Przez nerwice nie moge nic zrobić!!

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Przez nerwice nie moge nic zrobić!!

Avatar użytkownika
przez Bananovy 15 mar 2008, 21:49
Witam. Mam nerwice natręctw i to co sie ze mną dzieje nie pozwala mi nic zrobić! Zrobiło to ze mnie kalekę życiowego. Bez przerwy dręczą mnie jakieś rytuały, myśli i obsesje. Nie wiem jak sobie z tym poradzić. Czasami w ciągu dnia nie zdołam zrobić nic, bo za każdym razem jak coś zaczynam robić pojawiają się jakieś natręctwa czy myśli kompulsywne które zajmują dziesięciokrotnie więcej czasu niż normalne wykonanie danej czynności bez żadnych rytuałów itp.. Przed snem 30 razy sprawdzam czy mam drzwi zamknięte w pokoju, bez przerwy myje ręce, pół godziny się ubieram.
A tak wogóle co do u b i e r a n i a , to z tym dopiero są problemu. żeby gdzieś wyjść ubieram się pół godziny, a czasami i więcej. Nosze skarpety na lewą strone, muszę zakładać spodnie w pewien charakterystyczny sposób, aby były troche /przekrzywione/ w prawą strone, a żeby to uzmysłowić: jak mam tak założone spodnie to rozporek mam po prawej stronie miejsca w którym powinien być naprzeciwko.. To jest na tyle denerwujące bo gdzie sobie nie siąde to musze wstawać i się ciągle poprawiać. Albo poprawiam spodnie, albo gacie, albo jeszcze co innego. A co do s i a d a n i a .. Też mam pewien specyficzny sposób siadania. Na krzesło bez podłokietników musze usiąść w taki sposób aby tyłek był w takiej samej odległości od strony prawej krzesła jak i od lewej, a jak nie będzie to pojawiają się irracjonalne myśli żebym zrobił kolejną runde i usiadł drugi raz w sposób już wyżej wymieniony. Możecie sobie wyobrazić jak sie ma jakieś spotkanie i nie mozna się wogóle skupić na rozmowie, bo się myśli ciągle czy tyłek jest bardziej w prawo czy w lewo na krześle. Inaczej w krzesłach biurowych (takich z łokietnikami). Wtedy musze usiąść jak najbardziej strony prawej, bo nie będe mógł się na niczym skupić, czy coś napisać.. Nawet teraz pisząc tego posta to sie z 15 razy poprawiałem :? :( . Prosze, pomóżcie mi co powinienem robić, albo jak powinienem to sobie tłumaczyć żeby to ograniczyć :idea:


Z góry za odpowiedzi wszystkie dziękuje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

Avatar użytkownika
przez jaaa 15 mar 2008, 23:27
tlumaczyc ze to glupota robic to ;)

terpia ew. leki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Bananovy 16 mar 2008, 21:06
Do psychiatry nie pójde, jeszcze mnie u czubów zamkną. W tym kraju łatwo z kogoś zrobić wariata.. M u s i być inny sposób.. Mnie już raz zamkneli u czubków :? Miałem sprawę w sądzie, i na to co mówiłem nie było dowodów. Jakiś partacz-psychiatra stwierdził u mnie schizofrenie. Wysłali mnie na oddział i po miesiącu nie stwierdzili nic!! :!: Jestem z d r o w y, tylko mam nerwice natręctw.. Przekonałem się
J A K__ł A T W O__Z__K O G O ś__Z R O B I ć__P S Y C H I C Z N E G O :!:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 17 mar 2008, 00:06
Banaway ehhh wspolczuje sytaucji
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Bananovy 19 mar 2008, 21:48
Dzięki, chodź mi pomoc teraz bardziej potrzebna niż współczucie..


