Natręctwa Religijne

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: Natręctwa Religijne

przez Pan Pacjent 18 lis 2009, 14:27
Mnie nachodzily natretne mysli o Duchu Świętym,jakis miesiac temu ustapily lecz natretne mysli przerzucily sie na cos innego: Pan Bóg,Maria.A ostatnio mam problem z rodzicami,cokolwiek zlego pomysle o nich,przerwe im w polowie zdania,odpowiem bez szacunku nawet w błahej sprawie,nie poslucham mamy, to traktuje jak grzech ciężki,staram sie z tym walczyc i od kilku dni jest jakos lepiej
Pan Pacjent
Offline

Re: Natręctwa Religijne

przez Adaś2222 19 lis 2009, 15:22
Natręctwa religijne chyba każdy ma człowiek, nawet jak wejdzie do kościola to zdrowy człowiek ma myśli takie, że nie chce o nich myśleć (jakiś seks itd) wiem , bo gadam o tym z ludzmi z zdrowymi i tak mają ;)
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Re: Natręctwa Religijne

przez facet79w 20 sie 2010, 14:13
Do nerwusss
Skoro natręctwa powodują chęć zostania ateistą. To natręctwa chorobowe są złe. A skoro są złe to należy z nimi skończyć ponieważ są złe. Masz usprawiedliwienie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 sie 2010, 14:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Natręctwa Religijne

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 22 sie 2010, 23:04
Ja mam taki sam problem jak Ty. Boje się prosić Boga o co kolwiek, ponieważ mam wrażenie, że wtedy zrobi mi na złość, np. chcę prosić Boga o bezpieczną podróż dla rodziców, wówczas do głowy przychodzą mi myśli, abym o to nie prosiła, bo Bóg zrobi mi na złość, i będą mieli wypadek. To jest chore. :/

Ale do tego są jeszcze inne natręctwa. A mianowicie nieczyste myśli podczas modlitwy i w najważniejszym momencie Mszy Świętej. Czasem przychodzą też myśli bluźniercze. Mam też ciągle wątpliwości co do istnienia Boga. Te wszystkie myśli pojawiają się wbrew mojej woli, odrzucam je, ale one i tak powracają. Są nie do zniesienia, strasznie męczą i zniechęcają.

Do tego jeszcze wszędie widzę grzech, za wszystko się obwiniam, nawet nie za swoje czyny. :/
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Natręctwa Religijne

przez brokenwing 22 sie 2010, 23:37
Kiedyś ,dawno ,dawno temu wierzyłem . Wiarę wpoili mi rodzice .Nie byłem jednak jakoś mocno gorliwy . Miałem lęki jedynie kiedy coś przeskrobałem bałem się kary Boskiej. Z czasem ,układając z kawałeczków informacji obraz świata .Uznałem ,że Boga nie ma .No ,bo jak by był to nie pozwolił by na te wszystkie tragiczne wydarzenia na ziemi ?

Nie żal mi Boga którego w sobie uśmierciłem ,nie stałem się przez to gorszym człowiekiem,zaryzykował bym nawet stwierdzenie ,że odejście od religii zrobiło ze mnie lepszą osobę .Czasem tylko tęsknie za siła stwórczą ,wszechmocną i wszechwiedzącą ...której mógłbym się wypłakać lub która mógłbym o coś poprosić .

Życie bez strachu przed karą Boska ,bez rozpatrywania wszystkiego pod kątem -grzech nie grzech? Jest łatwiejsze .
A to,że zabójstwo przestało byc grzechem ,nie oznacza ,że stanę sie zabójcą .
brokenwing
Offline

Re: Natręctwa Religijne

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 25 sie 2010, 11:52
Wierzę W Boga , lecz nie jestem gorliwy . Chodzę ,rzadko do Kościoła i religia nie jest bardzo ważna w mym życiu .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16481
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Re: Natręctwa Religijne

przez spojrzećtwoimioczami 25 sie 2010, 13:27
Ja się odwróciłem od Kościoła, chyba przede wszystkim przez 4 przykazanie (choć nie tylko).
Wiara wpojona przez rodziców to żadna wiara. Do wiary trzeba dojrzeć tak jak do innych rzeczy. Trzeba sobie umieć postawić trudne pytania i szukać odpowiedzi. Nie zawsze odpowiedź jest satysfakcjonująca, nie wszystko rozumiemy.

