Powołanie...?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Powołanie...?

Avatar użytkownika
przez konrad9595 01 sie 2013, 15:03
To tak pani psycholog mówi tak:

myśli natrętne IIIII powołanie(głos Boga)
*przymusowe , nawracające , budząca IIIII *spokojnie przychodzi ,rodzi spokój,radość
sprzeciw (nie chce jej mieć) IIIIIII *odpowiadaja na nie osoby zdrowe
unikam bronie się przed nią IIIII *pozwala podjąć decyzje w wolności , bez
*rodzi napięcie , lęk IIIIII przymusu
*objaw zaburzenia IIIIII * odrzucenie powołanie nie wiąże się z karą
co robić?
przybijać "naklejki"-myśl natrętna ( chodzi o to że jak myśl sie pojawi to jej nie odrzucać tylko przybić jej naklejkę i myśleć o czymś pozytywnym

Myślę , że pomogłem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Te duże litery I to przerwy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
21 lip 2013, 18:56
Lokalizacja
Lublin

Powołanie...?

Avatar użytkownika
przez Natol 22 lis 2013, 12:39
Czy ktoś jeszcze zmaga się z takimi myślami?

Mnie one dopadły jakiś miesiąc temu i nie potrafię sobie z nimi poradzić :(
It's amazing how far you are willing to go when someone believes in you.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
22 lis 2013, 12:38
Lokalizacja
Warszawa

Powołanie...?

przez ella13 24 lis 2013, 14:15
Natol napisał(a):Czy ktoś jeszcze zmaga się z takimi myślami?

Mnie one dopadły jakiś miesiąc temu i nie potrafię sobie z nimi poradzić :(



Ja też mam podobne myśli. Nie byłam jeszcze u psychologa, ale chcę się niedługo wybrać.

Wiem, że mam NN, bo od dwóch miesięcy czuję strach przed bluźnierstwem, boję się, że obrażę Boga itp. i miałam natrętne myśli. Widzę u siebie też skrupulantyzm - liczyłam swoje grzechy, czułam się niegodna przystąpić do Komunii Świętej. Pojawił się strach przed śmiercią, piekłem itp. Z czasem zajęłam się swoimi obowiązkami i było lepiej.

Ostatnio boję się tego, że mam powołanie. Myślę sobie, że Bóg karze mi iść np. do zakonu i nie będę mogła się temu sprzeciwić. A myśląc o zakonie czuje strach, nie wyobrażam sobie siebie tam. Z drugiej strony jestem osobą wierzącą i nie chce zawieść Boga. Ostanio miałam też tak, jak ktoś opisał na tym forum - pomyślałam, że może Bóg chce żebym poszła do zakonu i poczułam przypływ gorąca. Nie wiem czy to powołanie. Ktoś napisał, że musi być wolność, radość, a ja czuje smutek, przymus. Chce być osobą wierzącą, ale świecką. Chciałabym mieć rodzinę.

Przypominam sobie, że kiedyś dawno też miałam takie lęki, że będę miała powołanie, ale wtedy nie miałam NN. Od jakiegoś czasu moja sytuacja się zmieniła, miałam dużo stresów, myślę, że to odbiło się na moim zdrowiu psychicznym. Podczas jednej z pielgrzymek dawno temu nocowałam w zakonie i stwierdziłam, że nie umiałabym tak żyć.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powołanie...?

Avatar użytkownika
przez kokos7 24 lis 2013, 14:50
wątpie żeby chociaż osoba o nawet minimalnych zaburzeniach psychicznych powinna isc do zakonu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Powołanie...?

przez ella13 24 lis 2013, 16:30
kokos84 napisał(a):wątpie żeby chociaż osoba o nawet minimalnych zaburzeniach psychicznych powinna isc do zakonu


Też tak myślę. Chyba powinnam iść jak najszybciej do psychologa. Podoba mi się moje życie, chciałabym mieć w przyszłości rodzinę. To pewnie przez NN mam dziwne myśli. Powiem, że wszystko zaczęło się od strachu przed grzechem, bluźnierstwem, a teraz te myśli, że powinnam iść do zakonu, a nie chce. Wiem, że to chore.