Co do psychologa, już chodze ale jest to pomoc po sprawie sądowej bardziej,mi by się przypadał gdy bym potrafił się /leczyć/ na własną ręke a raczej sam, sam sobie tłumacząc pewne sprawy, i racjonalnym rozumowaniem nie pozwolić do wykonywania tych irracjonalnych rytuałów i natrętnych myśli.. :?
Przeszłość niech na zawsze zostanie przeszłością, bez tego nie zmierzysz się z teraźniejszością(...)
Każdy się czegoś boi - każdy bywa niepewny, nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:12

Avatar użytkownika
przez jaaa 20 mar 2008, 01:21
nie wiem jak moge ci pomoc
ja poprosrtu gdy pojawia si emysl mysle o tym ze nie musze nic robic odwracam na sile uwage w inna strone mimo napiecia i czekam az zniknie
od tamtej pory nie mam zadnych kompulsji tylko same mysli
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez grb1 21 mar 2008, 13:45
to jedziemy na tym samym wózku tesh nic nie potrafie zrobic, tylko ze ja nie mam tak strasznych rzeczy jak ty czyli jakis rytuałów tylko same myśli, powiem Ci szczerze ze nie wiem co robic, byłem u paru lekarzy i mówią ze jestem zdrowy ja jednak uważam że coś mi jest, ostatnio lekarz prowadzący powiedział że mam nerwice natręctw i to musi samo minąć, nic innego nam nie pozostaje jak tylko żyć z tym paskuctwem i czekać ash samo z siebie wyskoczy, myśle że w końcu nadejdzie taki dzień że to wszystko zniknie i Tobie tego życze, wieć nie lam się i nauczyć się z tym żyć chodz wiem jak to jest cieżko, najgorzej jak się załamiesz to już bedzie porażka. Powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
08 sie 2007, 12:09

przez Nevada 22 mar 2008, 23:46
u mnie na razie tylko lekko to dezorganizuje życie - przy czym spóźniam się do pracy zawsze ok. pół godziny, bo tyle zajmuje mi sprawdzanie czy wszystko pozamykane, itp... ostatnio wracałam prawie spod pracy do domu, bo wydawało mi się, że w domu mam pożar...

masakra.
nie pomagam na pw.
nie pomagam w ogóle.
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
02 paź 2006, 00:57
Lokalizacja
Horyzont Zdarzeń

Avatar użytkownika
przez jaaa 23 mar 2008, 16:40
Nevada skoro masz taki podpis mogloby sie wydawac ze taki szczegol jak sprawdzanie 10 razy drzwi to pikus ;) wkoncu i tak wszyscy umrzemy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez NN_Boy 09 kwi 2008, 22:32
Ja to już praktycznie nic nie mogę robić. W moim przypadku problemem są ciągle natrętne wątpliwości. Czego się tylko tknę, co tylko pomyślę, muszę to powtarzać przynajmniej jeden raz, bo jeśli nie lęk się nasila, i wtedy to już w ogóle jest przekichane. Nie mogę oglądać filmów, czytać gazet, praktycznie nie mogę nic. Rzuciłem szkołę przez tę chorobę. Ale to już nie potrwa długo, bo wybieram się do psychiatry. Nie mogę tak dłużej żyć. Myślałem że to przejdzie, ale nic z tego. Nie mogę się doczekać kiedy będę zdrowy. To będzie piękne. Wiecie co, wkurzają mnie niektórzy ludzie, zdrowi ludzie. Nie doceniają tego. Tylko wciąż narzekają. Świat jest przekichany, bo jedni mają dobrze a drudzy dostają w kość :-(
Anafranil 250 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
28 gru 2006, 03:17
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez PLK 12 kwi 2008, 18:39
Skad wiesz, ze nic nie trapi innych, tych zdrowych ... ???
Kazdy ma swojego mola, co go moli :-) ...

Rytualy to sposob na lek ... prawda? Przy takich objawach koniecznie trzeba szybko do psychologa/psychiatry: leki + gadka. I to niestety ... przez nastepne kilka lat. Im wczesniej zaczniesz - tym szybciej zaleczysz ...

