jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 25 kwi 2010, 10:36
Witam was forumowicze. Myślę, że też mam nerwicę natręctw: natrętne myśli i natrętnie wykonywane czynności zabierają mi czas i nie pozwalają normalnie żyć. Cały czas boję się, że dojdzie coś nowego. Chyba przez te natręctwa mam takie lęki. Najgorsze z natręctw to wracanie się i sprawdzanie czy prostownica jest wyłączona albo gaz, czy nawet drzwi (choć po prostu staram się więcej razy sprawdzić, żeby się już nie wracać) albo natrętne myśli, że czegoś się nie zrobiło, albo że zrobiło się nie tak i że to może wywołać poważne konsekwencje (np. finansowe) albo, że coś się stanie jak czegoś nie zrobię. Towarzyszy temu ogromny lęk, człowiek aż ma dość. Np. idę ulicą czy chodnikiem i widzę papierosa czy nawet na śmietniczce, w miejscu do tego przeznaczonym czuję, że muszę go nadepnąć bo jeżeli jeszcze trochę się pali, to potem coś się od tego zapali i będę miała wyrzuty sumienia, że temu nie zapobiegłam. Nawet jak widzę, że ten papieros się nie pali to i tak muszę go nadepnąć, nawet kilka razy, czasem uda mi się powstrzymać, ale nie zawsze. Czasem też przyglądam się temu papierosowi i przyglądam czy aby na pewno się nie pali.Podobnie jest jak liczę coś w pracy to potrafię liczyć i liczyć a potem popatrzeć na dwie kwoty które się zgadzają i sprawdzać ileś razy, potem już sama nie wiem czy dobrze widzę czy nie. A jak zobaczę tylko raz, to za mało muszę sprawdzić przynajmniej jeszcze raz. To chyba z nerwów. Często jest tak, że przyglądam się jakiejś rzeczy idąc ulicą czy to nie jest coś co może się zapalić i takie tam.Oglądam się na studzienki czy są zamknięte, potrafię się obejrzeć nawet kilka razy .Zdarza mi się wrócić i znów sprawdzić. Znowu boję się, że ktoś może wpaść do tej studzienki i potem będę sobie wyrzucać, ze nie zapobiegłam temu.
Pracuję w sklepie i liczenie oraz sprawdzanie zamków, czy woda jest zakręcona w łazience i takie tam są dobijające, trochę trwa zanim wyjdę, dobija mnie to, czasem nie potrafię sobie poradzić i zbiera mi się po prostu na płacz. Zwłaszcza, że ktoś może to zobaczyć, raz nawet było, że stał facet przed sklepem jak zamykałam drzwi i sprawdzałam chyba długo czy są zamknięte i powiedział mi, że drzwi są na pewno zamknięte a ja musiałam jest dobrze posprawdzać.Poczułam się debilnie.Czy ktoś ma jakąś receptę na te natręctwa albo jak sobie radzicie. Ja staram się wychodzić z domu, ale ten cholerne natręctwa pojawiają się wszędzie. Najgorzej jak ktoś to zauważy. Miałam tak w jednej pracy - wydaje mi się, że przynajmniej jedna osoba to zauważyła i potem zaczęła mnie dziwnie traktować. To jest chyba najgorsze, wtedy dopiero człowiek czuje się jak jakieś nic. Jak brałam Asentrę to poprawiło mi się, ale nie do końca. Pewnie dobrze by było gdybym chodziła na psychoterapię ale nie mogłam się przemóc po 1 wizycie gdzie pani psycholog wzięła mnie za inną osobę,że tak powiem bez zagłębiania się w szczegóły. Ale i tak mam umówioną wizytę ale dopiero na czerwiec. Dostałam od psychologa Sertagen i nie wiem czy to nie to samo co brałam ( Asentra - tylko kto inny mi przepisywał). Asentrę brałam pół roku teraz nie biorę jakieś 3,5 miesiąca. Nie wiem czy mogę brać Sertagen bo nie wiem czy to nie to samo co Asentra a Asentrę można brać pół roku i potem chyba robi się pół roku przerwy. Jak to brałam było naprawdę dużo lepiej , ale wtedy nie pracowałam, więc nie wiem na ile by mi to pomogło wtedy. Bo wydaje mi się, że przy bardziej odpowiedzialnych zadaniach bardziej się boję, że coś źle zrobię, albo że stanie sie coś złego jak czegoś nie dopilnuję. Już nie wiem co mam robić. Jak ktoś gdzieś na forum napisał, że to powoli wykańcza, czy coś takiego. Zastanawiam się po co coś takiego jest, to po prostu wyłącza człowieka z życia, bo nie robi się różnych rzecz żeby zminimalizować natręctwa.
Pozdrawiam forumowiczów.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

