Przez nerwice nie moge nic zrobić!!

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez PLK 17 kwi 2008, 20:10
a moze nastroj nie jest wtorny? moze wlasnie "nastroj" jest tym co inicjuje natrectwa, ktore prowdza do zelgo nastroju i kolko sie zamyka :-)

o lekach moze niech lepiej wypowiadaja sie lekarze
Pozdrawiam

[
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Patryjaaa2000 03 maja 2008, 00:08
Miałam to samo, co ty. Cały dzień nie robiłam prawie nic oprócz absurdalnych natręctw. Teraz z każdym dniem, żyje mi się coraz lepiej dzięki mojej mamie, która kategorycznie zabroniła mi i pilnowała mnie, abym nie robiła tych dziwnych rzeczy. Starała spędzać się ze mną czas w sposób, który pozwalał mi zapomnieć, że NN potrafi wypełnić cały! Wiem, że niektórym może wydać się to niemożliwe, ale z każdym dniem żyje mi się coraz lepiej.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 sty 2008, 18:51

zastanow sie razem z mama

przez dorota574 06 maja 2008, 20:02
Nie jestem pewna czy dobrze postepujesz.Mama chcac ci pomoc moze przyczynic sie do pogorszenia twojego stanu.W zadnym wypadku nie nalezy na sile blokowac tych czynnosci to po pierwsze, a po drugie ,mama pomagajac ci wysyla dwa komunikaty:pierwszy to."pomoge ci bo cie kocham" a drugi to."pomoge ci bo sama sobie nie poradzisz" To znaczy utwierdza cie w przeswiadczeniu , ze jestes niezdolna.
Mama nie moze sie stac twoim cieniem, to cie moze wpedzic w jeszcze gorsze problemy. Sama musisz stawic czola twoim problemom,

Jesli chcesz, moge ci pomoc, na te rytualy sa odpowiednie strategie.

Napisz mi :
1) jak czesto to wystepuje, ile razy dziennie?
2)jakie czynnosci powtarzasz ?
3) czy to ci pomaga w zachowaniu kontroli , czy tez w uwolnieniu sie od leku?
4) czy jestes w stanie przewidziec kiedy to nastapi?
5) czy robisz to w domu czy rowniez poza domem?
Dorota
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 mar 2008, 03:11
Lokalizacja
italia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez ckm 06 maja 2008, 21:10
Mialem podobne symptomy nerwicy, zaczelo sie to zaraz po ukoczeniu szkoly. Na tych obsesyjnych natrectwah tracilem polowe dnia pomimo tego zdawalem sobie sprawe ze to co robie wydaje sie niedorzeczne, a przedewszystkim meczace i bezproduktywne. Dawalo mi to gawarancje poczucia bezpieczenstwa,udanego dnia i lepszego samopuczucia jesli tak bede postepowal, tak wlasnie myslalem. Bylo tego tak wiele ze ciezko byloby zliczyc to na palcach obu rak m.in chodzenie tymi samymi sciezkami, omijanie przejsc dla pieszych etc. W koncu stalo sie to nie do zniesnia i powiedzialem sobie ze tak dalej byc nie moze niech dzieje sie co chce. Zrobilem to na odwrot i wbilem sobie to do swiadomosci ze jesli nie bede wykonywal tych czynnosci, to wlasnie wtedy bede sie czul lepiej, bezpieczniej i wszystko bedzie ukladac sie lepiej. No i sie przelamalem, zamiast przebiec przez droge powiedzialem sobie przejdz po pasach wtedy bedzie dobrze, dotknelem klamki raz , nie rob tego ponownie to wtedy bedzie dobrze itd, az po pewnym czasie wszystkie te glupie mysli wykonawania tych niepotrzebnych czynnosci zniknely i przestaly mi doskwierac
ckm
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 maja 2008, 20:44

przez clover 06 maja 2008, 22:29
Te natrectwa to cos w rodzaju "lekarstwa" na nieszczescie, na to co ma sie zlego wydarzyc nam lub naszym bliskim, ale czemu w takiej postaci!!!pystam sie! przeciez to jest bez sensu, niedorzeczne, meczace itd... Ciekawa jestem reakcji osoby obserwujacej mnie przez ukryta kamere....to byłby dopiero smiech
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
06 kwi 2008, 14:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do