Nie wiem co mam zrobić.Pomóżcie. :cry:
''Powodem, dla którego ludziom tak trudno jest być szczęśliwymi jest to, że zawsze widzą przeszłość lepszą niż była, teraźniejszość gorszą niż jest i przyszłość mniej pewną, niż będzie."
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
06 cze 2013, 19:34

zdrada

Avatar użytkownika
przez Candy14 05 lut 2014, 00:25
nniinnaa0, macie jakichs znajomych w swoim wieku? Sorry ze tak od czapy pytanie ale to rzucilo mi sie w oczy ze imprezujecie tylko z rodzina
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20466
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do