Avatar użytkownika
przez Milutki 25 kwi 2010, 13:55
Karolajna napisał(a):Najgorsze z natręctw to wracanie się i sprawdzanie czy prostownica jest wyłączona albo gaz, czy nawet drzwi (choć po prostu staram się więcej razy sprawdzić, żeby się już nie wracać) albo natrętne myśli, że czegoś się nie zrobiło, albo że zrobiło się nie tak i że to może wywołać poważne konsekwencje (np. finansowe) albo, że coś się stanie jak czegoś nie zrobię. Towarzyszy temu ogromny lęk
...
Czasem też przyglądam się temu papierosowi i przyglądam czy aby na pewno się nie pali.Podobnie jest jak liczę coś w pracy to potrafię liczyć i liczyć a potem popatrzeć na dwie kwoty które się zgadzają i sprawdzać ileś razy, potem już sama nie wiem czy dobrze widzę czy nie. A jak zobaczę tylko raz, to za mało muszę sprawdzić przynajmniej jeszcze raz.

Witaj Karolajna, no i cóż... można by powiedzieć: witaj w naszym klubie... :smile:

Doskonale rozumiem, co czujesz, bo ja czuję dokładnie tak samo... :cry:
Niektóre czynności mam inne, ale sporo takich samych: sprawdzanie, zamykanie, liczby, patrzenie i wątpliwości "czy dobrze widzę/czuję" daną rzecz ...
Bardzo uciążliwe mam to ostatnie (wątpliwości co do stanu danej rzeczy), bo wiem, że z niektórymi natręctwami mógłbym sobie dość łatwo poradzić, ale nie potrafię STWIERDZIĆ namacalnie lub też naocznie, że dana rzecz JUŻ JEST OK i można ją zostawić. Dopóki ją trzymam lub mam ją na oku, to jest OK, ale próba pozostawienia jej samej sobie "grozi", że stanie się z nią coś złego...

O mojej chorobie możesz sobie przeczytać tutaj post230132.html#p230132
i tu natr-ctwa-w-czytaniu-pisaniu-i-u-ywaniu-komputera-t16802.html

Ja dopiero od miesiąca zabrałem się za tą chorobę, byłem u psychiatry, od 6. tyg. biorę Asertin.
Sertagen to jest dokładnie to samo, po prostu - substancja czynna: sertralina.
Asertin, Sertagen, Zoloft itp. to tylko nazwy handlowe poszczególnych producentów.

Polecam Ci czytanie wątków (również tych starszych) na tym forum, znajdziesz dużo opisów jak ludzie sobie radzą, co im pomaga, a co nie.

Niedawno znalazłem takie coś:
"zastanów się, od czego to natręctwo chce odwrócić Twoją uwagę ?
bo tak to działa: masz natręctwa po to, aby nie zajmować się Twoim głównym problemem..."


No i żeby odkryć ten nasz "główny problem" to pewnie czeka nas psychoterapia, bo - jak sama się przekonałaś - po odstawieniu leku te problemy powracają...

Jak na razie ja trochę próbuję ignorować natręctwa. Czasem udaje się, ale niestety na razie tylko przy takich "bezpiecznych" czynnościach, bo z tymi poważniejszymi (niosącymi potencjalnie większe ryzyko) jest już dużo trudniej...