No ,bo jak by był to nie pozwolił by na te wszystkie tragiczne wydarzenia na ziemi ?

Powiedz mi co to byłoby za życie bez trudnych przeżyć? Czy osoba zakochana kochałaby tak samo gdyby wiedziała, że nie może tej drugiej osoby stracić? Po to człowiek przeżywa te trudne chwile, momenty, żeby potem wyciągnąć z tego jakąś naukę (czasem te sytuacje na obecną chwilę nas przerastają, ale potem niektóre doświadczenia okazują się bezcenne).

Nieczyste myśli podczas Mszy Świętej to chyba każdy miał.
Posty
7
Dołączył(a)
09 sie 2010, 21:06

Re: Natręctwa Religijne

przez tomy 1939 25 sie 2010, 20:17
Człowiek który założył ten temat potrzebuje naprawdę solidnej pomocy dobrego specjalisty,najbardziej rozwala mnie to że w ostatnim czasie dość często po różnych forach internetowych pojawiają się ludzie,którzy za wszelką cenę starają się uświadomić całemu społeczeństwu dookoła jak bardzo katolicyzm jest szkodliwy,jacy to księża są zli,w jakim celu to robią????Ludzie ci nigdy nie uczestniczyli w żadnym temacie,ale kiedy pojawia się temat religia,nagle pojawiają się z pod ziemi ażeby tylko dorzucić swoje pięć groszy.Wystarczy popatrzyć co dzieje się w mediach,nagonki na katolików,sondaże które niby informują społeczeństwo o tym że w Polsce jest coraz mniej wierzących,a przecież sondaże to jedno z największych narzędzi do "manipulacji" ,które tak naprawdę nie mówi o tym co myśli naród,ale daje do zrozumienia jak myśleć powinien.A już największą porażką są nasi posłowie,ci zarówno stojący po jednej stronie jak i po drugiej,zrobili sobie wielkie "show"z krzyża dla celów marketingowych.Myślę że wiara to sprawa indywidualna każdego człowieka,ale jeżeli komuś nie podoba się religia większości Polaków i na siłę i na "liska" chciał by zniszczyć to co jest praktykowane od wieków,to niech po prostu zmieni kraj,przecież ma prawo wyboru i nikt mu na siłę nie każe być człowiekiem wierzącym i praktykującym. :angel:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
21 lis 2009, 15:00

Re: Natręctwa Religijne

przez kris1966 26 sie 2010, 03:35
Cały czas używa się tu słowa "wiara" na coś,co wiarą absolutnie nie jest:"odszedłem od wiary...","byłam bardzo wierząca..." To wszystko to był tylko pewien zbiór informacji i zachowań,które Wam wtłoczyli rodzice jak tresowanemu psu! Takie zwyczajne pranie mózgu!To nie wiara!
Pochodzę właśnie z takiej "porządnej katolickiej rodziny".Co mnie uratowało?Byłem przez nich odrzucony,nie identyfikowałem się z nimi.Zawsze byłem anty...Kiedy cała rodzinka,z matką na czele,klękała w niedzielę do wieczornej modlitwy,miałem ochotę spuścić spodnie.Albo zostałem brutalnie wyrzucony,bo nie chciałem śpiewać wspólnie kolęd.Póżniej,zamiast do kościoła,szedłem na piwo.
Minęły lata...
Dziś to ja właśnie jestem w kościele.Z tamtej "katolickiej rodzinki" nie zostało prawie nic.Brat żyje z babą na kartę rowerową,bez ślubu.Wszystko wyjdzie w praniu...
Co mogę powiedzieć o wierze.Spotkałem kolegę z czasów licealnych.Kiedyś mieliśmy dużo wspólnych tematów,a dziś? On cały czas-o forsie,ja-wcale.On ma dwójkę dzieci,ja czworo.I to właśnie chociażby zawdzięczam Bogu-ufność,że nie ma się co bać,że On to prowadzi.
Ile już było sytuacji krytycznych,ile skoków na głęboką wodę.
Trzeba po prostu tak ostatecznie zaorać twarzą w glebę,by wreszcie podnieść głowę ku niebu...
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Natręctwa Religijne