Czytałam wypowiedzi osób, które mają prawdziwe powołanie i są szczęśliwe z tego powodu, chcą tego.

Mam pytanie czy NN może mieć związek z długotrwałym stresem? Ostatnio miałam dużo trudnych sytuacji w życiu. Myślę, że mogłam mieć też pewne skłonności np. niskie poczucie własnej wartości itp.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:01

Powołanie...?

Avatar użytkownika
przez Natol 24 lis 2013, 16:35
ella13 napisał(a):
Natol napisał(a):Czy ktoś jeszcze zmaga się z takimi myślami?

Mnie one dopadły jakiś miesiąc temu i nie potrafię sobie z nimi poradzić :(



Ja też mam podobne myśli. Nie byłam jeszcze u psychologa, ale chcę się niedługo wybrać.

Wiem, że mam NN, bo od dwóch miesięcy czuję strach przed bluźnierstwem, boję się, że obrażę Boga itp. i miałam natrętne myśli. Widzę u siebie też skrupulantyzm - liczyłam swoje grzechy, czułam się niegodna przystąpić do Komunii Świętej. Pojawił się strach przed śmiercią, piekłem itp. Z czasem zajęłam się swoimi obowiązkami i było lepiej.

Ostatnio boję się tego, że mam powołanie. Myślę sobie, że Bóg karze mi iść np. do zakonu i nie będę mogła się temu sprzeciwić. A myśląc o zakonie czuje strach, nie wyobrażam sobie siebie tam. Z drugiej strony jestem osobą wierzącą i nie chce zawieść Boga. Ostanio miałam też tak, jak ktoś opisał na tym forum - pomyślałam, że może Bóg chce żebym poszła do zakonu i poczułam przypływ gorąca. Nie wiem czy to powołanie. Ktoś napisał, że musi być wolność, radość, a ja czuje smutek, przymus. Chce być osobą wierzącą, ale świecką. Chciałabym mieć rodzinę.

Przypominam sobie, że kiedyś dawno też miałam takie lęki, że będę miała powołanie, ale wtedy nie miałam NN. Od jakiegoś czasu moja sytuacja się zmieniła, miałam dużo stresów, myślę, że to odbiło się na moim zdrowiu psychicznym. Podczas jednej z pielgrzymek dawno temu nocowałam w zakonie i stwierdziłam, że nie umiałabym tak żyć.




Czuję się bardzo podobnie :(
It's amazing how far you are willing to go when someone believes in you.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
22 lis 2013, 12:38
Lokalizacja
Warszawa

Powołanie...?

przez ella13 24 lis 2013, 16:45
Natol napisał(a):
Czuję się bardzo podobnie :(


Myślę, że to tylko choroba, skoro nie chcemy tego. W sumie jestem tego pewna, bo te myśli zaczęło się po innych myślach natrętnych. Wcześniej nie miałam ich.

Bóg nas do niczego nie zmusza.

Tłumaczę też sobie, że jeśli bym nawet poszła do zakonu to wtedy bym się przekonała, że to nie jest to. Teraz to tylko myśli, które rodzą takie przekonanie. Żebym zaczęła to realizować to pewnie bym tego nie chciała.

Dlatego jeszcze w tym tygodniu umówię się do psychologa prywatnie.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:01

Powołanie...?

Avatar użytkownika
przez Natol 24 lis 2013, 18:28
Mam pytanie czy NN może mieć związek z długotrwałym stresem? Ostatnio miałam dużo trudnych sytuacji w życiu. Myślę, że mogłam mieć też pewne skłonności np. niskie poczucie własnej wartości itp.


Ja około 3 lat temu miałam słaby okres (inne natrętne myśli,depresja) i po silnym stresie w pracy wrociło -najpierw, że jestem opętana, a teraz ten zakon.

Więc myślę, że jak najbardziej stres wywołuje nawrót NN. :(

Ja już chodzę na terapię, a za 3 tyg. wybieram się do psychiatry.
It's amazing how far you are willing to go when someone believes in you.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
22 lis 2013, 12:38
Lokalizacja
Warszawa

Powołanie...?

przez ella13 24 lis 2013, 22:42
Natol napisał(a):Ja około 3 lat temu miałam słaby okres (inne natrętne myśli,depresja) i po silnym stresie w pracy wrociło -najpierw, że jestem opętana, a teraz ten zakon.