Dobrze, że tu trafiłaś, musimy się wzajemnie wspierać,
mi to forum naprawdę pomaga :D mam nadzieję, że Tobie też pomoże...

pozdrawiam Cię serdecznie
M.
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 26 kwi 2010, 10:30
Milutki, wielkie dzięki, że odpowiedziałeś na moją historię. Poczułam, że nie jestem sama i że, ktoś rozumie co się ze mną dzieje. To dla mnie naprawdę ważne.
Mam nadzieję, że będziemy się wspierać, bo nie jest mi łatwo a Tobie pewnie również nie.
Dodam tylko tyle do mojej opowieści już i tak dość rozwlekłej, że pewnych natręctw, zwłaszcza tych o poważniejszych konsekwencjach typu liczenie, cyferki, wycenianie towaru (pracuję w sklepie - przecież mogę się pomylić i co wtedy...konsekwencje finansowe, a sklep jest raczej ekskluzywny), zamykanie drzwi, sprawdzanie czy świeczka się nie pali, czy woda jest zakręcona w kranie, czasem obawiam się tak bardzo, że nie potrafię jeść, po prostu ściska mnie w żołądku już nawet na samą myśl.Tak jak dziś, a dziś mam dzień wolny od pracy. Złapałam się na tym, że w chwilach kiedy nie pracuję min. w weekendy wracam myślą do pracy i myślę czy wszystko zrobiłam jak trzeba. A mój umysł jest tak sprytny, że potrafi sobie wyszukać takie czynności, które potem analizuję czy aby na pewno są zrobione i czy aby na pewno dobrze, czy wszystko jest wyłączone jak trzeba. Są czynności których nie jestem pewna czy je wykonałam, albo boję się, że coś jest nie tak i potem o tym myślę i muszę sama siebie przekonywać, że jest ok, albo przypominać sobie po kolei pewne rzeczy aby upewnić się, że jednak czynność została wykonana albo/i że została wykonana dobrze. To jest koszmar.I mam chyba to samo co Ty z "namacalnością rzeczy" - póki ją widzę lub czuję jest ok, a jak zniknie mi z oczu to już gorzej.
Pozdrawiam Ciebie i innych forumowiczów i jeszcze raz dzięki za Twój odzew.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

Avatar użytkownika
przez Milutki 26 kwi 2010, 12:31
Karolajna napisał(a):A mój umysł jest tak sprytny, że potrafi sobie wyszukać takie czynności, które potem analizuję czy aby na pewno są zrobione i czy aby na pewno dobrze, czy wszystko jest wyłączone jak trzeba. Są czynności których nie jestem pewna czy je wykonałam, albo boję się, że coś jest nie tak i potem o tym myślę i muszę sama siebie przekonywać, że jest ok, albo przypominać sobie po kolei pewne rzeczy aby upewnić się, że jednak czynność została wykonana albo/i że została wykonana dobrze.

No właśnie, to wracanie do wykonanych czynności i ich analizowanie...
Ja też się na tym łapię, a co gorsza trzeba wtedy od początku przypominać sobie *wszystkie* czynności i to biegle, w sposób płynny, bo każde zatrzymanie się w toku przypominania sobie, powoduje zwiększenie wątpliwości i powrót do początku analizy...

Czy mogłabyś dokładniej opisać, jak było z tymi lękami u Ciebie wtedy, gdy brałaś lek ?
Napisałaś, że wtedy poprawiło się, ale co to dokładnie znaczy ? Jak wtedy radziłaś sobie z natręctwami ?
Chodzi mi o stronę "praktyczną": jak udawało Ci się nie wykonywać tych czynności, ale również jaki był wtedy Twój stan psychiki.
Bardzo mnie to interesuje, bo Ty już przeszłaś trochę dłuższą drogę leczenia, a ja dopiero zaczynam.

