Kiedyś odstawiłem leki

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Kiedyś odstawiłem leki

przez nerwicowy 07 gru 2007, 00:23
chrouje na nn od oklo 18 roku życia choć już widze że wcześniej miałem syptomy. Leczyłem sie do 23 roku życia,brałem leki, czasem byłem u psychologa bo mój psychiatra odradzał mi psychologie i mówiłbym po porstu żył normalnie. Brałem leki ale z każdą dawka tak po drugim roku brania czułem sie bardzo źle, miałem nawet po 12 skutkow ubocznych, lekarz dawał mi coraz mniejsze dawki ale nadal nie mogłem spac, duzo piłem bo ciagle wgardle miałem sucho, spałem po 3-4 godziny i miałem ciagle podenerwowanie, czułem jak mnie te leki truja, poza tym także ciągle byłem pobudzony i nie mogłem sobie poradzic. Przy minimalnej dawce także czułem sie źle(brałem anafranil) wiec powiedzialem ze lekow brac nie będe. Po trzech miechach miałęm powiedziec jak sie czuje, mailem trochemysli ale mniej,powiedzialem psychiatrze że jest dobrze a potem po dluzszy Czułem się coraz lepiej, moglem spac, byłem bardziej spokojny,na komisji lekarskiej osądzili że jestem zdrowy ale czuję cos nie tak z soba ciagle...mecza mnie rzeczy ktore meczyly mnie juz 6-7 lat temu potem ustały ale znowu wróciły..ide do psychologa w wtorek..nie wiem czy wtedy zle nie zrobilem ze odstaiwlem leki..poza tym slyszałem że jak sie wyzdrowieje to tez mogą byc obsesyjne mysli i meczy mnie okreslony ich rodzaj....nie wiem co o tym myslec ..pisze żeby bylo mi lźej..psycholog oceni..a wy co sądzicie?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
06 gru 2007, 23:48

Avatar użytkownika
przez dlugi 18 gru 2007, 03:34
Wydaję mi się że wizyta CZASEM u psychologa to za mało. Co to za psychiatra,który odradza wizyty u psychologa. Ja byłem kiedyś u takiego w bardzo znanej przychodni na Krakowskim Przedmieściu ,który odradził mi w ogóle brania leków przeciw depresyjnych. Zaczął za to rekami zdejmować ze mnie energię.Jak sie to skończyło można przeczytać na innych moich postach.Co oznaczy żyć normalnie szczególnie w tych czasach.Psychiatrzy niestety traktują pacjentów jak króliki doświadczalne.Przepisują tabletki jak by to była grypa albo przeziębienie.Chodziłem wiele lat do gastrologa bo podobno cierpiałem na nieuleczalna chorobę żołądka usuwaną jedynie przez operacje. Okazało się że to nerwica z nagromadzonych emocji.Niestety najczęściej wymaga to psychoterapii, która jest bardzo kosztowna około 100 za sesje. Wydałem już kilka tysięcy i wydam zapewne jeszcze kilkadziesiąt zanim wyzdrowieje.Jak oczywiście dożyje do tego momentu.Pytanie tylko czy jest w tym kraju ktoś zdrowy jeżeli najczęstszą przyczyną chorób jest nasz własny chory umysł.Dostać się do psychologa za pieniądzę jest trudno a leki kosztują fortune. Jest nadzieja bo w' Klanie' już sie o tym mówi.Pozdrawiam nerwicowego.
Trudno powiedzieć sobie samemu prawdę, gdy się ją zna.Kto wisiał nad przepaścią, powinien już umieć się huśtać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
10 gru 2007, 00:34
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do