Tkwiąc w otchłani

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Tkwiąc w otchłani

przez kamilb 27 mar 2008, 17:16
Witam!
To mój pierwszy post. Ucieszyłem się, gdy znalazłem to forum, gdyż nie mam z kim porozmawiać o swoich problemach i... nie wiem, czy odważyłbym się komukolwiek wszystko wyjawić.

Cierpię na ZO-K od trzech lat. Towarzyszą temu stany depresyjne i lękowe. Obecnie przyjmuję Zoloft w dawce 150mg, jednak obsesje (podobnie jak na 40mg Seroxatu) dalej mnie męczą. W zasadzie układa się to w swoistą konstelację: obsesje wpędzają mnie w depresję, ta z kolei w lęk itd. Zresztą, chyba wiecie co mam na myśli...
Pomijam obsesje związane z anankastycznym typem osobowości. Poradziłbym sobie z tym. Jednak co innego mnie wykańcza, a mianowicie to, że reaguję obsesyjnie na swoje partnerki, dziewczyny, i to nawet w początkowej fazie znajomości.

Chciałbym, aby tylko mi poświęcały czas, zapewniały o swoim zainteresowaniu moją osobą, o uczuciach. Boję się, że w każdej chwili mogę być odrzucony, że ktoś bardziej je zainteresuje, że mnie zdradzają. Jestem zazdrosny nawet o koleżanki i kontakty z rodziną. Nie zawsze wygląda to tak drastycznie, jednak sam fakt, że takie myśli i odczucia mają miejsce, jest dla mnie przyczyną lęku, bo nie wiem kiedy mnie to dopadnie. Nie muszę chyba dodawać, że to zazwyczaj kończy się rozstaniem - która kobieta wytrzyma z takim typem? A to wpędza mnie w okrutne stany... Myśli samobójcze itp. Kiedy ta obsesja zatrzyma się na konkretnej dziewczynie, to nie widzę poza nią świata, wydaje mi się, że już nie spotkam nikogo tak atrakcyjnego i mimo irracjonalności tego wszystkiego dalej w tym tkwię. Nawet, jeżeli znam ją zaledwie kilka dni.

Druga sprawa... To, że nie mogę się zrealizować w związku, sprawia, iż czuję brak satysfakcji seksualnej. Nawet jednorazowe przygody nie zapełniają tej luki w mojej świadomości - wręcz przeciwnie. W związku z tym obsesje dotyczą również tej sfery. Najgorsze jest to, że wpadłem w wir oglądania pornografii i ciągle mam przed oczyma te obrazy... Nie mogę się na niczym skoncentrować, bo widzę sceny z filmów i pragnę tego samego. Fakt, że nie mogę tego robić tak często jakbym chciał i w podobny sposób jak na filmach wpędza mnie w depresję i agresję wobec otoczenia... A ostatnio, gdy pewna panna odmówiła mi seksu, bo było to dla niej za szybko... Zacząłem się ciąć.

Reasumując: obsesyjne myśli o seksie, związane z pornografią (b. ostrą),
poczucie samotności i odrzucenia w wyniku nie udanych znajomości. Obsesyjne podejście do całej sfery uczuciowej i obsesyjne poszukiwanie partnerki. Od tego uzależniam w myślach swoje życie. Poradzicie coś?

P.S. Mam nadzieję, że post nie jest zbyt chaotycznie napisany, i że zostałem zrozumiany.

Pozdrawiam
Kamil
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2008, 16:33
Lokalizacja
Szczecin

przez ragnar 27 mar 2008, 20:04
Wyglada na to, że jestes uzalezniony od seksu. Jesli chesz sie od tego uwolnic, musisz niestety zacznac nad sobą pracowac i to najlepiej od zaraz.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
16 lut 2008, 18:16

przez Lift 28 mar 2008, 11:51
Witam , dlaczego zacząłes się ciąć ?bo odmowiła sexu , i co cie w tym tak zabolało ? ze cie nie kocha ? albo cos w podobie ?

a druga sprawa , martwi mnie to ze jestes zdolny do tego zeby sobie cos zrobic , bo nerwica powoduje ze boimy sie wlasnie tego ze sie potniemy , sprawia ze mamy sie tego bac a nie zebysmy sie pocieli , wiec to juz cos wiecej niz nerwica a moze nawet nerwicy nie dotyczyc bo objaw nerwicy to nie cięcie sie , tylko bania sie tego ze mozemy sie pociąć , ale w zasadzie do niczego takiego nie dochodzi ...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 lut 2008, 05:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kamilb 28 mar 2008, 12:35
Zabolało mnie to, iż mnie odrzuciła, nie chciała być "moja", spowodowała, że poczułem się niezwykle samotny, obniżyła moją samoocenę...
Myślę, że seks jest w tym wypadku sprawą drugorzędną (aczkolwiek bardzo ważną), jednak poprzez ów seks właśnie i związane z tym obsesje objawiają się moje problemy głębszej natury - brak miłości, poczucie wyobcowania... Trudno mi to wyjaśnić... E. Fromm pisał o tym w swych pracach.
Co do ranienia się... Na trzeźwo potrafię się powstrzymać, ale gorzej jest gdy coś wypiję. Wspominałem, że moim problemem nie są tylko obsesyjne myśli, lecz także depresja. A ta właśnie, jak mi się wydaję, może doprowadzać do samookaleczenia tak przewrażliwione jednostki z zaniżonym poczuciem własnej wartości.
No cóż, pocieszam się tym, że np. dziś od rana czuję się dobrze. Nie wiem skąd te wahania - jak się dobrze układa, to potrafię sobie radzić, a jak coś pójdzie nie tak, to ogarnia mnie "ciemność" i... Wszystkie objawy atakują ze zdwojoną siłą.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2008, 16:33
Lokalizacja
Szczecin

przez Lift 28 mar 2008, 12:38
no w soomie depresja rozni sie od nerwicy to wlasnie w depresji takiej juz naprawde głębokiej w soomie to w ostatniej fazie pojawiaja sie mysli samobujcze jak i próby samobujcze .. aLE TY chyba nie masz ostaniej fazy ...