przez RafQ 26 sie 2010, 17:54
Brokenwing - ze mną było podobnie.Rodzice mocno wpajali mi co jest dobre,co złe,czym powinienem się kierować w zyciu,a czym nie.Jako mały chłopiec starałem się żyć według tego,co przekazywali mi rodzice oraz tego,co według wiary katolickiej jest słuszne.Byłem bardzo wrażliwy,bogobojny,unikałem okazji do grzechów (nie używałem nawet brzytkich wyrazów),regularnie się spowiadałem itp.Dzięki swojej postawie stałem się odmieńcem w grupie moich rówieśników w szkole podstawowej.Przez lata szydzili ze mnie,wyzywali i wyśmiewali czy używali przemocy fizycznej.W miarę upływu czasu zacząłem samodzielnie myśleć,zadawałem sobie coraz więcej pytań i starałem się znaleźć odpowiedzi.Zdałem sobie sprawę,że to,czego nauczyli mnie rodzice oraz duchowni i katecheci było czystą fikcją i jawną manipulacją.
Od tamtej pory zacząłem iść do przodu,rozwijać się a moje życie diametralnie się zmieniło na lepsze.
Religia,to potężna broń do kontrolowania ludzi,bazująca na strachu słabych,zagubionych i nie potrafiących samodzielnie myśleć jednostek.
W Polsce najgorsze jest to,że zaraz po narodzinach zostajemy napiętnowani w sakramencie chrztu i chrześcijaństwo jest nam z góry narzucone.Dzięki temu pozycja KK w Polsce jest taka a nie inna.Kler czyli pasibrzuchy,biznesmeni,pedofile i przesztępcy w sutannach - zwolnieni z podatków,bogacący się na głupocie swoich wiernych u nas mają jak w raju.

Owszem istnieją prawdziwi księża z powołaniem,ludzie dobrzy i uczciwi,ale oni przeważnie zostają zdeptani i poniewierani przez swoich kolegów po fachu.Wewnątrz KK też panuje ściśle określona hierarchia a polityka odgrywa dominującą rolę.

Poza tym przez stulecia wojny i zbrodnie dokonane z powodów religijnych pochłonęły miliony ofiar!Przypomnę,że wspólczesny kościół katolicki to ta sama instytucja,która w czasach średniowiecza dokonywała brutalnych mordów na niewinnych ludziach!

Wiara chrześcijańska podobnie jak inne oparta jest na mitach i legendach zaczerpniętych z czasów starożytnych.

Kto jest dobrym człowiekiem pozostanie taki bez względu na swoje przekonania religijne.
RafQ
Offline

Re: Natręctwa Religijne

przez tomy 1939 26 sie 2010, 19:35
Pierwsze słyszę żeby ktoś w Polsce narzucał komuś na siłę przyjęcie sakramentu chrztu oraz przynależność do chrześcijanstwa,a już napewno nie spotkałem się z przypadkiem napiętowania z powodu tego że ktoś jest ateistom,sakrament chrztu jest tylko i wyłącznie decyzją naszych rodziców,a jeżeli ktoś jest naprawdę zniesmaczony tym faktem,swoje żale powinien kierować w ich kierunku. Księża natomiast są zwykłymi śmiertelnikami i faktem jest że nie każdy z nich potrafi wykonywać swoją misję,tak jak nie każdy człowiek nadaje się do wykonywania danej pracy.Ile razy w życiu miałem pod górkę,wiele sytuacji kryzysowych z którymi nie dawałem sobie radę i za każdym razem modlitwa była dla mnie najlepszą terapią,przykład mojego brata który zaraz po porodzie zachorował na ciężką chorobę,lekarze nie widzieli większych rokowań na to że będzie żył,wielogodzinne modlitwy dały efekt,mój brat jest zdrowym i pogodnym człowiekiem. Jedno wiem na pewno,zawsze będę dumny z tego że jestem chrześcijanem i nigdy nie będę się tego wstydził,przenigdy nie będę musiał zmieniać swojego nazwiska na polsko języczne tylko dlatego żeby nie przyznać się do swoich prawdziwych korzeni,a potem wkomponować się w tłum tylko po to,ażeby zniszczyć to co ma wartość dla drugiego człowieka(działając oczywiście na liska). :angel:
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
21 lis 2009, 15:00