Więc myślę, że jak najbardziej stres wywołuje nawrót NN. :(

Ja już chodzę na terapię, a za 3 tyg. wybieram się do psychiatry.


Też miałam myśli o opętaniu, a teraz o zakonie ;( Najgorsze, że czuję lęk przed modlitwą - a to że będę miała myśli bluźniercze, a to że Bóg mnie powoła a ja tego nie chcę. Wiem, że to chore... Przeczytałam, że te przypływy gorąca to mogą być objawy lęku, przy nerwicy lękowej, a nie jakieś nadzwyczajne znaki.

Terapia nic nie pomaga? Ja zapisałam się na pierwsze spotkanie w piątek. Mam nadzieję, że będzie lepiej.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:01

Powołanie...?

Avatar użytkownika
przez Natol 24 lis 2013, 22:47
Dopiero byłam na 3 spotkaniach. Odrobinkę pomaga.

Widzę, że jedziemy na tym samym wózku...dziś nie poszłam do kościoła bo tak sie bałam :(

Ja jak mam takie myśli to mówię sobie: pragnę mieć męża i dzieci, nie pragnę iść do zakonu. na chwile pomaga.

a z atakami lęku, paniki sobie nie radzę stąd wizyta u psychiatry za 3 tyg
It's amazing how far you are willing to go when someone believes in you.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
22 lis 2013, 12:38
Lokalizacja
Warszawa

Powołanie...?

przez ella13 24 lis 2013, 23:06
Ja dziś byłam, i wszystko było okej, do czasu kiedy poszłam do Komunii i dostałam napadu lęku, i właśnie zrobiło mi się gorąco. Tydzień temu miałam takie myśli o powołaniu, przez tydzień było okej w tej kwestii, ale miałam wtedy myśli o grzechach itp. a teraz znowu nasiliły się myśli o powołaniu. Wiem, że tego nie chcę, mam plany na życie itp.

Wzięłam dziś Atarax, bo miałam jeszcze od lekarza rodzinnego i jest trochę lepiej. Najgorzej jest wieczorami i w nocy. Ulżyło mi trochę jak umówiłam się do psychologa, na razie prywatnie, ale wiem, że przyjmuje też na NFZ, więc później umówię się na NFZ. Podobno dobry psycholog, ludzie wychwalali na forum.

Wiem, że wszystkie te lęki wzięły się z stresowej sytuacji w jakiej się ostatnio znalazłam, mam lęki dotyczące przyszłości itp. Najgorzej, że te zaburzenia rujnują moje życie religijne :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
24 lis 2013, 14:01

Powołanie...?

przez clavia 15 gru 2013, 22:39
Też miałam kiedyś myśli o zakonie, ale rozwiązałam to w następujący sposób. Przemyślałam sobie i wyszło takie coś co mi pomogło:
Ja: codziennie w kościele, dwie wspólnoty itd co = gorliwy katolik a może i fanatyk
do tego: słuchanie muzy, gra na instrumentach kiedy chcę i obserwacja nocnego nieba przez lornetkę i teleskop
Zakonnica: muza, instrumenty tylko w określonej godzinie przez określony czas, obserwacje odpadaja bo w zakonie od bodajże 22 sen dzień w dzień
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
19 lut 2012, 18:16

Powołanie...?

przez Autodestrukcja 15 gru 2013, 22:43
czyli ,,zdrowie" to stan w ktorym nie czuje się konieczności wcale ? : ) koniecznosci podążania pewnymi pasjami?
u zdrowego się nazywa to pasją ... co po jakimś czasie moze ukazać sie jako ,,chore"...
Autodestrukcja
Offline

Powołanie...?

przez vifi 16 gru 2013, 01:48
Ale jednak nie ma przymusu podążania za swoimi pasjami, lęku że jak tego teraz nie zrobię to coś tam, a właściwie to nie wolno mi tego chcieć.
Z tego co wiem to powołanie wyraża się przede wszystkim w pragnieniu i nie jest "przymusowe".
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do