wogole ile masz lat ? i jak dlugo byłes z tą dziewczyną ktora nie chciała sie z toba kochac .. widzisz nie ktore kobiety nie pojda z facetem do łokza po pierwszej randce , faceci czasem msuza czekac nawet do 2 lat , zanim kobieta ktora kocha , zdecyduje sie na podjecie zycia seksualnego , wiec sie nie przejmuj takimi rzeczami ...
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 lut 2008, 05:39

Avatar użytkownika
przez jaaa 28 mar 2008, 14:33
a nie pomyslales ze to ze cie odrzucila nie mialo zwiazku z toba tylko moze z nia? miala zly humor ,moze miedzy wami sie nie uklada cos,.wtedy to sie kobiecie udziela i nie ma ochoty na sex
wyluzuj facet
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez kamilb 28 mar 2008, 17:28
Jak masz udzielać rad w stylu "wyluzuj facet", to naprawde daruj sobie. Bo chyba Cię nie dotknęła poważnie ta choroba.
Ja wiem, że moje myśli są irracjonalne, wiem... I co z tego, skoro czuję to, co czuję... Gdybym był zdrowy, to bym poczekał aż będzie gotowa, albo aż znajdę prawdziwą miłość itd., ale problem w tym, że zdrowy nie jestem. Chyba nie jesteście w stanie pojąć pewnych rzeczy...
Zresztą nie chce mi się pisać więcej, bo lepiej WYLUZOWAĆ.

Nie chodzi tylko o jedną, ja tak reaguję na wszystkie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2008, 16:33
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez julie 28 mar 2008, 18:03
kamilb napisał(a):Ja wiem, że moje myśli są irracjonalne, wiem... I co z tego, skoro czuję to, co czuję...
Nie chodzi tylko o jedną, ja tak reaguję na wszystkie.


Znam ten ból :shock: Wszyscy wkoło mówią, panuj nad sobą, cos ty taka roztrzepana w tym wieku :twisted: ichoć wiem, że moje behaviour jest irrational sometimes, to zgadzam się z zasadą mentioned przez kamilb, że what ya feel is real and don't let anybody tell you different;

greets
Ostatnio edytowano 28 mar 2008, 18:05 przez julie, łącznie edytowano 1 raz
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

przez anioaganiol 28 mar 2008, 18:04
Witaj kamilb. Proponuje przeczytanie ksiazki " 17 Nieseksualnych powodów, dla których ludzie uprawiają seks" F.Hajcak i P.Garwood. Napwewno znajdziesz jakies odp na swoje pytania. :smile:
Gdy jest zrozumienie, nie istnieje wybaczenie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 mar 2008, 16:30

Avatar użytkownika
przez jaaa 28 mar 2008, 18:14
kamilb napisał(a):Jak masz udzielać rad w stylu "wyluzuj facet", to naprawde daruj sobie. Bo chyba Cię nie dotknęła poważnie ta choroba.
Ja wiem, że moje myśli są irracjonalne, wiem... I co z tego, skoro czuję to, co czuję... Gdybym był zdrowy, to bym poczekał aż będzie gotowa, albo aż znajdę prawdziwą miłość itd., ale problem w tym, że zdrowy nie jestem. Chyba nie jesteście w stanie pojąć pewnych rzeczy...
Zresztą nie chce mi się pisać więcej, bo lepiej WYLUZOWAĆ.

Nie chodzi tylko o jedną, ja tak reaguję na wszystkie.


moja choroba jest na tyle powazna ze biore leki ( obsesje i stany depresyjno nerwicowe)
a skoro masz swiadomosc ze jest z toba zle to radze tez sie udac do innego psychiatry albo chodzic na psychoterapie skoro rada" wyluzuj facet" do ciebie i twojego zdrowego rozsadku nie przemawia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez kamilb 28 mar 2008, 21:21
Mój zdrowy rozsądek udziela mi codziennie wiele innych, bardziej wysublimowanych rad i rozwiązań. Naprawdę nie chce mi się tego kontynuować, ale moim zdaniem w zbyt płytki sposób podszedłeś do sprawy. Pozdrawiam.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 mar 2008, 16:33
Lokalizacja
Szczecin

Avatar użytkownika
przez tweety 29 mar 2008, 23:00
Witam.
To iż napisała "wyluzuj facet" nie było atakiem na Ciebie. Nikt nie umniejsza tu Twoich cierpień, ale faktycznie, fakt iż się pociąłeś świadczy o depresji i innych przypadłościach niż nerwicy natręctw. Po drugie nie dramatyzowałbym z powodu, że Ci odmówiła seksu, ale raczej bym ją pochwalił za to. Odmowa dziewczyny/kobiety w tej kwestii nie jest od razu równoważna z brakiem atrakcyjności drugiej strony, więc nie szukaj tu problemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
14 lut 2008, 18:07

przez SLVK 15 kwi 2008, 13:44
to musi byc skomplikowany problem.dotyczy sfery sexualne i do tego zok.to chyba jasne ze samemu trudno jest sobie pomoc.za duzo czynnikow wchodzi w gre.co z psychologiem i czy w ogole byles?
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
02 kwi 2008, 14:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do