Czy da się jakoś "zapamiętać" ten stan, kiedy mamy wspomaganie przez lek i przenieść te swoje zachowania na czas późniejszy, gdy już się nie bierze leku ?
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 26 kwi 2010, 13:19
Powiem tak jak brałam leki było, ok, teraz już niekoniecznie, nawet nie do końca mogę sobie przypomnieć teraz jak to było dokładnie, bo znowu jest źle i nie pamiętam wszystkiego co się polepszyło gdy brałam lek. Pamiętam, że jak brałam lek (Asentrę) to czułam się szczęśliwsza, bardziej spokojna, moje emocje były bardziej zrównoważone. Ktoś napisał na jakimś forum, że ogólnie wiele rzeczy wisi wtedy człowiekowi, i coś w tym jest. Wiem, że bez leków reagowałam lękiem na różne sytuacje np. gdy ktoś mnie opierniczał czy zwracał mi uwagę, krzyczał na mnie czy gdzieś obok. Potrafiłam się trząść strachu w środku i może nawet było to po mnie widać. Było tak jakbym bała się ludzi, no i że kogoś urażę itd. To chyba wynika z niskiej samooceny niestety. Ale po lekach byłam pewniejsza siebie i nie zastanawiałam się za bardzo, że powiedziałam coś głupiego i nie wyrzucałam sobie tego. Czułam się tak jakby wyszło ze mnie prawdziwe ja. Serio. :)
Przed tym jak zaczęłam brać leki to podczas sprzątania nieraz musiałam wytrzeć to samą rzecz kilka razy czy to samo miejsce. Po prostu czuje się taki przymus, ale Tobie nie muszę tego tłumaczyć. :) Gdy brałam leki nabrałam pewności siebie, nie przejmowałam się różnymi rzeczami tak mocno, nawet powiem Ci chciało mi się robić różne rzeczy i nie czułam, że muszę powtarzać jakiejś czynności np. jak sprzątałam, to po prostu sprzątałam i czułam, że nie muszę wycierać tej samej rzeczy kilka razy - nie zdarzało się to wcale albo prawie wcale, w każdym razie myślę, że dużo rzadziej. Czułam, że nie muszę sobie zawracać głowy natręctwami (przynajmniej tymi błahymi takimi, które też potrafią utrudnić życie). Z tego co pamiętam większości tych błahych natręctw się pozbyłam, ale to pewnie dzięki temu, że lęki praktycznie ustąpiły (miewałam je rzadko), i życie wydawało się lepsze. A jeśli chodzi o sprawy z cyferkami to nie pamiętam dokładnie, ale wiem, że jak np. wpisywałam do książeczki numer konta, to było mi łatwiej, nie denerwowałam się przy tym tak bardzo, czułam, że dam sobie radę i chyba nawet nie czułam potrzeby ciągłego sprawdzania czy wszystko się zgadza. :) Po prostu sprawdziłam kilka razy i ok. myślę, że tak jak normalnie. Albo blisko.
Myślę, że w moim leczeniu zabrakło psychoterapii po prostu, farmakologia jest pomocna, ale to chyba nie wystarczy, a może po prostu za krótko się leczyłam. Albo jedno i drugie.
Teraz mam zamiar skorzystać z psychoterapii, ale to dopiero w czerwcu i to pod koniec z tego co pamiętam. Wcześniej się nie da. ;/

[Dodane po edycji:]

Gdy brałam leki, czułam że mogę ignorować te natrętne czynności. Miałam świadomość, że nie mają za bardzo sensu i umiałam z nimi walczyć, a natrętne myśli chyba same ustąpiły. Po prostu lęki bardzo się zmniejszyły, z tego co pamiętam były sporadyczne. A to już dużo.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

Avatar użytkownika
przez Milutki 27 kwi 2010, 23:49
Karolajna napisał(a):jak sprzątałam, to po prostu sprzątałam
nie czułam potrzeby ciągłego sprawdzania
czułam, że nie muszę wycierać tej samej rzeczy kilka razy
..........
Gdy brałam leki nabrałam pewności siebie
czułam, że dam sobie radę
..........
po lekach byłam pewniejsza siebie i nie zastanawiałam się za bardzo, że powiedziałam coś głupiego i nie wyrzucałam sobie tego. Czułam się tak jakby wyszło ze mnie prawdziwe ja

Dzięki, że tak dokładnie to opisałaś.
Przyznam, że czytałem trochę o tych lekach, ale nie za bardzo wierzyłem, że jakaś chemiczna substancja może tak zmienić nasz sposób myślenia i odbierania świata... :shock:
Ot, tak po prostu sobie sprzątałaś, nie czułaś potrzeby ciągłego sprawdzania, czułaś, że dasz sobie radę, ciekawe... :shock: :?:

Szkoda tylko, że takie pozytywne zmiany można osiągnąć dzięki lekowi, a bez niego już się to łatwo nie udaje... :(
Trochę mi się smutno zrobiło, bo ja właśnie teraz biorę lek i powoli zaczynam nieco opanowywać natręctwa. Ostatnio już nawet cieszyłem się, że jestem spokojniejszy, że mam dobre nastawienie do zmagań z nerwicą i że w ogóle sobie poradzę.
A dopiero teraz dotarła do mnie ta świadomość, że nawet jeżeli będzie lepiej, to tak naprawdę nie będzie to moje własne osiągnięcie...
nawet gorzej - że kiedyś to wszystko powróci, gdy tylko przestanę brać lek... :cry:

