Droga na zewnątrz

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Droga na zewnątrz

przez Jess 17 sty 2008, 13:10
Ja też przechdziłam niedawno atak nerwicy natręctw. Miałam natręctwa myślowe dotyczące prawie wszystkich tematów, ale przede wszystkim zrobienia krzywdy komuś z rodziny, sobie. Myśli dotyczące przedmiotów jak noże, sznurki, worki wszystkiego co moim zdaniem mogłoby zadać krzywdę komuś. Jak się trochę z tego podleczyłam dostałam obsesji na punkcie miłości, czy kocham męża czy nie. Następnie dostałam lekkie natręctwa o zabarwieniu seksualnym. Także przechodziłam już prawie przez całe to bagno zwane natręctwa. Jeżeli ktos ma ochotę wymienić się doświadczeniami, to zapraszam. Muszę powiedzieć, że zdobyłam spore umiejętności w radzeniu sobie z tą straszną przypadłością.
Obecnie szukam pracy, ponieważ podczas choroby nie byłam w stanie się niczym zająć. Ostatnio się przeprowadziłam i czuję się o wiele lepiej. Często trwanie w starych przyzwyczajeniach doprowadza do zastoju w naszym życiu. Czas na zmiany moi drodzy! I jeszcze jedno nie separujcie się od innych. Co nie oznacza, abyście ciągle mówili wszystkim o swojej chorobie, ale najzwyczajniej w świecie byli z innymi i z całej siły skupiali się na spotkaniu, rozmowie, a nie ciągle trwali we własnej głowie.

Życzę powodzenia
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 lis 2006, 15:43

Re: Droga na zewnątrz

Avatar użytkownika
przez midaa 17 sty 2008, 14:49
dużo w tym prawdy, ja generalnie mam wrażenie,że ludzie i tak nie rozumieją na czy ta choroba polega, ja czasami chciałabym się wygadać znajomym, którzy coś tam wiedzą,ale mam wrażenie,że dłuższa rozmowa o tym nie byłaby mile widziana, nikt nie lubi smęciarzy, smutasów itp.

trzeba sobie radzić, nie uciekać od ludzi i byc samodzielnym, nawet jak nam to nie wychodzi tak do końca. trzeba się starać coś zmieniać, malutkim kroczkami :arrow: do przodu, do przodu.... :lol:
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Avatar użytkownika
przez viviana 17 sty 2008, 23:37
Jess , super , że tak pięknie walczysz :) Grunt to sie nie poddawać :)

midaa , wydaje mi sie, że ten kto nie był chory , nigdy nas nie zrozumie . Mogę się mylić ale jakoś nie spotkałam na swojej drodze zdrowej osoby która zrozumiałaby moją chorobę . Moja siosrta często powtarza , że mam za lekkie życie , za mało problemów ...
"Normalność jest linoskoczkiem nad odchłanią anormalności"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
252
Dołączył(a)
27 paź 2007, 00:00
Lokalizacja
Ze swojego świata :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do