zdrada

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: zdrada

przez Szyszaa 08 wrz 2010, 13:25
Witaj Kara !! Cieszę się bardzo że napisałaś, u mnie też od kilku dni to po prostu koszmar!! Wstaje rano to nic innego nie robie tylko płacze. Nie umiem się pozbierać, jakoś ostatnio nie potrafię sobie dawać rady z tymi myślami ;( Właśnie to jest tak Kochana tak samo jak piszesz z jednej strony wiem że to choroba, cholerne natręctwo, ale z drugiej strony czuje taki potworny lęk, że czuje się tak jakby to mogło się faktycznie stać, no właśnie- a ja tego nie pamiętam :/ i tłumaczenia sobie że jakby się coś stało to bym pamiętała niewiele naprawde niewiele mi dają a od ostatniego czasu praktycznie nic... Mam ochote zapaść się pod ziemie z tego wszystkiego, teraz ostatnio jeszcze dużo stresów i nerwów przeżywam nie dość że ciąża to w następną sobotę mam ślub a ja zamiast się cieszyć tym wszystkim bez przerwy bym tylko ryczała :cry: :cry: :cry: :cry: . Na temat wypowiedzi wcześniej też niebardzo się zgadzam, choć teraz w tym okresie tego napięcia nerwowego i natręctw sama już nic nie wiem odchodzę od zmysłów :( Wiem tylko tyle że bardzo kocham mojego narzeczonego i tylko Jego pożądam i nikt tak jak on mi się nie podoba...

Pozdrawiam ciepło i czekam na odpowiedź:* PS: Kara jak tam brzuszek? :)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lis 2009, 16:09

Re: zdrada

przez kara2311 08 wrz 2010, 19:35
jejku tak bardzo Ci współczuje...slub to takie piękne wydarzenie w naszym zyciu i nie powinno byc przyćmoine ani tym bardziej zepsute przez jakieś wstrętne choróbsko!wiem ze to ciężkie ale prosze postaraj sie zrobić wszystko żeby ten dzień był taki ja sobie wymarzyłaś.odpychaj te wredne myśli ze wszystkich sił,myśl tylko o Twoim ukochanym i o Waszym wspólnym dzieciątku,o tym ze zawsze bedziecie szczęsliwi i nikt i nic tego nie zepsuje.ta choroba jest przekleństwem nas wszystkich ale nie mozemy pozwolić jej wygrać.mamy jedno zycie ktore tak szybko mija i takie okrutne choróbsko nie moze nam odbierac radosci życia!tak sobie tłumacz.wiem ze to niełatwe ale musimy sie starać.ja tez ze wszystkich sił probuje je wyganiac z glowy.bo to jedyne wyjście.

ach moj brzuszek jakos słabo rośnie:)wszyscy sie dziwia kiedy mówię ze to 5-ty miesiac.ale fizycznie czuje sie dobrze.gorzej oczywiscie z psychika:(.w piatek mam USG wiec mam nadzieje ze dowiem sie czy bedzie dziewczynka czy chłopiec.wczesniej caly czas marzyłam o synku ale teraz to mi zupelnie obojetne.najwazniejsze zdrowie maleństwa.

trzymaj sie cieplutko.badz silna.i nie daj sie tym natretnym podłym myslom!buziaki
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
11 sie 2010, 00:54

Re: zdrada

przez Szyszaa 09 wrz 2010, 12:00
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała ( Ty pewnie też) się czuć dobrze i nie myśleć o tym ale czasami to jest za silne, czuje tak jakby lęk że jeżeli coś złego zrobiłam a wstępuje w związek małżeński to oszukuje mojego ukochanego i to takie ciężkie jest :cry: . Raz się potrafie cieszyć z tego ślubu, ale zaraz przychodzą myśli że nie powinnam się cieszyć że jak coś złego zrobiłam to co wtedy że nie zasługuje na to szczęście... Beznadzieja... Chyba jestem za słaba żeby z tym walczyć. Dziękuje Ci za te słowa z całego serduszka napewno coś mnie podtrzymały . Nie martw się brzuszek zaniedługo napewno Ci urośnie ;) Mi też narazie niewiele widać. Najgorsze jest to że nie dość że mam te cholerne myśli to jeszcze poczucie winy potem że nosze w sobie maleństwo a często płacze i się denerwuje :/ że nie powinnam że ono jest niewinne itp... Ehh. Przed ciążą to przynajmniej coś na uspokojenie mogłam brać a teraz to zostaje mi tylko melisa chyba :)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lis 2009, 16:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: zdrada

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 wrz 2010, 12:19
Może to dziwnie zabrzmi, ale nie nie wierzycie same sobie to możecie zbadać genetycznie potomka by mieć pewność. Choć samo urodzenie maleństwa może będzie tak dużą radością, że troski odejdą precz!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: zdrada

przez marciatka 09 wrz 2010, 12:31
Kobietki, spokojnie! Oglądajcie komedie romantyczne, słuchajcie ulubionej muzyki, czytajcie mądre książki, rozmawiajcie z psiapsiółami. Od tego jest ciąża ;) Żeby się zrelaksować, porozpieszczać siebie. Głaszczcie Wasze brzuszki, to uspokoi i Was, i dzieciątka.