Może coś pocieszającego z Twojej opowieści jest to, że już samo poczucie pewności siebie jest wystarczające do pozbycia się sporej części natręctw...
no i ta psychoterapia :time:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 28 kwi 2010, 22:46
Milutki powiem Ci tak, leki dają siłę, żeby zacząć zmagać się z nerwicą min. z nerwicą natręctw, ale myślę też, że musimy też pracować nad sobą, żeby te natręctwa ustąpiły. Leki poprawiają samopoczucie, ale powtarzam - psychoterapia jest potrzebna, bo myślę, że leki tylko dają siłę żeby się zmierzyć z natręctwami, a to psychoterapia tak naprawdę z tego wyciąga, a przynajmniej mam taką nadzieję. Myślę, że to psychoterapia jest kluczem do całkowitego sukcesu i że to ona że pomaga znaleźć przyczyny tych natręctw i pomaga się ich pozbyć na dobre. Przecież te natręctwa się skądś wzięły, trzeba wiedzieć skąd, jakie są tego przyczyny, psycholog mam nadzieję mi w tym pomoże, bo teraz mam zamiar brać leki i chodzić do psychologa. Wcześniej brałam tylko leki i myślałam, że to wystarczy, że natręctwa same miną. Teraz już połączę leki i psychoterapię. Więcej optymizmu Milutki! :)

[Dodane po edycji:]

Więcej optymizmu Milutki i wszyscy pozostali również bądźcie optymistami! Nie poddawajmy się! :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

Avatar użytkownika
przez Milutki 29 kwi 2010, 12:05
Masz rację Karolajna, leki trzeba traktować pomocniczo, żeby łatwiej było osiągnąć jakieś pozytywne efekty i mieć chęć do kontynuacji leczenia.
Przydają się też w sytuacjach trudnych, gdy sobie nie radzimy.

A o tym poznaniu przyczyny nerwicy i eliminacji lęków za pomocą psychoterapii, to rzeczywiście, przewija się to stale, w wielu wątkach na forum.

Dzięki i pozdrawiam :papa:
Moja NN >>> post230132.html#p230132

Co było, to było
Co może być - jest
A będzie to, co będzie...
:bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
284
Dołączył(a)
03 lip 2009, 23:34
Lokalizacja
Wrocław

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 26 maja 2010, 21:30
Hej Milutki. Jak sobie radzisz?? Ja Ci powiem, że raz lepiej raz gorzej, czuję, że bardziej mogę zapanować nad natręctwami, ale natrętne myśli i czynności czasem mnie pokonują albo dają do wiwatu. Najgorzej jest w pracy - gdzie mogą wystąpić natręctwa "o poważniejszych konsekwencjach".
Staram się sobie tłumaczyć, że myślenie o danej rzeczy czy ciągłe wracanie d niej jest bez sensu, bo przecież jest zrobiona, ale czasem się nie udaje i analizuję po kolei co robiłam, żeby sobie wytłumaczyć, że dana rzecz jest jednak dobrze zrobiona, staram się o tym nie myśleć i czymś się zająć, ale bywa, że muszę wrócić do wykonywania danej czynności, czy sprawdzenia, bo coś sobie ubzdurałam. To jest męczące, bo zajmuje czas, nieraz później wychodzę z pracy bo sprawdzam dłużej kasę, albo liczę kilka razy, sprawdzam raporty, chociaż widzę, że są w porządku, bo jak sprawdzę raz to jest za mało,bo potem nie będę pamiętała czy aby na pewno było dobrze potem trzeba posprawdzać drzwi...eh... Okropnie. Bez tego życie byłoby dużo łatwiejsze, dużo....
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez kris1966 29 maja 2010, 12:18
No,wreszcie jakiś wątek gdzie mało stękania a więcej pozytywnych doświadczeń.Lola1980 i Bananovy-dzięki.Bardzo mnie zainteresowało,co pisze lola o tych pragnieniach,bo ja niestety te sprawy trochę lekceważę.
Moje natręctwa myśli pojawiają się b.silnie(kiedyś pisałem,że już ich nie mam :? )wtedy,gdy zostanę odrzucony przez mężczyznę,na którego miłości,przyjażni,życzliwości mi najbardziej zależy.Chodzi tu o mojego najlepszego kumpla,ojca i braci.
Wtedy robię tylko tyle,że staram się nazwać uczucia,jakie się chowają pod tymi myślami.
Mówię wtedy tak:"czuję agresję skierowaną do wewnątrz",albo "czuję samopotępienie",albo"lęk przed odrzuceniem"(widocznie znów przywiązałem się w chory sposób do ludzi).
A wycisza mnie najlepiej różaniec(na palcach),w autobusie czy w drodze. Także,a raczej przede wszystkim,eucharystia,czy tylko posiedzieć w pustym kościele.
A poza tym,z nerwicą może nie jest przyjemnie,ale na pewno ciekawie.Gdybym miał nie mieć nerwicy,ale też nie mieć moich talentów i wrażliwości,to już wolę ją mieć.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 05 cze 2010, 15:32
No Milutki, musi być nieźle, skoro już ponad miesiąc nic nie napisałeś... zatem się cieszę z Twojego powodzenia. :) U mnie niestety nie ma tak różowo...Trzymaj się, pozdrawiam. :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Karolajna 08 lip 2010, 11:13
Milutki odezwij się chociaż czy leczenie postępuje i czy korzystasz z pomocy psychologa. Pozdrawiam, papa.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
25 kwi 2010, 09:01