Re: Natręctwa Religijne

przez RafQ 26 sie 2010, 20:45
Pewnie powiesz,że będąc niemowlakiem byłeś świadomy i pewny,że chcesz przyjąć ten sakrament?Jeżeli tak,to rozumiem,że zrobiłeś to z własnej,nie przymuszonej woli sam podejmując wtedy decyzję? :mrgreen: .
Jeżeli nie (co jest pewne),to nie miałeś możliwości wyboru = ktoś wybrał za Ciebie

Ja tu nie widzę żadnych niejasności.
RafQ
Offline

Re: Natręctwa Religijne

przez kris1966 27 sie 2010, 01:47
RafQ-czy można tak sobie zostawić kogoś,kogo się kocha? Wyobraż sobie że mówisz:"Kocham tak bardzo swoich rodziców,tak do szaleństwa,że jutro wyjeżdżam na drugi koniec świata i nie zobaczą mnie już nigdy!" Przecież to bez sensu,prawda?
Ty nie kochałeś Boga,bo gdybyś go kochał,nie zostawiłbyś Go! Cała ta twoja dziecięca pobożność to było tylko jakieś nerwicowe podrygiwanie,z lęku przed karą.Nie było prawdziwej relacji z Bogiem.Był strach-kto się boi,na pewno nie kocha.
Celem religii jest zacieśnienie relacji miłości z Bogiem,kapłani mają w tym ludziom pomagać-budować most między człowiekiem i Bogiem.
A co do tego chrztu.Gdybyś dostał,będąc noworodkiem,ogromny spadek po cioci,to też byś protestował? "Dlaczego mnie nikt nie zapytał,czy chcę!" Co?
A właśnie chrzest jest czymś nieskończenie większym niż te milion dolarów od cioci.Zycie jest po to by ten prezent rozpakować.
Hej,przybyszu,uważaj!,to forum jest tendencyjne,jeżeli masz inne poglądy niż moderatorzy,to lepiej zjeżdżaj stąd!!!
Offline
Posty
195
Dołączył(a)
07 gru 2009, 19:24

Re: Natręctwa Religijne

przez Nortt 27 sie 2010, 03:02
kris1966 napisał(a):RafQ-czy można tak sobie zostawić kogoś,kogo się kocha? Wyobraż sobie że mówisz:"Kocham tak bardzo swoich rodziców,tak do szaleństwa,że jutro wyjeżdżam na drugi koniec świata i nie zobaczą mnie już nigdy!" Przecież to bez sensu,prawda?
Ty nie kochałeś Boga,bo gdybyś go kochał,nie zostawiłbyś Go! Cała ta twoja dziecięca pobożność to było tylko jakieś nerwicowe podrygiwanie,z lęku przed karą.Nie było prawdziwej relacji z Bogiem.Był strach-kto się boi,na pewno nie kocha.
Celem religii jest zacieśnienie relacji miłości z Bogiem,kapłani mają w tym ludziom pomagać-budować most między człowiekiem i Bogiem.
A co do tego chrztu.Gdybyś dostał,będąc noworodkiem,ogromny spadek po cioci,to też byś protestował? "Dlaczego mnie nikt nie zapytał,czy chcę!" Co?
A właśnie chrzest jest czymś nieskończenie większym niż te milion dolarów od cioci.Zycie jest po to by ten prezent rozpakować.


]:> cześć

Dokładnie RafQ musisz rzucić wszystko i iść do kapłana, on ci taki most zbuduje, między bogiem a tobą, dojdziesz do tego i będzie si nerwica pryśnie. Pytanie ile kapłan będzie chciał za taki most.

Chrztu? Znaczy się ten żydowski rytuał? Nie nie, zdecydowanie przeceniasz jego wartość!
Nie wszystkim się podoba że byli celem rytuału semickiego w dzieciństwie, krissie

Niektórzy nie mają klapek na oczach, wiedzą że katolicy to semicka zraza którą trza wyplenić, że to niszczyciele kultur i ludzkiego indywiduum! Katolicy ograniczają, nie pozwalają myśleć, nakładają kajdany. Zaiste bardzo to szkodliwa religia!

http://www.apostazja.pl/ - polecam. Nie musisz widnieć w żydowskich spisach być częścią tej sekty co zniszczyła kulturę twoich przodków, zamknęła drogę prawdziwemu wyzwoleniu!
Nortt
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 14 gości

Przeskocz do