Tulcie się do swoich facetów, nawet, jak myślicie o nich niewiadomo co, to i tak ich kochacie. Uwierzcie w końcu, że jesteście dobrymi ludźmi i ciepłymi kobietami, tylko po prostu za dużo myślicie. Tak naprawdę to kochacie swoich facetów bardzo mocno i aż macie nerwicowe obawy z tego powodu.

Poradzicie sobie, laski :) naprawdę, tu wszyscy w Was wierzą. :)
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: zdrada

Avatar użytkownika
przez namiestnik 09 wrz 2010, 12:39
O! Właśnie TAK!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: zdrada

przez Szyszaa 11 wrz 2010, 18:48
Marciatka Ty to chyba jestes pocieszycielką forum dziękuje za wsparcie :) Namiestnik Tobie również. Naprawde czuje że wsparcie sporo daje, jak tak czytam te Wasze słowa ;) . Tylko ze ostatnio tyle nerwów, tyle na głowie i wogóle tyle rzeczy które mogą zdenerwować, a ja jestem jeszcze osobą bardzo wrażliwą na wszystko wszystko tak przeżywam, przez co często chce mi się płakać, albo mam natręctwa... nie wiem co lepsze czy płacz bez powodu, czy analizowanie czegoś bez sensu :/ ehh...
Nic, życze Wam miłego wieczorku :)
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lis 2009, 16:09

Re: zdrada

przez marciatka 12 wrz 2010, 11:43
Szyszaa, to normalne, że się przejmujesz trochę. Jesteś w ciąży, każda kobieta ma jakieś stresy z tym związane. Ale kiedyś jakaś mądra kobieta powiedziała, że kobiety mają w sobie magiczną moc, kiedy zaczyna się macierzyństwo.
Teraz na pewno masz tę moc, żeby sobie ze wszystkim radzić :smile: Jesteś wrażliwą osobą, ale na pewno jak trzeba, to potrafisz się w sobie zebrać.

Umiesz się uspokoić, tylko trzeba pomalutku, cierpliwie. W środku jesteś dzielna.

Otaczaj się tym, co pozytywne, a na pewno będzie Ci łatwiej :D
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
13 sie 2010, 18:37

Re: zdrada

przez Szyszaa 21 paź 2010, 13:43
Cześć dziewczyny, zaglądacie tu jeszcze czasami? Ja normalnie od pewnego czasu nie mogę sobie dać rady z tym cholerstwem, raz jest dobrze, raz fatalnie, tak bardzo chciałabym się już dobrze czuć i z tego wyjść do końca... Mam nadzieję, że u Was duże postępy bo jak narazie u mnie ostatnio źle :(
Pozdrawiam
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 lis 2009, 16:09

Re: zdrada

przez Macedończyk 26 paź 2010, 12:09
To jest właśnie problem zdrady, to jest wyrok na partnera/partnerkę. Ze zdrady chyba nie da się do końca wyjść, bo traci się zaufanie do ludzi w ogóle. Teraz wiem, że na nikogo nie można liczyć. Czasami jest dobrze, ale tylko czasami, ten cień powróci i ból z nim związany. Podważy każdą dobrą chwilę, bo nie wiesz czy to co widzisz to rzeczywistość. Po zdradzie moje życie zamieniło się w koszmar, a ten koszmar sprowadziła na mnie osoba, która twierdzi, ze mnie kocha...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 paź 2010, 11:24

Re: zdrada

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 paź 2010, 18:40
A jak dużo czasu już upłynęło?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: zdrada

przez LitrMaślanki 27 paź 2010, 19:13
Panna_Modliszka, :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo: :brawo:
LitrMaślanki
Offline

Re: zdrada

przez GreenGo 27 paź 2010, 19:30
Panna_Modliszka napisał(a):Zdrada = (osoba która zdradza) dziwka = koniec związku
Zawsze się zastanawiałem nad pewną kwestią dotyczącą zdrady. Masz partnera, kochasz go ponad życie, myślisz, że możesz na nim polegać, że to ten do końca życia... i nagle okazuje się, że zdradził. No i właśnie, co teraz? Nagle, w ciągu sekundy przestajesz go kochać? Już nie jest tym jedynym, niepowtażalnym, a staje się dziwką, nawet jeśli zdrada wydarzyła się dawno temu, a on/ona bał/a się przyznać do tego. Nie chcę tu pochwalać zdrady, bo sam bym nigdy tego nie zrobił, ale interesuje mnie kogo ludzie tak naprawdę kochają - innych ludzi, czy może raczej wyobrażenia na ich temat?
GreenGo
Offline

Re: zdrada

Avatar użytkownika
przez namiestnik 27 paź 2010, 19:58
Panna_Modliszka napisał(a):Zdrada = (osoba która zdradza) dziwka = koniec związku


Racjonalnie tak. Ale to nie tak łatwo samemu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do