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez Zwykłyfacet 12 lip 2010, 22:40
Chce jeszcze przedstawić moją hipotezę związaną z NN, chociaż może to być odkrywanie koła na nowo. Wydaje mi się że za podtrzymanie nerwicy natręctw stoi m.in. „odruch Pawłowa” . Bodźcem pierwotnym w przypadku nerwicy natręctw jest natręctwo, bodźcem wtórnym też to samo natręctwo. Co z tego wynika ? „Odruch Pawłowa z dodatnim sprzężeniem zwrotnym” który można nazwać błędnym kołem. Jak to można wykorzystać w praktyce ? Jak wiadomo mózg traktuje różne sytuacje z innymi priorytetami. Trzeba wprowadzić coś o wyższym priorytecie żeby przerwać błędne koło

Przykład z życia osób które miały depresję i NN na temat "życia, śmierci i przemijania". Życie je zmusiło do pracy z nadgodzinami, dołożyło dużo obowiązków. Spały po góra 6 godzin i były tak zabiegane że nie miały czasu ani siły myśleć o śmierci. Wyszły z tego całkowicie; jedna po 3 miesiącach, druga po 5. Jeżeli ktoś nie ma psychicznych sił poddać się "terapii za pomocą pracy" to może jakiś prozak na motywację i odczucie szczęścia ? Taka terapia jest o tyle dobra moim zdaniem, że człowiek wie że ma nad sobą bata i jak będzie źle pracował to ma gwarantowane nieprzyjemności u przełożonych, a nawet brak środków do życia co jeszcze bardziej zmusza do skupienia się na pracy i NN odchodzi na dalszy plan. Tu można zauważyć pewien paradoks; nieraz życie wpędza ludzi w NN i depresję i nieraz z niego leczy. Śmieszne to, ale życie to lek, a jak każdy lek może pomóc lub zaszkodzić w zależności od dawki :P
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
10 lip 2010, 14:42

Re: jak radzić sobie z natrętnymi myślami? w nerwicy natręctw??

przez refren 13 lip 2010, 20:34
Zwykłyfacet:
"Trzeba wprowadzić coś o wyższym priorytecie żeby przerwać błędne koło"

Tak! Bingo! Nie tylko chodzi o ważniejsze zajęcia, ale o jakiś sens nadrzędny, który rozwiąże konflikt na niższym poziomie powodujący natręctwa. To znaczy jeśli wprowadzimy hierarchię, co jest w życiu dla nas najistotniejsze, to łatwiej zapanujemy nad myślami absurdalnymi. Bo jeśli wyznaczymy sobie jasny cel, to ewidentnie będzie widać absurdalne myśli, które przeszkadzają w jego osiągnięciu.
refren
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do