Wiele osob pisze na tym forum, ze nie pojdzie do psychiatry ...
Bo sie boi, bo nie ma ochoty, bo zaklasyfikuja kogos jako czubka ...
A co to ma za znaczenie dla kogos, komu NAPRAWDE ciezko ?????
Jak NAPRAWDE boli zab, to sam sobie go wyrwiesz.
Jak NAPRAWDE przyprze NN - to i dasz sobie zawiesic tabliczke "czubek" na piersi ... oby tylko pomoglo! Bez leczenia NN sie tylko rozwinie! I bedzie gorzej ... Nic samo nie przejdzie ...
Takze proponuje olac takie obiekcje - i pojsc do psychologa / psychiatry.
Najwyzej na drugi koniec miasta - ale pojsc! Juz w ten poniedzialek!Ciezko - ale trzeba, wiec: POWODZENIA!
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Mafju88 15 kwi 2008, 10:57
Nerwica ze mnie zrobila idiote :/ mowiono ze glupka z czlowieka nie moze zrobic :/ a co innego skoro ja chdze caly czas nabuzowany, arogancki i mam ochote co chwila cos komus zrobic... nie mam juz normalnych mysli jak kazdy czlowiek tylko non stop pobicia gwalty itd... a jak chce pomyslec o czyms normalnym to to mi sie wpi.....a do glowy :/ czuje sie jak glupek jak ostatni matol ktory nic nie wie ze swiata teraz... ja kiedys a teraz to dwie rozne osoby i niech juz nikt nie mowi ze czlowiek po psychoterapii moze bc jeszcze lepszy niz byl przedtem bo g...o prawda.... nauczymy sie z tym zyc albo wyeliminujemy objawy ale cos sie zmieni :/ ja osobiscie nie wiem co robic i mam dosc :/ nigdy sie nie poddawalem bo wiedzialem ze moment w ktorym sie poddam to moment kiedy juz nie wstane... wlasnie nastal :(
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez PLK 15 kwi 2008, 17:18
Raz dolek, raz gorka - kazdy z nas ma tak samo. Prochy bierzesz? Lekarza masz dobrego? Mowiac "dobrego" to mam na mysli takiego, z ktorym chce Ci sie pogadac o wszystkim i po takiej rozmowie jestes troche spokojniejszy. Moze o 1% - ale zawsze. Dobry lekarz to podstawa. Ja juz nie zlicze u ilu bylem, zmienialem co 2 - 3 miesiace przez kilka lat ... ale jak trafilem na swojego - to jestem od ... (nie pamietam!), ale naprawde od kilku ladnych lat (6 albo i wiecej). I jest lepiej! Na zewnatrz funkcjonuje normalnie - a bylem w takim stanie, ze nie moglem sie ruszyc ... Wstawaj i zacznij szukac. Wczesniej wstaniesz - wczesniej dojdziesz. Powodzenia!
PLK
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
29 mar 2008, 00:08
Lokalizacja
WARSZAWA

przez Mafju88 15 kwi 2008, 23:54
PLK napisał(a):Wstawaj i zacznij szukac. Wczesniej wstaniesz - wczesniej dojdziesz. Powodzenia!


juz mam. A co do leków... nie biore, bo na mnie nie dzialaja (probowalem wiele i nie bede odp. kolejnek osobie ze nie ma sensu dalej lekow szukac) poradze sobie bez nich ;)


kordianka napisał(a):Mam pytanie.

CZy są leki, ale nie anty depresanty tylko takie co hamują 'myśli' ? No wiecie, wszystko niby tak samo, ale chociaż wizje nie atakują zajadle czyli tak jak to sie zdarza gdy mamy 'dobry' dzień.

Są takie leki? O co prosić psychiatre, mam wrażenie, ze oni nie bradzo potrafią pomóc w nerwicy zazwyczaj, to chyba musi byc specjalista zeby potrafil dobry lek i zrizumiec co pacjent prubuje koslawo przekazac. Po najmniejszej lini oporu dają anty depr. Co, jak myslicie??


g;upie pytanie... jada po najmniejszej lini oporu bo niedosc ze ona jest najskuteczniejsza to nie trzeba za wiele kombinowac a nic innego poza terapia i dobrymi lekami sie nie wymysli
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do